29.10.08, 09:36
Dziewczyny czy po tym jak zjadłam dość sporo brokułów kupka mojego synka ma prawo być zielona? Wybaczcie pytanie ale jestesmy po przejściach kupkowo-szpitalnych więc każdy odchył budzi we mnie niepokój...
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • s.dominika Re: Brokuły 29.10.08, 09:57
      Ja jak jadłam brokuły (a jadłam hurtowe ilości) to kupa była normalna. Ale może
      u Twojego synka jest inaczej
    • monika_staszewska Re: Brokuły 29.10.08, 22:19
      Zielona kupka jeśli nie jest ciemnozieloną i nie ma takich kilku pod
      rząd, jest raczej normalną kupką dziecka karmionego maminym mlekiem.
      A jeśli te ciemnozielone, powtarzające się mogą być reakcja na
      nowość w diecie mamy, może ale nie musi. Wiec jeśli u Pani Malucha
      takie kupki będą i brokuł będzie jeszcze kilka dni, warto go z diety
      wyeliminować i zobaczyć czy w ciągu kilku/kilkunastu dni kupki nie
      wrócą do koloru zwyklejszego czyli nie ciemnozielonego.
      Z tym, że jeśli przejścia szpitalne były niedawno i wiązały się z
      podawaniem leków zmiany w kupce mogą się jeszcze utrzymać przez
      mniej więcej trzy tygodnie od zakończenia leczenia, nie mając
      związku z Pani dieta.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • mama_kubusia2 Re: Brokuły 30.10.08, 12:19
        Dziękuje za dpowiedź.Kolejna kupka była juz bardziej żółta więc jest nadzieja,że to jednak brokuły a nie jakaś bakteria.Pozdrawiam.
    • titamax Re: Brokuły 30.10.08, 15:37
      to brokuly mozna jesc? mam taka liste pokarmow uczulajacych
      maluszka od pediatry i brokuly sa na tej liscie. Wiec jak to jest?
      a tak lubie brokuly...i ciasto lubie i lody i kawe z mlekiem...echhh
      ale sie rozmarzylam :)
      • wielebnna Re: Brokuły 30.10.08, 23:24
        można, jeśli twojemu dziecku nie szkodzi - nie ma list odgórnych, każdy produkt
        trzeba sprawdzić, niestety na żywym konkretnym organizmie
        u nas po kalafiorach były kanonady ale nic się nie działo, brokuły przyjął dobrze
      • marsupilami25 Re: Brokuły 31.10.08, 16:14
        A ja mam taka zagwozdke: jem brokuly, szpinak, kalafiora, czekolade czyli produkty dosyc "ryzykowne" w czasie karmienia piersia - zadnych kolek, zadnych zaparc, cud miod i orzeszki, az tu ... brokulek ze sloiczka = pokrzywka, szpinak ze sloiczka = pokrzywka. Ehhh...
    • betyy22 Re: Brokuły 30.10.08, 15:50
      no wlasnie to brokuly mozna??i kalafior??bo juz sama nie wiem...
      • lailala Re: Brokuły 31.10.08, 10:56
        też dostałam taką listę rzeczy od połoznej.a raczej dwie listy od
        dwóch połoznych. Czesto rzeczy sie wykluczały. Na dodatek jestem
        wegetarianką i z list wynikało że moglabym jesc tylko ziemniaki i
        marchewkę. Wiec jedz na zdrowie wszystko i obserwuj
        dziecko.Powodzenia
    • monika_staszewska Re: Brokuły 31.10.08, 11:39
      Otóż to, lailala słusznie prawi. Nie tylko brokuły i kalafior,
      można jeść wszystko. Nad dieta zaczynamy się zastanawiać dopiero
      jeśli objawy u dziecka sugerują, że może mieć problem z maminą
      dietą. Ale diety na wszelki wypadek nie ma co stosować.
      pozdrawiam i życzę smacznego :)
      monika staszewska
    • s.dominika Co do diety 31.10.08, 18:06
      Przez 3 miesiące katowałam się gotowanym jabłkiem, marchewką i to było na tyle
      moich warzyw. Wszystko gotowane albo pieczone. Potem zaczęłam wprowadzać inne
      pokarmy i się okazało, że moje dziecko nie jest na nic uczulone. Jem schabowe,
      popijam pepsi, piję kawę z mlekiem. Ostatnio nawet placki ziemniaczane. NIC MU
      NIE JEST. A ja się niepotrzebnie (w pełni lata) katowałam dietą (choć na figurę
      dobrze wpływa - nie powiem). Jedyne co mu zaszkodziło to marchewka ze słoiczka,
      którą mu dałam (zielona kupa).Więc dziewczyny jedzcie wszystko tylko
      wprowadzajcie produkty pojedynczo (chociaż przyznam, że około 5 miesiąca
      zaczęłam jeść wszystko i hurtem, bo już miałam dość tego wprowadzania po 1
      rzeczy). Jadłam nawet lody czekoladowe i też nic nie było...
      • memphis90 Re: Co do diety 31.10.08, 20:03
        Więc dziewczyny jedzcie wszystko tylko
        > wprowadzajcie produkty pojedynczo (chociaż przyznam, że około 5 miesiąca
        > zaczęłam jeść wszystko i hurtem, bo już miałam dość tego wprowadzania po 1
        > rzeczy). Jadłam nawet lody czekoladowe i też nic nie było...

        Hmm, mnie tylko zastanawia jaki jest sens wprowadzania jednego pokarmu i
        obserwowanie się przez 3-5 dni, jak potem nagle okazuje się, że takie mleko
        zaczęło (podobno) uczulać po 4 tyg spokojnego opijania się tymże? Ech, jeśli to
        mleko... Teraz buzia ładna, uszy ładne, pachy i pod kolanami gładko- ale brzuch
        i kolana w "kaszce"- może to jednak proszek? Może niepotrzebnie się tą
        bezmleczną dietą katuję?
        • monika_staszewska Re: Co do diety 03.11.08, 09:49
          Z grubsza sens jest taki, żeby spróbować od razu wychwycić
          silne "szkodniki" (celowo nie pisze alergeny, bo nie każda reakcja
          dziecka na produkty maminej diety ma podłoże alergiczne), które
          najbardziej by dziecku przeszkadzały, a te słabsze - w razie
          konieczności - zawsze można metodą prób i błędów pomału odnajdywać.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka