Dodaj do ulubionych

ALIMENTY - warto walczyć?

10.01.06, 19:10
Dziewczyny proszę pomóżcie mi mniej więcej określić jakiej wielkości
alimentów mogę się spodziewać przy moich zarobkach 2000 zł brutto na umowe o
prace, a męża 6600 zł brutto.
Ja dodatkowo rozliczam na umowe o dzielo ok. 1500 zł miesięcznie. Czy to też
się wlicza?

Będę wdzięczna za pomoc, bo muszę szybko zdecydować czy występuję o alimenty
1000 zł, czy idę z mężem na ugode i zgadzam się na jakieś symboliczne a on na
gębę płaci mi resztę. Trochę boję się, że na gębe to on za jakiś czas
przestanie mi płacić i wtedy zostanę tylko z tym minimum. Z drugiej strony
jeżeli będę chciała godziwe alimenty to czeka mnie walka w sadzie, dzielenie
majątku itp...

Chcicłabym mieć świadomość ile realnie sąd może mi zasądzić.

Pozdrawiam i dziękuję za pomoc.
Ania.... niedługo samodzielna sad
Obserwuj wątek
    • kini_m Re: ALIMENTY - warto walczyć? 11.01.06, 15:51
      Aniu
      nie odnosę sie do samej wysokości kwoty,
      ale do kwestii alimenty a jakość porozumiewania.

      Myślę że ta druga kwestia (jakość kontaktów) jest ważniejsza niż formalnie
      zapisana wysokość alimentów (o ile nie ma obaw że uzgodnione alimenty będą
      płacone). Jeśli masz szansę dogadywać się z exem w ludzki i zgodny sposób - to
      staraj się to zachować. Bo jakość porozumiewania będzie się przekładała też na
      porozumiewanie w innych kwestiach dotyczących dziecka.
      Jeśli natomiast uzgodnione na gębę alimenty zostały by przez niego później
      wstrzymane, to zawsze później możesz napisać wniosek o sądowe ich wyznaczenie.
      Tutaj terminy się nie przedawniają, zawsze póżniej możesz o to wystapić. Więc
      myślę że najpierw nie zaszkodzi wyczerpać wszelkich sposobów wspólnego
      uzgadniania.
    • ann17 Re: ALIMENTY - warto walczyć? 11.01.06, 20:43
      Witaj, gorąco namawiam do załatwienia sprawy w sądzie. i to przed rozwodem. o
      ile się da - kulturalnie. ale zdecydowanie. takich spraw nie załatwia się "na
      gębę". jeśli na to się zgodzisz, to w dowolnym momencie możesz zostać bez tych
      pieniędzy. bo były zmieni zdanie, będzie miał kłopoty, inne priorytety, nową
      kobietę, koledzy go podpuszczą....
      musisz zadbać o finansowe zabezpieczenie dziecka. ale również namawiam do
      spokojnego i kulturalnego podejścia do tematu, żeby sytuacja nie zaogniła się
      jakoś dramatycznie.
      wylicz rzetelnie jakie są koszty utrzymania dziecka (licząc wszystko: jedzenie,
      ubranie, kino, lekarstwa, rozrywkę, wakacje).
      jeśli chodzi o swoje zarobki - powinnaś równie rzetelnie przedstawić swoje
      dochody. także te na dzieło. zresztą na pewno Cię pytają. poza tym podawanie
      zbyt małej kwoty i występowianie o alimenty na dziecko które stanowiłyby 60%
      Twoich dochodów, nie brzmi zbyt dobrze. takie jest moje subiektywne zdanie.
      uregulowanie tych spraw i tak Cię czeka (w tym podział majątku), więc może
      zaciśnij zęby i weź się za to. zwlekanie może oznaczać tylko kłopoty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka