ila79
30.08.07, 14:23
Pani Moniko i doświadczone forumowiczki - proszę o radę! Karmię
mojego synka dwunasty miesiąc piersią. Zawsze był małym żarłoczkiem
i lubiał nocne cycusiowanie, ale to, co się dzieje teraz powoli
zaczyna mnie wykańczać. Na samą myśl o nocy cierpnie mi skóra. Synek
domaga się piersi całą noc, kiedy pierś wypadnie mu z buzi - płacz,
a właściwie dziki ryk. Kiedy wykończona postanawiam, że nie dam i
już - poprostu aż dostaje drgawek - nikt nie ma siły słuchać jego
wrzasku jakby go ktoś żywcem ze skóry obdzierał. Podobna sytuacja
miała miejsce, kiedy miał 5-6 miesięcy, ale wtedy był tylko na
piersi. Później zdarzały się takie 1-2 tygodniowe nawroty, ale teraz
to trwa już miesiąc. Nie potrafię się normalnie wyspać z nim ciągle
na piersi, nie mam już siły - dosłownie padam. Dodam, że synek jest
duży, waży 13 kg, sam chodzi od miesiąca i w ciągu dnia je wszystko
to co my.