nkabi
12.12.07, 23:32
Witam serdecznie,
4 tygodnie temu urodzilam synka. Niestety 9 dni bylismy w szpitalu,
poniewaz dzidzius mial przedluzającą sie zóltaczke. Po kilku dniach
w domu okazalo sie, ze zoltaczka nasilila sie i musielismy wrocic do
szpitala.Okazalo sie, ze powodem bylo zapalenie ucha. Caly czas
karmilam dzidziusia tylko piersia. W czasi drugiego pobytu w
szpitalu niestety maluszek byl sztucznie dokarmiany przez polozne,
bo nie chcial grzecznie lezac pod lampami dla zlikwidowania
zoltaczki. Niestety moja laktacja stawala sie coraz mniejsz. Mowilam
sobie, ze jak wroce do domu, to na pewno wszystko sie unormuje,
mniej stresu, pomoc domownikow itd. Niestety juz prawie tydzien
jestesmy w domu, a laktacja mizerna :( Jestesmy pod opieka poradni
laktacyjnej, ale jakos trace nadzieje, ze wszystko sie unormuje. Od
6 dni po kazdym karmieni jeszcze przez 15 minut odciagam mleko
elektrycznym laktatorem i odciagniete mleko podaje dzidziusiowi.
Niestety przez te 6 dni moj synek przybral tylko 80, co jest za
malo. Strasznie sie mecze z tym laktatorem, a efekty sa mizerne.
Prosze mi doradzic, co jeszcze moge zrobic, aby wzmozyc laktacje.Tak
bardzo chcialam karmic piersia... :(, a boje sie , ze nie dam rady.
Moj synek robi jeszcze dodatkowo zielone kupki, podobno moga byc
oznaka niedozywienia, czy tak moze byc naprawde???
Bardzo dziekuje za odpowiedz i wsparcie
Pozdrawiam