alinka761
29.08.07, 21:47
Moja córcia ma 2 miesiące,karmię tylko piersią.Od kilku tygodni ma
problem z oddawaniem gazów co raczej wskazuje na kolkę.Gdy zaczyna
płakac masuję brzuszek,kładę na brzuszku i wtedy dopiero idą
bączki,niestety strasznie przy tym płacze.Stosowałam Bobotic - bez
skutku,Espumisan - troszkę pomagał a obecnie podaję Infacol - chyba
łagodzi bóle ale wciąż są i od ok 6-7 tyg kupki nie są już w każdej
pieluszce tylko 1-2 razy na dobę.Niestety żeby zrobic kupkę
strasznie musi się przy tym namęczyc.Od ok 4-5 nad ranem słyszę
postękiwania i kręcenie się w łóżeczku,po jakimś czasie płacz, po
masowaniu brzuszka robi bardzo rzadką kupę.Dziś taki atak bólu
brzuszka pojawił się 3 razy,zawsze po masowaniu oddaje gazy,po
wszystkim muszę ukoic cycusiem tak bardzo płacze.Najbardziej męczy
się nad ranem.Zaczęłam włączac do diety coraz więcej pokarmów bo
poczatkowo moja dieta była bardzo ograniczona i miewam wyrzuty
sumienia i wciąż się zastanawiam czy jej coś nie zaszkodziło? Czy to
napewno kolka czy może byc inna przyczyna tego że tak trudno jest
się jej wypróżnic??? Czy to normalne,że po jakimś czasie stolec jest
1-2 razy na dobę mimo,że wciąż karmię piersią?