Dodaj do ulubionych

10 mc i koniec karmienia? Proszę o opinie

11.08.09, 22:18
Witajcie!

Bardzo chciałam karmić córcię przynajmniej do skończenia 12 mc.
Problem w tym, że ona już nie bardzo chce. Nigdy nie była przyssawką, która
uwielbia "wisieć" przy piersi - to raczej ja niemal goniłam za nią z piersią i
zachęcałam do karmienia. Ssała krótko ale ponieważ byłam w domu to tych
karmień było nawet 6-7 razy na dobę (+ 3-4 posiłki niemleczne).

Kiedy skończyła 9 mc wróciłam do pracy. Utrzymywałam 2 karmienia piersią przed
pracą i przystawiałam zaraz po powrocie (wieczorem już tylko pierś). Ale
bardzo szybko córcia zaczęła rezygnować z piersi. O ile w pierwszych dniach
chętnie łapała pierś kiedy wracałam do domu, to teraz w ogóle nie chce. Ja
jestem coraz bardziej sfrustrowana - to jednak przykre jak dziecko odpycha
piersi. Naprawdę próbuję - wracam z pracy koło 17 i od tej pory już nie daję
jej nic poza piersią. A ona albo w ogóle nie chce, wyrywa się, płacze,
odpycha, złości albo rozrabia i śmiejąc się chwyta pierś, zaciska, szarpnie
lub gryzie dla zabawy.
Poza tym apetyt (warzywa, kaszki, owoce, mleko modyfikowane) podczas mojej
nieobecności jej dopisuje.

Nie wiem, jak na to reagować? Może ja mam za ambitne podejście do karmienia
piersią i nie potrafię się pogodzić z tym, że nie jestem już (a dokładniej -
moje piersi) dziecku tak potrzebna, jak kiedyś, że córcia po prostu dorasta? A
może powinnam walczyć o to karmienie?
Nie mam zamiaru odcinać jej od piersi - dalej póki cokolwiek ssie to jej
zawsze dam, jeśli tylko będzie chciała. Co jednak robić, kiedy nie chce?

Proszę Was o opinie, bo ostatnio jestem smutna i zmartwiona.

Gamika
Obserwuj wątek
    • mj77 Re: 10 mc i koniec karmienia? Proszę o opinie 11.08.09, 22:35
      ja myślę, że robisz co możesz. Nie zmusisz dziecka do ssania. Podczas Twojej nieobecności pewnie odzwyczaja się od piersi. Wiem, że to przykre, takie odrzucenie, ale nic na to nie poradzimy. Ja też planowałam karmienie dłużej, nie wychodzi i trudno, cóż mam począć.
    • basiak36 Re: 10 mc i koniec karmienia? Proszę o opinie 11.08.09, 22:44
      Jezeli dajesz modyfikowane, to automatycznie zastepuje mleko z piersi. A jesli
      dodatkowo podawane przez butelke, tym bardziej.
      Dzieci nie odstawiaja sie tak ot same w wieku 10 mcy, zawsze sa jakies powody
      takiego zachowania.
      Mozesz to modyfikowane w ogole wycofac z diety i po prostu dawac piers jak
      wracasz z pracy, po kolacji itp.
      Ja tak wlasnie robilam i robie od kiedy wrocilam do pracy.
      • gamika Tak, daję modyfikowane... 11.08.09, 23:58
        Dzięki za odpowiedź.

        Realia są takie:
        - praca+ dojazdy zajmują dużo czasu - realnie nie ma mnie 10 h a czasem nawet
        więcej - biorąc pod uwagę schemat żywienia bez mleka się nie obejdzie, piersiowe
        mleczne są średnio 3 karmienia na dobę tak po 3-4 min każde;

        - odciąganie w pracy nie wchodzi w grę (nie mam warunków, praca dość stresująca
        i na pełnych obrotach);

        - 1x dziennie mała dostaje mleko z butelki, z kubka-kapka popija wodę ale
        większość z tej wody wciąga do ust i wypluwa fontanną. To samo by robiła z
        mlekiem (próbowałam podać mleko w kubku - po 5 min wypiła jakieś 30 ml i
        następnie zaczęła odpychać kubek, z butelki wypija 200-300 ml). Mleko podaje
        babcia, jak jestem w domu to mała dostaje TYLKO pierś. Tylko że ja jej daję
        pierś a ona (nawet jak minęło sporo czasu od ostatniego karmienia) nie chce ssać
        :( Jest zadowolona z życia, bawi się, ale nie chce ssać. Natomiast na kawałek
        jabłka do łapki - bardzo chętni się skusi (sama dziamdzia)
        • basiak36 Re: Tak, daję modyfikowane... 12.08.09, 20:44
          gamika napisała:

          > Dzięki za odpowiedź.
          >
          > Realia są takie:
          > - praca+ dojazdy zajmują dużo czasu - realnie nie ma mnie 10 h a czasem nawet
          > więcej - biorąc pod uwagę schemat żywienia bez mleka się nie obejdzie, piersiow
          > e
          > mleczne są średnio 3 karmienia na dobę tak po 3-4 min każde;

          Kto Ci powiedzial ze bez modyfikowanego sie nie obejdzie? Mnie nie ma w domu 12h
          i nigdy nie dawalam innego mleka bo nie ma takiej potrzeby. Gdyby dziecko w nocy
          spalo 10h robilabys z tego problem? Tak samo jesli w dzien nie dostanie mleka
          tylko niemleczne posilki, i bedzie mialo mozliwosc ssac ile chce w nocy, nadrobi
          zaleglosci i dostanie tyle mleka ile potrzebuje.

          > - odciąganie w pracy nie wchodzi w grę (nie mam warunków, praca dość stresująca
          > i na pełnych obrotach);

          U mnie tez nie, nie odciagalam w pracy nigdy bo nie mam jak, czasem odrobinke
          jesli piersi byly przepelnione.

          Wiec modyfikowane w dzien mozesz spokojnie odstawic i karmic po prostu piersia.
          I butelki odstawic.
    • okri2 Re: 10 mc i koniec karmienia? Proszę o opinie 11.08.09, 23:02
      Na wstępie przytulam, bo moja córcia odstawiła się sama i wiem, że to przykre
      (ale miała wtedy 14 m-cy)..

      A teraz do konkretów. Dzieci czasami przedwcześnie rezygnują z ssania piersi,
      jeśli pierś nie jest jedyna możliwością possania. Chodzi tu oczywiście o butelki
      i smoczki.
      Jeśli córcia nie zna smoczków (mleko modyf.pije z kubka - w końcu już duża
      panna), to ja nie mam pomysłu dlaczego odpycha mamusiową pierś.
      Moja miała jeszcze takie okresy niechęci do piersi, jak ząbkowała, ale trwało to
      kilka dni..
      • gamika A ssanie kciuka? 12.08.09, 00:10
        Oprócz 1x dziennie picia z butelki (o czym pisałam powyżej), mała namiętnie ssie
        kciuka, nie non-stop, ale obowiązkowo przed zaśnięciem.
        Ssanie kciuka i miętolenie kocyka jest jednoznacznym sygnałem, że jest zmęczona.
        Po kąpieli biorę ją do piersi, possie 2-3 min. max i potem przestaje, wsadza
        kciuka do buzi i idzie spać. W ogóle mam wrażenie że jej ssanie nie służy
        zupełnie zaspokajaniu głodu.

        Smoczków-uspokajaczy nie używałam nigdy.

        Acha i jeszcze jedno. Tak jakby zmieniła sposób ssania - rano jest ok, ale to
        wieczorne karmienie to za płytko (moim zdaniem) zasysa, niby cała brodawka w
        buzi, ale co chwilę jej wypada, albo mlaśnie głośno.Zdarza jej się tak jakoś
        pociągać za pierś (mi to się kojarzy z cielakiem ssącym krowę) albo zakończyć
        karmienie przygryzieniem.

        Ech...
        • mad_die Re: A ssanie kciuka? 12.08.09, 08:53
          Zrezygnuj z tej butelki.
          Jeśli będzie ssała z piersi rano i po pracy do woli, to będzie miała
          wystarczająco mleka w swojej diecie.
          A inne mleczne rzeczy możesz jej dawać pod inną postacią - serki, jogurty,
          twarożki, ser zółty itp. I dużo warzyw i innych produktów zawierających wapń -
          bo w mleku to akurat jest go najmniej.
          Mleko modyfikowane (i to z butelki!) jest całkowicie zbędne. Rozplanuj posiłki
          tak, żeby mała nie była głodna, np.:
          - rano, przed pracą, pierś do woli
          - potem śniadanie (kanapki, omlet, jajecznica, płatki owsiane z owocami i
          jogurtem itp.)
          - potem owoc (banan, jabłko lub co tam córka lubi)
          - potem obiad (pożywna, gęsta zupa z mięsem i makaronem/ryżem/kaszą)
          - potem owoc (może być w towarzystwie serka, jogurtu, twarożku itp.)
          Do picia woda z kubeczka do nauki picia lub bidonu ze słomką (mojej córce
          przypasował bidon właśnie koło 9-10msca życia).
          I potem to już pewnie wracasz z pracy, więc pierś do woli.
          Posiłki podawane oczywiście tylko i wyłącznie łyżeczką lub do rączki. Do
          pogryzania może mieć jakieś wafelki ryżowe, ale tego odradzam, bo nie będzie
          miała apetytu potem na prawdziwy posiłek.
          Zrezygnuj z butelki i już. A jeśli już tak bardzo chcesz jej dawać modyfikowane,
          to daj jej kaszkę na modyfikowanym (ale bezsmakową) i dodaj do kaszki tarte
          owoce i podaj to łyżeczką oczywiście.
        • mad_die a co do kciuka.... 12.08.09, 08:55
          Wyjmuj, nie pozwalaj i już. Konsekwentnie i systematycznie wyjmuj jej z buzi!
      • okri2 Re: 10 mc i koniec karmienia? Proszę o opinie 12.08.09, 13:04
        Tak, więc mój nos dobrze wywęszył sprawę :)
        "Dzieci czasami przedwcześnie rezygnują z ssania piersi,
        jeśli pierś nie jest jedyna możliwością possania."

        Pani Monika już wiele razy pisała, że takiemu dziecku wystarczą 3-4 karmienia na
        dobę. Nie trzeba wtedy podawać modyfki.
        Moja niestety nie ssie już piersi, więc podaję modyf. (ale tylko dlatego, że
        brakuje mi pomysłów jedzeniowych), mleko dodaje do kaszek, owoców, nie pije go.

        Kciuk zawinęłam bandażem, jak córa miała 6-7 m-cy, bo samo zabieranie nie
        odnosiło sukcesu, skarpetkę ściągała. Zawiń łapkę i powalcz z piersią, usypiaj
        piersią, powinno po kilku dniach się naprawić.
        • kaeira Re: 10 mc i koniec karmienia? Proszę o opinie 12.08.09, 21:51
          okri2 napisała:
          > Nie trzeba wtedy podawać modyfki.

          Jakie ładne określenie.. może zbyt ładne ;-)
          • okri2 Re: 10 mc i koniec karmienia? Proszę o opinie 12.08.09, 22:41
            kaeira napisała:

            > okri2 napisała:
            > > Nie trzeba wtedy podawać modyfki.
            >
            > Jakie ładne określenie.. może zbyt ładne ;-)

            :))

            Kaeira uważaj, bo wywołasz burzę KP kontra KB ;o)))))))
    • edytadk Re: 10 mc i koniec karmienia? Proszę o opinie 12.08.09, 11:42
      Ja bym radziła przeczekać, na podstawie własnego doświadczenia. Mój synek w podobnym wieku też wcale nie rzucał się na pierś po mojej 10-11 h nieobecności. Odpychał rączką i udawało mi się nakarmić go dopiero po kąpieli, przed samym snem. W nocy ładnie ssał 2-3 razy. Pod moją nieobecność dostawał odciągnięty mój pokarm (butelką niestety - babcia pod tym względem jest niereformowalna) plus inne niepiersiowe posiłki. Zgodnie z opinią Pani Moniki mogłabym w tym wieku odpuścić już odciąganie, ale miałam do tego warunki, więc co będę dziecku żałować:-).

      Młody za miesiąc skończy dwa lata i obecnie jest wielkim fanem piersiowania. Jak przychodzę po niego do Babci, prowadzi mnie na fotel i woła "mniam mniam". Ponieważ nadal odciągam pokarm na wypicie przed drzemką, jak tylko w ciągu dnia zechce mu się spać, prowadzi z kolei Babcię do lodówki i pokazuje na pojemnik z maminym mlekiem. Tak więc proponuję nie zrażać się niechęcią córeczki i zwyczajnie proponować, próbując zostawić przynajmniej to karmienie wieczorne i 1-2 nocne. I, jak już tutaj było radzone, mleko modyfikowane bym sobie odpuściła...
    • aniajula2 Re: 10 mc i koniec karmienia? Proszę o opinie 16.08.09, 16:55
      rozumiem twoją frustrację. Mój synuś miał cztery miesiące, kiedy postanowił, że z piersi jeść nie będzie. Nie pomogło przekonywanie, przytulanie, usypianie na głodnego itp. W nocy przemycałam piers przez dwa tygodnie, potem spryciarz się zorientował i się wściekł. Została nam butelka... A ja płakałam na taki obrót sprawy. Teraz ma 3,5 roku i jest zdrowym i wesołym chłopcem. Nie wiń siebie za taki obrót sprawy, jeśli rady dziewczyn się nie sprawdzą....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka