biedronka1798
16.10.06, 12:40
Przeczytałam w jednym z wątków że rozwodziłaś się w Olsztynie, ja własnie tez
czekam na termin rozprawy w olsztynie. W związku z tym mam pytanie do
ciebie ..jak długo czekałaś na termin pierwszej rozprawy, bo ja już 4
miesiace i ciągle nic..czyżby u nas były takie kolejki, czy tak poprostu
jest? Dodam że to mąż złożył pozew bez orzekania o winie, wyprowadził sie
mieszka ze swoja kochanką, ale ciągle się wypiera ze z kimś jest...troche
pokręcona sytuacja.Bylismy małżenstwem 7 lat,(nie liczę 1,6 roku kiedy
mieszkamy oddzielnie). Ja zgodziłam sie na ten rozwód tez bez winy...tylko
tak czasami teraz przechodzi mi przez mysl ze przeciez to jego wina ze nie
jestesmy razem.Nie chce tego rozwodu bo jeszcze go kocham,ale ćóż nic na
siłę...i wiem ze musze się z nim rozwieść, przecież to moze trwac w
nieskonczonosc a on i tak nie wróci,mamy prawie 7 letnią córę, już nie pyta o
tatę....i na szczęście..pozdrawiam pa
Joanna