mercedess1
08.08.03, 15:33
inaczej byloby zeby przyjezdzal do dziecka 2 razy w tygodniu, tak jak to
wywalczyl w sadzie. przynajmniej moglabym go opieprzyc za to ze nie placi
alimentow. a tak nie bylo go juz pol roku a ja zamiast zlosci zaczelam czuc
tesknote? rozeszlismy sie w zlosci. on ma inna zone i dziecko a ja? czy cos
znacze?