Zatwardzenia

05.10.07, 13:05
Szkoda, że ekspert jest chory - ale liczę na was dziewczyny :D
Od ponad miesiąca wprowadzamy nowe jedzonko - na razie tylko warzywa i owoce w
różnych zestawieniach. Dostaje około 1-2 takich posiłków w ciągu dnia +
ostatnio na zmianę herbatkę jabłko+melisa oraz jakiś soczek - najczęściej
jabłko+winogron. Reszta jedzonka w ciągu dnia i nocy to sam cyc.
Posiłki w dużej mierze robię sama. Soczki przygotowałam sobie w sezonie i
teraz tylko otwieram, mieszam i podaję.

Problem polega na tym, że Miska ma straszne problemy z kupką - co 5-6 dni i to
z wielkim trudem. Ostatnio ratujemy się syropkiem Lactulosum (podaję od 4 dniu
nie robienia kupki). Śliwki, same soczki z jabłek, buraczki nie skutkują.
Proszę podpowiedzcie coś. Wiem, że każde dziecko ma inaczej, ale może ktoś ma
dobrą radę.

Liczę na was!!!
    • fergie1975 Re: Zatwardzenia 06.10.07, 01:14
      jeżeli śliwki, surowe jabłko, gruszka Wiliamsa nie skutkują, to wróciłabym do
      początku.
      Nie piszesz ile dziecko ma miesiecy? Ani jak przygotowujesz te warzywa i owoce?
      ogolnie: kasze ryzowe i kleiki ryzowe zatwardzaja , lepiej zamienic na
      kukurydziane (albo mieszac sobie pół na pół), kolejnym sprawca może byc gotowane
      jabłko a szczegolnie gotowana marchewka.

      Ja bym odstawila wszelkie nowości, podalabym tylko piers, do momentu az kupy sie
      unormuja i zaczela wprowadzanie po woli od nowa po 1 skladniku tak aby od razu
      tym razem wyeliminowac sprawce.

      a na koniec u dzieci karmionych piersią kupy co 5-6 dni z "trudem" nie sa
      problemem.
      Na czym ten trud polega? jezeli kupki sa tylko bardziej geste ale nie twarde to
      nie ma problemu.
      • terenia3000 Re: Zatwardzenia 06.10.07, 18:59
        Dominika ma 7,5 miesiąca. Inne jedzonko niż cyc zaczęłyśmy wprowadzać po
        skończeniu przez nią 6 miesięcy - książkowo. Na początku nie było problemu z
        kupką aż do jakiś 3,5 tygodnia wstecz.
        Warzywa gotuję też książkowo - mała ilość wody, bez soli i dodatków. A ostatnio
        to w ogóle staram się gotować na parze. Kaszek i kleików nie dajemy wcale (nawet
        nie próbowałam). Ale za to gotowaną marchew dosyć często - nawet powiedziałabym
        prawie codziennie. Więc chyba skorzystam z tej podpowiedzi i odstawię na kilka
        dni - zobaczymy co z tego wyjdzie.
        Szkoda mi trochę odstawiać ją od normalnego jedzonka i zaczynać na nowo, ale jak
        nie będę miała już pomysłów to chyba nie będzie wyjścia. Dosyć sporo nowości już
        wprowadziłam i jak na razie nie bardzo podchodzi jej tylko samo jabłko albo
        czysty soczek z jabłka. Cała reszta super.

        Wiem, że jeśli jest karmione samą piersią to nie ma problemu nawet przez
        tydzień. Tylko, że Dominika zjada już sporo z tego niepiersiowego jedzenia
        (jeden obiadek, raz owoce i na przemian soczek i herbatkę - chociaż i tak woli
        cyca, bo wypija w ciągu dnia nie więcej niż 80 ml) i niektóre dzieciaczki nie
        umieją sobie poradzić z tym nowym jedzonkiem.
        Staję na głowie, bo nie chciałabym doprowadzić do czopków czy lewatywy.
        • fergie1975 Re: Zatwardzenia 06.10.07, 21:19
          to odstawiłabym marchewkę tak jak piszesz i o ile kupki są plastelinowate to bym
          wiecej nic nie robiła, ponieważ tak sie dzieje bo układ pokarmowy sie dopiero
          przystosowuje, kolo 9-10 miesiaca to mija i zrobienie kupki nie jest juz
          problemem. Ale rozluzniajace rzeczy dobrze jest podawac cały czas.
    • monika_staszewska Re: Zatwardzenia 08.10.07, 18:31
      To jeszcze trzy grosze ode mnie. Jeśli kupka nie jest twarda czy
      taka plastelinowa to chyba jednak nie trzeba nic zmieniać. Co
      najwyżej uciec się do pomocy masażu brzuszka (on się nie tylko przy
      kolce przydaje), o tu jest instrukcja:
      kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54927,2449645.html
      Jeśli kupka jednak ma nieciekawa konsystencje to w istocie warto
      zabrać marchew, ale chyba przede wszystkim jabłko, bo Dominika jego
      przede wszystkim nie lubi, a to może być świetna wskazówka co do
      winowajcy.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
Pełna wersja