Dodaj do ulubionych

Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie

28.03.05, 13:08
Ciekawa jestem ilu ojcow zapomnialo w te swieta o swoich dzieciach.

Oczywiscie wpisuje swoje dziecko na te liste. Dziecko moje dawcy spermy (bo na
miano ojca smiec nie zasluguje) nie widzialo od 18 miesiecy, a wiec juz dwa
razy byly jedne i drugie swieta, raz urodziny i dzien dziecka. Zdaje sie, ze
tendencja sie utrzyma.
Obserwuj wątek
    • iziula1 Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 28.03.05, 13:12
      Niestety musze dopisać i ojca mego syna.
      Eks nie widział syna od wielu lat.
      Przykre to bardzo.
      Iza
    • pustulka_75 Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 28.03.05, 13:57
      Moje dziecko nie istnieje dla "tatusia", ani w ten dzien, ani w zaden inny. sad
    • california_dreaming Dopisuję 28.03.05, 15:20
      Moja córka nie widziała ani nie słyszała od swojego ojca od 4 lat. Wówczas
      miała ponad rok, więc go w ogóle nie pamięta.
      On o niej "pamięta" na swój sposób - przesyłając alimenty co miesiąc (to ta
      pełna połowa szklanki).
      • isabelka20 Re: Dopisuję 28.03.05, 17:40
        ja jestem dopiero w 34tyg ciazy ale ojciec mojej malej rowniez ma ja tak jak i
        mnie w d... Od 5tyg ciazy jestem sama,a on ani razu nie zapytal sie o moje
        zdrowie a tym bardziej o swoje przyszle dziecko,rowniez wtedy kiedy moja
        siostra powiedziala mu ze leze na patologii ciazy nie dal znaku zycia.
        Jedynie co mnie zapewnil to to ze ten "bachor" nigdy nie bedzie go interesowal.
        I bardzo dobrze...
        • otagaa Re: Dopisuję 28.03.05, 18:45
          tez bylam sama przez dlugi okes ciazy ale jak dzieciatko sie urodzi bedzie ci
          zupelenie inaczej zobaczysz tymczasem zycze udanego rozwiazania i pozdrawiam i
          dopisuje sie do listy oczywisciesmile
    • alka44 Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 28.03.05, 19:25
      Takich "kochajacych tatusiów" sa tysiące. Moim dziecim tez takiego znalazłam.
      Żadne swieta z dziećmi go nie interesują.
      • konkubinka Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 28.03.05, 19:46
        nie wiadomo co gorsze...sad
        Moj eks najpierw kazal czekac dziecku i mnie na swoja decyzje co do swiat.W
        koncu doczekalismy sie telefonu w piatek rano:"BIORE GO W PONIEDZIALEK , MOGE Z
        NIM POROZMAWIAC"
        po rozmowie z ojcem Bartek oznajmil mi ze tata powiedzial ze zadzwoni w
        sobote.Na prozno bylo nasze czekanie.
        Co pol godziny maly pytal o telefon od ojca.Wrrrrr
        Dzis rano-poniedzialek!!!zadzwonil (o 10) i pyta "czy ty nie moglabys mi go
        przywiezc"
        Kiedy spotkal sie z odmowa powiedzial"no coz...bede musial sie jakos zebrac"
        no musial musial...biedny on biedny.
        Jednoczesnie moj wspoldomownik az pieje do zabrania corki na swieta i ciagle
        spotyka sie z reakcja eks w stylu"jakbym chciala abys w koncu zapomnial"
        dziwny jest ten swiatsad
    • cleo402 Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 28.03.05, 20:09
      i moja lalusia nie pamieta juz nawet kto to tata.dwa lata mija odkąd przestał
      interesować sie jej losem.żałosne!!!!i jak tu zaufać jakiemuś facetowi????
      zaczynam wątpić czy jeszcze są prawdziwi mężczyzni którzy nie uciekaja przed
      odpowiedzialnością i potrafia być takimi naprawde TATUSIAMI!!!!
      • dyrgosia Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 29.03.05, 09:34
        Dopisuję mojego syna, dziwne, ponieważ ojciec zaspokajał swoje ojcostwo właśnie
        w święta (rozmowa telefoniczna ), ale w tym roku cisza...
        • dyrgosia Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 30.03.05, 08:27
          Sprostowanie: przyszła kartka, standardowe życzenia, podpisane ;tatuś z ciocią
          Beatką i Joasią.....
    • skrzyniaa Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 29.03.05, 10:05
      No i ja się dopisuje. Ale to dla mnie nic dziwnego, bo "tatuś" Marysię ostatnio
      widział jak miała 2 m-ce. Teraz dziecko ma skończone 5 lat. Jest to dla mnie
      norma i tak na razie jest dobrze, gorzej będzie jak sobie biedny "tatuś"
      przypomni o dziecku.
      skrzynia
      • amfenix Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 29.03.05, 11:55
        Witam poświątecznie. No niestety swojego exa też musze dzisiaj dopisać do tej
        piknej listy.
        Z niewiadomych mi powodów od ponad tygodnia milczy( wiem, że nie jest chory,
        nie pracuje, nie robi niczego ważnego ).
        Ja tez milczę. Czekam kiedy przypomni sobie, że ma syna.
        Pierwszy raz nie zadzwoniłam, nie dopytałam, nie zmusiłam, nie przypomniałam.
        Gdyby zadzwonił, zgdzilabym się nawet oddac mu małego na całe święta.
        Ale nie dzwoni.
        I ja też już więcej nie będę.
        Prawie trzy lata pilnuję tych kontaktów.
        Ale to już koniec.
        NIe będę się więcej upokarzać i przypominać mu po cichu o synu, żeby dziecko
        myślało,że tatuś taki dobry i tak go kocha.
        Nie będę tłumaczyć jego spóźnień zapracowaniem, jego nieobecności brakiem
        czasu, jego braku telefonów czymś tam bardzo ważnym.
        Prawda jest okrutna.
        Mieszka kilka ulic dalej.
        Pracuje 50 metrów od naszego domu.
        On nie chce kontaktować się z dzieckiem.
        To mu burzy obraz nowego szczęśliwego zwiazku.
        Jesteśy dla niego niewygodni.
        Tkwimy obok bezczelnie jak zadra, jak wyrzut sumienia, który nie boli jak się
        na niego nie patrzy.
        Wszyscy mówili, że odsunie się od młodego z czasem.
        NIe wierzyłam.
        Teraz na to patrzę.
    • kicia031 Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 29.03.05, 13:42
      Tatus Babelka zadzwonil tydzien przed Swietami z pytaniem, czy Babelek pojedzie
      do jego rodzicow na swieta - dokladnie na 2 koniec Polski. Babelek mial sie
      zastanowic, w koncu podjal decyzje i przekazal ja bezposrednio dziadkom. Tatus
      wiecej nie zadzwonil i zyczen dziecku nie zlozyl.
      Nawet mi sie nie chce juz denerwowac. Wiem, ze nic na to nie poradze.
      Mam nadzieje, ze ex na starosc zostanie sam i nikt nie poda mu nawet szklanki
      wody.
    • tata_malolata Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 29.03.05, 14:16
      Bardzo to przykre, że są tacy ojcowie. Niech ich gęś ....smile

      Przy okazji Twego pytania myślę sobie też: a ile "beztroskich" mamuś nie
      pozwoliło być dziecku z tatą w Wielkanoc ?


      P.S. Mnie - szczęśliwie dane było pójść z bąbelkiem do kościoła z koszyczkiem.
      To niesamowite szczęście w porównaniu do kilku poprzednich świąt.
      Tyle, że święta powinny być wspólne, rodzinne... ale ktoś ma to w tyle.
      • pelaga Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 29.03.05, 14:22
        > Przy okazji Twego pytania myślę sobie też: a ile "beztroskich" mamuś nie
        > pozwoliło być dziecku z tatą w Wielkanoc ?

        Bardzo Cie prosze abys nie zasmiecal mojego watku. To pytanie na inne forum.
        Dziekuje.
        • tata_malolata Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 30.03.05, 09:03
          pelaga napisała:
          > Bardzo Cie prosze abys nie zasmiecal mojego watku...
          ---------------------

          Wydawało mi się, że to forum otwarte, a przynajmniej taka jest jego idea.
          A tu takie jakby kneblowanie wypowiedzi innych bo " mi się nie podobają "
          albo "prawda zbyt w oczy kole".

          Tymczasem prawda jest bolesna bo - obok tysięcy beznadziejnych
          (tytułowych) "beztroskich tatusków" - jest niemało pań, które nie bardzo dbają
          o to by dzieci miały tatę.

          Tylko na to chciałem zwrócić uwagę.

          A teraz: Sorry że istnieję, znikam, pstryk smile))))
          • pelaga Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 30.03.05, 14:54
            > Tylko na to chciałem zwrócić uwagę.
          • pelaga Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 30.03.05, 14:55
            > Tylko na to chciałem zwrócić uwagę.

            TO ZWRACAJ JA TAM, GDZIE MA TO SENS.
            • tata_malolata Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 31.03.05, 08:45
              pelaga napisała:
              > > Tylko na to chciałem zwrócić uwagę.
              > TO ZWRACAJ JA TAM, GDZIE MA TO SENS.
              ------------------

              Ależ tu ma sens. Czyżbyś nie zauważyła, że obok matek porzuconych i
              zostawionych z obowiązkami opiekuńczymi bez żadnej pomocy, pisują tu na tym
              forum także niezliczone "ograniczarki praw rodzicielskich", "izolatorki w imię
              dobra dziecka", byłe przyjaciółki a obecnie "tępicielki dawców spermy"
              (Nieładne. A czy wypadałoby nazywać jakąkolwiek matkę osobą "użyczającą macicy"
              lub coś podobnego ? Sorry za wyrażenie) i inne pozbawione obiektywnego i
              racjonalnego podejścia osoby płci pięknej.

              I o ile jestem pełen zrozumienia i (jeśli bym tylko potrafił) współczucia dla
              tych pierwszych o tyle tym drugim dobrze byłoby rzec (a mam nadzieję, że wiele
              rozsądnych mam wraz ze mną powiedziałoby to samo): dziecko potrzebuje taty i
              mamy TAK SAMO a prawdziwym problemem jest gdy taty nie ma lub tata nie chce
              być....


              • pustulka_75 Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 31.03.05, 13:19
                Pelaga tak ładnie napisała "proszę". Nie mógłbyś zachować się jak gentleman i
                posłuchać prośby kobiety?
                • pelaga Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 31.03.05, 14:02
                  Pustulka gentelmani wygineli w Anglii w XIX wieku wink))
                  • pustulka_75 Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 31.03.05, 18:52
                    Qrcze, a myślałam, że się jeszcze kilku ostało w jakiś rezerwatach. Chyba
                    miałam nieaktualne dane. wink
                    • pustulka_75 jakichś (?) :P 31.03.05, 18:59

              • pelaga Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 31.03.05, 13:59
                > Czyżbyś nie zauważyła

                Nie nie zauwazylam. A juz na pewno nie w tym watku.

                Milo byc pstryk. Obiecanki cacanki walczacego o PRAWA tatusia sad(((

                Mozesz mnie zaliczyc do
                > "ograniczarki praw rodzicielskich",
                > "izolatorki w imię dobra dziecka",
                z tego prostego powodu, ze jak moj ex teraz zapragnie sie z dziecvkiem widziec,
                ja na to nie pozwole bez wyroku sadu. Ale patrze spokojnie w lustro smile
                Wiec odpusc sobie te misje, bo NIE TEN ADRES WYBRALES.
                Proponuje w strone ojca.
                • tata_malolata Re: pstryk i naprawdę znikam 31.03.05, 14:59
                  Szanowne Panie,

                  gentelmen słowu "proszę" - wypowiedzianemu przez przedstawicielkę płci
                  nadobnej - rzeczywiście winien bezwzglednie się podporządkować.
                  Ale też gentelmen zobowiązany jest - kiedy dama napisze do niego - na piśmie
                  odpowiedzieć. Co też czynię.

                  A teraz już pozwolicie, że oddalę się z tegoż wątku i nie zaśmiecę go już nijak
                  swymi niepoprawnymi pogladami.

                  Z wyrazami najgłębszego uszanowania

                  t_m


    • l_allena Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 29.03.05, 16:09
      Mój ex też zapomniał jakieś 3 lata temu.
      zapomniał też o alimentach (które właściwie mu darowałam), ostatnio przysłał
      mail, że rozumie, że dla mnie najważniesze są pieniądze (chyba moje, bo jego
      jakoś do mnie nie docierają - zawsze jest problem z bankiem, kontem, numerem,
      czasem itd itp), ale on strasznie kocha synka i ...
      Podesłałm zdjęcie syna kumpeli - reakcja - jaki on do mnie podobny HA HA HA,
      chyba powinnam poważnie pogadać z kumpelą smile))
    • grey-pippin Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 30.03.05, 03:43
      Moge polecic jako dawce spermy tatusia mojej siostrzenicy.
      Siostrzenica jest fantastyczna dziewczynka, ladna i inteligentna, ma 6 lat i
      trudno jej nie polubic, ale w swoim ojcu nigdy nie wzbudzila zadnych uczuc,
      widzial ja kilka razy jak byla jeszcze bardzo malutka i... nic
      Prawdopodobnie jego rodzice nawet nie wiedza, ze sa dziadkami, a on watpie zeby
      pamietal jeszcze, ze jest ojcem, nie wydal tez grosza na corke, wiec nie musi
      sobie przypominac o jakichkolwiek swiadczeniach.
      Kim jest ? Inteligentnym, wykszalconym, majacym dobra prace, w miare
      przystojnym facetem, lubianym w towarzystwie, zazwyczaj opiekunczym i
      czarujacym w stosunku do kobiet.
      • isabelka20 Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 30.03.05, 15:04
        tatus mojej malej tez nic nie zamierza mowic swoim rodzicom takze nie beda
        wiedzieli ze za pare tygodni zostana dziadkami sad chyba ze ja im powiem ale z
        drugiej strony niewiem czy ma to sens
        • anastasia4 Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 31.03.05, 13:07
          Isabelka spróbuj im jednak powiedzieć. Może zamiast taty będzie miało chociaż
          komplet dziadków - to jest w życiu wartość, a ja znam takie przypadki, że
          chociaż z ojcem dziecka nic się nie ułożyło dziadkowie są fantastyczni i
          uwielbiają wnuka (2 przypadki to już coś). Myślę, że dla dziecka to może być
          ważne, a może także tatuś sie trochę opamięta? To jest mozliwe. Jeśli się nie
          uda - trudno, ale może wyniknie z tego coś dobrego dla dzidziusia. Uważam, że
          zawsze warto spróbować.
        • grey-pippin Ja sie nie wtracam, ale... 01.04.05, 02:57
          To dziecko i decyzje mojej siostry wiec sie nie wtracam, ale uwazam ze
          dziadkowie maja prawo wiedziec o tym ze sa dziadkami,
          nie musza przeciez byc zobowiazani do czegokolwiek, nawet do ogladniecia wnuka,
          ale maja prawo wiedziec.
          Inna sprawa, ze niektorzy ludzie potrafia zatruc zycie i zaczynaja macic, lub
          utrudniac, wiec czasem taka decyzja o poinformowaniu dziadkow moze byc trudna,
          ale jesli jest sie wystarczajaco dojrzalym by byc rodzicem, to trzeba byc
          wystarczajaco dojrzalym zeby umiec poradzic sobie z dziadkami.
    • lilith76 Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 30.03.05, 13:57
      dzieci mojego faceta spędziły z nim Poniedziałek Wielkanocny (w Wielkanoc) były
      u dziadków z mamą na drugim końcu kraju. Boże Narodzenie także spędził z nimi.
      przepraszam za zaśmiecanie wątku jakimś bzetnym pozytywem.
      • kammik Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 30.03.05, 14:09
        To moze zamiast zasmiecac, zaloz nowy, z wlasciwym tematem?
        • pelaga OT 30.03.05, 14:57
          Czy moje pytanie bylo nieczytelne??? Boszzz...
      • tata_malolata Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 31.03.05, 08:46
        lilith76 napisała:

        > przepraszam za zaśmiecanie wątku jakimś bzetnym pozytywem.
        -----------------------------------

        O tak, jest się z czego tłumaczyć smile))))))))))))))))
    • virtual_moth Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 30.03.05, 14:09
      Tatuś Ali zadzwonił w wielki piątek, spytał jak Ala ("dobrze"), po czym wyzwał
      mnie od suk. No, ale spytał o córkę - chwała niebiosomwink
    • an-da Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 31.03.05, 13:52
      ja może dziwna jestem, ale nie oczekiwałam, że się odezwie
      jeżeli się nie odzywa przez cały rok, to dlaczego miałby zmienić swoje zwyczaje
      w święta??
      i nie bolało, gdy się nie odezwał
      a to bym się zdziwiła wink)
    • elaw2 Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 31.03.05, 14:03
      Zastanawiałam się chwilę, czy mogę naszą córeczkę zapisać do tego wątku. Tym
      bardziej, że pozornie potwierdzę tezę, że są matki które zabraniają dziecku
      kontaktu z ojcem. Ja zaś do takich się zaliczam i to całkiem świadomie. Kaśka
      nie widziała taty w te święta w ubiegłe również. Nie zadzwonił, zresztą oba
      (stacjonarny i komórka) ma odcięty, bo nie płacił. Natomiast dwa lata temu
      pomiędzy świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem przyszedł kompletnie pijany
      i przyniósł misia. Wizyta była krótka, bo powiedziałam, że może przyjść jak
      wytrzeźwieje i zrobi coś ze swoim życiem...Do tej pory nie zrobił nic, a jego
      długi płacę ja i znajomi. Ostatnio, kiedy oddałam sprawę do komornika,
      zadzwonił do mojej mamy i powiedział, żebym zostawiła go w spokoju bo on układa
      sobie życie od nowa i na dziecko teraz go nie stać. Dodam, że byłam z exem 7
      lat a dziecko urodziło się w czwartą rocznicę ślubu. I na prawdę chciałam żeby
      nasze małżeństwo przetrwało a Kaśka miała tatę nie tylko na papierku. Niestety
      przegrałam...Ale święta spędzamy z córką w spokoju, w gronie tych których
      kochamy.
      • amfenix Re: Zapomniane dzieci - beztroscy tatuskowie 01.04.05, 09:30
        MOje dziecię zadzwiniło wczoraj po dwóch tygodniach ciszy do swojego taty i
        zapytało czemu do niego nie dzwoni i go nie zabiera.Tatuś orzekł, że właśnie
        jest chory ( z przepicia chyba ) i nie wie kiedy go zabierze, a numer jego jest
        nam chyba znany więc jak mamy interes to możemy sobie sami zadzwonić!$&^&%*&^()
        (!@#$#@!$#@ !
        Chciałabym, żeby ktoś wynalazł sposób wyciągięcia konsekwencji karnych w
        stosunku do tatusiów, którzy olewają swoje dzieci. Prawo polskie nie przewiduje
        jednak takich restrykcji...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka