azja200
15.03.06, 17:14
Sytuacja wygląda tak- jesteśmy szczęśliwi, mamy dziecko, mąż sie tuli i mówi,
że kocha. I nagle czytam SMSy od jakiejś tam, że ona tęśkni i kocha i chce
przytulić i pieścić itp. Trwa to już dłuższy czas, jakies 2 miesiące i mam
dość udawania, że nic nie wiem. Ale skołowana jestem strasznie, bo resztki
naiwnośći nie pozwalają mi wierzyć, żeby do czegoś juz doszło i raczej nie
było na to szans (chyba). Nie wiem, czy mam wierzyć mojemu, który twierdzi,
że nigdy by mnie nie zostawił, czy tym SMSom od jakiejś K. aha- wiem, że ona
ma męża i dziecko- więc sporo do stracenia. Pomóżcie, jak mam zdobyć jakies
lepsze dowody, bo przecież nie przyznam się, że czytam jego SMSy-
przynajmniej nie teraz
'Azja