słaby pokarm

26.03.09, 12:49
witam. Mój synek ma juz miesiąc przez dwa pierwsze tyg. dostawał
tylko cyca ale okazało sie że mało przybiera i musiałam wprowadzić
butle:( dostaje co drugie karmienie po piersi jeszcze po 60ml. mleka
mod. Chciałm zapytac na przyszłość co robić już w ciąży aby mieć
super pokarm aby moje następne dziecko było minimum 6m-cy na
cycusiu. A po drugie czy ten problem może być genetyczny moja mama
mnie i 2rodzeństwa równiez musiała dokarmiać bo też miała słaby
pokarm. Pozdr. i dzięki za rady
    • mad_die Re: słaby pokarm 26.03.09, 13:02
      NIE MA CZEGOS TAKIEGO JAK SLABY POKARM!!!!!!

      ZAPAMIETAJ TO SOBIE :)

      Jesli dziecko ssie piers do woli, nie zna smoczkow i butelek, prawidlowo sie przysysa i je efektywnie, jesli jest zdrowe i nie ma alergii, to piers mu wystarcza! Nie tylko prze pierwsze 6mscy ale co niektorym przez pierwszy rok.
      W koncu to dziecko wie ile, jak czesto i jak dlugo ma jesc.

      Kto Ci powiedzial ze masz slaby pokarm?
      Jak karmisz?
      Chcesz karmic tylko piersia teraz? To wyrzuc butelki i smoczki karm malego do woli, dzien i noc. Pierwszze 2-3 tygodnie beda trudne, ale pozniej już tylko bedzie lepiej.

      Pozdrawiam!
    • budzik11 Re: słaby pokarm 26.03.09, 13:03
      Nie ma czegoś takiego jak słaby pokarm. Jeśli dziecko słabo przybierało, to może
      był jakiś problem z techniką ssania, może dostawało smoczek albo karmione było
      nie na żądanie?
      • budzik11 Re: słaby pokarm 26.03.09, 13:07
        Aha - moja mama swoich (4) dzieci tez nie karmiła długo piersią, po jakimś
        minimalnym okresie kończyło się na butelce. A czemu? A bo kazali karmić co 3
        godziny, dzieci się nie najadały, bo potrzebowaliśmy jeść częściej, słabo
        przybieraliśmy więc na wadze, więc lekarz stwierdził, że (oczywiście) - słaby
        pokarm albo mało pokarmu i trzeba dokarmiać. Ale to nie ma nic wspólnego z
        genetyką tylko z brakiem podstawowej wiedzy o laktacji. Moja teściowa tez dzieci
        nie karmiła, a ja karmię drugie, pierwsza córka karmiona 14 m-cy, z czego
        pierwsze 6 wyłącznie moim mlekiem, młodszy syn - nadal karmiony (18 m-cy), też
        wyłącznie na piersi przez pierwsze pół roku.
    • aneta-250 Re: słaby pokarm 26.03.09, 13:09
      to dlaczego przybrał po 9 dniach tylko 120 nie znał wtedy smoczka a
      na piersi wisiał mi caly dzień nawet chciał przy niej spać więc był
      ze mną 24godz. nawet ssał pierś a ja w tym czasie jadłam bo nie
      chciał odstapić na krok.
      • kinga_owca Re: słaby pokarm 26.03.09, 13:16
        konsultowałaś z kims technikę ssania synka? słychać przełykanie?
        robi siusiu, kupkę?
        120 na 9 dni to nie tragedia, ale faktycznie poniżej normy
        jednak nie jest winny pokarm, bo nie ma czegoś takiego jak słaby
        pokarm - a możliwe że technika ssania
        czasem się wydaje że wszystko jest ok, ale ssanie nie oznacza
        prawidłowego jedzenia
        warto może skonsultowac się z doradcą laktacyjną ew. zadzwonić do p.
        Moniki na dyżur, bo niestety dokarmianie butlą w sposób, jaki
        opisujesz to prosta i szybka droga do zakończenia karmienia
        piersią...
        • aneta-250 Re: słaby pokarm 26.03.09, 13:54
          malutki jak mówi pediatra ssie dobrze nawet przy niej musiałam
          karmić i zwazyła go przed jedzeniem i po 10min jedzenie i okazało
          się że wypił 50.
          • mad_die Re: słaby pokarm 26.03.09, 14:32
            No współczuję takiej pediatry...
            Co z tego że wtedy zjadł 50? Zresztą jak ta pediatra to stwierdziła? Miała miarkę przy Twojej piersi? Może mu się tylko pić chciało? Przecież pierś to nie tylko jedzenie, to również picie, zaspokojenie ciepła, bliskości, bicie Twojego serca i najlepsze lekarstwo na wszelkie smutki i bolączki dla takiego malucha.
            Zresztą, takie jedzenie na zawołanie, to nie jedzenie, może głodny nie był? I co to jest 10 minut przy piersi? Jakby jadł 30 minut, to tak... No ale nie wnikam...

            Masz szansę wrócić do karmienia _tylko_ piersią, nie zmarnuj jej.
            • rapanuja Re: słaby pokarm 26.03.09, 15:04
              Zajrzyj do wątku przyszpilonego u samej góry-tam znajdziesz historię
              moją i Ani dotyczącą problemów z przybieraniem na wadze.
              Dziewczyny mają rację nie ma czegoś takiego jak słaby pokarm-byc
              moze mały na początku za mało wysysał i teraz jest za słaby żeby
              wysysać tyle ile potrzebuje-próbowałaś odciągać swój pokarm i
              podawać po każdym karmieniu piersią?????
              Ja tak robiłam ,początek był trudny ale dziś córcia ma 3 m-ce i waga
              ponad 6200.
              • aneta-250 Re: słaby pokarm 26.03.09, 17:24
                Dzieki za rady podnieśliście mnie na duchu pozdr
                • budzik11 Re: słaby pokarm 26.03.09, 17:43
                  To, że mały wisiał przy piersi 24 godziny nie znaczy, że się najadał, bo mógł po
                  prostu źle ssać i dlatego trwało to tak długo a on i tak niewiele przybrał. Mógł
                  po prostu ssać nieefektywnie. To tak, jakbyś ty dostała michę zupy i... widelec.
                  Też mogłabyś jeść 24 godziny a i tak byłabyś głodna, bo technika byłaby zła.
                  Warto skonsultować się z doradcą laktacyjnym, bo szczerze wątpię, że Twój
                  pediatra jest ekspertem od karmienia piersią.
      • basiak36 Re: słaby pokarm 26.03.09, 20:14
        aneta-250 napisała:

        > to dlaczego przybrał po 9 dniach tylko 120 nie znał wtedy smoczka a
        > na piersi wisiał mi caly dzień nawet chciał przy niej spać więc był
        > ze mną 24godz.

        Najwyrazniej nieefektywnie ssal, pewnie problem byl z tym jak byl przystawiany i
        jak przez to lapal piers. Czesty powod slabych przyrostow.
        Nalezalo skorygowac technike ssania a nie wazyc przed i po karmieniu: stad
        lepiej isc po pomoc do konsultantki laktacyjnej a nie pediatry,niestety:(
        Nic nie ma to wspolnego z jakoscia pokarmu.
    • kamelia04.08.2007 nie ma czegos takiego jak słaby pokarm, 26.03.09, 20:40
      moze być co najwyzej złe karmienie, zła technika ssania itd.
      I to nie jest problem genetyczny, tylko problem ignorancji, czyli
      niewiedzy ludu i nieuctwa lekarzy.

      karm dziecko na żądanie, a nie co iles tam. A pani doktór, która
      wazy dziecko przed jedzeniem i po jedzeniu i na tej podstawie
      osądza, czy dzieco sie najada, jest megakonowałem.
      • esterkamalinowa Re: nie ma czegos takiego jak słaby pokarm, 27.06.09, 13:34
        nie ma ? wiec mam pytanie :) Moja córeczka ma 1,5 miesiaca :) cały czas karmilam
        ją wyłacznie piersią ale kilka dni temu wlasciwie z dnia na dzien piers przestala
        wystarczac i chocbym nie wiem jak sie starala ostatnie karmienie przed snem musi
        byc mlekiem modyfikowanym a kiedy staram sie nakarmic ją piersią trwa to okolo 3
        godzin po czym daje sobie spokoj a malutka zjada tyle mleka modyfikowanego ide bez
        piersi:( mleko napewno leci i to nie po kropelce ale strumieniem ( mała często
        podczas przerwy w jedzeniu odwraca głowę wiec nie ciezko zauwazyc tryskający
        strumyczek) . Wiec skoro nie ma czegos takiego jak słaby pokarm to czemu musze ja
        dokarmiac ?? przeciez nie oduczylam sie z dnia na dzien przystawiania jej do
        piersi ... a jesli ktos mialby watpliwosci połykanie słychac :) bardzo wyraznie
        przez cale 3 godziny. Do tego dodam ze caly czas byla karmiona tylko na zadanie.
        • pitu_finka Re: nie ma czegos takiego jak słaby pokarm, 27.06.09, 14:10
          czy mała używa smoczka-uspokajacza?
          • pitu_finka Re: nie ma czegos takiego jak słaby pokarm, 27.06.09, 14:11
            Poza tym gdybyś dała jej kilka dni na zwiększenie zamówienia na mleko to szybko
            produkcja dostosowałaby się do nowych potrzeb.
            • esterkamalinowa Re: nie ma czegos takiego jak słaby pokarm, 27.06.09, 15:04
              ale "produkcja" nie jest za mala ... bo nawet w dzien ( kiedy karmie ja piersia )
              musze odciagac i wylewac czesc mleka bo jest go wiecej niz ona je
              • mruwa9 Re: nie ma czegos takiego jak słaby pokarm, 27.06.09, 16:35
                Wcale nie musisz dokarmiac. Chcesz. na jakiej podstawie oceniasz, ze
                dziecku pokarm nie wystarcza? Jak przyrosty wagi? Czy smoczek
                uspokajacz byl w uzyciu?
              • woda-niegazowana Re: nie ma czegos takiego jak słaby pokarm, 27.06.09, 23:55
                Esterkomalinowa.........:) Czyli chcesz powiedzieć, że cały dzień masz "dobry" pokarm, a na noc Ci się "psuje" ???
                Ja karmiłam piersią swoje dzieci ( I-sze 25 miesięcy i potem bliźniaki 10 miesięcy -do 6 miesięcy tylko pierś ). Nie przeszkodziło mi w tym dokarmianie w szpitalu ( pierwsze dwa dni ), nie przeszkodziły smoczki, które świadomie uczyłam ssać z marnym skutkiem zresztą. Karmienie piersią ( owocne ;D ) to sprawa psychiki.
        • basiak36 Re: nie ma czegos takiego jak słaby pokarm, 27.06.09, 17:44
          To o czym piszesz nie swiadczy o niczym:) Jedynie butelka i smoczki moga
          powodowac problemy ze ssaniem..I na pewno dokarmiac nie musisz, chyba ze chcesz.
          Jakie sa przyrosty wagowe?
          • esterkamalinowa Re: nie ma czegos takiego jak słaby pokarm, 27.06.09, 19:24
            hmm nie musze ? to co mam z nia zrobic jesli po 3 godzinach jedzenia jest dalej
            glodna a widze ze pokarm leci doslownie strumieniem ? I ona nie ma problemow ze
            ssaniem ssie normalnie, tak jak zawsze ... wiec skoro wczesniej bylo ok to teraz
            wydaje mi sie ze tez powinno
            • basiak36 Re: nie ma czegos takiego jak słaby pokarm, 27.06.09, 20:02
              esterkamalinowa napisała:

              > hmm nie musze ? to co mam z nia zrobic jesli po 3 godzinach jedzenia jest dalej
              >
              > glodna a widze ze pokarm leci doslownie strumieniem ? I

              Karmic dalej, bo mozliwe ze dziecko ma problem ze ssaniem, a dokarmianie butelka
              na pewno tutaj nie pomaga. Tyle ze smoczki trzeba byloby odstawic calkowicie i
              dac dziecku czas na nauke ssania.
              Poza tym ssanie piersi to nie tylko glod, to rowniez zaspokajanie potrzeby
              bliskosci.
              • esterkamalinowa Re: nie ma czegos takiego jak słaby pokarm, 27.06.09, 20:25
                ale ona przy tym karmieniu placze z glodu . A z tym ssaniem to pisze po raz
                kolejny ... gdzie problem jesli ssa na tyle mocno ze mleko leci ciurkiem ? i
                slysze ze polyka ... do tego mleko momentami leci na tyle mocno ze mala sie
                krztusi ?
                • basiak36 Re: nie ma czegos takiego jak słaby pokarm, 27.06.09, 21:09
                  Jedno nie ma nic wspolnego z drugim.. dziecko zaczyna ssac, urchamia splyw
                  pokarmu, jesli pokarm leci bardzo szybko, dziecko moze nie radzic sobie z tym i
                  krztusic sie (wtedy pomaga np odciagniecie malej ilosci mleka przed karmieniem,
                  ale z czasem jak dziecko ssie coraz lepiej a laktacja sie normuje, problem sie
                  rozwiazuje stopniowo). Wiec problem moze wlasnie na tym polegac. A jesli dziecko
                  dostaje smoczki to dodatkowo moze byc poglebiony problem tejze techniki ssania,
                  bo smoczka ssie inaczej niz piers.
                  Jakie sa przyrosty wagowe? Bo to jest jedyna oznaka czy dziecko sie najada, nie
                  zachowania przy piersi.
                  Jak zaczyna sie przy piersi denerwowac, podnies ja do odbicia, ponos chwile,
                  przewin, i znow daj na ta sama piers.
                  Czyli problem polega na tym krztuszeniu sie? Czy tylko na tym ze domaga sie
                  piersi? Bo zadne z tych rzeczy nie oznaczaja ze dziecko sie nie najada.
                • landri83 Re: nie ma czegos takiego jak słaby pokarm, 27.06.09, 22:04
                  Dzieci placza nie tylko z glodu, ale tez ze zmeczenia, nadmiaru bodzcow i miliona innych powodow. Matki czesto upatruja przyczyny w glodzie, bo na to moga cos poradzic i nie czuja sie bezsilne. Co nie znaczy, ze slusznie.
      • jagienkas70 Re: nie ma czegos takiego jak słaby pokarm, 28.06.09, 14:16
        Włożę kij w mrowisko, bo od dawna mnie to nurtuje...
        Ciągle słyszę zła technika ssania i mam pytanie, jak radziły sobie
        dzieci 100 i 1000 lat temu, gdy nie było doradców laktacyjnych.
        Przeciez jesteśmy ssakami, umiejętność ssania powinna być wrodzona.
        Zresztą maluszki podobno już z brzuszku ćwiczą ssanie.
        • mad_die Re: nie ma czegos takiego jak słaby pokarm, 28.06.09, 14:46
          Byly babcie i ciotki, mamki i nianki, ktore znaly sie na karmieniu piersia i
          wiedze te przekazywaly mlodym mamom.
          A jesli dziecko na prawde nie umialo ssac, to:
          -a- jesli bylo z biednej rodziny - umieralo
          -b- bylo "jakos tam" dokarmiane i tez pewnie po jakims czasie umieralo
          -c- bylo dokarmiane i jakos przetrwalo bo mialo wolę życia

          O tak bylo dawniej.
Pełna wersja