smutnazona
10.09.04, 19:24
Witajcie.Jestesmy malzenstwem z rocznym starzem,5 lat razem,mamy dziecko 5 m
i zero czasu dla siebie.Maz pracuje od 8:30 do ok 21 jestem cale dnie sama z
dzieckiem,wszystko na mojej glowie,nie potrafie dogadac sie z nim-brak czasu
i checi.Ostatnio wyjechalam do rodzicow na przeszlo 3 tyg myslalam,ze gdy
wroce bedzie lepiej-nie jest.Ciagle niedomowienia,ja sie zloszcze,ze wszystko
musze robic sama,ze maz nie pomaga mi przy dziecku,ze nie mozemy sie
dogadac...sek?zapomnialam jak to jest bo nie moge po tym wszystkim spokojnie
isc z nim do lozka-brakuje mi rozmowy,wspolnie obejrzanego filmu zwyklych
codziennych zajec i spraw.coraz czesciej mysle o rozwodzie,dwa razy podniosl
na mnie reke,sprawdza mnie na kazdym kroku,ma swoje humory,zle dni.czasami
sie go boje gdy zaczyna sie klotnia,nie wiem co mam robic?mam 25 lat a czuje
sie jak stara kobieta.
mam wyksztalcenie wyzsze,ostatnio moj maz powiedzial,ze odbierze mi prawa
rodzicielskie..boje sie