Przepraszam, że dopiero teraz...
Przyjmij wyrazy współczucia...
Choć pewnie to nienajlepsze słowo, bo nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak
się teraz czujesz.
Nie będę się wysilać i szukać słów pocieszenia, bo takich nie ma.

Jedyne co mogę powiedzieć to to, że od kilku dni myślę często o Tobie i Twoim
blondwłosym Aniele. Mojej mamie też opowiedziałam o małej Laurze. Gości Ona w
naszych myślach, choć nie miałyśmy okazji poznać Jej osobiście.
Przed Tobą najtrudniejsze, najsmutniejsze Świeta w życiu.
Brak mi słów...
Będę myśleć o Was obu w tym dniu...
(*)
Ania