jestemciekawa1
14.09.05, 14:32
Jak ta sprawa wyglada w Stanach. Moj chlopak(chyba wlasciwiej -ojciec dziecka)
juz od jakiegos czasu zalega mi z oplatami na syna. Syn nosi nazwisko ojca,
malzenstwem nie jestesmy. Ojciec dziecka jest Amerykaninem, mieszka w
Stanach(Kalifornia). Ja mieszkam w Polsce. Jak ksztaltuje sie tam wysokosc
alimentow. Od czego zalezy, od czego zaczac? Moze jakis adwokat w Polsce?
Poradzcie, sama sobie rady nie dam.