12.02.06, 01:31
wczoraj umarła moja mam. Teraz zostałam juz sama z moim dzieckie. Ni emoge
jesc spac/I mysle jakie to niesprawiedliwe.dlaczego zawsze mam pod górke.
Dlaczego umarła mi jedna z dwóch najdrozszych istot na tej ziemi ,Która mi
pomagała, Była przyjaciółką.Która tak bardzo kochała swojego wnuczka. NIe
chce mi sie juz zyc.Jakbym nie miała dziecka to chyba bym sobie cos zrobiła
Obserwuj wątek
    • roza.poznan Re: depresja 12.02.06, 06:15
      Jestem calym sercem z Toba i bardzo Ci wspolczuje. Sama jestem babcia wnusi i
      mama corki samodzielnej itak bardzo sie boje o moje dziewczyny, to dla nich
      chcialabym zyc dlugo i je wspierac. Pozdrawiam i zycze duzo sily, wiem ,ze
      ciezko ,ale masz dla kogo zyc ,a mama tam z gory WAS wesprze .Roza
    • tataadriana Re: depresja 12.02.06, 07:40
      wyrazy współczucia.
      smierć najbliższych zawsze powoduje pustkę w człowieku. trzeba żyć dalej i
      próbować odnaleźć się w tej sytuacji.
      pzdr
      • dyrgosia Re: depresja 12.02.06, 09:25
        [*]
        • redtower Re: depresja 12.02.06, 09:46
          Bardzo współczuję... Pamiętaj, że masz jeszcze kogo kochać i o kogo dbać.
          A mama z całą pewnością będzie wam pomagała "z góry" jak tylko będzie mogła.
          pozdrawiam ciepło,
          towerek
    • omama Re: depresja 12.02.06, 10:31
      BArdzo rozumiem, co czujesz. Kiedy umiera mama, znika jedyna osoba, która stała
      między tobą a wiecznością.
      Człowiek czuje się kompletnie bezbronny. Nawet jeżeli jest już całkiem dorosły
      i samodzielny.
      Współczuję gorąco.
    • margo879 Re: depresja 14.02.06, 11:16
      tak mi przykro, probuję zrozumiec, przez jakie pieklo samotności musisz teraz
      przechodzić... Nie chciałabym Cie pocieszac w jakiś banalny sposob, bo przez
      ten ból chyba trzeba sprobowac przejść, zmierzyć się z nim...

      Czy mogę ci jakoś pomóc?

    • amfenix Re: depresja 14.02.06, 11:26
      Podobno odchodzą ci najlepsi, w nagrodę. My zostajemy bo jeszcze troche musimy
      popokutować.
    • jj27 Re: depresja 14.02.06, 15:24
      jestem juz dzisaj po pogrzebie. Nie wiem co sie działo wokól mnie.Nie mogłam
      sobie dac z tym rady.Chciałam tam nie byc.Chce to wymazac z opamieci . Ide
      zaraz jeszcze raz na cmentarz. Wydaje mi sie ze ona zaraz wstaniei powiem e
      jest wszystko ok.Ze to pomyłka.Ze to nie tak.Ze tak mi sie tylko wydawało
    • damabiah Re: depresja 14.02.06, 18:11
      Kochana,
      współczuję mocno, nie wyobrażam sobie co musisz czuć, wierze że czas pozwoli Ci
      jakoś zaleczyć wszystko a masz dla kogo żyć i Twoja mama napewno nie chciałaby
      abyś coś sobie zrobiła. Gdybym jakos mogła pomóc..ech modlę się za Ciebie,
      Twoją Mame i Maleństwo. Duzo zdrowia, uścisków i moc pozytywnej energii.
      Kasia
      • okruszek100 Re: depresja 16.02.06, 22:30
        Mama poszła do nieba, bo stamtąd będzie Jej bliżej wypraszać dla Ciebie siły na zwykłe szare dni...Jestem pewna, że będzie na Was czasem spoglądać z góry , spraw, by mogła się uśmiechać...Mimo, że boli...Tylko śmierć jest nieunikniona,choć zawsze przychodzi nie w porę...zabiera nie tych...Ja także Ci szczerze współczuję, ale coś mi mówi,że Mama nie chciałaby Cię widzieć pogrążającej się w smutku....
        Daj sobie czas, to jasne...ale...życie trwa nadal.Twoje życie, z najcieplejszą pamięcią o Mamie.Tylu rzeczy Cię nauczyła...czy wiesz jak bardzo bedzie się cieszyć kiedy zobaczy czasem przez to okno z nieba jak Ty przekazujesz to dalej dziecku...(?)..
        .....Uśmiecham się do Ciebie....szczególnie w ten smutny i trudny czas...
        • jj27 Re: depresja 16.02.06, 23:17
          Dziekuje wszystkim którzy mi odpisali. Ale wiem ze ze mna jest coraz
          gorzej.dobrze ze mam duzo znajomych osób wokól siebie. Teraz jestem na L-4 bo
          nie potrafie isc do pracy i cos zrobic.Po prostu rano wstje bo zasypaim około 5
          nad rane a syn mnie budzi zaraz po 7 ide na kawe do sasiadki( jest na rencie i
          tez to bardzo przezywa bo znały sie z moja mama 25 lat)pózniej ide z dzieckiem
          na spacer.Wracamy ze spacru to zasypai aja leze obok niego.Jak wstanie to go
          ubieram i wychodz z domudo znajomych gdzie siedze opo 4 godziny. Bo wiem ze mi
          nakarmia dziecko i sie nim zajma wracam zeby małego umyc nakarmic i połozyc
          spac.A ja leze i mam całkowita apatie. nie potrafie tak dłuzej
          • matylda1234 Re: depresja 17.02.06, 16:18
            Bardzo ci współczuje i gardo mi się ściska jak to czytam - ale błagam zmień to
            dla niego - dla twojego synka on na pewno cię bardzo teraz potrzebuje. Wiem ze
            to trudne, ale nie pozwól żeby patrzył na to, jaka jesteś smutna i jak
            cierpisz - dzieci różnie odbierają takie sytuacje - a często jest tak ze całą
            winę biorą na siebie- ciesz się ze masz jego i żyj teraz dla niego. Weź się w
            garść. Trzymam kciuki i pomodlę się za was żeby wszystko jak najszybciej
            wróciło do normy
    • bea53 Re: depresja 28.02.06, 14:38
      Mysle ze wiem co czujesz.
      Moja Mama jest ciezko chora i tak boje sie tego najgorszego..a juz sama nie
      wiem czy bardziej sie boje tego jak nowotwor powoli zżera czlowieka i jak damy
      rade...Mi pomaga to ze mysle ze ja nosze czesc Mamay w sobie i moje dziecko tez
      poniekad..wiec troche jej bedzie na swiecie. Pomysl o tym ze wszyscy umrzemy,
      nic nie jest wieczne, wczesniej czy pozniej i w takich momentach wiara mocno
      pomaga.
      Jesli chcesz pisz do mnie! Sprobuj wewnetrznie pogodzic sie z tym co sie stalo,
      nie jest tak ze masz zawsze pod gorke, masz dziecko i to jest duzo...inni tez
      mają ciezko nie jest tak, ze inni maja lepiej to ułuda...
      pozdrowionka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka