Za dwa miesiace urodze swoje dziecko...bede samodzielna mama, zreszta od
dluzszego czasu sama borylam sie ze wszystkim w ciazy...On sie wogole nie
odzywa, nie interesuje,nie odpowiada na maile. Nie jestesmy malzenstwem.
Wiem,ze to co napisze wywola lawine oburzenia ze strony niektorych
forumowiczow...czytam posty juz jakiegos czasu, ale wiecie...moja decyzja
jest przeze mnie dlugo rozwazana (pod uwage bralam kazde slowo z naszej
ostatniej rozmowy,szczegolnie nie moge pozbyc sie tych natretnych mysli,ze On
nie jest pewien,czy to jego dziecko...(po dwoch latach bycia razem!)...i
koniecznosci badan genetycznych). Jeszcze nie do konca wiem co zrobie...Jesli
mialyscie podobne mysli,napiszcie prosze co sprawilo,ze moze zmienilyscie
zdanie...albo nie...
Ja chce podac w Urzedzie,ze moje dziecko nie ma ojca...
Bede wdzieczna za Wasze wypowiedzi...moze pomoga podjac mi decyzje...
Smutno mi