Chlustanie a alergia pokarmowa

24.07.09, 12:21
Moje dziecko ulewa od początku. Są dni kiedy nie ulewa a wręcz
chlusta. Podawaliśmy debridat przez 3 tyg. Pomógł, nawet bardzo. Po
odstawieniu, po 3 dniach chlustanie powróciło ze zdwojoną siłą. Trwa
to już 4 tyg. Nie wiem co robić. Dziecko słabo przybiera na wadze -
120 g. na tydz. (ma 4 mce).

Nie jem mleka i przetworów, pomidorów, odstawiłąm też wędliny i
czekoladę. Chlusta nadal. Potrafi w trakcie karmienia puścić pierś,
zwymiotować i dalej jeść. I tak ze 2 razy.

Dziś ulewa, ale nie chlusta. Wydaje mi się że na coś jest uczulona,
ale nie bardzo wiem co. Na mleko napewno (były problemy brzuszkowe),
ale co jeszcze?

Jak to sprawdzić???
    • dorota.13 Re: Chlustanie a alergia pokarmowa 24.07.09, 19:59
      Mój maluszek ulewa dużo więcej niz zwykle jeżeli zjem coś kwaśnego.
      • margo-222 Re: Chlustanie a alergia pokarmowa 24.07.09, 21:42
        Co masz na myśli? ogórki kiszone? Ja nie jem. Kefirów itp nie piję,
        więc to chyba nie to.

        Z kwaśnych rzeczy to tylko herbata z cytryną. Piję nałogowo. To też
        odstawiałam i nic.

        Dziś nie chlustała. Ulewała, i to niewiele. I to jest dla mnie
        sygnał, że jest coś w mojej diecie czego ona nie toleruje.

        Jutro próbuję wprowadzać nabiał. Zjem pół jogurtu naturalnego i
        zobaczę co będzie.
        • dorota.13 Re: Chlustanie a alergia pokarmowa 25.07.09, 14:29
          Nie moge jest nic kwaśnego tzn. ogórków kiszonych, cytryn,
          porzeczek, kwaśnych brzoskwiń - jak zjem super dojrzałą słdoką
          brzoskwinię to jest OK. Nabiał jem i też jest w porządku.
    • mika_p Re: Chlustanie a alergia pokarmowa 24.07.09, 22:52
      Jeśli chcesz znaleźć winowajcę, to zapisz, co jadłaś w dniu niechlustającym i do
      tego dodawaj jeden konkretny składnik.
      Nie ma innej metody.
      • margo-222 Re: Chlustanie a alergia pokarmowa 25.07.09, 22:57
        Dziś znów chlustałac od rana. Niestety. Wieczorem zjadłam dużą
        porcję m&m-sów. Myślę,że jest uczulona na czekoladę. Wprawdzie
        odstwiałam ją kilka razy, ale tak naprawdę nigdy nie udało mi się
        utrzymać tej diety. Wpadłam na to dziś rano.

        Zjadłam dziś pół jogurtu. No i kawał sernika. Problemów brzuszkowych
        nie było. To duży sukces. No ale chlustała cały dzień. I teraz nie
        wiem: od wczorajszej czekolady tak ją cały dzień muliło, czy jogurt.

        Ech.. Znów dieta bezmleczna. Inaczej nie będę wiedziała czy to
        czekolada jest winna zalewaniu moich ubrań,dywanów i podłóg.
Pełna wersja