Dodaj do ulubionych

Chce mi się płakac i kląć

18.08.05, 20:03
Chce mi się płakać, krzyczeć , kląć.Przegrałam apelację o podwyżkę alimentów
na niepełnosprawną córkę. Nie dotknęło by mnie aż tak bardzo mocno, gdyby
nie sposób w jaki odbyła się rozprawa.To było tak jak z ustawionym meczem
piłkarskim. Byłam bez adwokata ale też byłam dobrze przygotowana.Miałam dobry
pozew i załączone rachunki, zaświadczenia.Wnioskowałam żeby przedstawił PIT-y.
Sędziny nie pozwoliły mi się wypowiedzieć, pytały mnie tylko o bezsporne
wydatki ( ojciec zgadzał się na koszty wyżywienia i ubrania), on nie miał
PIT-ów,sędzina sprawozdawca przedstawiła sprawę tylko w tych aspektach w
których nie stawiałoby go to( mimo dowodów materialnych , które były w aktach
sprawy)w złym świetle.On i jego adwokatka (wyjątkowo podła kobieta)kłamali na
temat stanu zdrowia cóki i na temat pełnego zaangażowania ojca w poza
alimentacyjne wydatki na córkę,na poparcie nie mieli naturalnie żadnego
dowodu. No i oczywiście moja apelacja została oddalona. Sąd był jeszcze
łaskaw pouczyć mnie, że widocznie nie informuję tatusia o potrzebach córki
więc muszę się tego nauczyć i go ładnie prosić a z pewnością dziecko dostanie
od tatusia to co będzie potrzebne !!!.
Jak na kobietę zarabiam nieżle,on zarabia ok. 30 razy więcej niż ja. Mamy
jeszcze studiującego syna. Syn dostaje grosze alimentów do ręki. Ponieważ syn
jest zdrowy dorabia od dawna na swoje potrzeby i tu nie ma problemu, nie
potrzebuję pieniędzy na niego, inaczej jest jednak z Misią.MUSZĘ je mieć aby
ona dobrze funkcjonowała i żebym mogła spokojnie pracować. Na prawdę nie wiem
co robić,nie mam siły dłużej.
Moje dzieci są okropnie źle przez niego traktowane, zaciekłośc z jaką mi
dokopuje odkąd sie z nim rozwiodłam jest chora i dzieci to widzą. A jednak go
kochają. Cierpią i kochają,są na każde jego skinienie, mimo że wracają zawsze
ze łzami w oczach( w ciągu kilkunastu lat miał przypływy uczuć ojcowskich
choć nader żadkie).Spieprzył nam życie i robi to konsekwentnie dalej w
majestacie prawa z błogosławieństwem swojej rodziny no i właściwie
społeczeństwa.W gabinecie na biurku ma ponoć zdjęcie dzieci ale nie ma ich
ani w sercu, ani w rocznym grafiku spotkań no i minimalnie w preliminarzu
wydatków.Dziewczyny dlaczego byłyśmy aż takie głupie i wybrałyśmy łobuzów na
ojców naszych dzieci i dlaczego w naszym kraju nie można od takiego sk.
(przepraszam ale nie mogę nie kląć)uzyskać potrzebnych dziecku środków?

sygnaturka?
Obserwuj wątek
    • scania81 Re: Chce mi się płakac i kląć 18.08.05, 20:27
      kochanie a odwołanie od wyroku z wnioskiem o zmianę składu sędziowskiego?
      widzę, że jestes na świeżo ze wszystkim, więc pamiętaj, że tu jesteśmy. Trzymaj
      się z Misią i synem ciepło. Zrób sobie gorące kakao, kąpiel a jutro na
      spokojnie przemyś to wszystko i pamiętaj, że ty i dzieci jestescie
      najważniejsi.
    • agamagda Re: Chce mi się płakac i kląć 18.08.05, 21:13
      Martalik,
      Za rok wystąp o podwyżkę alimentów, ale tym razem nie oszczędzaj na adwokacie.
      Generalnie przy tego typu sprawach jest Ci konieczny specjalista.
      Gdy cieknie Ci z kranu, co robisz? Sama naprawiasz ryzykujac, że mieszkanie
      zostanie zalane nastepnego dnia czy wzywasz hydraulika? Zdrowy rozsądek
      nakazywałby wezwanie spoecjalisty - w tym wypadku hydraulika.
      Tak samo jest ze sprawami w sądzie. Zapłać za specjalistę. Generalnie rezultat
      jest lepszy - spójrz na własna sprawę - on zatrudnił specjalistę i ...wygrał.
      A co do odwołania się od decyzji i wniosku o zmiane składu sędziowskiego -
      odradzałabym. Nigdy nie jest korzystnie zrażać sobie sędziów przy sprawach tak
      uznaniowych i subiektywnych, jak alimenty.
      • martalik Re: Chce mi się płakac i kląć 18.08.05, 22:44
        Zapłaciłam specjaliście za pierwszą sprawę,to był dobry, drogi adwokat . Na
        mojej sprawie dziwnie się zachowywał np.nie załączył jako dowodu orzeczenia o
        niepełnosprawności, na którym stało jak wół co jest dziecku i czego potrzebuje,
        wcale mi nie pomagał, w rozmowie po wyjściu z sali też rozmawiał ze mną jak nie
        mój adwokat. Wcześniej odradzał powoływania świadków.Źle zrobiłam ,że nie
        wnioskowałam o powołanie świadków przy apelacji no ale stało się.
        Były ma dużo pieniedzy,znajomości i nie przebiera w środkach.Ci którzy go znają
        twierdzą ,że przekupił adwokata.Ja też tak sądzę bo to jego styl działania.Nie
        mam dobrego zdania o adwokatach, przeszłam swoje przy rozwodzie, mam kiepskie
        doświadczenia. Na kolejne korowody sądowe nie mam chyba już siły. Jakby się
        spotykał z córką to chyba z bezsilności dałabym mu za to szlaban.Ale on się nie
        spotyka.... Wcześniej łaskawie rzucał ochłapy ale jakoś się wyrabiałam. Od
        kiedy jego kolejna next zaszła w ciążę łaska pańska się skończyła.
        Bosch jesteśmy w Europie a dzieci i ich potrzeby są traktowane jak w
        komunistycznej Rumunii.
        Dziękuję dziewczyny za odzew.
    • martelinka Re: Chce mi się płakac i kląć 19.08.05, 09:13
      hmmm...
      1. złożyć pozew o alimenty na syna
      2. pozew o podwyżkę i zmianę skłądu (jak sugerowała poprzedniczka) nie
      \koniecznie za rok, może być za 2-3 miesiące (obecnie nie ma obowiązku czekania
      roku!!!!- cyt. moja sędzine)
      3.wniosek na rodzinne plus dodatek na niepełnosprawne dziecko pewnie już
      złożony (??)
      4. adwokat bo powtórnie zostaniesz "zgnojona" sorrryyyy za słowo na następnej
      rozprawie przez jego adokata .. najlepiej znależć dobra adwokatke która jest
      cięta na takich sk.....
      pozdrawiam i życze powodzenia smile
    • iwona.fa Re: Chce mi się płakac i kląć 19.08.05, 10:10
      niestety nie mam dobrych rad , jak moje poprzednicznki, ale jestem w podobnej
      sytuacji, tez mam niepełnosprawne dziecko , a ojciec rzuca nam tzw.
      ochłapy .Starm sie jak moge radzic sama z tym wszystkim. Nie wiem dlaczego
      wybieramy takich ojców dla swoich dzieci, ja sama nie moge sobie tego wybaczyć
      i dręczy mnie to każdego dnia. Może mogłabyś spróbowac pomocy w centrum pomocy
      dla osób niepełmnosprawnych, ja mam u siebie w miejscu zamieszkania niesamowita
      kobiete ,która pomaga szczególnie samotnym matką , jest niesamowita , potrafi
      postawic całe miasto na nogi , i takiej pomocy potrzebujemy. Ja byłam bardzo
      zdesperowana i szukałma pomycy wszędzie , samotnie nie mamy szans. Nie poddawaj
      się .Powodzenia!!!
      Iwona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka