Widziałyście to?

28.07.09, 22:29
dziecko.onet.pl/30484,6,9,mity_o_karmieniu_piersia,2,artykul.html
    • justen1204 Re: Widziałyście to? 28.07.09, 23:41
      bardzo interesujący tekst
      • okri2 Re: Widziałyście to? 29.07.09, 00:10
        Ciekawy, daje do myślenia. Jednak nie zmienił mojego stosunku do karmienia
        piersią. Jeśli nawet (wg artykułu) jest równie zdrowe jak butelka, to na pewno
        NIEPORÓWNYWALNIE TAŃSZE /nie wspomnę o pięknym uczuciu jakie wyzwalało we mnie
        karmienie i świadomość, że moje dziecko żyje i rośnie na moim mleczku MOIM - NIE
        KROWY/.
        Pozdrawiam!
      • orinoko130 Re: Widziałyście to? 29.07.09, 01:14
        Czytać warto mądre i obiektywne artykuły, na inne - szkoda naszego
        czasu...Powiem tylko, że najbardziej rozbawiło mnie zdanie o rozpinaniu stanika
        pod presją lekarzy i ekspertów...Ech, widać lepiej (dla kogo?) jak miliony
        kobiet zachodniego świata pochylają głowy i rozpinają portfele w celu zakupu
        mieszanki imitującej kobiece mleko (sic!). Cały zresztą tekst ociera się o
        absurd - wynika bowiem z niego, że nie warto ufać naturze, natomiast ingerencji
        człowieka w ową naturę jak najbardziej, a piersi kobiety w drodze ewolucji
        wykształciły się li i jedynie jako wabik seksualny, a nie w celu wykarmienia
        potomstwa. Heh, pewnie już i australopitek w gąszczu swego futerka chował
        butelkę, no bo w końcu po co się "męczyć" z przystawianiem, skoro korzyści dla
        dziecka z tego żadnych...
        • zalasso Re: Widziałyście to? 29.07.09, 01:39
          Mnie się zawsze ciśnienie podnosi, jak czytam tego typu rewelacje! Dowodzą one
          li tylko i jedynie tego, że za pieniądze można udowodnić wszystko. I nie ma
          czegoś takiego, jak obiektywna nauka!
          • aaarwenaaa82 Re: Widziałyście to? 29.07.09, 09:24
            dlaczego zaraz rewelacje...lol...skoro badania są prowadzone nad
            dobroczynnm wpływem powyzszego, to i dlaczego nie nad brakiem
            takiego ,tudzież obaleniem wielu absurdalnych mitów...przecież
            wszystko dzia wew dwie strony...pozdrawiam
            • aadzia21 Re: Widziałyście to? 29.07.09, 09:36
              Człowiek jest już tak bezczelny, że wydaje mu się, iż może działać
              lepiej niż natura. A jaki w tym paradoks: mieszanki tworzy się na
              wzór mleka matki. Szkoda gadać.
              • justen1204 Re: Widziałyście to? 29.07.09, 09:37
                bzdura
              • justen1204 Re: Widziałyście to? 29.07.09, 09:38
                masz klapki na oczach
            • justen1204 Re: Widziałyście to? 29.07.09, 09:36
              otóż to
            • atena12345 Re: Widziałyście to? 30.07.09, 15:06
              aaarwenaaa82 napisała:

              > dlaczego zaraz rewelacje...lol...skoro badania są prowadzone nad
              > dobroczynnm wpływem powyzszego, to i dlaczego nie nad brakiem
              > takiego ,tudzież obaleniem wielu absurdalnych mitów...przecież
              > wszystko dzia wew dwie strony...pozdrawiam

              na tym forum wszystko działa w jedna stronę :-)
        • sloniaa Re: Widziałyście to? 03.08.09, 12:48
          Do wykarmienia dziecka wystarczy sutek i gruczoł piersiowy - nie
          trzeba dużych/małych/jędrnych etc. piersi (popatrz na zwierzęta -
          które ssaki mają duże piersi??). Tak więc PIERSI PRZEDE WSZYSTKIM SĄ
          WABIKIEM SEKSUALNYM
    • molly_bloom Re: Widziałyście to? 29.07.09, 11:43
      to już było :) to jest dokładnie ten sam tekst z The Times, który niedawno był
      tu linkowany w wersji angielskiej
      i do tego jakoś kiepsko przetłumaczony ;)
    • elgosia Re: Widziałyście to? 29.07.09, 12:15
      Z tekstu wcale nie wynika, że lepiej jest lub tak samo karmić mlekiem
      modyfikowanym, ale że karmienie piersią nie jest takie cudowne, jak się mówi.
      Pociecha to dla matek, które piersią nie mogą karmić.
      Dla przykładu dwójkę moich dzieci karmiłam mieszanie. Syna 8,5 mies, córkę 5
      mies. Córka jest dużo zdrowsza od syna, a oboje są bardzo inteligentni i
      społecznie bardzo dobrze rozwinięci. Żałuję, że nie udało mi się karmić tylko
      piersią, ale widzę teraz, że nie skrzywdziłam swoich dzieci, bo ważniejsze jest,
      jak się dzieci wychowuje, a nie jak się karmi.
      • wiesia140 Re: Widziałyście to? 29.07.09, 12:28
        Dla mnie karmienie piersią ma jeszcze jedną zaletę pokarm jest na poczekaniu,
        nie trzeba parzyć butelki , mieszać mieszanki kombinować z herbatkami w wieku
        niemowlęcym, no i jest tańsze ( żywiąc jedna osobę praktycznie żywi się dwie).
    • basiak36 Re: Widziałyście to? 29.07.09, 17:25
      O tu bylo:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,98067255,,Piers_bardzo_niewiele_lepsza_od_butli_The_Times.html?v=2
    • w_isienka Re: Widziałyście to? 29.07.09, 20:34
      Ciekawe jest to, że z całej mojej rodziny najdłużej był karmiony piersią mój
      tata. A zgadnijcie kto z mojej rodzin zawsze pierwszy przywlókł jakąś
      chorobę do domu i kto pierwszy łapał infekcję?
      Właśnie tato
      :-P
      • bweiher Re: Widziałyście to? 29.07.09, 22:05
        To wiedziałam od zawsze,że mleko z piersi nie jest żadnym cudownym
        eliksirem.
        Jedyne z czym się zgadzam to z tym ze jest za darmo.I karmienie
        piersią jest tańsze.Ale tylko pprzez pierwsze pół roku.
        A wiem co mówię bo mam troje dzieci i jedno z nich karmiłam
        piersią,a dwoje butelka.
    • 0.mamamartynki Re: Widziałyście to? 29.07.09, 22:29
      Ciekawa dyskusja:)
      Ja z mojej strony mogę powiedzeć tyle (karmiłam piersią 2,5 roku) natura nie bez powodu "zaopatrzyła" kobiety w piersi i możliwość karmienia własnego dziecka pokarmem który bez dwóch zdań jest dostosowany do potrzeb rozwijającego się dziecka, bez sztucznej chemii i inych dodatków a w zamian bogate w różne naturalne składniki i dobroczynne przeciwciała. Każda matka sama podejmuje decyzję czy karmić będzie piersią czy mlekiem "modyfikowanym" sama nazwa modyfikowane powinna mówić za siebie. I tak jak ktoś wcześniej podkreślił mleko krowie (dla cielaczków)modyfikuje się na wzór mleka ludzkiego a nie na odwrót. O więzi emocjonalnej (która pozostaje nie bez znaczenia dla rozwoju dziecka)podczas karmienia piersią już nie wsponę.
      Tyle ile jest matek karmiących piersią i matek które karmią butelką tyle będzie wypowiedzi za i przeciw. Temat rzeka... Swoją drogą każdy ma prawo wyboru inni powinni to uszanować.
      Pozdrawiam
      • bweiher Re: Widziałyście to? 29.07.09, 22:49
        Oczywiście masz rację mamomartynki-mleko matki jest dla dziecka
        najbardziej odpowiednie.I oczywiście ma wszystkie niezbędne
        witaminy i minerały potrzebne do rozwoju dziecka. Tego nikt nie
        kwestionuje!!
        ALE z moich obserwacji na własnych dzieciach i dzieciach nas
        otaczających śmiem stwierdzić że nie jest to "pokarm bogów" i można
        go zastąpić z powodzeniem mlekiem modyfikowanym. I dzieci karmione
        piersia nie są mądrzejsze,lepiej się rozwijające i mniej chorujące
        jak wszędzie się o tym rozpowiada.
        Karmiłam i piersią i modyfik i wierz mi(lub nie jeśli nie
        chcesz),że te dzieci na modyfikowanym nie śą nic ułomniejsze/gorsze
        niż to na piersi.
        • bweiher Re: Widziałyście to? 29.07.09, 23:03
          Wybacz ze jeszcze doczepię się do jednego zdania:

          O więzi emocjonalnej (która pozostaje nie bez znaczenia dla
          rozwoju dziecka)podczas karmienia piersią już nie wsponę.


          A jakaz to więź emocjonalna? Jakaś inna dla dziecka piersiowego
          a inna dla butelkowego?
          Karmiac butelką moje dziecko równie mocno kocham
          je,prtzytulam,całuję,wysyłam moją miłość do niego jak fale.Dziecko
          karmione piersią jest tak samo przytulone do mamy jak to karmione
          butelką.Tak samo czuje miłość i ciepło ciała(moje wcześniaki jak
          karmiłam butelką przytulałam do gołej skóry).
          Jedyna róznica to ta ze dziecko A dotyka ustami sutek a dziecko B
          smoczek.
          W zyciu,nigdy nie kwestionowałam tego ze dzieci na butelce są
          jakieś gorsze(czepiam się tu tego rozwoju umysłowego) jak karmiłam
          piersią. I temu do końca będę bronić matki karmiace butelką.
          Nie rozumiem tych kobiet które karmią piersia jak mogą tak
          oczerniać matki butelkowe?Że są jakieś gorsze albo że dziecku robią
          krzywdę.
          • 0.mamamartynki Re: Widziałyście to? 29.07.09, 23:36
            bweiher napisała:

            >
            > Karmiac butelką moje dziecko równie mocno kocham
            > je,prtzytulam,całuję,wysyłam moją miłość do niego jak fale.Dziecko
            > karmione piersią jest tak samo przytulone do mamy jak to karmione
            > butelką.Tak samo czuje miłość i ciepło ciała(moje wcześniaki jak
            > karmiłam butelką przytulałam do gołej skóry).

            Owszem Matka tak samo może okazywać miłość dziecku czy to karmi piersią czy butelką.

            > Jedyna róznica to ta ze dziecko A dotyka ustami sutek a dziecko B
            > smoczek.
            Tak prawdę mówiąc to ciężko opisać słowami tą więź (wiesz o czym mówię), może to właśnie ten sutek to tylko ta róznica a może aż.
            >
            > Nie rozumiem tych kobiet które karmią piersia jak mogą tak
            > oczerniać matki butelkowe?Że są jakieś gorsze albo że dziecku robią
            > krzywdę.

            Ja do takich nie należę.
            Dobranoc:)
            • atena12345 Re: Widziałyście to? 30.07.09, 15:12
              0.mamamartynki napisała:


              > Tak prawdę mówiąc to ciężko opisać słowami tą więź (wiesz o czym
              mówię), może t
              > o właśnie ten sutek to tylko ta róznica a może aż.

              Ty tak poważnie ??

              > Dobranoc:)

              dobranoc :-)
              • 0.mamamartynki Re: Widziałyście to? 30.07.09, 16:33
                edziatena12345 napisała:

                > 0.mamamartynki napisała:
                >
                >
                > > Tak prawdę mówiąc to ciężko opisać słowami tą więź (wiesz o czym
                > mówię), może t
                > > o właśnie ten sutek to tylko ta róznica a może aż.
                >
                > Ty tak poważnie ??

                Nie bardzo rozumiem Twoje pytanie, nawiązujące do mojej wypowiedzi. Jeśli możesz to proszę jaśniej bo coś dzisiaj chyba nie kontaktuję:)
                Pozdrawiam


                • atena12345 Re: Widziałyście to? 31.07.09, 22:03
                  0.mamamartynki napisała:

                  > edziatena12345 napisała:
                  >
                  > > 0.mamamartynki napisała:
                  > >
                  > >
                  > > > Tak prawdę mówiąc to ciężko opisać słowami tą więź (wiesz o
                  czym
                  > > mówię), może t
                  > > > o właśnie ten sutek to tylko ta róznica a może aż.
                  > >
                  > > Ty tak poważnie ??
                  >
                  > Nie bardzo rozumiem Twoje pytanie, nawiązujące do mojej
                  wypowiedzi. Jeśli możes
                  > z to proszę jaśniej bo coś dzisiaj chyba nie kontaktuję:)
                  > Pozdrawiam
                  >
                  >

                  nie obrażaj się, ale ja po prostu nie umiem zrozumieć argumentu o
                  bliskości matki z dzieckiem przy karmieniu piersią. No przekonuja
                  mnie argumenty typu: tanie, zdrowe... ale bliskość - nie. No i tak
                  mnie jakoś ten sutek wnerwił.
                  A tak poza tym przeczytałam Twoje posty i faktycznie jestes głosem
                  rozsądku na tym forum, a i miła też jesteś, a tu to ewenement.
                  Pozdrawiam.
        • 0.mamamartynki Re: bweiher:) 29.07.09, 23:25
          Zaznaczam, że w mojej wypowiedzi nie było wzmianki, że dzieci karmione piersią są mądrzejsze, nigdy tak nie twierdziłam bo dzieci karmione butelką są równie mądre lub nawet moga byc mądrzejsze i na odwrót, tu akurat mądrość nie zależy od rodzaju pokarmu, takie jest moje zdanie. I absolutnie nie mówię, że dzieci karmione butelką mogą być ułomne czy coś w tym rodzaju. I owszem pokarm matki nie jest "pokarmem bogów", przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo;) Z mojego doświadczenia 2,5 letniego w karmieniu piersią, stwierdzam,że w ciągu 2,5 roku (dzisiaj córa tyle skończyła:) dziecko nie chorowało mi wogóle (odpukać)nie wliczając kilka katarów i gorączki podczas ząbkowania. Rotawirusy też obeszły się bez szpitala. Myślę,że to w dużej mierze zasługa karmienia piersią (m.in.przeciwciała). I dla mnie ta właściwośc matczynego mleka chyba przewarzyła nad tym, że wybrałam karmienie piersią. Ale na to chyba nie ma reguły, tak jak piszą inne Mamy dzieci karmione mlekiem modyfikowanym również mogą nie chorować. Ja wolę wierzyć, że u mnie to zasługa mojego pokarmu:)
          A na to co piszą media to trzeba brać poprawkę nie ma to jak własne doświadczenie z którego każdy powinien wyciągać własne wnioski i kierować sie swoją intuicją.
          Pozdrawiam i życzę spokojnej nocki:)
          • bweiher mamomartynki :D 30.07.09, 17:40
            Strasznie się cieszę że nie jesteś jedną z fanatyczek i że można z
            Tobą normalnie porozmawiać.W bardzo wielu kwestiach się zgadzamy.
            Choć nie z tym ze karmienie piersią daje odporność :)
            Oczywiście mogę pisać i piszę tylko o moich dzieciach u kogoś
            innego może być odwrotnie.
            I to karmione piersią i ta dwójka butelkowych nie chorowali
            wcale.Najstarszy ma 6 lat,nigdy nie brał antybiotyku,nie miał
            zapalenia gardła,oskrzeli,ba nawet nie miał gorączki większej niż
            37 kresek.Tak samo pozostała dwójka.Gdy wszystkie dzieci w koło
            chorowały(panowała jakaś grypa) nasze dzieciaki choć miały z nimi
            kontakt wyłapały zaledwie katar.
            A więc ja jestem PEWNA że mleko matki nie daje odporności ale
            wychowanie i hartowanie.No i tez pewnie w genach jest dużo zapisane.

            Powiem tak.Według mnie sposób karmienia jest sprawą
            drugorzędna.Naprawdę.Ważniejsze jest to jak się z dzieckiem
            obchodzimy na codzień.Idąc ulicą nie rozróznimy dziecka karmionego
            P od dziecka karmionego B.
            Temu nie rozumiem tej "wojny" między matkami.Tym bardziej że na
            początku nie wiedziałam po której stronie barykady stanąć :/
            tak jak nie rozumiem wojny o poród sn czy cc.Bo też miałam oba :)
            Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za to ze jesteś taka miła.Bo
            tu na tym forum to rzadkość...
            • 0.mamamartynki Re:bweiher:D 30.07.09, 20:22
              Też się cieszę, że trafiłam na tak przemiłą Mamusię trójki zapewne fajnych dzieciaczków:) Powiem szczerze, że nie bardzo lubię udzielać się na forach właśnie ze względu na to że w wielu przypadkach rozwija się nie miła atmosfera. I masz rację że dobre dusze szukać ze świeczką na tych wszystkich forach. Czasami jak czytam niektóre wątki to włos mi sie jeży na głowie ile "jadu" posiadają niektóre kobiety. Swoją drogą może Ty znasz jakieś "normalne" forum na którym można porozmawiać po ludzku i bez obaw, że za chwilę może się rozwinąć wojna słowna?\
              Ale to nie forum na takie tematy. Pozdrawiam również serdecznie i dziękuję za miłe słowa:D

    • 77asiula Re: Widziałyście to? 30.07.09, 09:41
      Po przeczytaniu tego 'naukowego' tekstu naszly mnie dwie refleksje:
      1. ciekawe ktory producent mleka modyfikowanego jest sponsorem tych badan?
      Niestety zalasso ma racje - za pieniadze mozna wszystko udowodnic.
      2. angielskie realia, to cale NHS, sa zupelnie inne od naszych, mam nadzieje ze
      ZADNA Z NAS nie ma zamiaru aspirowac do modelu Matki Angielki! To co tam
      zaobserwowalam po dwuletnim pobycie na Wyspach utwierdza mnie w przekonaniu ze w
      Polsce jest o wiele lepiej. Nie trzeba badan wystarczas statystyki: fakt, ze w
      kraju w ktorym antykoncepcja jest bezplatna (oraz szeroko zakrojona propaganda
      na ten temat) jest najwiecej mlodocianych mam i niechcianych ciaz swiadczy o tym
      ze mlode dziewuchy sa chyba odporne na wiedze i maja co innego w glowie niz
      tradycyjne karmienie piersia.

      Nie bedzie mi wmawiala jakas feministka Wolf, czy jak jej tam, ze "wystawiam
      piers", jestem "zmuszana do publicznego obnazania sie"... Cos sie tej pani
      pomylilo. Mam prawo sie obrazic, bo to niemalze porownanie do obszczymura, ktory
      zalatwia swoja potrzebe w miejscu publicznym.
      Z drugiej strony nie twierdze, ze pokarm matki jest eliksirem bogow, napewno
      jest zbawienny w krajach Trzeciego Swiata, ale to z oczywistych powodow.
      Dlaczego jednak te wszystkie 'madre glowy' chca nas na sile przekonac ze Natura
      jest ble, teraz stawiamy na Postep przez duze "P" i karmienie butla jest modne i
      trendy???

      Kazda znas znajdzie swoj zloty srodek w tej kwestii, uwazam jednak ze skoro mamy
      mozliwosc karmienia piersia (nie ogranicza nas powrot do pracy, zanik pokarmu,
      ani alargie) to trzeba z tego daru korzystac. Bo jest to dar!

      Moja polozna mowi, ze krowie mleko jest dobre dla krowy i tu w zupelnosci sie z
      nia zgadzam.
      • justen1204 Re: Widziałyście to? 30.07.09, 19:32
        niestety źle zrozumiałaś ten tekst. nie chodziło tu, by udowodnić matkom karmiącym, że natura jest ble jak piszesz, ale o to by obalić krążące mity o rzekomej "boskości" mleka kobiecego
      • justen1204 Re: Widziałyście to? 30.07.09, 19:34
        aha, i skąd to założenie, że za pieniądze można wszystko? byłaś przy transakcji?????
        • 77asiula Re: Widziałyście to? 31.07.09, 10:14
          Ech! No comment... :)

          Zycze Ci wiecej pozytywnej energii justen1204! :)
          • justen1204 Re: Widziałyście to? 31.07.09, 13:21
            ech no comment? o jakiej ty modzie na butle piszesz kobieto? a pozytywnej energii mi nie brak :P
    • izazdo nie po to mi cycki w rozmiarze J urosły... 30.07.09, 19:43
      ...zeby teraz jakaś krowa za mamkę dla dziecka robiła.

      A co do artykulu to jedna wielka manipulacja, nawet mi sie nie wymieniac dlaczego.
      • berna_dette Re: nie po to mi cycki w rozmiarze J urosły... 30.07.09, 20:02
        oczywiście,że mleko matki nie daje odporności na lata. Przecież przeciwciała nie
        są wieczne! Rozkładają się po ok 4 tygodniach. Więc Drogie Panie wasze dzieci
        nie maja przeciwciał z Waszego mleczka po 4 tyg od odstawienia. Trzeba było
        uważać na biologii no i trochę logiki też by wystarczyło.
        • 0.mamamartynki Re: nie po to mi cycki w rozmiarze J urosły... 30.07.09, 21:21
          berna_dette napisała:

          > oczywiście,że mleko matki nie daje odporności na lata. Przecież przeciwciała ni
          > e
          > są wieczne! Rozkładają się po ok 4 tygodniach. Więc Drogie Panie wasze dzieci
          > nie maja przeciwciał z Waszego mleczka po 4 tyg od odstawienia. Trzeba było
          > uważać na biologii no i trochę logiki też by wystarczyło.

          Droga Pani:) odpowiem za siebie jako ta "karmiąca piersią:) Myślałam, że logiczny jest fakt,że tylko podczas karmienia piersią dziecko dostaje te wszystkie składniki odżywcze a nie przez całe życie( i właśnie w okresie karmienia piersią jest bardziej chronione)Widocznie źle sprecyzowałam swoją wypowiedź. Myślę, że lekcja biologii połączona z logiką była tu zbędna.
          Pozdrawiam
          • wiesia140 Re: nie po to mi cycki w rozmiarze J urosły... 30.07.09, 23:10
            Czytając fora ciążowe i o karmieniu nie pojmuję i chyba nigdy nie pojmę tego
            śmiesznego podziału na mamy butelkowe i piersiowe. Kobiety wszystkie jesteście
            matkami , kochacie swoje dzieci więc po co nawzajem na siebie najeżdżacie,
            niech każda karmi jak chce. Mamy butelkowe wcale nie są gorsze ich dzieci też
            nie. Oburzacie się na te mamy , a same byłyście karmione sztucznie, więc swoje
            mamy też uważacie za gorsze, a siebie za głupsze ... ? To było do piersiowych.
            • wiesia140 Re: nie po to mi cycki w rozmiarze J urosły... 30.07.09, 23:22
              A teraz do butelkowych. Kobiety wszystkie potrzebujemy rzetelnej informacji na
              temat karmienia i jej nie dostajemy na ogół inaczej nie byłyby potrzebnie te
              fora. Te które karmią piersią potrzebują informacji, wsparcia , pomocy w
              kłopotach laktacyjnych , której często nie otrzymują, albo jest im źle
              udzielana. Wy potrzebujecie tak samo wsparcia , pomocy przy wyborze mleka i
              związanych z tym problemach, oraz rzetelnej przekazywanej bez zbędnych
              komentarzy i emocji informacji o mieszankach , podkreślam informacji nie
              reklamy , bo to dwie różne rzeczy. Kobiety musimy razem zawalczyć o swoje , bo
              inaczej nic się nie zmieni w służbie zdrowia.
          • berna_dette Re: nie po to mi cycki w rozmiarze J urosły... 31.07.09, 16:16

            > Droga Pani:) odpowiem za siebie jako ta "karmiąca piersią:) Myślałam, że logicz
            > ny jest fakt,że tylko podczas karmienia piersią dziecko dostaje te wszystkie sk
            > ładniki odżywcze a nie przez całe życie( i właśnie w okresie karmienia piersią
            > jest bardziej chronione)Widocznie źle sprecyzowałam swoją wypowiedź. Myślę, że
            > lekcja biologii połączona z logiką była tu zbędna.
            > Pozdrawiam


            Niestety, nie była zbedna. wiele kobiet wierzy, że ich mleko chroni dzieci
            praktycznie do śmierci przed chorobami. Wystarczy przeczytać wypowiedzi matek w
            stylu "moje dziecko ma 10 lat i nie chorowało gdyz karmiłam je piersią do 9 m-ca
            zycia" i inne bzdurne argumenty.
      • lavjja Re: nie po to mi cycki w rozmiarze J urosły... 31.07.09, 13:30
        izazdo napisała:

        > ...zeby teraz jakaś krowa za mamkę dla dziecka robiła.
        >
        > ale głupota...
        >
        >
      • wrzesniowamama2006 nazewnictwo.. 01.08.09, 14:16
        Sorki dziewczyny/izazdo ale macie CYCKI? Jak będziecie miały
        problemy to powiecie, że bolą was cycki?! że macie raka cycka?!!!
        Zapewniam, że kobieta która go ma NIGDY tak nie powie. Szanujcie się.
Pełna wersja