Dodaj do ulubionych

opowiem Wam pewną historię...

06.04.08, 12:14
...jak mi próbowała dokuczyć pewna bardzo młodziutka "butelkowa
mama". Zjeżyła mnie ostro, jeszcze jestem wkurzona. Otóż stwierdziła
że się nudzi i niedowierzała mi, że nie mam czasu na odpoczynek przy
moim synku, który w nocy często budzi się do cyca (ma 7m-cy).
Próbowałam jej wytłumaczyć,że dzieci karmione piersią często tak
mają, a ona na to że jej koleżanka karmi w nocy tylko 2 razy, ALE
WIDOCZNIE MA DOBRY POKARM. Rozumiecie? - w domyśle JA MAM ZŁY! No
prawie mnie krew zalała. Dziecko do 6 m-ca było wyłącznie na piersi,
wygląda jak pulpecik, świetnie przybiera na wadze, przed snem zjada
150ml gęstej kaszki, a ona mnie poucza,że to zgłodu. Ona piersią nie
karmiła ani jednego dnia, od razu po powrocie ze szpitala dała
butelkę, a ja po cc stoczyłam wielką walkę żeby móc karmić. Mały
często tylko chce possać i zasypia jak tylko poczuje cycusia w buzi.
No ale jest to sens tłumaczyć komuś kto o tym nic nie wie a się
wypowiada?

No dobra, już mi trochę ulżyło
Obserwuj wątek
    • karolina33331 Re: opowiem Wam pewną historię... 06.04.08, 14:27
      Moim zdaniem niepotrzebnie się stresujesz i denerwujesz.
      Musisz się pogodzić z faktem,że najczęściej mamy karmiące są
      atakowane przez matki butelkowe, które nie karmiły, bo nie chciały
      karmić naturalnie, lub którym nie udało się karmić i swoimi atakami
      próbują "zabłysnąć" watpliwą wiedzą na temat karmienia, która często
      nadaje się tylko do wątku Bathildy "Największe głupoty o karmieniu
      piersią" Mnie też czasem jest przykro np. kiedy niedawno byłam
      tydzień u rodziców i moja mama kazała mi jeść potrawy, kórych nie
      mogłam trafiało mnie kiedy wciąż powtarzała, ze skoro je je mój tata
      ja też powinnam. W takich sytuacjach wystarczy powiedzieć, moje
      mleko jest dla mojego dziecka najlepsze i żadne sztuczne mu nie
      dorówna. Wystarczy to działa :)
      • reno77 Re: opowiem Wam pewną historię... 06.04.08, 16:33
        No wiem, wiem, że niepotrzebnie się denerwuję, ale jakoś tak mnie to
        zabolało... chyba zbyt wrażliwa jestem. Ale tamta dziewczyna coraz
        bardziej mnie denerwuje. Nie dogadamy się, to zupełnie inne teorie,
        np. ona podała już dziecku (6m-cy) mleko krowie... w ogóle, to jakaś
        inna szkoła postępowania z dzieckiem, dla mnie kosmos
    • karolina33331 Re: opowiem Wam pewną historię... 06.04.08, 17:02
      Muszę Ci powiedzieć, ze nie obce mi są takie zachowania, bo kiedy ja
      zaczęłam karmić piersią moją pierwszą córkę było to 11 lat temu, to
      naprawdę mamy karmiące były rzadkością i takich mądrości nasłuchałam
      się od wielu koleżanek. Ja jednak powtarzałam jak mantrę"moje mleko
      to najl;epsza rzez jaką mogę dac memu dziecku i przestały się
      czepiać. Pierwsze dziecko karmiłam do 22 miesiąca i wiele
      uszczypliwości usłyszałam, ale byłam przekonana,że robię dobrze
      karmiąc tak długo :)Moja córka chorowała na silną alergię pokarmową
      i po zaprzestaniu karmienia wszyscy lekarze bardzo mnie chwalili za
      tak długie karmienie.
    • asia-5 Re: opowiem Wam pewną historię... 06.04.08, 18:43
      zazdroszczę Wam wytrwałości i umiejętności karmienia piersią. Ja chyba poniosę w
      tej kwestii klęskę :-(
      • reno77 Re: opowiem Wam pewną historię... 06.04.08, 19:28
        a co się stało?
      • kaeira Asia-5 07.04.08, 19:58
        Zajrzyj tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=77113959&a=78001166

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka