Dodaj do ulubionych

Do mam, które śpią ze swoimi maluchami

12.02.09, 15:40
Witajcie,
Tak jak radziłyście wzięłam Bastka do łóżka i spimy razem.
Faktycznie czuje się rano wyspana, tylko nie pamiętam,że go
karmiłam. Gdy spał w łóżeczku karmienie było co 2 godziny, teraz
wygląda to tak:
21:00 nakarmiony- kładę Bastka do łóżeczka
23:30,45 kładę go z nami w łóżku i zaczynam karmić
.................. nie pamiętam
następne karmienie gdzieś nad ranem.
Czy u Was też tak to wygląda? nie chodzi mi o rozłożenie karmień w
czasie, ale o to czy też jesteście takie "nieświadome"
Gdyby mały był głodny na bank słyszałabym bo zapewne zacząłby płakać.
A może on przesypia od północy do tej 5 nad ranem? Możliwe że budził
się wcześniej co 2 godziny nie dlatego że był głodny ale dlatego że
chciał być blisko mnie?
Obserwuj wątek
    • slonethko Re: Do mam, które śpią ze swoimi maluchami 12.02.09, 15:47
      Bardzo mozliwe.
      Ja też często poznaje, że karmiłam dopiero nad ranem jak zobaczę własną pierś na
      wierzchu;)
      Widać maluch potrzebował po prostu być blisko Ciebie.
    • tym08 Re: Do mam, które śpią ze swoimi maluchami 12.02.09, 16:22
      to ja sie przyznam ze nawet jak wstaje do mlodej (nie spimy razem,
      dopiero rano zabieram ja do siebie, bo maz wychodzi do pracy to robi
      sie w lozku wiecej miejsca), to zwykle nie pamietam ile razy, o
      ktorej i czy wogole wstawalam;)
    • nurfe Re: Do mam, które śpią ze swoimi maluchami 12.02.09, 16:32
      He he - mam to samo ;-)
      Ja się orientuje po tym, że leże po innej stronie łóżka niż jak usypiałam -
      znaczy w nocy pierś zmieniłam ;-)
      Jestem głęboko przekonana, ze moja mała nie da sobie z głodu umrzeć i się
      nakarmi jak będzie chciała. Poza tym teraz ta jej potrzeba bliskości zmieniła
      wygląd. Już nie chce do piersi tylko do przedramienia mi się przytula. Tzn. do
      piersi jak głodna, do przedramienia jak chce sie przytulić po prostu. A co się
      przy tym nawierci... ;-)
    • kaeira Re: Do mam, które śpią ze swoimi maluchami 12.02.09, 16:39
      U nas było bardzo podobnie.

      Nie wiem co ci poradzić. Chyba że np. powiesić nad łóżkiem tabliczkę i robić
      znaki kredą. :-D. Poważnie, coś w tym stylu - o ile się na tyle wybudzasz?
    • izat7307 Re: Do mam, które śpią ze swoimi maluchami 12.02.09, 16:44
      U mnie jest tak samo - jedynym znakiem, że karmiłam jest to, że mam pierś na
      wierzchu, albo leżę po innej stronie łóżka;) Dodam jednak, że kiedy Piotruś był
      mniejszy - byłam bardziej świadoma i budziłam się kiedy go karmiłam. Chyba teraz
      bardzo się wyluzowałam;)
      • nazile Re: Do mam, które śpią ze swoimi maluchami 12.02.09, 16:59
        Ja też budzę się z cycem na wierzchu, ale ciągle z tym samym bo
        karmię jedną piersią, tak sobie mały upodobał i z tej drugiej nie
        chce jeść-nawet w nocy, noooooo może raz w tygodniu coś mu się
        odwidzi i chwilkę coś pociumka:-)Dlatego też nie mogę poznać czy
        karmiłam po stronie łóżka na której się aktualnie znajduję. Jeśli
        chodzi o gołego cyca to ja usypiam w trakcie pierwszego
        karmienia"łóżkowego" i nie pamiętam czy i ile razy dałam go jeszcze
        małemu. Nie upatruję tu żadnego problemu jestem ciekawa czy też tak
        macie. Oby to się na przyrostach wagi nie ujawniło.
        P.S. Niestety nie jestem na tyle świadoma żeby krzyżyki kredą
        kreślić po każdym karmieniu:-)
      • elfnet Re: Do mam, które śpią ze swoimi maluchami 12.02.09, 18:11
        u mnie tak samo:)
        zawsze staram sie odkladac malego do lozeczka po karmieniu jednak ok. 2- 3 w
        nocy jestem tak nieprzytomna ze maly nie zacznie dobrze jesc to ja juz spie- i
        tak do rana. a od 6 to juz Leon je i spi z cycusiem w buzi i nie da sie go
        oderwac:)
    • mad_die ja wiem że karmię :) 12.02.09, 16:49
      bo się na ten czas wybudzam, tzn na tę sekundę, co by pierś wyjąć czy dziecię ułożyć :) i natychmiast zasypiam :)
      a wyspana jestem i tak od 13mscy :D hyhy
      a Maryś czasami zassie, a czasami tylko się przytulić chce do piersi, albo i nie chce, tylko woli głowę/plecy/pupę ułożyć blisko mnie :)
    • asia889 Re: Do mam, które śpią ze swoimi maluchami 12.02.09, 17:34
      Karmię bez patrzenia na zegarek. W nocy też nie patrzę. Budzę się na karmienie
      ale nie wiem ile razy i o której.
    • domiel6 Re: Do mam, które śpią ze swoimi maluchami 12.02.09, 17:49
      Tez tak mialam.Nie pamietalam czy karmilam czy nie.Zastanawialam sie nad ranem czy to moje maleñstwo jadlo czy nie.Teraz juz sie zmienilo,bo ssie cycorka o 3 w nocy ,a potem o 7.
    • ila79 Re: Do mam, które śpią ze swoimi maluchami 12.02.09, 18:21
      Mnie też się film urywa od dłuższego czasu. Tzn. jak mały płakał to
      się budziłam, ale ostatnio coraz częściej budzę się nad ranem -
      pierś w paszczy ssaka lub nie i kompletnie nie wiem, co się działo w
      nocy:). I o to chodzi!!
    • agmani Re: Do mam, które śpią ze swoimi maluchami 12.02.09, 22:43
      Tak, tez wstawalam rano i nie wiedzialam, ile razy i dokladie kiedy karmilam.
      Mlody mial sie dobrze i to mi wystarczalo.
    • eli-mama Też tak mam:) 12.02.09, 23:28
      Łapię się na tym, że nie pamiętam czy w nocy karmiłam:) Czyli, że można karmić będąc w fazie REM:)
      • alexkieszek Re: Też tak mam:) 13.02.09, 08:54
        wiem, że karmiłam bo mam którą pierś nieubraną :D
        • nazile Wyspana 13.02.09, 09:23
          Dobrze, że nie jestem sama. Miałyście rację, że człowiek jest
          bardziej wyspany jak śpi z maluchem. Tylko teraz wydaje mi się że
          wcześniej wstajemy, no ale coś za coś:-) Chciałam szkodnika to sobie
          go mam hehe :-) Pozdrawiamy
        • eli-mama Re: Też tak mam:) 13.02.09, 22:49
          A mnie się zdażyło do ostatniego karmienia (nie raz) zdjąć górę od pidżamy i już nie zdążyć założyć... Rankiem więc miałam obie piersi "nieubrane":)
    • joaska26 Re: Do mam, które śpią ze swoimi maluchami 13.02.09, 21:39
      A ja pamiętam bo do karmienia muszę siadać... A to dlatego że mam za
      małe piersi i zeby małemu wsadzić brodawkę to musiałabym się z nim
      skleić:-). Męczy mnie to, muszę leżeć mocno na boku i mały też. A
      przyznam że chciałabym nakarmić i zasnąć bez wstawania,
      przekładania... Czasem zdarza mi się przysnąć przy karmieniu na
      siedząco ale karmię na lóżku więc nawet gdyby mi synuś wypadł to na
      kołderkę:-)
      • mruwa9 Re: Do mam, które śpią ze swoimi maluchami 13.02.09, 23:00
        pokombinuj z poduszkami, poobkladaj sie poduchami (za plecami, etc),
        az wypracujesz technike wygodnego karmienai na lezaco. Da sie.
        • nazile Re: Do mam, które śpią ze swoimi maluchami 14.02.09, 10:56
          Ja dlatego karmie na jednym boku bo jedną pierś mam większą od
          drugiejPróbowałam kombinowałm, żeby karmić w nocy tą mniejszą na
          leżąco,ale jakoś nie potrafię.Tylko mały się rozbudza i zaczyna
          płakać:-( Śmiesznie teraz wyglądam jedna pierś B druga D. Mam
          nadzieję, że jak skończę karmić obie będą w jednakowym rozmiarze:-)
          • nurfe Re: Do mam, które śpią ze swoimi maluchami 14.02.09, 19:49
            To się da wyrównać! Z autopsji mowie!
            Częściej podawaje tę mniejszą, w ciągu dnia. A tę większa tylko na takie małe
            zaciągnięcie ;-)
            Ja w ogóle spie bez pidzamy wiec problem rozbierania w trakcie mnie nie tyka,
            stolówka na wierzchu...
            • andzelikapalka Re: Do mam, które śpią ze swoimi maluchami 14.02.09, 21:12
              A ja myślałam,że tylko ja śpię z dzieckiem przy cycu. Ucze go w
              łóżeczku ale i tak większość nocy śpi ze mną. Mąż sie przeniósł do
              drugiego pokoju. Nic nie sprawi większej radości niż przytulenie sie
              do tego małego ciałka które niczym pijawka przyssie się do
              piersi.Mamy które karmią butelką nie wiedzą co tracą!!
            • titerlitury Re: Do mam, które śpią ze swoimi maluchami 15.02.09, 08:57
              Też mi si wydawało, że karmieniem sobie elegancko piersi wyrównam...
              Przystawiałam mojego ssaka częściej do tej mniejszej. I... W niej
              porobiły się zastoje, i zapalenie, choc była "obsługiwana" non stop.
              A druga, choć większa, mniej obciążana zdrowa :) Chyba trudno o
              zdefiniowanie jakis reguł :)
    • verenne Re: Do mam, które śpią ze swoimi maluchami 15.02.09, 12:27
      witam
      też śpię z młodą, a mąż się eksmitował do innego pokoju...
      niby fajnie, wysypiam się, bo małe karmi się samo i ładnie śpi, ale
      trochę martwi mnie, co będzie później. Próbowaliśmy przyzwyczajać ja
      do spania w łóżeczku, ale dla mnie to masakra, rozbudzała się z
      rykiem a ja musiałam wstawać 2-3 razy w ciągu nocy. Rano byłam nie do
      życia, a niedługo wracam do pracy, więc tym bardziej lipa.
      Więc pytanie do mam starszych stażem - ciężko wyprowadzić starsze
      dziecko z łóżka do własnego łóżeczka? W jakim wieku "pozbyłyście" się
      lokatora łóżkowego? Bo z jednej strony super się śpi z takim małym,
      ale małzonka też bym chętnie widziała obok siebie ;)
      • sylwana18 Re:do verenne 15.02.09, 16:05
        Witaj! Na tym etapie to wyprowadzenie sie z lozka jest raczej
        poboznym zyczeniem.My zrobilismy nastepujaco.Zamowilismy lozko
        (robione przez stolarza),jast wielkosci calej
        sypialni,niziutkie.Spimy w trojke,najpierw usypiam malego,oczywiscie
        cycem,potem jak juz dobrze zasnie przytulam sie do meza.Jak sie maly
        obudzi to turlam sie do niego.I tak w kolko.Dla spelniania
        malzenskich obowiazkow,wychodzimy do pokoju goscinnego,a potem
        wracamy i znow troche do meza i troche do synka.Problem jest ,bo
        nasz pies tez chce spac w lozku(o zgrozo),jak sie go nie wpuszcza do
        saypialni to strasznie wyje i sasiedzi sie skarza.Wwszystko sie da
        rozwiazac,trzeba tylko troszke pomyslec. Pozdrawiam
        • nazile Re:do verenne 15.02.09, 18:39
          Oczywiście można tak zrobić pod warunkiem,że ma się pokój który
          można przeznaczyć tylko i wyłącznie na sypialnie, do której wstawia
          się takie gigantyczne łóżko.
          • viki0 Re:do verenne 16.02.09, 11:19
            To ja jeszcze dodam że mój mały ma prawie 10 m-cy i też z nami
            śpi... a właśnie jak był mały to ładnie spał w łóżeczku, wtawał 2
            razy w nocy na karmienie i go spowrotem odkładałam. Problem się
            zaczął chyba przy ząbkowaniu jak mały miał ok 6-7 m-cy.. zaczął
            bardzo często się budzić w nocy na karmienie i nie miałam już siły
            karmić na siedząca bo byłam nieprzytomna a do tego dzieciątko już
            ciężkie więc zaczęłam karmić na leżąco.... małemu bardzo szybko się
            to spodobało i tak często spimy razem. Po kąpieli odkładam go do
            łóżeczka ale potem jak się już obudzi np ok 23.00 to biorę go do
            nas. Też marzę o tym by wkońcu spać wygodnio w łóżku pomimo tego że
            fajnie dziecko w nocy przytulić ale nie wiem jak to zmienić bo mały
            cały czas ząbkuje i często się budzi w nocy - naprawdę nie mam siły
            go na siedząco karmić;-( też boję się co będzie później... napewno
            ciężko będzie małego przyzwyczaić do spania w łóżeczku. Niestety
            sypialni nie mam....;-(
    • makbecik Re: Do mam, które śpią ze swoimi maluchami 16.02.09, 18:30
      Ja mam trochę inne pytanie. Moja malutka ma tydzień i nie bardzo chce sypiać w
      swoim łóżeczku. W szpitalu spała ze mną, teraz też kładę ją do wieczornego
      karmienia między mną a lubego i tak zasypiamy we trójkę. Kwestia jednak leży w
      tym czy mała nie przyzwyczai się do spania z nami i nie będzie robiła nocnych
      koncertów po położeniu jej do kojca?
      • marsupilami_08 Re: Do mam, które śpią ze swoimi maluchami 16.02.09, 19:10
        Po porodzie jeszcze w szpitalu wzielam mala do siebie do lozka i tak spedzilabym
        z nia noc gdyby nie pielegniarka ktora akurat miala dyzur i widzac mala ze mna
        na lozku,zabrala mi ja a wydarzenie opisala w raporcie szpitalnym.Krotko
        mowiac:u mnie akurat nie pozwalaja na spanie z dzieckiem w lozku.Ja sama balabym
        sie spac we trojke na jednym lozku.Jeszcze mama niby bardziej czujna jest ale
        tata-ja bym sie jednak bala.Ja teraz spie z mala sama w lozku.Dlatego ze mala
        dojada co dwie godziny.Ale juz bardzo niedlugo powedruje do swojego lozeczka bo
        robi sie bardziej ruchliwa i nie chcialabym zeby spadla mi na podloge kiedy ja spie.
        • mruwa9 dziwny szpital. 16.02.09, 20:18
          Ja rodzilam trzykrotnie, i w Polsce, i poza Polska, i zawsze bralam
          noworodka do swojego lozka (bedac po cc trudno bylo mi pierwszej
          nocy wstawac samej do dziecka , gdy bol sprawialo mi przewracanie
          sie na drugi bok). Personel nie mial nic przeciwko, a wrecz spelnial
          moje fanaberie, gdy zyczylam sobie dosuniecia mojego lozka dlugim
          bokiem do sciany i dodatkowej koldry/kocyka, aby zrolowac na
          ograniczniki, zeby mi dziecko nie spadlo z lozka.
    • kejzi-mejzi Ale macie fajnie 17.02.09, 01:18
      że dzieci się do Was przytulają. Mój syn tylko na jedzenie się
      budzi, jak possie to momentalnie odwraca się tyłem do mnie i
      zasypia. prawdziwy facet :)
      • midla Re: Ale macie fajnie 17.02.09, 11:11
        dziewczynki też tak mają :) Ale że po drugiej stronie jest tatuś, to
        wychodzi, że częstwo przytulają się do tatusia :)
        • asia9186 Re: A ja sie nie wysypiam 17.02.09, 14:21
          Zazdroszcze wam jak nie wiem co!! Ja też śpie z synkiem (2,5 mca)ale
          jestem totalnie niewyspana. Tęsknie do chwil gdy bylismy sami z
          mężem w łóżku :) Po pierwsze mamy chyba za wąskie łóżko (1,4), poza
          tym mały śpi niespokojnie: pręży się, wydaje mnóstwo odgłosów (ma
          bóle brzuszka niestety od 5 do 8) i przy takim stękaniu nad uchem
          nie sposób spać, podczas karmienia usnę i śpie w jedenj pozycji (o
          zgrozo!!) na dodatek boje sie ze go zakryję kołdrą. JAK WY TO
          ROBICIE ZE SIE WYSYPIACIE ??? Dodam ze odkładanie do łóżeczka kończy
          sie niepowodzeniem... ide położyc małego i ..siebie. Pozdrawiam
          • andzelikapalka Re: A ja sie nie wysypiam 17.02.09, 20:59
            Mój mały zaraz skończy 10 miesięcy i powiem Ci,że nie przespałam
            jeszcze żadnej nocy! Choć uczyłam go spać w łóżeczku to i tak spi ze
            mną i odziwo się wysypiam.Nigdy go nie przygniotłam ani nie spadł z
            łóżka.Mam starszego syna i tez tak miałam,że spał ze mną. Gdzieś jak
            miał rok kupiliśmy mu łóżko i zasypiałam znim i szłam do męża a jak
            sie w nocy obudził to znów kładłam się obok niego i juz tam
            zostawałam, karmiłam go 2.5roku-zgroza!Teraz też tak myśle, że
            będzie bo mąż kiedyś w końcu musi wrócić do łóżka i spać ze mną!
            Ciężko być mamą dzieci CYCKOHOLIKÓW!!Pozdrawiam wszystkie mamy, nie
            jesteście same....
            • kejzi-mejzi zapraszam na forum: 17.02.09, 21:44
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21000
    • semi-dolce Re: Do mam, które śpią ze swoimi maluchami 19.02.09, 00:34
      Ja śpię nago, więc dowodów w postaci braku ubrania nie mam. Zazwyczaj pamiętam,
      że karmiłam. Ile razy to nie mam pojęcia :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka