agathes
21.10.03, 06:34
Moja córeczka ma obecnie dwa lata. Odkąd dowiedziałam się że jestem w ciąży,
zostałam sama. Postanowiłam, że wychowam coreczkę jak najlepiej potrafię,
zwłaszcza że jej "tatuś" nie widział jej jeszcze ani razu. Na pewno popełniam
jakieś błędy (kto ich nie popełnia) ale staram się je szybko naprawiać.
W ciągu ostatnich dwoch miesięcy moje dziecko przylgnęło do mnie jak maly miś
koala. Najlepiej abym wcale nie wypuszczała jej z objęć. Najgorzej jest
jednak na spacerze. jeśli tylko wybieram się bez wózka, to mała zaraz
wdrapuje mi się na ręce i chce żeby ją nosić.Brakuje mi już sił, ponieważ
sporo waży. W zaden sposob nie mogę przekonać jej żeby sama pochodziła.
Zaczyna wtedy strasznie płakać, zachodzi mi drogę i w rezultacie i tak ją
biorę. Czy jest ktoś w podobnej sytuacji? Proszę, pomóżcie....