Dodaj do ulubionych

zmęczenie-też tak macie?

14.11.08, 15:33
Drogie mamy
Mam dwóch synów-3lata i 6 m-cy.Krótko po porodzie wszystko było w miarę
dobrze. Ostatnio jednak czuję się ciągle zmęczona.Brak mi sił. Wieczorem nie
jestem w stanie obejrzeć jakiegokolwiek filmu, chociaż mały ładnie śpi w
nocy-budzi się tylko na karmienie i zasypiamy. Przy starszym miałam wrażenie,
że siedzenie z nim w domu to wieczne wakacje. Teraz wstyd się przyznać, ale po
całym dniu mam wrażenie jakbym pracowała w kopalni. Ledwo otworzę rano oczy:
mama ja chce kupę, śniedanie i całą resztę przyziemnych spraw. Do tego
malutki.mam wrażenie jakby rano wylewano na mnie wiadro zimnej wody.Mój mąż
twierdzi, że w pracy odpoczywa. Do tego doszły mi jakieś niedobory. Mam
zawroty głowy, ogólne osłabienie, mrowienie w rękach i stopach, czasami
chciałabym uciec. Bardzo kocham swoje dzieci, obaj byli planowani. Co więc
dzieje się ze mną? Nie wiem, czy wybrałam właściwe forum, ale kto mi lepiej
odpowie niż Wy Mamy karmiące? Czy tez tak macie?
Obserwuj wątek
    • 7szczesliwa Re: zmęczenie-też tak macie? 14.11.08, 19:57
      Ja karmie mala juz 16 miesiecy.Je co 3h przez dobe.
      Do tego oczywiscie praca. Zabieram mala na uczelnie i zabieram prace z uczelni
      do domu. Ciezko jest. Podobnie jak Ty mam wrazenie dolka i do tego fakt, ze
      dopiero zima przed nami, echh :-)
      Rozwazam kupno lampy antydepresyjnej jaka naswietlaja sie skandnawowie, ale to
      sporo kosztuje..., do tego nieco czekolady i obowiazkowe wieczorne wypady do
      kina jakos pomagaja.
      Trzymaj sie!
      • mama.rozy Re: zmęczenie-też tak macie? 14.11.08, 20:35
        ja też mam wrażenie,że odpocznę dopiero jak wyjdą z domu.nie
        zawsze,ale często.mam trójkę,5,3 lat,najmłodsza 7mc.moja rada-staraj
        się jak najwięcej leżeć,z dziećmi da się trochę zabaw wykonać na
        łóżku.i kładź się spać kiedy możesz.to przemęczenie,które pewnie z
        czasem minie,ale daj sobie trochę wytchnienia.byle do
        wiosny...pozdrawiam
    • mruwa9 Re: zmęczenie-też tak macie? 14.11.08, 23:46
      zrob sobie morfologie, byc moze masz anemie, glupi preparat zelaza
      moze Ci pomoc nabrac sil. Byc moze rowniez niedobor magnezu
      (mrowienie konczyn)? Jakies witaminki sobie zafunduj, a od czasu do
      czasu (raz w tygodniu, gdy Twoj maz jest w domu) rob sobie wychodne
      bez dzieci. Do psiapsiolki, na zakupy, do fryzjera czy kosmetyczki,
      na aerobik, fitness, spacer, kino..cos tylko dla siebie. Dla higieny
      psychofizycznej i regeneracji sil.
      • venga_ya Re: zmęczenie-też tak macie? 15.11.08, 22:13
        Mam to samo. Z tym, że mi jeszcze bardziej głupio, bo dziecię mam tylko jedno i w zasadzie bezproblemowe. Nie mamy żadnych historii z kolkami, rzadko kiedy płacze dłużej niż 15 minut i szybko udaje się namierzyć powód. Kłopot jest natomiast taki, że w ciągu dnia łapie tylko mikrodrzemki. Oznacza to, że raz na kilka godzin mam 15 minut wolnego i dylemat: wyprasować dwa bodziaki, zrobić sobie kanapkę, czy pozmywać. W rezultacie mam w domu syf, górę prasowania do ogarnięcia i narastającego mega-doła spowodowanego niejasnym przeczuciem, że chyba marna ze mnie mama, skoro inne śpiewająco dają sobie radę z trójką, zawsze mają ugotowany obiad z dwóch dań i jeszcze wieczorem ochotę na seks :-) Ja natomiast wyglądam jak koczkodan, każdy włos w inną stronę, rozciągnięte portki i wory pod oczami, a kwestię posiłków załatwia uczynna ciocia, albo Pan Pudliszek. Także chapeau bas dla Ciebie - ja ledwo daję radę z jednym brzdącem, a Ty ogarniasz dwójkę. Na samą myśl o kolejnym maluchu robi mi się słabo, a całe życie chciałam przynajmniej trójkę. Hy hy...
        • minnie_mouse Re: zmęczenie-też tak macie? 15.11.08, 22:31
          Ja też mam jedno dzieciatko i ze względu na nocne karmienia co
          trzy a czasami dwie godziny jestem potwornie zmęczona. W dzień
          w ogóle nie sypiam, a mąż mówi ze tylko chodzę i narzekam
          zamiast sie cieszyć. Ale jak tu sie cieszyc jak oczy na
          zapałkę? Ja też chciałam więcej dzieci ale teraz to już chyba
          zostanę przy tym jednym. A najbardziej to mnie boli ze mąż
          mnie nie rozumie:-( Przepraszam ze pomarudzilam w nie swoim
          wątku. A wracając do autorki to przy dwójce dzieci masz pełne
          prawo czuć sie zmęczona. Musimy jakos dać radę, taki stan nie
          będzie chyba trwal wiecznie... Mam nadzieję. Pozdrawiam
          zmęczone mamusie:-)
          • mruwa9 priorytety, priorytety 16.11.08, 00:44
            Obsluga dwojki dzieci (czy trojki) jest tak naprawde tylko troche
            bardziej obciazajaca, niz jedynaka. A czesto dziala syndrom kozy
            rabina i przy dwojce, trojce dzieci wystarczy, ze z jakiegos powodu
            (przedszkole, opopoludnie u dziadkow) jedno z dzieci zniknie z
            horyzonty, a nagle robi sie tyyyyle luuzui czasu...
            A sekret tkwi w ustalaniu priorytetow: co jest wazne i musi byc
            zrobione, a co nie. W tyen sposob okazalo sie, ze prasowanie w ogole
            wypada z listy priorytetow, ze dziecko moze chodzic w nieprasowanym
            bodziaku a koszule maz moze sobie wyprasowac sam. A ja moge chodzic
            w t-shirtach ( i tak w pracy przebieram sie w sluzbowy mundurek,
            wiec wszystko jedno, co pod ten polar i kurtke wloze). Mozna gotowac
            proste potrawy jednogarnkowe (zupa), przy ktorych nie spedza sie
            calego dnia w kuchni, mieszajac i siekajac. Ze mozna kupic zmywarke,
            ktora oszczedza mi skromnie co najmniej godzine dziennie
            bezsensownego szorowania garow , ze mozna spac z dzieckiem przy
            piersi, dzieki czemu odpadaja nocne wybudzania sie i wedrowki miedzy
            lozeczkiem a lozkiem. Itd, itp.
            Tak naprawde, IMHO, wiele problemow kobiety funduja sobie na wlasne
            zyczenie, komplikujac, zamiast upraszczac sobie rzeczywistosc i
            codzienny kieracik.
          • londine Re: zmęczenie-też tak macie? 19.11.08, 00:07
            Ja mam podobnie. Też pierwszy maluszek, który jest wg wszelkich danych ideałem,
            wiecznie uśmiechniętym, bezstresowym 7miesięcznikiem. Kłopot w tym, że teraz
            ząbkuje i zaczęło się marudkowanie. W nocy spałam do 4 mca. Potem zaczęły się
            nocne budzenia na karmienie co 2 godziny na hasło "ewakuacja z łóżka" (Mała śpi
            z nami od 2 nocy w domu). W dzień już nie śpię. Teoretycznie każdy mógłby mi
            powiedzieć, że mam rewelacyjnie (idealne dziecko, obiady załatwia moja mama -
            gotuje dla całej rodziny, nie prasuję a jeśli to okazjonalnie, bo przychodzi do
            nas Pani na sprzątanie i prasowanie 1 na 2 tygodnie) a ja padam na twarz i nerwy
            mam napięte do granic możliwości. Wróciłam do pracy częściowo, ale ustaliłam z
            szefem, że pracuję w domu. Pomimo wszystko mąż nie za bardzo kuma, że opieka nad
            dzieckiem i codzienna obsługa domu to naprawdę trochę jest roboty, nie
            wspominając o tym, że załatwić rzeczy dla pracodawcy też muszę. Uważa, że skoro
            nie chodzę rano do pracy to mam niekończące się wakacje :( Do tego regularny
            dym, że jestem zaniedbana, nie chodzę do kosmetyczki, etc. (akurat co do
            zaniedbania, to bym polemizowała, no przecież malować się w domu nie będę!), ale
            jak poszłam raz do fryzjera to przywitał mnie z dzieckiem na rękach i wyrzutem
            GDZIE ja tak długo byłam??! Czasem mam już wszystkiego serdecznie dość. Nie
            byłam TAK zmęczona, gdy zasuwałam na 2 etaty, do tego miałam jeszcze 15 dyżurów
            całodobowych w miesiącu i wieczny dyżur pod telefonem. Może to już zmęczenie
            materiału??? Tak więć pocieszyć Cię mogę, że nie jesteś sama w biedzie a ja
            dodatkowo podziwiam Cię za to, że dajesz radę jeszcze jednemu dziecku :)
    • maleninki Re: zmęczenie-też tak macie? 15.11.08, 23:49
      ja tam mialam i okazalo sie, ze mam problemy z tarczyca. zrob morfologie
      koniecznie. ja z leczeniem tarczycy czekam do zakonczenia karmienia
      piersia-mleko odciagam bo dziecko uparcie odmawia cyca, pewnie bym sie
      wykonczyla, gdyby nie przyjmowanie magnezu i picie soku pomidorowego
      (podpowiedziala mi to endokrynolog, jak odmowilam przyjmowania lekarstw do konca
      karmienia piersia). powiem Ci, ze teraz czuje sie naprawde dobrze, w grudniu
      powtarzam wszystkie badania, wiec mysle, ze bedzie ok.
    • wulab Re: zmęczenie-też tak macie? 16.11.08, 23:16
      Witam, jakbym czytała o sobie.Myślę że powinnaś zrobić wyniki,może wystarczy
      magiczna tabletka i wszystko się zmieni...poza tym to normalne że nie wyrabiasz
      się na zakrętach. Ja też mam dwójkę dzieci 8 lat i 6 m-cy, cały dzień jestem
      zajęta,tez miewam dylematy kiedy mała śpi pół godziny czy uprasować dwa
      bodziaki, czy pozmywać naczynia ,szybko rozwiesić pranie czy może zjeść
      spokojnie śniadanie.Rady typu śpij z dzieckiem w dzień dotyczą chyba matek
      jedynaków, bo wszystkie inne gotują w tym czasie obiad, odrabiają lekcje ze
      starszym,albo robią tysiąc innych nie cierpiących zwłoki rzeczy.Ja w ramach
      zadośćuczynienia cieszę się z każdego uśmiechu mojej malutkiej i z miłości do
      dzieci czerpie siłę, po prostu jak każda matka. pozdrawiam Was wszystkie
      przemęczone mamuśki.
      • mruwa9 Re: zmęczenie-też tak macie? 17.11.08, 00:35
        wulab napisała:

        > Ja też mam dwójkę dzieci 8 lat i 6 m-cy, cały dzień jestem
        > zajęta,tez miewam dylematy kiedy mała śpi pół godziny czy
        uprasować dwa
        > bodziaki, czy pozmywać naczynia ,szybko rozwiesić pranie czy może
        zjeść
        > spokojnie śniadanie.

        No wlasnie, bo ja nie mam takich dylematow: naczynia pozmywa
        zmywarka (zaden luksus, ale koniecznosc, tak samo, jak pralka, bez
        ktorej nikt nie wyobraza sobie dzis zycia) . a prasowanie w ogole
        wypada z listy prac do zrobienia. Jesli w kolowrocie domowo-
        dzieciecym macie jeszcze ambicje prasowac bodziaki, to to juz traci
        masochizmem, albo naprawde nadmiarem wolnego czasu.



        Rady typu śpij z dzieckiem w dzień dotyczą chyba matek
        > jedynaków, bo wszystkie inne gotują w tym czasie obiad, odrabiają
        lekcje ze
        > starszym,albo robią tysiąc innych nie cierpiących zwłoki rzeczy.


        W nocy mozna spac z dzieckiem, dla regeneracji sil. A zadanie domowe
        ze starszakiem odrabiac, majac niemowle przy piersi. Da sie,
        naprawde.
        • hanka13 Re: zmęczenie-też tak macie? 19.11.08, 17:46
          Ha ha,
          "> W nocy mozna spac z dzieckiem, dla regeneracji sil." Dobre.
          Naprawde, nie pierwszy raz widze te rady, mruwa9, ktore moga
          zdolowac czytajacych... Zrozum prosze, ze niektore dzieci NIE CHCA
          jesc na lezaco! i nie kazda mama jest w stanie spac podczas gdy
          dziecie je... Np. moj synek nie chce i basta! probowalam, niejeden
          raz....
          A na nocne pobudki nie pomaga tez fakt, ze synek jest z nami w
          lozku.... budzi sie nieraz co 45 minut.... wiec nie uogolniaj
          prosze, ze matki same sobie przysparzaja problemow...l
          Co do reszty rad, opisze obszerniej - hm, prasowanie -nie bardzo
          moge poslac swojego synka do przedszkola w wymietych ubrankach; ja
          tez musze wygladac estetycznie a mundurka nie nosze - jak wiele
          innych mam, wiec prasowac trzeba....glupio mi tez proponowac mezowi,
          ktory wraca uharowany do domu po 11 godzinach, aby jak juz dzieci
          wreszcie zasnal bral sie za prasowanie... i moze inne mamy tez maja
          podobnie, nie pomyslalas o tym zapewne ..
          Co do gotowania -np. moj synek starszy ma alergie na wiele
          produktow, innych zas nie lubi; ja jestem na ostrej diecie, bo
          mlodszy synek reaguje wysypka na wiekszosc tego co probuje
          wprowadzic do jadlospisu, maz zas ma kompletnie inne upodobania i
          potrzeby zywieniowe... nie wrzuce tego do jednego gara.. i wiele
          innych mam pewnie tez....
          Sprzatanie - synek i maz maja alergie, na kurz reaguja zaraz
          katarem, wiec chcac nie chcac musze sprzatac czesto i dokladnie...
          nie wynika to z masochizmu ani nadmiaru czasu wolnego... dlatego,
          jak pewnie wiele innych mam, duzo z w/w czynnosci musze probowac
          wykonac, gdy synek spi...
          Jesli dodac do tego nocne niewyspanie, to efekt jest taki jak
          opisuje autorka tego watku, ktora szukala u nas wsparcia a nie
          krytyki i rad pelnych politowania dla swego braku rozsadku i
          zdolnosci organizacyjnych... podobnie zreszta jak ja kiedys, i
          podobnie kiedys zostalam potraktowana..
          pozdrawiam wszystkie nieudolne mamy:)
          hanka
          • akos6 Re: zmęczenie-też tak macie? 19.11.08, 18:40
            mam nadzieje ze nikogo nie zdoluje..ja nie mam problemow ze
            zmeczeniem...o dziwo. mam dwuletnia corke i dwumiesieczna druga
            corke... mam czas na prasowanie, sprzatanie, gotowanie, zabawe z
            maluchami,spacer, mam czas pocwiczyc. i nie mam zmywarki ;) maz
            wyjezdza w trase na 3-4 dni i zostaje sama. nie ma kto mi pomoc,
            wiec pewnie dlatego daje rade i nie mam czasu na zmeczenie. do tego
            prowadze firme co wiaze sie z telefonami, mailami itp.to zazwyczaj
            robie jak starsza spi z mlodsza na rekach:)
            biore witaminy, zdrowo sie odzywiam, cwicze, spaceruje i mysle ze to
            bardzo pomaga.a poza tym dobra organizacja dnia... mamy tez z mezem
            umowe: w sobote maz odsypia tydzien ja robie sniadanie, a w
            niedziele ja spie, maz wstaje z dziecmi i robi sniadanie.

            jesli maluchy nie spia w nocy tylko budza sie kilka razy to zadne
            witaminy itp nie pomoga. mamy prawo czuc sie zmeczone i juz. jedyne
            pocieszenie ze w koncu to minie.

            warto czasem poprosic kogos o pomoc...jesli ma sie kogo oczywiscie.

            a jesli ktoregos dnia poczuje sie naprawde zmeczona to oleje
            sprzatanie, mezowi zamowie pizze, wysle go na spacer z dziecmi i
            bede odpoczywac. :)

            wszystkim zmeczonym mamom zycze wiecej snu przede wszystkim...
            a jesli mezowie nie szanuja waszej pracy zamiencie sie rolami. niech
            maz wezmie dzien wolnego i robi to co wy na codzien. sukces
            gwarantowany...:)
            • londine Re: zmęczenie-też tak macie? 20.11.08, 00:53
              To moge Ci tylko dać tytuł SUPERMAMY :) NAPRAWDĘ PODZIWIAM!!!! Moje akumulatory
              energii i witalności jadą już mocno na rezerwie. A męża próbowałam kiedys tak
              załatwić jak piszesz, ale:
              1. dziwnym trafem Malusia przy nim śpi a szlochanko jest przy mnie :/
              2. startujemy z gorszej pozycji, bo on nie ma zarwanej nocy jak ja (gdy ja
              karmię, on śpi dalej snem niezmąconym)
              3. pranie, gotowanie, i wszelkie prace domowe dalej sa tylko na mojej głowie +
              on nie przynosi pracy do domu tak jak ja, która pracuje w domu, więc on ma
              wakacje a ja prace+dom+dziecko. Aby zrozumieć chyba musiałby urodzić lub zostać
              sam z dzieckiem na dłużej.
              4. Do tego teściówka, która dała mi radę... że facet to chce aby kobieta
              wyglądała ładnie, była zadbana, seksowna, dom posprzątany, jedzenie
              przygotowane, dzieci zaopiekowane... a kiedy i jak??? to facetów nie interesuje.
              Po prostu ma być i koniec! Dopiero wtedy facet jest zadowolony i szczęśliwy.
              Sama wychowała dzieci na butli przy pomocy gosposi :[ Z wiatrakami nie wygrasz....
              Co do rad teściowej... no cóż... bardzo się to kłóci z moim wzorcem
              partnerskiego małżeństwa jaki moi rodzice mają...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka