Dodaj do ulubionych

Co mu jest? Może tak miałyście...

07.06.10, 22:21
Dziewczyny, mam pogodnego, grzecznego roczniaka. Ostatniej nocy (noce
przesypia, czasami pokwęka raz lub dwa, dostanie smoczka i śpi dalej) od około
22 zaczął płakać. Pobudki kilkanaście razy w ciągu nocy i płacz (taki jęczący)
nawet noszenie na rękach nie pomagało, przewinąć nie, pić nie, jeść nie, za
gorąco nie, za zimno nie. Rano dwie godziny płakał, kupkę zrobił normalnie i
normalną, temperaturę zmierzyłam 37,2 czyli nic. Wyszłam na dwór (nie na
słońce, posmarowany kremem, lekko ubrany, do cienia). Drzemka. Płacz. Drzemka.
Płacz. Temperatura 38 stopni. Poszłam do lekarki. Płuca, oskrzela, serce ok.
Uszy ok, gardło ok, nos ok, brzuszek ok, paszczę obejrzała - nie idą nowe zęby
(niedawno mu wyrosły ostatnie dwójki w sumie ma osiem sztuk). Dziecko niemal
(nie do końca ale prawie) leje się przez ręce, płacze cały czas, zabawić się
nie da, tulone i noszone tez płacze. Dostaliśmy skierowanie na badanie moczu
(dwie godziny lania wody, pojenia i nie zrobił siku chociaż pampersy dziś miał
cały czas pełne to do pojemnika nie; nie wiem co mam zrobić, może jutro się
uda). Po czopku z nurofenu zasnął. Apetyt jaki-taki jest (rano 120ml mleka,
potem 50ml kaszki, obiadek ze słoiczka, garść makaronu, wafel ryżowy, 50ml
kaszki, 50ml mleka), wodę pije w dużych ilościach.

Co mu może być? Sąsiadki mówią, że to od słońca, ale przecież dziś nie był
pierwszy upalny dzień, zaczęło się w nocy. Udar? No owszem, bywa chwilami na
słońcu, jednak nie w godzinach południowych i to tak raczej "przypadkiem" a
nie wystawiam go na słońce, więc to nie to. Myślałam, że ospa, trzydniówka ale
gorączka nie jest wysoka? Nie mam pomysłu co to może być? Jak mu pomóc? Na
razie nurofen i chłodna kąpiel i dużo picia i tulenia. Spał w dzień też więcej
niż zwykle.

Może któraś spotkała się z podobnymi objawami?
Obserwuj wątek
    • xxx-25 Re: Co mu jest? Może tak miałyście... 07.06.10, 22:34
      To trochę wygląda jak nasza trzydniówka, z tym że mój młody ma
      prawie pół roku. Pierwsze 2 dni marudził jęczał, pokwękiwał,
      wszystko było źle, na rękach źle, leżeć źle, na macie źle, wszystkie
      możliwe konfiguracje i cały czas źle. Temperatura 37,6 to było
      maximum, ale głównie 37,2 była, po nurofenie trochę spał, ale nie za
      długo, apetyt miał taki jak zwykle. Trzeciego dnia, niby lepiej, ale
      dalej źle, choć były przebłyski zadowolenia, temperatura nadal 37 i
      kilka kresek. Czwarty dzień do południa jak dawniej, po południu
      znów temperatura 37 i kilka, a wieczorem Młody od stóp do głów w
      plamki. Piąty dzień minął pod znakiem zadowolonego plamiastego
      młodego, szóstego dnia nówka sztuka. Nasza pediatra powiedziała, że
      zdarza się że właśnie tak przebiega 3dniówka, to przez niską
      temperaturę.
    • joshima Re: Co mu jest? Może tak miałyście... 07.06.10, 22:34
      ma_niusia napisała:

      > nie idą nowe zęby
      A skąd wiesz? Robiłaś prześwietlenie, czy co? Zęby przedtrzonowe i kły często
      dają nieźle w kość nim zacznie być cokolwiek widać.

      > tulone i noszone tez płacze.
      Dla mnie to ewidentne oznaki poważnego bólu. Sama pisałaś, że po nurofenie spał.

      Dostaliśmy skierowanie na badanie moczu
      > (dwie godziny lania wody, pojenia i nie zrobił siku
      Następnym razem, jak pośpi trochę w nocy to naszykuj sobie nad ranem chłodnej
      wody w wannie albo misce i obudź go zanim się sam obudzi, rozbierz do pasa i
      wstaw do tej wody. Przy okazji go podmyjesz. Jest prawie pewne, że nie będziesz
      czekać na siku dłużej niż 10 minut.

      > Może któraś spotkała się z podobnymi objawami?
      Tak się zachowywało moje dziecko jak szły czwórki. Mniej więcej właśnie na
      przełomie jedenastego i dwunastego miesiącu życia. Teraz ma czternaście miesięcy
      a pierwsze czwórki zaczęło być widać ze dwa tygodnie temu. Ale, żeby nie było.
      Te bóle nie trwały do teraz smile
      • ma_niusia Re: Co mu jest? Może tak miałyście... 07.06.10, 22:48
        Dzięki dziewczyny, no właśnie po cichu liczę, że trzydniówka a nie coś
        poważniejszego!

        Ja się na zębach nie znam, ale do tej pory zawsze inaczej się zachowywał "na
        zęby", nie było lekko ale nie aż tak i inaczej płakał. Lekarka pediatra
        sprawdzała, zaglądała do paszczy i macała dziąsełka i orzekła, że to nie zęby.
        Teoretycznie nie wykluczam tego, ale jak mówię, inaczej płacze no i lekarka
        (wiem, że też się może mylić jak każdy człowiek) mówi, że nie.

        Dzięki za radę co do tego zbierania moczu bo już się załamałam po dzisiejszej
        próbie! Spróbuję w ten sposób!
        • suchenie Re: Co mu jest? Może tak miałyście... 07.06.10, 23:18
          ja bym nie obstawiała trzydniówki, dlatego, że przy trzydniówce dzieci zazwyczaj
          nie mają apetytu i mają wysokoą goroączke (średnio koło 39). znam kilka mam i
          siebie w to wliczam, które trzydniówkę przechodziły i takie dzieciaczki miały
          objawy. ja bym się zastanowiła nad tym moczem... bo skoro pije, a nie siusia to
          coś jest nie tak. chyba, że czegoś u Ciebie nie doczytałam.
          Mam nadzieję, że to szybko minie i Radzio będzie zdrowy smile
          Daj znać!! smile
          • suchenie Re: Co mu jest? Może tak miałyście... 07.06.10, 23:20
            Jednak nie doczytałam smile pampersy pełne czyli siusiał smile to może rzeczywiście te
            ząbki? oby!!
            • ma_niusia Re: Co mu jest? Może tak miałyście... 07.06.10, 23:37
              Dzięki.

              Nie wiem, czy to ma znaczenie, ale Młody alergik jest (po mnie odziedziczył).
              Ale ja od urodzenia alergiczka i znam się trochę na tym, pilnuję co je czego
              dotyka gdzie przebywa, sama gotuję, czytam składy itp. Ostatnią nowością w
              diecie był schab (podany jako słoiczek z 8% zawartością schabu). Podawałam od
              tygodnia po troszeczku i nie było żadnych objawów. Brzuszek Młodego znam, jak
              cokolwiek jest nie tak to puszcza okropne bączki, a i w nocy i dziś w ciągu dnia
              cisza w tej kwestii, więc polegając na intuicji matki i badaniu lekarki to
              również nic z brzuchem związanego, tym bardziej, że apetyt jakiś tam ma.
          • xxx-25 Re: Co mu jest? Może tak miałyście... 07.06.10, 23:44
            suchenie napisała:

            > ja bym nie obstawiała trzydniówki, dlatego, że przy trzydniówce
            dzieci zazwycza
            > j
            > nie mają apetytu i mają wysokoą goroączke (średnio koło 39). znam
            kilka mam i
            > siebie w to wliczam, które trzydniówkę przechodziły i takie
            dzieciaczki miały
            > objawy. ja bym się zastanowiła nad tym moczem... bo skoro pije, a
            nie siusia to
            > coś jest nie tak. chyba, że czegoś u Ciebie nie doczytałam.
            > Mam nadzieję, że to szybko minie i Radzio będzie zdrowy smile
            > Daj znać!! smile


            Myślisz że to nie 3 dniówka?? W takim wypadku co mojemu młodemu
            było?? uncertain Dwóch pediatrów orzekło że trzydniówka jak w mordę
            strzelił i wcale nie musi przebiegać z wysoką temperaturą. No ale
            może moje młode ma coś po mnie w końcu kto inny przechodził 2 razy
            różyczkę wink
            • monikaaleksandra Re: Co mu jest? Może tak miałyście... 08.06.10, 09:28
              Objawy wskazują na zarobaczenie, niestety. Niespokojny sen,
              wybudzanie, marudzenie. Wierz mi, przezywałam to samo. Dziecko jest
              w wieku bardzo "robakowym", więc poproś o skierowanie na badanie na
              pasożyty, test Elisa na lamblie nie jest refundowany, ale badanie
              ogólne i test paskowy na owsiki - tak. Najlepiej badać w sanepidzie.
              Zrób te badania, nie szukaj zębów, tyrzdniówek - ja też tłumaczyłam
              zębami, skokami rozwojowymi dopóki nie wytłukłam glist. Zby szły
              dalej, i to trzonowe, ale jakos tak dziwnie - beboleśnie..
              Przy pasożytach dziecko badrdzo się męczy, nie męcz dzizecka i
              siebie też.
              Przeczytaj watek "Wiosenna akcja - nie daj szansy gliście" - mamy
              młodszych dzieci leczą je z pasożytów, choć nigdy by nikt nie
              przypuszczał, że np. pięciomiesięczniak może mies lamblie.
            • suchenie Re: Co mu jest? Może tak miałyście... 08.06.10, 22:32
              ja po prostu wyraziłam swoje zdanie smile nie twierdze, że Twój dzieć nie miał gorączki albo, że lekarze się mylili smile ani nie zanegowałam trzydniówki u małego ma_niusi tylko stwierdziłam, że raczej nie smile no i napisałam ZAZWYCZAJ o gorączce co nie znaczy, że zawsze musi ona być tak wysoka smile
              no smile to się napisałam! smile
              a co do wątku? to jak Radzio?
              • ma_niusia Re: Co mu jest? Może tak miałyście... 08.06.10, 22:54
                Nadal nie wiem co to jest.

                Po czopku jest ok, po południu spał 3 godziny i obudził się radosny, wziął
                książeczki, zabawki i prawie godzinę było ok, a potem znów 38,5.
                Były jeszcze dwie wodniste kupki ze śluzem a teraz wieczorem pojawił się..
                hmmmm. w sumie to nie katar ale ma jakby zatkany nos, ciężko mu się oddycha i
                taki jakby zaschnięty ten nosek mi się wydaje. Psiknęłam sterimarem, ale
                odciągnąć za nic sobie nie da, więc po prostu nawilżyłam mu trochę. Teraz śpi i
                oddycha przez usta. Wcześniej, aż do teraz wieczorem tego nie było.

                Dziwi mnie też, nie wiem, może się nie znam, ale Radek jest ogólnie cały
                chłodny, dłonie i stopy to nawet chwilami ma zimne całkowicie aż mu rozgrzewam,
                tylko głowa jest ciepła/rozpalona.

                Nie wiem. Jutro o 12 wyniki moczu i znów do lekarki.
                • ma_niusia Re: Co mu jest? Może tak miałyście... 09.06.10, 13:23
                  Dzięki wszystkim za rady i ciepłe słowa!

                  Wynik badania moczu ok.

                  Właśnie wróciliśmy od lekarki. Angina ropna (w poniedziałek gardło było czyste,
                  widocznie dopiero coś się wykluwało). Antybiotyk. A biegunka podobno od czopków
                  (dostawał 3 na dobę, ale że u alergików z wrażliwym przewodem pokarmowym może
                  tak się zdarzać; dostawał wcześniej czopki ale zawsze tylko 1 na noc a nie aż
                  tyle co teraz bo nie było takiej potrzeby). Dziś 38,5, po czopku (rano jeszcze
                  dałam) 37,5, ale już chodzi i sięga po zabawki, jest lepiej.

                  Dziękuję wszystkim!!!
      • bregula1 do joshimy 08.06.10, 12:02
        j
        > > (dwie godziny lania wody, pojenia i nie zrobił siku
        > Tak się zachowywało moje dziecko jak szły czwórki. Mniej więcej właśnie na
        > przełomie jedenastego i dwunastego miesiącu życia. Teraz ma czternaście miesięc
        > y
        > a pierwsze czwórki zaczęło być widać ze dwa tygodnie temu. Ale, żeby nie było.
        > Te bóle nie trwały do teraz smile
        Tak dlugo mu wychodzily te czworki?
        U mnie troche mniejsze dolegliwosci ale od okolo 1,5 miesiaca nie spi, marudny,
        mniejszy apetyt a ostatnio zgrzyta zebami, nerwus, dziasla opuchniete na maksa i
        biale. Ma 12 miesiecy i 8 zebow no i teraz chyba te trojki wychodza ale ile to
        jeszcze potrwa?
        • joshima Re: do joshimy 08.06.10, 12:42
          Raczej czwórki. Na ogół wychodzą przed trójkami smile

          Moja na szczęście całkiem nieźle spała. Tytle, że poza moim mlekiem prawie nic
          nie jadła.
          • lulu2.0 Re: (.) 08.06.10, 14:04
            U nas podobne objawy były przy czwóreczkach i trwa to już trzeci
            miesiąc oczywiście z gorszymi i lepszymi dniami ,ale ząbki już
            prawie na wierzchu i dziecina spokojniejsza.Martwię się co będzie
            się działo przy kłach bo to niby najbardziej bolące.
            • ma_niusia Re: (.) 08.06.10, 16:17
              No więc dziś gorączka przekroczyła 39 stopni, czopki na jakiś czas pomagają, ale
              nie na długo. Zrobił też dwie bardzo luźne, prawie wodniste kupki ze śluzem. I
              teraz zagwozdka. Pomysł pierwszy ogórki kiszone (je od jakiegoś czasu, uwielbia,
              w niedzielę zjadł więcej niż normalnie ale w poniedziałek rano widziałam
              kawałeczki w kupce, wiec uznałam, ze to nie to). Pomysł drugi schab. Alergik mój
              od tygodnia ma wprowadzany schab w postaci słoiczków z 8% zawartością schabu,
              nigdy wcześniej nie tknął wieprzowiny. Pierwszego dnia 3 łyżeczki, drugiego 6 i
              tak powoli, w sobotę zjadł cały słoiczek. W niedzielę nie jadł schabu tylko
              kurczaka. Od momentu wprowadzenia kupki były odrobineczkę luźniejsze, ale w
              granicach normy wszystko więc dawałam dalej. A te jazdy się zaczęły w nocy z
              niedzieli na poniedziałek ale kupki były ok, dziś rano była normalna całkowicie
              (wczoraj dostał słoiczek z zawartością szynki), dopiero ta druga luźniejsza i
              teraz ze śluzem. Co to może być???
              • joshima Re: (.) 08.06.10, 17:25
                ma_niusia napisała:

                > Co to może być???
                Zęby? Dzieci podczas ząbkowania miewają luźne czasem wręcz odparzające stolce.

                A swoją drogą to odważna jesteś, że alergikowi wprowadzasz nowe pokarmy w
                czasie, kiedy dolega mu coś czego nie potrafisz zidentyfikować. Na własne
                życzenie komplikujesz sobie sytuację. Ech...
                • ma_niusia Re: (.) 08.06.10, 17:39
                  joshima napisała:

                  > A swoją drogą to odważna jesteś, że alergikowi wprowadzasz nowe pokarmy w
                  > czasie, kiedy dolega mu coś czego nie potrafisz zidentyfikować. Na własne
                  > życzenie komplikujesz sobie sytuację. Ech...
                  >
                  Nie no, może nie doczytałaś. Schab jako nowość wprowadziłam tydzień temu kiedy
                  był zdrowy całkowicie, radosny i energiczny (z innych wątków możecie wyczytać,
                  że moje dziecko to okaz energii, wszędzie go pełno zawsze - tak było do
                  niedzieli, bo teraz chwilami nawet nie chce/nie ma siły stać samodzielnie).
                  Alergia w 95% przypadków objawiała się u niego wysypką i to niemal
                  natychmiastową. Po schabie nie było takiej reakcji. Wiem, że kupka może
                  wskazywać na alergię, ale nawet nie była rzadka (do teraz), tylko po prostu
                  troszkę luźniejsza (Młody od momentu rozszerzania diety robił praktycznie
                  "dorosłe" zwarte, ciemne kupki 1-2 razy dziennie, sporadycznie bobki lub
                  plastelinowe). Wiem, że czasami taka kupka to też reakcja organizmu na nowość a
                  niekoniecznie alergia. Dlatego podawałam dalej słoiczki ze schabem i
                  obserwowałam, w niedzielę nie dostał nic ze schabem a to wszystko zaczęło się w
                  nocy z niedzieli na poniedziałek. A biegunka ze śluzem dopiero dziś się pojawiła.

                  Sama jestem alergiczką od urodzenia i znam wszystkie zasady postępowania przy
                  alergii. Ale ja też się mogę oczywiście mylić, jak każdy.
          • ma_niusia Re: do joshimy 08.06.10, 18:33
            Wogóle to wielkie dzięki za radę z tym siusianiem. Udało się od razu. Co prawda
            malutko bo on rano zawsze niewiele sika, ale coś tam złapałam, panie w
            przychodni powiedziały, że wystarczy. I rzeczywiście momentalnie, minuta i
            nasiusiał! Dzięki!!!
            • joshima Re: do joshimy 08.06.10, 22:24
              No to cieszę się, że tak ładnie się udało smile
        • green_hill Re: do joshimy 08.06.10, 18:01
          > Tak dlugo mu wychodzily te czworki?

          Mojemu synowi czworki wychodza od polowy stycznia (!). Dwie juz sa, dwie kolejne wlasnie sie przebijaja, uff ... Piatki bede chyba z rok sie wyzynac wink W dzien dziecko marudne, w nocy sen beznadziejny w porywach do mozliwy. Apetyt raczej dopisuje.
    • penelopa102 Re: Co mu jest? Może tak miałyście... 08.06.10, 09:32
      Zrób to badanie moczu. Jeśli nie uda się do pojemniczka to kup woreczek dla
      niemowląt, umyj wcześniej okolicę siusiaka, przyklej woreczek i po problemie. Ja
      tak zrobiłam z moim 4- miesięcznym i po 10 minutach miałam siuśki. U dzieci
      zakażenie w układzie moczowym może dawać opisane przez ciebie objawy. Powodzenia!
    • green-blue-eye Re: Co mu jest? Może tak miałyście... 08.06.10, 09:38
      napisze o mojej kolezance-martwila sie o swojego rocznego synka bo nie chcial
      sie bawic od jakiegos czasu,plakal i byl niespokojny.chodzila z nim po
      lekarzach,zaden nie wiedzial o co chodzi.w koncu trafila na lekarke ktora
      wyslala malego na badanie usg w celu wykluczenia refluksu.i co sie okazalo?ze
      maly cierpi na refluks.dostal lekarstwa i jak reka odjal.kolezanka ma z powrotem
      spokojnego i zadowolonego synka.
      wiem ze objawy u twojego synka nie pasuja do tego co napisalam.chodzilo mi o to
      ze czasami malcowi dolega cos o czym nigdy bysmy nie pomysleli.
      poczekaj az uda ci sie zlapac mocz,moze wyniki cos pokaza.
      szybkiego powrotu do zdrowia zycze synkowi!
    • elunia_one Re: Co mu jest? Może tak miałyście... 08.06.10, 10:16
      Mój mały miał bardzo podobnie tylko nas dopadło w szpitalu
      (leżeliśmy na zapalenie płuc) i już z płuckami było wszystko dobrze
      i w nocy co chwila płacz, ululałam i znowu płącz.Rano dziecko
      lejące, wyraźnie coś go boli cały czas wyje albo popłąkuje,
      temperatura 37 i pare, potem wzrosła do 38.Podano mu paracetamol w
      czopku temperatura znowu ciut spadła, potem znowu to samo i znowu
      czopek, potem 38.6 i już nurofen i kroplówka bo nie bardzo chciał
      jesc i pic. Tydzień wcześniej wyszły mu 2 górne jedynki i nowych nie
      widać ale i tak posmarowałam żelem i jakoś dziecko wieczorem już
      wróciło do normy. Nastepny dzień dostawał profilaktycznie nurofen i
      przeszło.
      Nie mam pojęcia co to było... Lekarze podejrzewali że się czymś
      zaraził w szpitalu ale naszczęscie przeszło.Tego samego Wam życzę!!
      Pozdrawiam
    • namrata86 Re: Co mu jest? Może tak miałyście... 08.06.10, 11:05
      Mój też roczniak zachowywał się podobnie jak zaczynały mu iść górne czwórki. Tak
      się złożyło,że akurat byliśmy w tym czasie na kontroli u lekarza. Też nie było
      wiadomo co mu jest. Dopiero kiedyś po kolejnej nieprzespanej nocy
      stwierdziłam,że posmaruje mu zęby Dentinoxem. I o dziwo trafiłam! Poszedł spać.
      Zęby ledwo widać,a trwa to już dłuższy czas. Marudzi, kwęka, nie ma ochoty na
      jedzenie.
      Ewidentnie nic innego mu nie jest. Może spróbuj. Ciężko zauważyć czwórki, a nóż
      może go tam coś boli.
      • ma_niusia Re: Co mu jest? Może tak miałyście... 08.06.10, 11:52
        Dzięki!

        Robaki to nie są bo ostatnio się badaliśmy. Była tylko candida, już po
        nystatynie i jesteśmy na diecie bezcukrowej i bezglutenowej.

        Widzę, że u wielu z Was podobne doświadczenia są z zębami, będę obserwować,
        tylko , że przy zębach na niego żadne żele gryzaki nic nigdy nie działało,
        zawsze tylko nurofen i czasami viburcol pomagały.

        Dzięki!
    • malpa513 Re: Co mu jest? Może tak miałyście... 09.06.10, 14:03
      mój tez tak mial ostatni tydzien tylko troszke łagodniej, tylko wczoraj
      caly czas płakał, marudzil, dostalismy skierowanie na badanie moczu i
      póki co pojemnik pusty, kocyk zasikany, ja zaczelam malemu dawac jogurt
      tydzien temu i na razie odstawiam, moze to byla alergia, nie wiem...
      • lulu2.0 Re: Co mu jest? Może tak miałyście... 09.06.10, 15:32
        No i nareszcie diagnoza postawiona -może to i lepiej że wyszła
        angina niż dalej gdybać i się tylko domyślać.
        Duuuużo zdrówka życzę!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka