Dodaj do ulubionych

Wariaka????????

23.09.07, 13:45
wróciłam z jesuiennego spaceru z Weronika ale to co przerzyłam to
szok. poszlysmy na rower i plac zabaw. tam Wera spotlkała koleżankę
z klasy Yoasię. dziewczynki pieknie sie bawiły, szalały na
zjezdzalni i naglę podbiegła do nich jakaś baba bo babiszon i
zaczyna sie drze..... ale jakkkk przerazliwie. ze one na zjeżdzalni
szaleja ...... ze sobie cs zrobia, ze maja nieodpowiedzialnych
rodziców....... obie dziewczynki stały jak skamieniałe.... c innego
mogły zrobic?........ . wreszcie poniewaz dziewczynki nie reagowały
złapała Yoasie i zaczęla ją szarpac. Mala była tylko z siostra wiec
tamata tez nie ragowała bo sie bała, ale ja nie wytrzymałam
podeszłam do babiszona i zapytałam w jakim celu szarpie moje
dziecko...... a ona mi na to gdzie ja byłam jak moje dziecko
demolowało plac zabaw? ja jej na to ze cały czas siedze i patrze i
jakos nie widze demolki ....... i czy ona uważa ze zjezdzanie w
szybkim tempie ze zjezdzalni to demolka? ona na to ze tak bo mozne
dziecko zrobic sobie krzywde....... na to jej synek chwilke pózniej
wyrwał z ziemii karuzele...... wiec dobrze się złożylo bo juz sie
nie odezwała ... zabrała dzieciaka ze sobą i zwiewała az się
kurzyło...... no i powiedzcie czy ta baba była zdrowa na umysle?
Obserwuj wątek
    • makbyt Re: Wariaka???????? 23.09.07, 16:31
      Już nie masz o czym pisać?????
      • oliwija Re: Wariaka???????? 23.09.07, 16:48
        a przeszkadza ci to....? forum jest po to aby sie wypisac!
      • oliwija Re: Wariaka???????? 23.09.07, 16:49
        a moze to ty jestes ta wariatka? boisz sie ze cie ktos zdemaskuje?!
    • helga1970 Re: Wariaka???????? 23.09.07, 19:23
      grasuja takie po miescie..
      a na placach zabaw daja upust swoim chorym emocjom
      zawsze patrze, zeby taka nie rzucała sie do moich dzieci bo lubią
      sobie z raczkami wystartowac..
      natomiast niepokoi mnie zjawisko, ktore jest nagminne np na bardzo
      popularnym na Żoliborzu Pl. Wilsona. Otorzono tam rok temu
      fenomenalny plac zabaw. Schodzi sie i zjeżdza tam cały ziliborz.
      Dzieci sa agresywne- jedne spychaja drugie z hustawek ( czesto
      zreszta ku rzobawiebiu swoich opikunow. Panuje wolna amerykankas do
      bólu. Własciwie małe dziecko trzeba cały czas monitorowac. Osobna
      grupe stanowia opiekunki do dzieci, ktore kompletnie nie zajmuja
      sie swoimi podopiecznymi siedzac sobie na ławce i wysyłajac sms-y.
      to tyle. Temat jest ważny i wcale nie błahy.
      • oliwija HELGA DZIEKi 23.09.07, 20:10
        jak w temacie wielkie dzieki Helga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka