Dodaj do ulubionych

POMOCY! kryzys

14.02.10, 09:46
Dziewczyny, jak długo odciągałyście mleko?

Ja odciągam już miesiąc i tydzień i chyba mam KRYZYS!!! już nie mogę patrzeć
na ten laktator. zmniejszyłam ilość odciągań z 7 na 6 i z jednej strony boję
się, że mi zmaleje ilość mleka, a z drugiej kombinuję, że jak mi mleko
zaniknie, to już nie będę musiała odciągać... paranoja...

i tak sobie tłumaczę, że już ponad miesiąc minął, szybko bardzo, więc jeszcze
tylko ponad 4 miesiące, że szybko minie, a potem się zobaczy... ale jakoś
motywacja mi spada...

i wyrzuty mam, bo skoro świadomie zrezygnowałam z karmienia piersią,
pozbawiając tym samym dziecka czegoś naturalnego i zapewne dla niego miłego i
potrzebnego (wredna matka jestem nooooo), to chociaż wartościowe żarełko
powinnam mu zapewnić, a nie kombinować...

ale już nie mogę... i jeszcze jak się spóźnię trochę z odciąganiem, co przy
małym dziecku zdarza się przecież dosyć często, to cieknie mi z tych cycków
tak bardzo, ze aż wkładki mi przeciekają...sad
Obserwuj wątek
    • ngrzeczna Re: POMOCY! kryzys 14.02.10, 12:39
      nie dziwie ci sie ze masz dosc
      7 razy!!!
      jestes wielka
      ja od pocztku odciagam 3 razy i tylko w dzien
      tyle daje rade,wiecej nie moge
      i sobie na luzie do tego podchdze
      jak bedzie mleko to bedzie,a jak nie to trudno
      no i na razie niestety jest ogrom-1200ml/dobe juz od jakiegos czasu i nie
      maleje,odciagam 8 tyg.
      • k-szp Re: POMOCY! kryzys 14.02.10, 12:49
        Alez ja Ci zazdroszcze! (tej ilosci mleka)
      • k-szp Re: POMOCY! kryzys 14.02.10, 12:51
        Jeszcze zapomnialam dodac, ze juz niedlugo laktacja Ci sie unormuje i z cyckow
        przestanie leciec.
    • k-szp Re: POMOCY! kryzys 14.02.10, 12:46
      Dziewczyno, daj sobie zyc smile Jak zrezygnowalas z 1 odciagania, to nie siadzie ci
      od tego laktacja. A nawet jesli mleka byloby mniej i raz dziennie musialabys dac
      mieszanke, toc swiat sie nie zawali. Ja przy pierwszym dziecku uparlam sie i
      przez pol roku karmilam wylacznie moim, a potem efekt byl taki, ze nie moglam
      przestac, bo mlody nie chcial za chiny tknac bebilonu pepti. Plul (nawet jak mu
      jedna miarke domieszalam) dalej niz widzial. Walka byla na calego, teraz tego
      bledu nie popelnie, szczegolnie ze juz widac ze drugi na pepti skazany (bo ma
      skaze). Zadowolona mama wazniejsza dla dziecka niz sfrustrowana, wyluzuj sie smile
      • konface Re: POMOCY! kryzys 14.02.10, 22:53
        Moim zdaniem lepiej spokojnie sobie raz czy dwa ściągać na jedną porcyjkę
        (np.180ml) i utrzymać tak do roku, niż mieć poczucie, że się katuje laktatorem 6
        razy na dobę przez kilka miesięcy i potem mieć koszmary senne z laktatorem w
        roli głównej wink Wedle mojej (skromnej i bardzo mojej, niekoniecznie oficjalnej!)
        wiedzy więcej z tego pożytku dla dziecka, bo dłużej otrzymuje moje przeciwciała.
        Powodzenia!
        Jesteś dobrą mamą, jeśli kochasz dziecko, niezależnie od tego czym je karmisz wink
        (no, chyba że chipsami wink)
        • k-szp Re: POMOCY! kryzys 15.02.10, 10:22
          Ja nie wiem, jak Wy to robicie, ze macie tyle mleka sciagajac tak malo razy
          dziennie. Przy pierwszym synku jak redukowalam liczbe sciagan, to malala mi
          ilosc mleka. Owszem, na poczatku po dluzszej przerwie bylo tego mleka duzo, ale
          potem to sie zmniejszalo i koniec koncow jak mialam np. 2 razy dziennie sciagac
          po <100 ml, to doszlam do wniosku, ze mija sie to z celem i przestalam calkiem.
          No wiec co zrobic, zeby sciagac malo razy dziennie, a mleka miec duzo? wink
          • konface Re: POMOCY! kryzys 15.02.10, 20:34
            k-szp, też sobie zadaję to pytanie wink Mogę ściągać max 2 razy dziennie, żeby nie
            rozwalić dnia sobie i reszcie rodziny, no i sciągam po 90-100 ml na raz. Ale
            myślę, że nawet ta jedna butla (180ml) dziennie to dla małej dobra rzecz smile
            • k-szp Re: POMOCY! kryzys 15.02.10, 22:49
              Miec jedna butelke i nie miec jednej butelki, to razem dwie butelki! wink

              Aaa, gdzie jest butelka? Tu stala pelna butelka... (Alternatywy 4)

              Taka glupawka wieczorna...
              kot mi laktator rozwalil i w oczekiwaniu na nowy musze uwazac, zeby nie pisac za
              jakis czas postu w stylu "ratunku, wyrwalo mi cycka!". Regulator sily ssania nie
              dziala uncertain
    • koralik12 Re: POMOCY! kryzys 15.02.10, 09:54
      Ja odciągam 4,5 miesiąca. Początkowo tez 7-8 razy, potem 6, potem 5 a teraz
      zeszłam do 4. Za miesiąc chcę odciągac 3 razy a potem albo dwa albo kończę z
      tym. Co chwile zmienia mi sie nastawienie, jak sprawnie idzie odciąganie to
      sobie mysle ze zejde do dwóch odciagnięć i może nawet do ośmiu miesięcy tak
      pokarmię. A potem zdarza sie zastój i mówię sobie ze tylko go zwalcze to
      przechodze na mieszankę. ale jak zwalcze zastój to mi szkoda dziecka że nawet do
      pół roku nie bedzie piło i jeszcze sie mobilizuje do dalszego odciagania. Dzis
      jak odciagałam po osmiogodzinnej przerwie (mam jedna taką) to znowu z jednej
      piersi nie leciało sad Przeraziłam sie ze znow zastój uncertain ale udało sie przy
      następnym odciaganiu opróżnić pierś. Chociaż bardzo bym chciała karmić jak
      najdłuzej ale raczej nie dam rady dłużej niż 6 miesięcy.
      Ty odciągasz już ponad miesiąc wytrzymaj jeszcze dwa a potem zobaczysz. Moze
      jeszcze kolejny miesiac pociagniesz albo zakończysz.
    • plomykowa Re: POMOCY! kryzys 16.02.10, 21:13
      Ja sciagalam tez razy na dobe, dlatego wytrzymalam tylko albo az 6
      miesiecy. Dobre i to, mam nadzieje ze malutka dostala co najlepesze
      ode mnie. sciagalam ok 800/900ml na dobe.
      • plomykowa Re: POMOCY! kryzys 16.02.10, 21:13
        mialo byc 7 razy na dobe.
    • zuzul10 Re: POMOCY! kryzys 22.02.10, 07:58
      Jakbym czytala siebie...
      Ja odciagam 2 miesiace i 2 tygodnie, ale kazdy dzien jest dla mnie
      okrutna meczarnia. Nigdy sie nie przyzwyczaje do tego ściagania a
      kryzys to ja mam prawie codziennie. Zazdroszcze dziewczynom, ktore
      maja duzo mleka i odciagaja tylko kilka razy na dobe. Ja odciagam 6
      razy, z czego w nocy raz. A najgorsze jest to, ze moje dziecie
      potrafi sobie przespac cala noc od 21 do 6 rano, a ja musze
      wstawac...sad Efekt jest taki, ze sie rozbudzam, potem nie moge
      zasnac, potrm mala sie budzi a ja jestem jak zwykle
      niewyspana.Zupelnie jak ty kombinuje z tym sztucznym mlekiem ale z
      drugiej strony mam straszne wyrzuty sumienia, ze pozbawie swoje
      dziecko czegos najcenniejszego dla niej, w tym NAJWAZNIEJSZYM DLA
      NIEJ OKRESIE

      Dziewczyny moze macie jakis patent na to okropne sciaganie... moze
      jakies pozytywne nastawienie, albo sposob na rzadsze odciaganie i
      zachowanie takiej samej ilosci pokarmu??? POMOCY!!!
      • poznanianka77 Re: POMOCY! kryzys 22.02.10, 09:22
        Ja do tej pory( odciągam 7 miesięcy bez tygodnia) mam mleko cały
        czas na granicy, jak czytam ile maja inne dziewczyny to zazdroszczę.
        Ja z jednego odciągania mam 140 -150 ml. Teraz jest mi łatwiej bo
        tylko 4 razy na dobę ale wczesniej załamywałam sie tak jak Ty.
        Wiesz co mi pomagało? Myśl, że jeszcze troszkę i mała zacznie jeść
        obiadki. Zaczałam jej rozszerzać diete bardzo szybko-jak miała 3,5
        miesiąca i dzięki temu się uspokoiłam, że w razie kłopotów zje coś
        innego. Teraz je trzy posiłki z mojego mleka a dwa inne. Ja jestem
        wyspana i spokojna i w sumie tak sie przyzwyczaiłam że nie mogę
        przestać ściągać.
    • mamma-easy Dziewczyny głowa do góry - piersi do przodu! 29.03.10, 13:46
      Odciągam mleko już 4 miesiące, 5 - 8 razy na dobę, w niedużych i różnych,
      ilościach 30 - 300 ml, najczęściej po 120ml.

      Po 2 miesiącach miałam MEGA KRYZYS!
      - mało mleka, mało czasu bo dziecko kolkowało - nie było kiedy odciągnąć
      - odciągałam 3 razy dziennie - zdecydowanie za mało! i laktacja spadła
      - przemęczenie, wkurzało mnie wszystko!
      - brak jakiejkolwiek pomocy! myślałam o "doczepieniu" sobie 3 ręki wink
      - brak wsparcia ze strony najbliższych! a jedynie rada: "jak ci ciężko to karm
      sztucznym i tak już 2 miesiące wytrzymałaś, może wystarczy?!"
      - dokarmiałam sztucznym 4-5 razy na dobę (teraz tylko 1-3 razy i to co kilka
      dni) i ubolewałam nad tym - czułam się jak wyrodna matka, która nie potrafi
      wykarmić WŁASNEGO dziecka!

      NIE NIE NIE!
      Zaparłam się sama w sobie, wsparła mnie koleżanka i wbiła do głowy, że to
      NAJLEPSZE co mogę dać swojemu dziecku.
      Zrobiłam tak:
      - przeczytałam (podczas odciągania) książkę - "Mleko matki dla dziecka
      przedwcześnie urodzonego lub chorego" (mam wcześniaka) - super książka, dużo
      wyjaśnia i zachęca do karmienia dziecka swoim mlekiem
      - uzmysłowiłam sobie, że tylko JA mam mleko i jestem MAMĄ i KOCHAM swoje dziecko
      i dlatego będę je karmić mlekiem za wszelką cenę!
      - lepiej zorganizowałam dzień, najpierw karmiłam, a jak ululam do snu to
      odciągałam mleko, albo jedną ręką odciągam, a druga zabawiam dziecko grzechotką
      - karmię smoczkiem Habermann'a - polecam na krztuszenie się i trochę na kolki
      (na kolki stosowałam Espumisan i oczywiście pilnowałam dietę), teraz jem prawie
      wszystko.
      - czerpię niezwykłą RADOŚĆ z karmienia malucha! Uwielbia patrzeć jak je moje
      mleczko i jak zdrowo rośnie!
      - 6 - 7 miesięcy (bo tyle zamierzam karmić intensywnie, a do roku dokarmiać
      swoim mlekiem) to nie tak długo! a inwestujemy w zdrowie i odporność swojego dziecka
      - nikt nigdy i nigdzie nie stworzył CUDOWNIEJSZEGO pokarmu dla dziecka, mleko
      matki jest IDEALNE!

      DZIEWCZYNY, NIE PODDAWAJCIE SIĘ! Wspierajmy się! i z uśmiechem odciągajmy pokarm
      i podajmy je naszym dzieciom jak najdłużej.

      Pozdrawiam Was!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka