marybelle
01.02.08, 23:48
Piszę, żeby podzielić sie z Wami moją decyzją o pożegnaniu z piersią. Mała ma
już prawie pół roku za kilka dni i postanowiłam,że kończę karmienie, ale nie
dlatego, że ma 6 miesięcy, tylko z powodu alergii. Naprawdę nasz przypadek
wydaje mi się czasami beznadziejny, a dwie wizyty u lekarzy w ciągu dwóch
ostatnich dni przyspieszly moją decyzję. W czwartek byliśmy u alergologa,
patrząc na zmiany na buzi stwierdziła, że jednak należałoby trochę potraktowac
je sterydem, zeby nie doszło do trwałych uszodzeń w strukturze skóry. No więc
pomyślałam, że może ma racje. Natomiast dzisiaj pediatra bardzo odradziła nam
te sterydy mówiąc, że po pierwsze sprawiają, ze skóra szczególnie na twarzy
staje sie cieniutka i do tego w rekacji ze słońcem może potem dochodzic do
przebarwień i że może nasza Maja nie będzie mogła sie w przsyzłości opalać.
generalnie ona ma cały czas takie zmiany, było kilka lepszych okresów, ale tak
naprawdę nigdy nie miała gładkiej buzi. A najgorsze jest to, że ja ciagle
tylko eliminowałam i eliminowałam i w końcu jestem na 6 produktach a zmiany
ciągle są:(( I jeszcze jak widziałam,że to przynosi efekt, jak np. po
odstawieniu ziemniaków była poprawa, to dostawałam skrzydeł, a teraz mimo,że
diety nie zmieniłam, znwou jest gorzej:((( Nie wiem co to powoduje, moze inny
gatunek jabłe, moze chleb kupiony w innym sklepie, nie wiem i naprawdę nie mam
juz siły sie zastanawiać i patrzeć jak mała wstaje kolejnego dnia z coraz
gorzej wysypana buzią. Wiem, że Nutramigen nie rozwiaże wszyskich problemów,
bo przecież w tym wieku czas na nowości, ale przynajmniej będę miała pewność,
ze jak podam jakis nowy produkt i będzie reakcja to będe wiedziała od czego, a
teraz czuję się bezradna. Prowadzę zeszyt z tym co jem, dobija mnie to że w
kołko to samo, a jednak ciągle uczulenie wyłazi!!! Dość już chyba moich
męczarni i męczarni mojego dziecka, do tego moje ciagle poczucie winy, że może
mogłam nie jeść np. sałaty, bo moze to przez nią, albo moze za dużo ... no
wlaśnie juz sama nie wiem czego za dużo, bo jadam tylko jabłka, kasze
gryczaną, wieprzowinę, na kanapki od 5 miesięcy ten sam suchy schab w soli i
majeranku, Flora, chleb, sałąta zielona i płatki owsiane. Może nie jest tak
źle, głodna nie chodzę raczej, ale jest monotonnie i do tego nie ma
efektu:((( Myślę, że pół roku to i tak sporo, wiem, ze to zalecane minimum,
ale chyba już nie ma sensu. Może dzieki temu, ze przejdziemy na nutramigen
będzie chociaz odrobinę mniej wysypki, co zmiejszy ryzyko nieodwracalnych
zmian na buzi mojej córeczki. Tak się dziś przestraszyłam, że to może wpłynąć
na jej buzię w przyszłości:((
nie wiem co myślicie o mojej decyzji, ale chyba już jest nieodwracalna. Tylko
teraz nie wiem jak to wszystko powoli ustawić, żeby mleko zanikło, nie wiem
czy lepiej gwałtowie, czy stopniowo... ?