landrynka103
14.04.09, 18:51
Witam Mamusie
jestem mamą 8 tygodniowej córeczki. Mała jest bardzo płaczliwa i
marudna i non stop wisiała by na cycku. Przybiera na wadze
prawidłowo w 7 tygodniu wazyła 4980 gr. Jeśli dostaje pierś to na
początku bardzo łapczywie je bowiem słychać przełykanie ale potem
kiedy się nasyci po ok. 10 - 15 minutach przelykania nie słychać i
mała robi sobie ze mnie smoka więc może tak sobie wisieć godzinę
nawet półtora i mętoli mnie ile wlezie :) Gdybym jej tego piersiaka
nie wyjeła z buźki to chyba mogłaby tak jeszcze dłużej. Albo np.
zasypia przy piersi a potem za ok. 15 minut znow się budzi i znów
chciała by się podłączyć i possać. Pytanie moje jest takie: czy to
normalne? czy pozwalać dziecku na takie zachowanie jeśli nie je
aktywnie tylko sobie ssa dla uspokojenia? Zastanawiam się czy ta
płaczliwość nie wynika z tego że brakuje jej takiego mętolenia
piersi, być może to taki typ wrażliwca? Jak to było u Was? Jak
znosiły takie maratony Wasze piersi ? (niestety pobolewają mnie po
takich długich ssaniach) Proszę o porady,... nie wiem co robić aby
zapewnić dziecku uśmiech na buzi i spokoj... :( Zaznaczam że smoka
uspokajacza nie toleruje w ogole... tylko moją pierś