kontakty z ojcem

02.03.06, 22:20
co robić, gdy ojciec dziecka wnioskuje do Sądu o ustalenie kontaktów, o
udoskonalenie kontaktów, zarzuca mi,że uniemożliwiam, utrudniam...
Podczas gdy on sam ich nie realizuje (odwołuje tel, lub poprostu go nie ma),
w marcu kolejne posiedzenie z jego wniosku, jego kłamstwa, moja prawda na
szali sadowej maja takąsama wartość.Piszcie proszę.
    • tataadriana Re: kontakty z ojcem 02.03.06, 23:00
      zgodzić się na wszystko
      poxniej musi wyjść szydło z wora.
      albo będzie realizował te kontakty, albo da spokój.
    • labomba666 Re: kontakty z ojcem 02.03.06, 23:26
      > udoskonalenie kontaktów, zarzuca mi,że uniemożliwiam, utrudniam...

      A ja się zawsze zastanawiam, dlaczego ojciec, któremu eks W ŻADEN SPOSÓB nie
      utrudnia kontaktów, walczy o nie w sądach. Ja osobiście wolałbym sobie otworzyć
      piwko przed telewizorem, niż pisać pozew. Wolałbym spędzić urlop nad jeziorem,
      a nie na sali sądowej. A pieniądze wydać na wieczór w klubie go-go, a nie na
      adwokata.
      Hmmm ... strasznie to dziwne ...

      LaBomba
      • natasza39 Re: kontakty z ojcem 02.03.06, 23:39
        labomba666 napisał:

        > > udoskonalenie kontaktów, zarzuca mi,że uniemożliwiam, utrudniam...
        >
        > A ja się zawsze zastanawiam, dlaczego ojciec, któremu eks W ŻADEN SPOSÓB nie
        > utrudnia kontaktów, walczy o nie w sądach. Ja osobiście wolałbym sobie
        otworzyć
        >
        > piwko przed telewizorem, niż pisać pozew. Wolałbym spędzić urlop nad
        jeziorem,
        > a nie na sali sądowej. A pieniądze wydać na wieczór w klubie go-go, a nie na
        > adwokata.
        > Hmmm ... strasznie to dziwne ...


        Ty byś wolał...
        Ja też wolałabym np. zamiast użerać się w sądach dla czystej słosliwosci aby
        dopiec exowi, wydać te pieniadze na ciuchy, wycieczkę, czy kosmetyczki, ale tak
        jak sa złosliwie i irracjnalnie postępujace baby, tak samo sa złosliwi goście,
        a pieniactwo nie jest właściwe dla płci pieknej. Zdarza sie równiez u facetów
      • julia.68 Re: kontakty z ojcem 03.03.06, 10:15
        Ojcowie (niektórzy) uważają, że jedyne właściwe realizowanie kontaktów z
        dzieckiem jest wtedy, gdy oni mają na to ochotę i czas. I pewnie o to chodzi
        tym razem.
        Tata dzwoni tuż przed spotkaniem, że właśnie zabiera dziecko do kina, a
        tymczasem matka zplanowała wizytę u dentysty, wyjście do parku, zakupy,
        lepienie z ludzików z plasteliny. A jak sią nie zgodzi na spotkanie w żądanym
        terminie - wiadomo - złośliwa suka odgrywa się na ojcu, wykorzystuje dziecko i
        UTRUDNIA kontakty.
        Też miałam ten problem - tatusiowi wydawało się, że utrudniam, bo w ciagu roku
        RAZ odmówiłam spotkania (byłysmy 100 kilometrów od domu w leśniczówce).
        Sąd zajmował się sprawą pół roku, skierował nas do RODK (z czego nic nie
        wyniknęło istotnego dla sprawy) i skończyło sie na postanowieniu, które nie
        tylko precyzyjnie co do godziny ustalało spotkania, ale też sposób i czas
        każdorazowego powiadamiania o spotkaniu, oraz miejsce pobytu dziecka w czasie
        spotkania i punkt "wydania/odbioru" , he,he. W ten sposób tatuś utrudnił sobie
        sam, a ja nie muszę z nim niczego ustalać za każdym razem, ani tłumaczyć się,
        dlaczego nie, co bardzo mi odpowiada. Inna sprawa, że tatuś i tak nie
        wykorzystuje wszystkich mozliwości, jakie daje mu postanowienie, a ja zwykle
        zgadzam się na przesunięcie spotkania na inny termin, jeżeli powiadomi z
        wystarczającym wyprzedzeniem.
        I taka jest moja rada tym razem: zgódź sie na jego propozycje dotyczące
        częstotliwości, ale wnioskuj o każdorazowe potwierdzanie np 2 dni wcześniej sms
        (zawsze zostaje jakiś ślad). Wcześniej zdarzyło mi się kilka razy, że córka
        czekała z noskiem przy oknie, bo było to termin ustalony między nami, a tatuś
        nie zjawiał się...wrrr
    • iziula1 Re: kontakty z ojcem 03.03.06, 09:08
      Poza tym zdarzaja się faceci, którzy uwielbiaja wylewac swoje zale publicznie.
      Szczególnie takie "wydumane".
    • iziula1 Re: kontakty z ojcem 03.03.06, 09:10
      A do autorki:
      zbieraj pokwitowania z wizyt tatusia.
      Kolekcjonuj daty wykonywanych telefonów odwołujacych wizyty.
      Zbieraj świadków na okoliczność niewywiazywania się tatusia z obowiązku.
      Pozdrawiam.
      Iza
      • caldwell Re: kontakty z ojcem 03.03.06, 15:36
        bardzo wszystkim dziekuje za rady...dobra zgodze sie na wszystkie jego nowe
        wydumki (tak tez zrobiłam na ostatniej sprawie w paź.)Ciekawe co tym razem
        wymyśli...ma już wszystko uściślone: dzień, godziny (5h), ostatnio Sąd
        zasugerował, że powinien odwoływać telegramem...ale on tego nie robi, córka
        czeka, jego nie ma, a potem: była żona mi uniemozliwia...czy to jakaś choroba?
        p.s. czy godzić się na wywożenie córki 3,5 r. do jego rodziców (ogromna
        nienawiść do mnie, bo go zostawiłam), z którymi on mieszka, prawie 300 km od
        naszego domu???
        • julia.68 Re: kontakty z ojcem 03.03.06, 16:48
          Raczej zgodzić się. W końcu dziecko ma prawo poznać dziadków. Oczywiście
          istnieje niebezpieczeństwo, ze będą indoktrynować, opowiadać historie z mchu i
          paproci o Twojej podłości itd... ale dziecko swój rozum ma i raczej nie zyskają
          jej sympatii atakując Ciebie. Jeżeli mała jest przywiązana do ojca i bez
          problemu rozstanie się z Tobą - to czemu nie, raz na kilka miesięcy. Może nie
          sprawdzili sie jako teściowie, ale będą dobrymi dziadkami?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja