Witam Was serdecznie samodzielne mamy .Mam 28 lat dwóch rozbrykanych
łobuziaków 8-letniego Kamila i 3-letniego Szymona.Jestem sama od dwóch
lat,ojciec dzieci zostawił nas kiedy młodszy miał zaledwie roczek.
Znalazł miłosc swego życia (jak to oświadczył)Ona młoda siksa również baardzo
zakochana w Nim (nieodpowiedzalnym Dupku)
Jesteśmy po rozwodzie mam przyznane marne alimenty,nieraz jest mi bardzo
cięzko gdyby nie pomoc rodziców (finasowa) pewnie bym się załamała.... Tak
było.....teraz z perspektywy czasu cieszę się że stało się jak sie stało.Wolę
być panną z odzysku niż żoną zdradzaną na kazdym zakręcie. Mam dobra
pracę,zdrowe dzieciaki a to chyba najwazniejsze.
Głowa do góry samodzielne mamy

Pozdrawiam mama z Katowic