kosmitka06
06.09.08, 21:11
Moja przyjaciółka jest w dośc trudnej sytuacji.
Jest z mężem juz 4 lata po ślubie. Mają 2 letniego synka, ale ona
chce rozwodu.
Mąż notorycznie urzadza jej awantury o byle co, a że obiad nie taki
jak by chciał, a że ona siedzi w domu i tylko narzeka...
Mówiła też że czasami szarpal ją, kilka razy nawet uderzył.
Powiedzcie jak to jest z alimentami (czy przysługują jej), czy są
naliczane w zależności ile jej mąż zarabia?
Jak jest z odwiedzinami? Ona nie za bardzo by chciała aby mąż
zabierał dziecko do siebie bez jej obecności. Czy w takim przypadku
ona ma cos do powiedzenia czy ustala to sąd?
Nie wiem dlaczego podjeła taka decyzję, wydawało mi się ze jest to
wzorowe małżenstwo... Ja powiem szczerze, że pomagam jej czasami
finansowo ale przeciez mam tez swoja rodzine.
Napiszcie mi od "A" do "Z" jak w takich przypadkach (po rozwodzie)
bywa?
Pozdrawiam