Dodaj do ulubionych

Spaskudziłam malucha butlą POMOCY

28.05.09, 10:04
spaskudziłam mojego malucha butlą, wiązało sie to z tym, że miałam
egzaminy na studiach, czasem nie było mnie nawet pól dnia w domu,
więc karmiony był butlą przez babcię(próba karmienia poprzez
kubeczek medeli zakończyła sie fiaskiem. maluch jest też smoczkowy.
Wiem, ze musze sie pozbyć butli i smoczka ale czy mam to zrobić
jednoczesnie czy najpierw butla a np za 2-3 dni odstawić smoczek.
maluch sie tak wycwanił, ze z butli łatwo leci, że przy piersi
spedza ok 5 min wtedy gdy mocno leci natomiast gdy juz musi się
napracować to ryk, jak narazie kończy sie na tym, ze go dokarmiam
mieszanką dziennie wychodzi tego ok 180-250ml. Drugi problem to
taki, ze jak probuję go przystawić między karmieniami a nie jest
głodny to jest wrzask niesamowity, chwyci piers tylko jak jest
głodny inaczej nie chce. maluch raczej ładnie ssie, piersi mnie nie
bolą. wiem, ze najlepiej położyć sie z maluchem na 1-2 dni do łóżka
zeby ssał tyle ile chce ale jak to zrobić jak on nie chce ssać jak
nie jest głodny? Prosze o rade bo naprawdę chce karmić piersia a nie
jakimiś mieszankami i chę pozbyć sie tego paskudztwa czyli bytli i
smoczka. Z góry dziękuję za rady. Aha maluch ma 3,5 miesiąca.
Obserwuj wątek
    • biza7 Re: Spaskudziłam malucha butlą POMOCY 28.05.09, 10:26
      To, że piersi nie bolą, nie jest wyznacznikiem tego że nic się w
      technice ssania nie popsuło, niestety.... Też tak miałam, piersi
      mnie nie bolały, wydawało mi się że wszystko jest ok, a okazało się
      że mała spłyca.... Może warto byłoby, niezależnie od wszystkiego,
      pokazać się jakiemuś doradcy laktacyjnemu.

      Moim zdaniem powinnaś od razu zrezygnować i z butli i smoczka. Synek
      jest już dosyć duży, i im dłużej będziesz zwlekać tym trudniej może
      być.

      Jak musisz dokarmiać, to spróbuj zastąpić mieszankę swoim odciąganym
      mlekiem. A dokarmianie koniecznie bezsmoczkowo - czyli, jeżeli
      kubeczek nie wychodzi, to strzykawką albo drenem na palcu.

      Skoro maluszek zrobił się leniwy przy piersi, to może warto też
      spróbować dokarmiać w trakcie karmienia piersią, przez sns
      (niekoniecznie medeli, może być taki samorobotny - drenik podłączony
      do strzykawki z mlekiem, tylko wtedy raczej konieczna może być pomoc
      drugiej osoby, ja sama nie dawałam z tym sobie rady). Dodatkowy
      dopływ mleka z drenu podczas ssania piersi może zmobilizować malucha
      do dłuższego ssania, a tym samym pobudzi Ci też laktację (bo skoro
      tak krótko ssie i dokarmiasz mieszanką, to na pewno podaż mleka
      spadła).

      No i musisz się nastawić na naprawdę trudne początki. Ja też
      przechodziłam odwyk od smoczka - tutaj opisałam pierwsze dwa dni:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=92788438&a=92927844
      Po prostu trzeba być silnym i uzbroić w cierpliwość (baaardzo dużo
      cierpliwości).

      Powodzenia!
      • okri2 Re: Spaskudziłam malucha butlą POMOCY 28.05.09, 11:04
        Ja wyrzuciłam ze złości smoczek i butelki do kosza. Nie było w domu, nie
        korciło. Córeczka płakała, ale już nie było odwrotu. Cudowne ozdrowienie po 3
        dniach :) Ale przez te 3 dni trzeba mieć stalowe nerwy. Leżeć całe dnie,
        przytulać, nosić, nie reagować na prężenie się i płacz, jak nie chce to noszenie
        i próba przystawienia później, przystawiać jak dziecko senne (najbardziej się
        bałam, że obrzydzę jej cycusia, ale nic takiego się nie stało). Ja nie
        dokarmiałam, wyszłam z założenia, że córcia nie pozwoli na zagłodzenie siebie samej.
        Powodzenia, wytrwałości i spokoju dużo. Babcia niech czasem nie zrobi kreciej
        roboty :(
        • arletta855 Re: Spaskudziłam malucha butlą POMOCY 29.05.09, 12:05
          czy to możliwe, że już po pierwszej dobie jest poprawa? jak narazie
          malucha jeszcze nie dokarmiałam od wczoraj, z tym, że normalnie
          przesypiał od 20 do 5 rano a dzis w nocy zabrałam go do łóżka i
          karmiliśmy sie cała noc w półsnie jestem cholernie nie wyspana ale
          to nic wazne żeby było lepiej. maluch jak narazie nie wrzeszczy po 5
          min, tylko robi sobie krótkie przerywniki na kilka uśmiechów do mnie
          i buch znowu do cyca. czy to mozliwe, że ta "nocna zmiana" tyle
          dała? jak narazie jest super zobaczymy co bedzie później ale nie
          chce mi się wierzyć, zeby przyszło to tak bez problemów, czyzby mój
          maluch był tak elastyczny na zmiany? chyba niemożliwe. Dziekuję za
          rady jak narazie od napisania wczoraj postu stosuje sie do nich.
          pozdrawiam
          • mad_die Re: Spaskudziłam malucha butlą POMOCY 29.05.09, 12:25
            No widać masz złote dziecko :D
            Ale to że noc była ok, nie oznacza, że i dzień taki będzie.
            Moja rada, jakby wariował przy piersi - połóż się do łóżka z nim, zasłoń okno,
            dodatkowo nakryj pieluszką malucha i siebie, żeby było możliwie jak najciemniej
            - i jakoś dzień przetrwacie :)
            A potem to już będzie z górki i z dnia na dzień lepiej.

            Powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka