Mój synek ma 3 miesiące i 1 tydzień. Urodził się dość duży, wazyl
4300 g. W tej chwili waży prawie 8 kg, karmiony tylko piersią. No i
od mniej więcej miesiaca borykam się z odparzeniami pod kolankami, w
zgięciu. Wyczerpały mi się już pomysły, zalecenia lekarza też nie
skutkują. Maly ma prawie cały czas podgięte nóżki, które są bardzo
pulchne i mnóstwo na nich fałdek, i choć cały czas praktycznie sa
odkryte, wietrzenie mizerne. Staram się go dużo nosić, zeby nóżki
były rozprostowane i w chore miejsca docierało powietrze, ale to też
na nic się zdaje. Synek kąpany jest na przemian w Balneum Hermal F (
ma AZS) i w szamponie Stieprox, aby zapobiec grzybicy tych miejsc,
to zalecenie lekarza. Smarowałam te miejsca wszystkim, co przyszło
mi do głowy, oczywiście po kolei, jeśli jedno nie skutkowało

Była
wiec mąka ziemniaczana na poczętku, rumianek, penaten, bepanten,
sudocrem, A-derma Delibeour, obecnie stosuję A-dermę, po godzinie
Solcoseryl i po kolejnej godzinie maść cynkową z wit E - to też
zalecenie lekarza. Ale poprawy nie widać. W desperacji próbowałam
posmarować również zasikaną pieluszką, przy starszej córce pomagało,
przy synku nic. Moze którejś z Was przychodzi coś do głowy? Z góry
dziękuję.