dominika_2003
08.08.09, 20:26
Witam,
Czy wszystkie mamy, które są na diecie eliminacyjnej strasznie chudną i mają
depresję?
Mój synek (7 miesięcy) ma alergię na wiele produktów. Jem tylko:
kaszę gryczaną (woreczek dziennie)
kaszę jaglaną (pół szklanki co drugi dzień)
dziczyznę
pieczywo lekkie żytnie (max 1 opakowanie)
Florę
indyka na kanapki (sama piekę z solą i odrobiną czosnku i majeranku)
czasem, jak wprowadzam dziecku jakieś warzywo, to sama też próbuję (brokuł,
kalafior - wszystko gotowane)
piję herbatkę leśne owoce Herbapolu (na szczęście nie uczulają)
i wodę, często z sokiem wiśniowym też Herbapolu
i to tyle. Cały czas jestem głodna.
Włosy już 3 miesiąc wychodzą mi garściami. Nigdy nie ważyłam tak mało, waga
sprzed ciąży już została dawno przekroczona.
Nie chce mi się do nikogo chodzić, bo muszę brać własny prowiant, poza tym
żadna to przyjemność patrzeć jak inni jedzą normalne jedzenie (z tego powodu,
zrezygnowałam z dwóch wesel)
Jak idę na targ po warzywka dla dziecka to aż mnie skręca jak widzę stragany
pełne owoców, których mi nie wolno.
Czasami jest tak, że nie chce mi się jeść, bo skoro to i tak uczuli moje
dziecko, to wolę już nie jeść.
Albo mam ochotę kupić te wszystkie owoce i zjeść od razu, wtedy mam wyrzuty
sumienia, że jestem złą matką.
Czy długo da się wytrwać na takiej diecie?
Czy po powrocie do pracy nadal karmiłyście i przestrzegałyście diety?