Dodaj do ulubionych

Czy się najada?

13.12.07, 15:04
Bardzo proszę o pomoc, bo obawiam się, że synek nie dojada. Za trzy dni kończy
cztery miesiące i przez pierwsze trzy przybierał ekspresowo (1,5 kilo,
kilogram i kilogram - z wagi urodzeniowej 2760 doszedł w trzy miesiące do
6500. I nagle przez ostatni miesiąc tylko pół kilo, a właściwie 400 gram z
tego przytył przez pierwsze dwa tygodnie, a potem tylko 100. Zmartwiłam się
bardzo, bardzo chciałam karmić wyłącznie piersią do pół roku, o karmienie
długo walczyłam (najpierw pogryzione brodawki i kapturki, potem nauka jedzenia
bez kapturków, kilka kryzysów laktacyjnych), ale przecież nie będę dziecka
głodzić. Wiem, że w czwartym miesiącu tempo wzrostu spada, ale żeby aż tak?
Niby ten przyrost mieści się w normie, ale ja się martwię, że zbyt duży ten
spadek. Mały je w dzień co dwie, trzy godziny, ale tak od piątej już co
godzinę, a potem właściwie już co chwila by ssał, a ja czuję że mleka nie ma.
Gdybym po nocy nie odciągnęła (nie jest w stanie zjeść wszystkiego), na
ostatnie karmienie przed snem już by nie wystarczyło. Mam wrażenie, że synek
jest leniuszkiem, który je, gdyby wypływ jest silny, a potem już mu się nie
chce (zawsze jeszcze laktatorem coś odciągnę). I przez to produkcja spada.
Żeby stymulować laktację staram się odciągać jeszcze po każdym karmieniu,nawet
na sucho tak przez parę dni, potem przez kilka dni jest spokój, mleka dużo,
ale mały wtedy nie zjada wszystkiego, więc znów produkuje się mniej i tak w
kółko... Mam już szczerze dość. Moje dziecko jakoś sobie nie potrafi "zamówić"
produkcji - może po tych kapturkach ma złą technikę ssania? Ale dlaczego w
takim razie tak ładnie przybierał w drugim i trzecim miesiącu? Czy po prostu
jest leniwy? I jak z tym walczyć? Myślałam, że karmienia w tym wieku zaczną
być coraz rzadsze, a tu nic z tego. Zaczynam się zastanawiać nad mieszanką, bo
mi się serce kraje, jak płacze, że mu mleczko nie leci, ale wiem, że to może
być początek końca karmienia piersią, poza tym zależało mi na profilaktyce
alergicznej (mamy z mężem oboje alergie różne). Może lepiej zacząć w piątym
miesiącu wprowadzać zupki niż zacząć podawać mleko modyfikowane? Bardzo
proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • awonas Re: Czy się najada? 13.12.07, 22:33
      Mój synek ważył na przełomie 3 i 4 miesiąca 6.800g - był to koniec września, a
      na początku listopada - 7.150g i pediatra nie zauważył nic niepokojącego.
      Byliśmy po badaniu moczu, co wykluczyło infekcję. Do grudnia właściwie nie
      przybierał i ostatnio ma znowu fazę wzrostu. Waży ok. 8 kg. Kilka dni
      wystarczyło. Aż zauważyłam jak buźka mu zaokrągla się. Niedługo kończy 6 miesiąc
      i jest na 50 centylu.
      400 g to raczej dobry przyrost. Nie będzie już kilogramów w ciągu miesiąca,
      chyba że się utuczy.
      Zajrzyj na siatki centylowe.
    • bathilda Re: Czy się najada? 14.12.07, 09:46
      1. Mój tez w 4 miesiącu zwolnił z ponad kilograma miesięcznie do 400 gram. Przyrosty były nieregularne i nadal takie są - w zeszłym tygodniu przybrał 20 gram a w poprzednim 300. Jedna i druga wartość znacząco odbiega od normy dla 8 miesiąca życia. Ale taki już jego urok.

      2. Najważniejsze jest to jak synek wypada na siatce centylowej - jeśli trzyma ten sam "kanał" to wszystko oki. Ale jeśli nagle spadł z 75 centyla do 10 to są powody do zastanowienia.

      3. Skąd wrażenie że nie masz mleka? Większość z nas wmawia sobie takie problemy - mleko tworzy się na bieżąco z krwi, a przecież trudno sobie wyobrazić żeby CI się krew skończyła ;-) Opisz dokładniej co się dzieje w czasie tych problematycznych karmień.

      4. Że małe chłopaki to lenie to mnie nie dziwi - w końcu z nich wyrosną mężczyźni ;-p Mój synek tez woli jak mu leci bez wysiłku ;-)

      5. No i czy przypadkiem synek ostatnio nie zdobył jakiś nowych sprawności sportowych - obroty albo coś? No bo jak wydatki są większe to siłą rzeczy mniej zostaje na budowanie masy.

      6. A jeśli bardzo Cię martwią mniejsze przyrosty to receptą na cito jest zwiększenie ilości nocnych karmień, gdy pokarm jest najtłustszy.
      • eglantine Re: Czy się najada? 18.12.07, 09:19
        Najważniejsze jest to jak synek wypada na siatce centylowej - jeśli trzyma t
        > en sam "kanał" to wszystko oki.

        Kanał ten sam, więc z dokarmianiem się jeszcze wstrzymam. Nowe sprawności
        rzeczywiście zaczął zdobywać, przewraca się na boczki i w ogóle zaczął
        "wędrować" po łóżeczku.

        6. A jeśli bardzo Cię martwią mniejsze przyrosty to receptą na cito jest zwięks
        > zenie ilości nocnych karmień, gdy pokarm jest najtłustszy.

        Mały je po kąpieli, koło ósmej, czasem jeszcze dojada koło dziewiątej, potem
        budzi się koło pierwszej, czwartej i potem siódmej (chociaż w trzecim miesiącu
        miał taki okres, że przesypiał całe noce). Wydawało mi się, że to i tak dość często.

        > 3. Skąd wrażenie że nie masz mleka? Większość z nas wmawia sobie takie problemy
        > - mleko tworzy się na bieżąco z krwi, a przecież trudno sobie wyobrazić żeby C
        > I się krew skończyła ;-) Opisz dokładniej co się dzieje w czasie tych problemat
        > ycznych karmień.

        Napisałam już wyżej, co podejrzewam. Ja po prostu czuję, że piersi wypełniają
        się mlekiem - wtedy leci dużo i obficie. A jeśli nie zdążą i są jak "flaczki"
        mleko leci powoli i szybko się kończy - przynajmniej synek nie potrafi?/nie
        chce? go wyssać. Bardzo możliwe, że mleko tworzy się na bieżąco, ale widać nie
        dość szybko. Synek possie dwie minuty i płacze, że mało. Ssanie takie jak kilka
        ruchów buzią i jedno przełknięcie szybko mu się nudzi i zaczyna go frustrować -
        po prostu zaczyna płakać, nie chce jeść w ten sposób i za chwilę znów jest
        głodny - próbuje jeść, ale się szybko zniechęca.
    • monika_staszewska Re: Czy się najada? 14.12.07, 14:31
      No tak, Młodzieniec wygląda na wygodnickiego typka - jak jest za
      dużo mleka i wtedy ono łatwo wypływa to zjada, a jak już musi się
      wysilić, bo mleka jest w sam raz plus ciut (piersi produkują mleko
      cały czas, więc nawet po karmieniu jest jeszcze trochę) nie bardzo
      ma ochotę na solidne ssanie. Może też być tak, że i ochota niewielka
      i technika ciut szwankuje (nie wiem czy poza początkowym epizodem
      kapturkowym, Mały spotkał się czy nadal spotyka z innymi
      przeszkadzaczami czyli ze smoczkami uspokajaczem/butelkowym). Może
      zadzwoni Pani do mnie w przyszłym tygodniu - wspólnie spróbujemy
      zastanowić się czy dzieję się cos niepokojącego czy jednak nie.
      Ale już teraz mogę powiedzieć, że całą tę zabawę laktatorową może
      Pani sobie odpuścić, bo synek niewątpliwie dogaduje się z piersiami
      czego dowodem są właśnie miękkie, wrecz sflaczałe piersi świadczące
      o unormowanej laktacji.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • eglantine Re: Czy się najada? 18.12.07, 09:03
        Synek smoka ssać nie chciał, a butelkę dostał kilka razy jeszcze w szpitalu i
        teraz sporadycznie, kiedy już naprawdę muszę gdzieś wyjść i coś załatwić, czasem
        wieczorem, kiedy wiem, że mu mojego mleka nie starczy, ale butelki nie znosi i
        namówienie go, żeby z niej wypił, trwa zwykle dość długo...
        Poczytałam sobie trochę forum, także wątek o największych głupotach i dochodzę
        do wniosku, że padłam ofiarą syndromu "miękkich piersi". Na początku brałam
        chyba normowanie się laktacji za kryzysy laktacyjne i pomagałam sobie
        laktatorem, żeby produkcja szybciej wzrosła, mały nauczył się ssać tylko wtedy,
        gdy mleko szybko i obficie leci i teraz za każdym razem, gdy laktacja znów
        próbuje się normować, mały się wścieka, a ja mam problem :(( I co z tym fantem
        zrobić?
        Pani Moniko, spróbuję się do pani dodzwonić.
        • monika_staszewska Re: Czy się najada? 19.12.07, 16:43
          Najlepiej by było zaakceptować sflaczałą pierś i spokojnie
          przeczekać szaleństwo synka, który też będzie musiał ją zaakceptować.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka