Dodaj do ulubionych

600 zł alimentów

23.09.06, 22:12
Tyle napisałam w pozwie. Sama nie wiem czy to dużo czy mało.
W poniedziałek idę na rozmowę o staż na którym będę dostwawać 46o zł
miesięcznie na rękę. I tak do końca marca. Ta kwota nie starczy mi nawet na
opiekunkę. mieszkam na razie z rodzicami. Ale jak podejmę pracę na umowę już
po stażu to rodzice się wyprowadzają i sama będę musiała opłacać wszystkie
rachunki. Jak W. dostał pozew to stwierdził że tak zachłannej suki to jeszcze
nie znał. Sama już nie wiem? Czy to za dużo?
Facet zarabia od 1300 do 2300 miesięcznie. Nie wiem czy ma umowę.
Zastanawiam się ile moze mi przyznać sąd, jak myslicie?
Jeżeli mi przyzna sąd kwotę około 200 zł to po wyprowadzce rodziców (kiedy
juz sama bede musiała za wszystko płacic) to wnosić w takiej sytuacji o
podniesienie? Jak myslicie?
Obserwuj wątek
    • imagine73 Re: 600 zł alimentów 23.09.06, 23:07
      Na pewno to nie jest za duzo. Szczerze mowiac podziwiam kobiety,
      ktore musza przechodzic przez to wszystko.Ponizac sie,wysluchiwac obelg
      tj."zachlanna suka". W glowie mi sie to nie miesci jak w ogole mozna cos
      takiego powiedziec.
      W moim przypadku nigdy nie bede sie starac o jakiekolwiek alimenty dla
      coreczki.Chocby nie wiem jak bylo mi ciezko nie zrobie nic w tej sprawie.Zbyt
      bardzo gardze tym czlowiekiem,aby przyjac od niego jakakolwiek pomoc. Juz widze
      jak sie trzesie ze strachu,ze pewnego pieknego dnia upomne sie
      o "swoje".Pajac... wink

      Kazdy ma jakies swoje sposoby na zycie.Ja postanowilam zapracowac na swoje i
      dziecka utrzymanie sama .Wiem , ze nie kazdy ma takie mozliwosci...Ten nasz
      kochany kraj,realia , w ktorych przyszlo nam zyc, a raczej wegetowac,koszty
      utrzymania kilkakrotnie wyzsze od tego co mozemy zarobic.Mysle , ze powinnas
      wnioskowac wiecej,np. 1000zl , jesli ojciec dziecka ma takie dochody jak
      piszesz, to wcale nie jest zbyt duzo,a i tak czy tak bedzie Cie oskarzal o
      pazernosc,wiec co za roznica wink

      Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobregosmile
      • jenny_curran Re: 600 zł alimentów 24.09.06, 08:44
        TO NIE JEST ZBYT DUZO. Twoje dziecko kosztuje miesięcznie znacznie więcej.
        Pamiętaj - dopłacasz rodzicom do czynszu, do opłat miesięcznych związanych z
        użytkowaniem mieszkania (gaz, woda, energia). Opłacasz leki dla dziecka,
        płacisz częściowo za TV i inne atrakcje w życiu małego: teatrzyk, wycieczki
        itp. No przecież do cholery to kosztuje. Nie chodzi o to, by kupować tylko
        pieluchy, jedzenie i ubranka. Dziecko kosztuje więcej. Tylko nie myślimy o tym.
        Przemyśl to wszystko dokładnie i pamiętaj - nie jesteś zachłanna, walczysz o
        godziwe warunki, w których ma żyć Twoje dziecko. I jeszcze coś - jeśli sąd
        uzna, że chciałaś zbyt wiele - poprostu nie zasądzi Ci tyle. A prawo, aby
        domagać się 600 zł masz zawsze. Mam nadzieję, że dodałam Ci wiary w siebie i że
        nie zmiękkniesz jakoś głupio.
        • asca25 Re: 600 zł alimentów 25.09.06, 11:39
          Nie wniosłaś za dużo. Sąd to zweryfikuje, nie "tatuś".
          O podwyższenie chyba można sie starać dopiero po upływie jakiegoś czasu- rok?
          dwa lata? trzy lata? Nie wiem.

          Ja też nie wniosłam o alimenty. Nie chcę już nawet by jego imię i nazwisko
          znajdowały się w akcie urodzenia mojej córki (kiedyś marzyłam o tym...) z tych
          samych powodów - gardzę nim.
      • mama_ameleczki Re: 600 zł alimentów 25.09.06, 11:59
        imagine73 napisała:

        > Mysle , ze powinnas
        > wnioskowac wiecej,np. 1000zl , jesli ojciec dziecka ma takie dochody jak
        > piszesz, to wcale nie jest zbyt duzo,a i tak czy tak bedzie Cie oskarzal o
        > pazernosc,wiec co za roznica wink
        >
        > Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobregosmile
      • mama_ameleczki Re: 600 zł alimentów 25.09.06, 12:01
        imagine73 napisała:

        > Mysle , ze powinnas
        > wnioskowac wiecej,np. 1000zl , jesli ojciec dziecka ma takie dochody jak
        > piszesz, to wcale nie jest zbyt duzo,a i tak czy tak bedzie Cie oskarzal o
        > pazernosc,wiec co za roznica wink
        >
        > Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobregosmile

        Autorka postu napisała, ze ojciec dziecka zarabia ok.1300 do 2500 zł wiec
        chyba, jak piszesz, 1000zł alimentów to za duzo.
        • imagine73 Re: 600 zł alimentów 25.09.06, 14:39
          mama_ameleczki napisała:

          > imagine73 napisała:
          >
          > > Mysle , ze powinnas
          > > wnioskowac wiecej,np. 1000zl , jesli ojciec dziecka ma takie dochody jak
          > > piszesz, to wcale nie jest zbyt duzo,a i tak czy tak bedzie Cie oskarzal
          > o
          > > pazernosc,wiec co za roznica wink
          > >
          > > Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobregosmile
          >
          > Autorka postu napisała, ze ojciec dziecka zarabia ok.1300 do 2500 zł wiec
          > chyba, jak piszesz, 1000zł alimentów to za duzo.



          Za duzo ? To chyba jego problem wink Widze , ze "litujemy" sie nad
          biednym "tatusiem". A gdzie jest powiedziane,ze to on ma prawo zyc dostatnio?
          Dlaczego to on ma miec na oplaty,na przyjemnosci , a jego dziecko ma zyc z
          minimum socjalnego ?
          Tak jak juz ktos tu wczesniej napisal "jest spoleczne przyzwolenie" na miganie
          sie od placenia na dziecko . Mnie nie jest zal takich gagatkow.Nie ma
          wystarczajacych dochodow? Niech postara sie o lepsza prace, aby bylo go stac
          na "posiadanie" dziecka.

          pozdrawiamsmile
          • mama_ameleczki Re: 600 zł alimentów 25.09.06, 17:35
            ja tez jestem podobnego zdania jak Ty. Ale niestety nijak to ma sie do
            rzeczywistości.
          • muttti Re: 600 zł alimentów 02.10.06, 23:09
            a ty co?!!!! sama rusz d... do roboty a nie na faceta sie oglada gdzie to jest
            napisane ze z alimentow masz sie utrzymywac to jest forsa dla dziecka nie dla
            ciebie zapamietaj to sobie!!! a z tego co jest napisane w kodeksie rodzinnym to
            na obojgu rodzicow spoczywa obowiazek utrzymania dziecka nie tylko na ojcu wiec
            zap... do roboty
            • mama_ameleczki Re: 600 zł alimentów 03.10.06, 09:28
              Jeżeli sie odzywasz na jakiś temat to chociaż trochę zapoznalabyś
              (zapoznałbyś) sie z tym nad czy sie tak okropnie podniecasz.
              Jeżeli juz przywołujesz kodeks rodzinny to Cie oswiece geniuszu:
              Art.135 par.2
              Wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w
              stanie utzrymać sie samodzielnie, może podlegać także, w calości lub w części,
              na osobistych staraniach o jego utrzymanie lub wychowanie.
      • gusia40 do imagine 03.10.06, 00:56
        Czasami nie warto aż tak unosić sie honorem.Jeżeli podupaniesz na zdrowiu i nie
        będziesz mogła dobrze zarabiać ,żeby utrzymac siebie i córkę? Nie będziesz
        wtedy w stanie sądzic sie o alimenty?Dobrze mieć coś w zanadrzu.Choćby
        zasądzone alimenty składać na książeczkę.Daj Boże ,że nie będą Ci potrzebne.to
        wtedy oddasz na jakiś cel.Fortuna kołem sie toczy.Osoba samodzielnie
        wychowująca dziecko musi umieć przewidywać za dwoje.Rozmaite sytuacje czasami
        sie zdarzają.
        • imagine73 Re: do imagine 07.10.06, 23:21
          gusia40 napisała:

          > Czasami nie warto aż tak unosić sie honorem.Jeżeli podupaniesz na zdrowiu i
          nie
          >
          > będziesz mogła dobrze zarabiać ,żeby utrzymac siebie i córkę? Nie będziesz
          > wtedy w stanie sądzic sie o alimenty?Dobrze mieć coś w zanadrzu.Choćby
          > zasądzone alimenty składać na książeczkę.Daj Boże ,że nie będą Ci
          potrzebne.to
          > wtedy oddasz na jakiś cel.Fortuna kołem sie toczy.Osoba samodzielnie
          > wychowująca dziecko musi umieć przewidywać za dwoje.Rozmaite sytuacje czasami
          > sie zdarzają.



          Na pewno masz racje w tym co piszesz.Przypomnialas mi pewne zdarzenie sprzed
          roku.Bylam jeszcze w ciazy.Po badaniach okazalo sie ,ze cos ze mna jest nie
          tak.Pobrano material do badan histopatologicznych....Czas,ktory oczekiwalam na
          wynik dluzyl sie niemilosiernie,a ja bylam w strasznym stanie
          psychicznym...Napisalam wtedy do niego.Prosilam,blagalam,aby mi obiecal,ze
          gdyby ze mna stalo sie cos zlego,on zaopiekuje sie naszym dzieckiem...Nie bylo
          odpowiedzi....Cisza... Napisal po jakis dwoch miesiacach,aby zlozyc mi zyczenia
          swiateczne(hipokryta). Mail wyslal z innego adresu tlumaczac sie,ze do starej
          poczty nie moze sie dostac... Smieszny tchorz.Wypadalo mu zlozyc mi
          zyczenia,aby nie wyjsc na zle wychowanego gbura,ale nie mial odwagi odniesc sie
          do mojej prosby.Oprocz zyczen blablabla nieomieszkal wspomniec w jakich to
          ciezkich warunkach przyszlo mu teraz zyc...Zenada. Moze i jestem naiwna,ale w
          takie bajki nie wierze. Moim zdaniem upolowal sobie calkiem nowiusienka pania ,
          i przeczekuje az wszystko z biegiem czasu zmieni swoj wymiar,stanie sie mniej
          bolesne... Ponoc czas leczy rany... Moze... Nie wiem...
          Nie mam zamiaru zmuszac "tatusia",aby kochal swoje dziecko,a jego kase mam
          gdzies.Niech sie wypcha.

          Bardzo sie staram,aby sobie poradzic w zyciu.Nie chce myslec o
          nieszczesciach,ktore moga mi sie w przyszlosci przytrafic.Mam nadzieje,ze
          wszystko zle mam juz za soba...Postanowilam sama wychowac to dziecko i mam
          nadzieje,ze starczy mi sil.
          Za kilka dni obie wyjezdzamy z Polski.20-tego tego miesiaca zaczynam nowa
          prace,nowe zycie,w nowym mam nadzieje lepszym swiecie...Wiem,ze bedzie ok,bo
          gorzej juz byc nie moze...

          Pozdrawiamsmile
    • mamba30 Re: 600 zł alimentów 25.09.06, 12:04
      napewno zarobki ojca dziecka to raz, ale 2 to rzeczywiste koszty utrzymania
      Twojego dziecka. Proponuje zrobic sobie takie wyliczenie, po pierwsze sama sie
      zorientujesz w kosztach, a po drugie będziesz miała jednocześnie materiały na
      sprawę.
    • megan26 Re: 600 zł alimentów 03.10.06, 09:10
      ja od paru lat mam alimenty w wysokości 400 zł ten drań bo inaczej go nazwać
      nie mogę zarabia około 1800 do 2000 nie przychodzi do małej nie interesuje się
      nie kupi jej nawet lizaka. teraz wnoszę o podwyższenie alimentów już zrobiłam w
      tabelkach dokładnie wyliczone koszt utrzymania mojej małej zaznaczę że chodzi
      już do zerówki sama się zdziwiłam jak zobaczyłam że koszty miesięczne
      przekroczyły 1200 zł a to jeszcze nie wszystko skorzystałam z gotowych wyliczeń
      był tu taki post o pomoc w obiczeniu kosztów utrzymania i ktoś podał linka w
      który wszystko było jasno przedstawiaone zamieniłam tylko koszty na takie które
      rzeczywiście ponosze i dodałam kilka pozycji teraz wnoszę o 900 zł może napisze
      1000 zobaczymy nie spodziewam się że aż tyle dostane ale warto spróbować.
      Pozdrawiam serdecznie a jak mi ktoś powieże jestem pazerna a on może tak
      powiedzieć to mam to w nosie to nie są pieniądze dla mnie tylko mojego dziecka
      nie ma ojca więc chociaż niech rzeczy mterialnych jej w życiu nie brakuje
      • mamba30 Re: 600 zł alimentów 03.10.06, 09:30
        mi po zrobieniu b.dokładnego wyliczenia wyszło 1.600 zł. na 12-latka, też nie
        uwzględniłam tam mniej ważnych kosztów. Pozew o podwyższenie złozyłam w ub.
        piątek, wnioskowałam na kwotę 1.000 zł., wiem, że tyle nie dostanę, ale mam
        nadzieję, że chcociaż trochę więcej, niż dotychczasowe 500 zł. Ex nie płaci w
        całości alimentów, lubi sobie robić potrącenia. Licze na to, że jak sobie
        potrąci z większej kwoty, to na cokolwiek wtedy ta kasa wystarczy. Zresztą nie
        mam skrupółów, bo krada własne dziecko i jednocześnie utrzymuje lafiryndę, z
        która mieszka, remontuje jej mieszkanie itp.itd... a lafirynda wyzywa mnie od
        najgorszych, gdy chcę od exa zasądzone na syna alimenty...
        • megan26 Re: 600 zł alimentów 03.10.06, 10:22
          zgadzam się z tobą jak stać ich by utzmywać swoje kur.. by zabierać je na
          wakacje do kina do barów itp to trzeba jak najwięcej wywalczyć dla naszych
          dzieci i podwyższać co ile się da nasze dzieci nie mają ojcow ludzi którzy
          powinni je kochać bezwarunkowo więc dlaczego mam im jeszcze czegokolwiek
          brakować pozdrawiam
          • mamba30 Re: 600 zł alimentów 03.10.06, 10:43
            do tej pory nic nie robiłam, milczałam.... ale ex zaczął przeginac, w sierpniu
            łaskawie mi dał 300 zł..... lafirynda nie musi pracować, dopóki on ma
            pieniadze - to są jego słowa. Teraz chce jej zrobic kolejny remont, tym razem
            łazienke... Zabrał wszystko jak się rozchodzilismy, zostałam dodatkowo z wybita
            w drzwiach od kuchni szybą i 2 tys. długiem na mieszkanie... a ten #$#^%$^%&&
            kupił jeszcze lafiryndzie motor i do Włoch sobie z nią motorami pojechał. Jak
            chcę nalezne nam alimenty, to słysze, że jestem pazerna na kase i mam sie
            odpier...ić. Lafirynde zostawię w spokoju, napisałam w sms-ie co o niej sądzę,
            nie będę tykała gówna, bo sama zaśmiardnę. Zastanawiam się tylko, jakim prawem
            ex pozwala tej dziw..e i narkomance (bo tym właśnie była) tak ubliżać kobiecie,
            z którą spędził kilkanaście lat życia i która jest matką jego dziecka.... Ale
            to jest właśnie taki typ, są siebie warci.
            • megan26 Re: 600 zł alimentów 03.10.06, 10:51
              bo to są takie skończone skur...yny a masz racje żeby gówna nie tykać ale życie
              można jej "umilić" tak jak ona umila tobie a może sprowokuj ją do rozmowy i
              nagraj ją i bedziesz miała dowód w sądzie i sprawe dla prokuratora o ubliżanie
        • megan26 Re: 600 zł alimentów 03.10.06, 10:24
          acha ja na twoim miejscu jak bym dorwała tą lafiryndę to... wiem że to wiele by
          nie zmieniło ale ja już taka jestem i przynajmniej jest mi lepiej po
          tkiej "rozmowie " z nią
          • khaldum Re: 600 zł alimentów 03.10.06, 11:26
            Dziewczyny,
            poczytałam wasz dialog i wielki niesmak czuję. Też byłam samodzielną mamą, maż
            odszedł do młodego dziewczęcia,ale nigdy nie wypowadałam się w ten sposób o jego
            nowej Pani.
            Klasy ciut drogie Panie, klasy i kultury, macie być wzorem dla swoich dzieci.

            I serdecznie Wam zyczę, żeby facet którego kiedyś spotkacie, nie miał ex żony na
            takim poziomie jak Wy, bo wtedy jakaś porzucona będzie o Was tak samo nazywać.
            z pewnością nie będzie Wam miło....
            • mamba30 Re: 600 zł alimentów 03.10.06, 13:17
              khaldum napisała:

              > Dziewczyny,
              > poczytałam wasz dialog i wielki niesmak czuję. Też byłam samodzielną mamą, maż
              > odszedł do młodego dziewczęcia,ale nigdy nie wypowadałam się w ten sposób o
              jeg
              > o
              > nowej Pani.
              > Klasy ciut drogie Panie, klasy i kultury, macie być wzorem dla swoich dzieci.
              >
              > I serdecznie Wam zyczę, żeby facet którego kiedyś spotkacie, nie miał ex żony
              n
              > a
              > takim poziomie jak Wy, bo wtedy jakaś porzucona będzie o Was tak samo
              nazywać.
              > z pewnością nie będzie Wam miło....
              >
              A gdzie widzisz brak klasy u mnie??? Że nazwałam panią po imieniu??? To
              dziw...a i narkomanka, do tego żerująca na pieniądzach exa, między innymi na
              tych zaoszczędzonych na niezapłaconych alimentach. To osoba, która mi ubliża,
              któta odbiera kom. exa i śle mi mięcho. Powinnam o niej się wyrażać z
              szacunkiem?? Wynacz, ale takie akty miłosierdzia wolę zostawić innym kobietom,
              tym z klasą.....
              • megan26 Re: 600 zł alimentów 03.10.06, 13:27
                zgadzam się z tobą kto nie szanuje mnie i mojego dziecka też nie zasługuje na
                szacunek co mam uczyć moje dziecko lizustwa i tego jak ją ktoś uderzy żeby
                nadstawiła drugi policzek i przeprosiła za to że żyje.
                • agamagda khaldum ma rację 03.10.06, 13:50
                  Klasę się ma albo się jej nie ma.
                  Fakt, że obrzucacie błotem na forum Wasze Next o niczym więcej nie swiadczy
                  tylko o tym, że klasy nie macie.
                  Pamiętajcie, że to Wasz Ex ma zobowiązania wobec Was i Waszego dziecka, a nie
                  one.
                  • triss_merigold6 Re: khaldum ma rację 03.10.06, 14:13
                    Ale nowe damy mogą skutecznie podsuwać pomysły jak tatuś ma unikać zobowiązań
                    wobec dziecka, nieprawdaż?
                    • anne1973 Re: khaldum ma rację 03.10.06, 14:27
                      Zgadzam się z przedmówczynią.Tylko czasem mam sama ochotę przestać być dobrze
                      wychowanan i odpowiedzieć "mamuś" mojego ex co oniej sądzę. Ostatnia rewelacja-
                      jego "mamuś" do mojej córki "twoja matka to suka"...Mała ma 5 lat. Ojca
                      wyprowadziła policja. Nie pije. Po dwóch tygodniach pokazywał się z młódką,
                      podawał kolegą w pracy mój cennik usług erotycznych, że obciągam komu i jak
                      popadnie włącznie z szefem (trochę się zagalopował- jest kobietą w 8 miesiącu
                      ciąży), "mamuś" ma męża alkoholika i co chwilę nowego przyjaciela, a w pracy
                      mówią o niej "dyskotekowa babcia".
                      Dodam, że tego sk... kochałam bardzo i wiel dla niego poświęciłam, własną
                      godność i szacunek też.
                      Dlatego też się zastanawiam po co być damą. Może trzeba ich metodami?!
                      • triss_merigold6 Re: khaldum ma rację 03.10.06, 14:29
                        IMO z chamem/chamicą nie należy subtelnie tylko łomem. Ich metodami, ich
                        językiem. Ale to moja prywatna opinia i nie wszyscy mogą się zgodzić.wink
                    • agamagda Re: khaldum ma rację 03.10.06, 14:40
                      Oczywiście, jak również, wścibiać swój nochal w koszty i ograniczać kontakty
                      z "byłymi" dziećmi - parafraza małgoldy. Tyle, ze to świadczy o ich klasie jako
                      człowieka, my jako Exie niekoniecznie musimy się zniżać do tej klasy człowiek,
                      prawda? wink))
              • pawel-szadko Re: 600 zł alimentów 03.10.06, 14:48
                walka o kase owszem, ale to, że eks układa sobie życie z kimś innym to chyba
                juz tylko jego problem. "lafirynda"?, ale to nie Ty się z nią spotykasz.
                Powinasz się wyraż ani z szacunkiem, ale też nieobrażając. Mięso to chyba leci
                z dwóch stron?
                • mamba30 Re: 600 zł alimentów 03.10.06, 15:16
                  pawel-szadko napisał:

                  > walka o kase owszem, ale to, że eks układa sobie życie z kimś innym to chyba
                  > juz tylko jego problem. "lafirynda"?, ale to nie Ty się z nią spotykasz.
                  > Powinasz się wyraż ani z szacunkiem, ale też nieobrażając. Mięso to chyba
                  leci
                  > z dwóch stron?

                  niestety nie mam z nią kontaktu, a jedynie ona ze mną wtedy, kiedy odbiera nie
                  swój telefon. Mam mieć szacunek po akcji, gdzy dzwonię do exa o zaległe
                  alimenty, a odbiera ona tel. i teraz cytuję jej wypowiedź -" Kasiu, ty ruro,
                  szmato, kur...o pierdo....ona, odpierd....l się od nas" i rzuca słuchawką???
                  Nie rozmawiam w ogóle z nią, to była 1 elhm.... rozmowa, a właściwie monolog.
                  Zabrania exowi dzonienia do mnie, a jeśli już to robi, to MUSI być totalnie
                  nieprzyjemny. Jak dzwoniłam rok temu do niego w sprawie wakacji, na które miał
                  zabrać syna, to usłyszałam - stała obok - żebym sobie znalazła bliższą
                  przyjaciółkję do rozmów........ To jest wg Ciebie normalna kobieta??? Do tego
                  wszystkiego pasożutyje na pieniądzach należnych synowi......
                  • katep_1 Re: 600 zł alimentów 04.10.06, 22:44
                    ech...to nie miała być kłótnia o szacunek do eks tylko zapytanie o wysokość
                    alimetnów
        • dd5 Re: 600 zł alimentów 10.10.06, 09:27

          Ja tego nie rozumiem. Skoro z tych dziwnych wyliczeń (oglądałam te tabelki)
          wynika że na dziecko w wieku szkolnym średnio wydaje się ok 1500 zł to jak to
          się ma do sytuacji kiedy przeciętna rodzina z dwójką dzieci utrzymuje się za
          2000 zł do 3000 zł miesięcznie. Wydaje mi się to trochę naciągane. Zeby nie
          było że to jakaś nicniewiedząca to jestem po rozwodzie z 2,5 latką z alimentami
          200 zł, których jak na razie nie otrzymuję (tatuś zarabia 1200), ale nie
          samotna, bo za kilka tygodni wychodzą za mąż. Ale nie o to tu chodzi. Mam chyba
          inne podejście bo to ja odeszłam od męża, i z tego wynika fakt tak niskich
          alimentów, poza tym tatuś bardzo kocha córkę i widuje ją bardzo często
          (kilkanaście razy w miesiącu). Ale troche odeszłam od tematu... wydaje mi się
          że naprawdę kwota 1500 zł to bardzo dużo. Oczywiście dla kogoś kto zarabia
          powyżej 5000 zł nie, ale to nie ten przypadek. POzdrawiam.
          • kammik Re: 600 zł alimentów 10.10.06, 09:37
            dd5 napisała:

            >
            > Ja tego nie rozumiem. Skoro z tych dziwnych wyliczeń (oglądałam te tabelki)
            > wynika że na dziecko w wieku szkolnym średnio wydaje się ok 1500 zł to jak to
            > się ma do sytuacji kiedy przeciętna rodzina z dwójką dzieci utrzymuje się za
            > 2000 zł do 3000 zł miesięcznie.

            Nijak to się ma. Albo podobnie jak do kosztów utrzymania trojga afrykanskich
            sierot tudziez dzieci Kulczykow lub innych Wisniewskich. Kazdy ma inny budzet
            domowy i inne kwoty moze przeznaczyc na dziecko.
          • iludien Re: 600 zł alimentów 10.10.06, 11:07
            >bo to ja odeszłam od męża, i z tego wynika fakt tak niskich
            > alimentów,

            fakt, że dziecko pozostaje z rodzicem, który został obarczony winą z rozpad małżeństwa nie ma wpływu na wysokość alimenów.

            to nie Tobie się one należą, ale WASZEJ córce.
            • dd5 do Iludien 10.10.06, 13:48
              ...niestety tatuś tak to odbiera, jakby te pieniądze były dla mnie. Kłopotów
              finansowych nie mam, dziecko nawet bez alimentów żyje na wyższym poziomie niż
              przed rozwodem.
          • pelagaa Re: 600 zł alimentów 10.10.06, 14:29
            > Ja tego nie rozumiem. Skoro z tych dziwnych wyliczeń (oglądałam te tabelki)
            > wynika że na dziecko w wieku szkolnym średnio wydaje się ok 1500 zł to jak to
            > się ma do sytuacji kiedy przeciętna rodzina z dwójką dzieci utrzymuje się za
            > 2000 zł do 3000 zł miesięcznie.

            A jak to sie ma do utrzymania dziecka w domu dziecka na poziomie 1600 zl, a w
            rodzinie zastepczej 1300???
            Nie wyobrazam sobie osobiscie utrzymac 4-osobowej rodziny z 2000 zl. Nie
            oznacza to, ze jest to niemozliwe, ale ja osobiscie sobie nie wyobrazam, bo nie
            musze sobie tego wyobrazac.
            Czy to, ze Kowalski zyje za 1000 zl, oznacza, ze Nowak tez powinien, choc moze
            za 3000 zl zyc?
            Tabelka jest wzorem, o ktory czesto pytaja dzieczyny, zagubione w sprawach
            alimentacyjnych. Kazdy musi ja dostosowac do swoich potrzeb, mozliwosci i
            swojej sytuacji zyciowej. Inne koszty ma ktos mieszkajacy na 30 m2 w bloku, a
            inne mieszkajacy na 300 m2 w domu. A czasy urawnilowki minely.
    • iludien Re: 600 zł alimentów 05.10.06, 21:26
      > Zastanawiam się ile moze mi przyznać sąd, jak myslicie?
      > Jeżeli mi przyzna sąd kwotę około 200 zł

      na Twoim miejscu zrobiłabym zestawienie miesięcznych kosztów utrzymania dziecka (na forum w innych wątkach były linki, jeśli nie znajdziesz mogę przesłać na priv),

      podziel to na pół (chociaż w KRiO jest napisane, że "osobiste starania" też mogą być brane pod uwagę - to co napisała już Mama_ameleczki; więc jeśli tata mało, albo wcale nie angażuje się w wychowanie dziecka ojciec może płacić np. 60% wyliczonego kosztu utrzymania)

      kolejnym krokiem jest dodanie "górki", tzn. dolicz do kwoty, o którą wnosisz, np: jej połowę (żeby mieli z czego obciąć smile

      co do tych 600zł, o które wniosłaś - zawsze w trakcie rozprawy możesz powiedzieć, że wnosisz o więcej, bo nie uwzględniłaś w poprzednich wyliczeniach wszystkich wydatków. od wyroku przysługuje odwołanie (chyba przez 2 tygodnie).

      dodam jeszcze dla porównania, że miesięczny koszt utrzymania dziecka w rodzinie zastępczej został wyliczony na ok. 1300zł (czytałam o tym w jednej z gazet parę miesięcy temu)

      pozdrawiam.
    • martina.15 Re: 600 zł alimentów 10.10.06, 09:52
      ponoc jak wnioskujesz o jakas kase w sadzie to dostajesz 1/3...
      wnioskowalalam o 600 dostalam 200...
      • mama_ameleczki Re: 600 zł alimentów 10.10.06, 10:35
        do Martiny.15.
        o matko.A ile zarabia ex?
      • mama_ameleczki Re: 600 zł alimentów 10.10.06, 10:40
        A moze ktos mi powie jak matka ma utrzymac 2 dorastajacych synów( chodza do
        gimnazjum) za 100 na każdego. Moja znajoma ma takie alimenty i nie moze
        wywalczyc żadnej podwyżki- to jest skandal. Nawet jeżeli ona doda od siebie
        tyle samo to nie ma najmniejszych szans zeby ktos sie za takie pieniadze
        utrzymal.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka