Dodaj do ulubionych

Jak to jest?

06.09.08, 21:11
Moja przyjaciółka jest w dośc trudnej sytuacji.
Jest z mężem juz 4 lata po ślubie. Mają 2 letniego synka, ale ona
chce rozwodu.
Mąż notorycznie urzadza jej awantury o byle co, a że obiad nie taki
jak by chciał, a że ona siedzi w domu i tylko narzeka...
Mówiła też że czasami szarpal ją, kilka razy nawet uderzył.
Powiedzcie jak to jest z alimentami (czy przysługują jej), czy są
naliczane w zależności ile jej mąż zarabia?
Jak jest z odwiedzinami? Ona nie za bardzo by chciała aby mąż
zabierał dziecko do siebie bez jej obecności. Czy w takim przypadku
ona ma cos do powiedzenia czy ustala to sąd?

Nie wiem dlaczego podjeła taka decyzję, wydawało mi się ze jest to
wzorowe małżenstwo... Ja powiem szczerze, że pomagam jej czasami
finansowo ale przeciez mam tez swoja rodzine.

Napiszcie mi od "A" do "Z" jak w takich przypadkach (po rozwodzie)
bywa?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • madziulec Re: Jak to jest? 06.09.08, 21:15
      E...

      Cos tu chyba pare historii sie ponakladalo wink))

      Narazie rozwodu nie ma, a maz ma zabierac dziecko do siebie? Czyl;i gdzie? Do
      tego samego domu?

      Dlaczego niby pomagasz finansowo? Brat? Swat??? Sciema total...
      • kosmitka06 Odp madziulec 07.09.08, 09:40
        Madziulec skoro masz sie wypowiadac w taki sposób to może lepiej nie
        pisz!!! Sądzac po tym co napisałaś to raczej Ty byś nie podała ręki
        człowiekowi który był by w potrzebie sad((

        Nie ma rozwodu bo moja przyjaciółka na razie nie wie od czego ma
        zacząc?!
        Mąż więcej mieszka u swoich rodziców niż z nią i dzieckiem- wiec
        gdyby miał je zabierac to właśnie tam a nie do ich wspólnego domu...
        A pomagam jej finansowo bo znamy się praktycznie od piaskownicy...
        Nie masz takich przyjaciół? To przykre sad
        Mam troszkę starszą córeczkę od jej synka więc daję jej np. ubranka
        po moim dziecku. Skoro mam taką możliwośc to dlaczego mam nie podac
        ręki komuś, komu sie w życiu nie powiodło?!

        Ale to tylko tak dla Twojej wiadomości.
        • madziulec Re: Odp madziulec 07.09.08, 19:21
          Jedna pani drugiej pani.
          Kolezanka niepismienna, nieinternetowa i w ogole nie wie gdzi ema sie udac by w
          ogole sie dowiedziec co i jak.

          No to i moze dobrze, bo i skad wewzmie te nieszczesne 600 zl na rozwod???
          • krolowanocy Re: Odp madziulec 07.09.08, 20:49
            wydaje mi się że rozwód teraz 800 a nie 600 -.-
            • madziulec Re: Odp madziulec 07.09.08, 21:19
              www.rozwody.pl/rozwod-koszty.html
              Masz inne dane???
              • elka.net Re: Odp madziulec 07.09.08, 21:36
                kosmitka06 a wytlumacz mi z laski swojej czemu tak sie rzucilas do madziuluca?
                Dziewczyna spokojnie sie zapytala a Ty od razu z charakterystyka Jej osoby
                wsykoczylas...bardzo nie ladnie!

                kosmitka06 napisala:
                Powiedzcie jak to jest z alimentami (czy przysługują jej), czy są
                naliczane w zależności ile jej mąż zarabia?

                Alimenty przysluguja rodzicowi z ktorym zostaje dziecko.

                kosmitka06 napisala:
                Jak jest z odwiedzinami? Ona nie za bardzo by chciała aby mąż
                zabierał dziecko do siebie bez jej obecności. Czy w takim przypadku
                ona ma cos do powiedzenia czy ustala to sąd?

                Z odwiedzinami bedzie tak jak sie dogadaja...Jezeli nie dojdzie do ugody miedzy
                Nimi rozstrzyga to sad....Jezeli ojciec nie ma ograniczonych czy tez nie jest
                pozbawiony praw rodzicielskich tak naprawde kolezanka nie moze Mu zabraniac
                widywac sie z wlasnym dzieckiem.

                kosmitka06 napisala:
                Napiszcie mi od "A" do "Z" jak w takich przypadkach (po rozwodzie)

                Po rozwodzie kochana to bywa roznie ...zadna z Nas Ci nie napisze od A do Z jak
                to bywa,bo czasem bywa zle . Nie My piszemy scenariusz tylko zycie.

                Poszeraj po forum...tam sa szczegolowe odpowiedzi na Twoje pytania
                • izunia_milo Re: Odp madziulec 07.09.08, 22:28
                  elka.net napisała:


                  > kosmitka06 napisala:
                  > Powiedzcie jak to jest z alimentami (czy przysługują jej), czy są
                  > naliczane w zależności ile jej mąż zarabia?
                  >
                  > Alimenty przysluguja rodzicowi z ktorym zostaje dziecko.

                  Alimenty na dziecko przysługują rodzicowi z którym zostaje dziecko a dokładniej
                  mówiąc rodzicowi, któremu zostaje powierzona opieka.

                  Jeśli pytasz na alimenty na nią, to mogłyby jej przysługiwać ale na to trzeba
                  spełnić kila warunków, o których nie chce mi się pisać bo za dużo tego i można
                  znaleźć wszystko w necie.

                  Wysokość alimentów zależy od uzasadnionych potrzeb dziecka, zarobków i
                  możliwości zarobkowych rodzica pozwanego oraz wielu innych czynników.

                  Poza tym madziulec ma rację, co Ty adwokatka jej będziesz czy jak?
                  • madziulec Re: Odp madziulec 08.09.08, 11:13
                    Obawiam sie, ze mamy czysty przypadek, gdzie dziewczynie glupio napisac, ze to
                    maz ja zostawia wlasnie.
                    Prosciej napisac to jako historie przyjaciolki.
                    Tak latwiej.

                    Szczegolnie, gdy ew. potencjalny maz zaglada do internetu, wspolnego komputera
                    itp. W razie co mozna powiedziec, ze Zoska, Kryska czy ktokolwiek sie rowodzi i
                    bardzo chce sie mu pomoc.

                    Historia jest eni trzymajaca sie kupy.
                    Z jednej strony kolezanka kasy nie ma, bo trzeba jej pomagac. Nie ma, bo bedzie
                    wnioskowac o alimenty na siebie (my tu juz wiemy, ze alimenty na siebie nei jest
                    az tak latwo dostac, a jesli juz to nei dostaje sie 50.000 miesiecznie.. no
                    chyba ze jest sie "celebrities", ale one nie pisza na forach).
                    Nie pyta tez jak to zalatwic tylko bierze najlepszego adwokata i doi z meza ile
                    sie da, jesli ma kase.

                    A tu widac, ze kasy brak, brak i jeszcze raz brak.
                    Wiec proste - brak kasy, ale z zebami na mnie, ze bedzie 600 zl na rozwod. Potem
                    pewnie bedzie udowadnianie na sile, ze maz przemocowiec.
                    A taki to by sie nie wyniosl tylko zostal i gnebil do konca...

                    Wiec ja pozowle Ci napisac jeszcze raz te historie, tylko teraz wez kartke, jak
                    dobry autor powiesci, rozpisz bohaterow, powiazania, po to by wszystklo gralo i
                    napisz to jeszcze raz od A do Z wink

                    A wtedy pewnie wiecej osob Ci pomoze i pwoe co i jak. Bo jesli nie, to
                    podejrzewam, ze raczej nie bedziesz mogla liczyc na wiele.
                    • kosmitka06 Re: Odp madziulec 08.09.08, 13:06
                      Powiem Ci tylko tyle, że pisze na "tym" forum (edziecko) od kilku
                      lat...
                      Kilka osób tez mnie zna i zna również moją sytuacje.
                      Na razie nie są mi w głowie rozwody ani żadne tego typu sprawy...
                      Nie wiem może za pare lat coś odbije mojemu mężowi albo mi... Życie
                      pisze rózne scenariusze. Jak na razie jest oki i jestem szcześliwa.
                      Po co mialabym zmyślac? Zastanów sie...

                      Ale sądzac po tym co napisałas to Ty pewnie wiele razy wymyslałas
                      jakies historie (byc moze na tym forum).
                      Nie mam 15 lat ani siana w głowie aby robic takie rzeczy...
                      Po rozmowie ze znajoma własciwie od razu napisałam taki post.


                      Zreszta nie rozumiem czemu sie mnie tak uczepiłas???
                      Skoro Ci nie odpowaidało to co napisalam to po co odpowiadałaś na
                      mój post??? Nie lepiej było dac sobie spokój i nie odpisywac?
                      Chyba to forum jest po to aby pomagac sobie, dawac jakies rady a nie
                      właściwie bez powodu kogos denerwowac i cos zarzucac- prawda?
                      • madziulec Re: Odp madziulec 08.09.08, 15:29
                        Jest takie powiedzonko, w ktorym od cholery prawdy: kto sie usprawiedliwia, ten
                        sie oskarza.

                        I pozwolisz, ze ta zlota mysla zakoncze rozmowe z rozhisteryzowana osoba, ktora
                        nie umie sie przyznac do problemow?
                      • mama_ameleczki Re: Odp madziulec 08.09.08, 17:25
                        kosmitka06 napisała:

                        > > Zreszta nie rozumiem czemu sie mnie tak uczepiłas???
                        > Skoro Ci nie odpowaidało to co napisalam to po co odpowiadałaś na
                        > mój post??? Nie lepiej było dac sobie spokój i nie odpisywac?
                        > Chyba to forum jest po to aby pomagac sobie, dawac jakies rady a
                        nie
                        > właściwie bez powodu kogos denerwowac i cos zarzucac- prawda?
                        >

                        Piszesz od lat na forum edziecko ale moze nie pisalas do tej pory na
                        samodzielnej, wiec musisz wiedziec ze sa tu osoby ktore musza
                        przelac na kogos swoja dzienna dawke jadu i albo trzeba sie do tego
                        przyzwyczaic albo przesac tu pisac, ale napewno sie nie przejmowac. '
                        pozdrawiam
                • mama_ameleczki Re: Odp madziulec 08.09.08, 17:12
                  elka.net napisała:

                  > > Powiedzcie jak to jest z alimentami (czy przysługują jej), czy są
                  > naliczane w zależności ile jej mąż zarabia?
                  >
                  > Alimenty przysluguja rodzicowi z ktorym zostaje dziecko.
                  >
                  >
                  alimenty nie przysluguja rodzicowi tylko dziecku
                  • elka.net Re: Odp madziulec 08.09.08, 20:35
                    mama_ameleczki napisała:

                    > elka.net napisała:
                    >
                    > > > Powiedzcie jak to jest z alimentami (czy przysługują jej), czy są
                    > > naliczane w zależności ile jej mąż zarabia?
                    > >
                    > > Alimenty przysluguja rodzicowi z ktorym zostaje dziecko.
                    > >
                    > >
                    > alimenty nie przysluguja rodzicowi tylko dziecku


                    Nie?.to juz teraz nie przysluguja rodzicowi? A to nowosc....bo mi
                    przyslugiwaly...Kochana jezeli zachodzi potrzeba to i rodzic tez pobiera
                    alimenty na siebie...
                    • mama_ameleczki Re: Odp madziulec 09.09.08, 11:44
                      ale to w takim wypadku jak rozwod jest z winy drugiego malzonka i a
                      druga strona pozostaje w niedostatku a dziecko nie ma tu nic do
                      rzeczy- jezeli mowimy o alimatnach dla bylego malozonka
          • kosmitka06 Re: Odp madziulec 07.09.08, 22:21
            > Jedna pani drugiej pani.
            > Kolezanka niepismienna, nieinternetowa i w ogole nie wie gdzi ema
            sie udac by w
            > ogole sie dowiedziec co i jak.

            Moja przyjaciółka jest pismienna ale nie internetowa wyobraz sobie!
            Wie gdzie ma sie udac... Tylko ze ja dosłownie pół godziny po naszej
            rozmowie napisałam ten post, nie czekając czy wybierze się z tym
            tematem w nst. dzien czy za miesiąc.

            A co do tych 600zł. to... nie Twój problem więc nie rozumiem po co
            głupio pytasz!

            BEZ KOMENTARZA!
    • kosmitka06 Odp elka.net 07.09.08, 22:24
      Dzieki za informacje.
      Pozdrawiam
    • kosmitka06 odp mama_ameleczki 08.09.08, 19:23
      > Piszesz od lat na forum edziecko ale moze nie pisalas do tej pory
      na
      > samodzielnej, wiec musisz wiedziec ze sa tu osoby ktore musza
      > przelac na kogos swoja dzienna dawke jadu i albo trzeba sie do
      tego
      > przyzwyczaic albo przesac tu pisac, ale napewno sie nie
      przejmowac. '
      > pozdrawiam

      Dobrze to napisałaś... bo rzeczywiscie tak jest- pierwszy raz
      napisałam na tym forum i szczerze powiem że jestem zakoczona tym co
      przeczytałam!
      Na innych forach jest zupełnie inaczej! Może dlatego że są inne
      problemy, inne osoby...
      A co do madziulca... dużo by mówic na temat tej osoby! Ale szkoda mi
      czasu.

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka