wisla2003
16.07.08, 10:55
Może ten temat już i był, ale jakoś nie mogę znaleźć odpowiedzi na
swoje pytanie - jeśli gdzieś jest to będę wdzięczna tylko za
podrzucenie linków.
Sprawa wygląda tak: synuś, 9 miesięcy z hakiem, prawie 10 kg zywej
wagi, 2 zęby. Je pokarmy stałe w ciagu dnia (ok 5 - kaszki, kleiki,
jogurty, owoce, obiadki, prawie wszystko, chociaż mało, szczególnie
obiadki niechętnie). W ciągu dnia śpi 2 razy - łącznie jakieś 1,5 -
2,5 godziny. Wieczorem kolacja, kąpiel, cycuś i spać i... po
godzinie zaczyna się Sajgon - co 30 min /1 godzinę budzi się z
rykiem i żąda cycusia. Wytrzymuję do jakieś 3 rano, potem biorę go
do łóżka. Niestety, to rozwiązanie też się nie sprawdza - trzyma w
dziobie cycka bez przerwy, jak mu wypadnie to się budzi...:-( I tak
jest niemal od dnia narodzin... No, może wcześniej zdarzały się
okresy, kiedy ciurkiem przesypiał 3 godziny, ale to było dawno i już
nie pamiętam :-)
Pomocy! Co zrobić żeby ograniczyć te karmienia? Czy w ogóle to jest
dobry pomysł, czy raczej jeszcze poczekać - jeśli tak to ile czasu?
Jeśli ograniczyc - to jak??? Ma ryczeć całą noc??? Nie dam rady...
Przeczytałam jeszcze o tej oliwie - dzisiaj spróbuję go
trochę "natłuścić" zobaczymy jaki będzie efekt.
pozdrawiam