Dodaj do ulubionych

Obsesja Antosia

24.03.04, 13:10
Mój najukochańszy Antoś, który ma 3,5 miesiąca od tygodnia nie chce jeździć w
wózku. Do tej pory regularnie wychodziłam z nim na spacer i wszystko było
ok , a tu teraz cyrk na kółkach. Pogoda piękna ,na spacery wyśmienita, a ja
jak wariatka biegam z wózkiem, przed wózkiem, nad wózkiem , a Antoś aż się
zachodzi z płaczu i robi sensacje na całą ulice. Próbowałam wszystkiego, a
synuś mój poprostu ma obsesje - wózek rusza - a on w ryk, ale taki okropny
jakby go ktoś ze skóry obdzierał( jak płacze to się jeszcze do tego
wszystkiego zachodzi).Oczywiście co chwile ktoś życzliwy w parku- czytaj
starsze Panie -udzielają mi rad typu: podać rumianek, koperek,a to dlaczego
nie ma becika itp.Jestem u kresu wytrzymałości nerwowej - Nie dość , że cały
dzień do wieczora siedze sama w domu to nie mogę nigdzie wyjść bo odrazu
jestem bohaterką horroru. Ostatnio wymyśliłam sobie , że może mojemu dziecku
chodzi o to, że mnie nie widzi ( posiadam wózek Graco, w którym nie ma
przekładanej rączki). Czy któraś z Was miała taki sam problem.Co ja mam
zrobić - czy kupić nowy wózek - czy .......sama już nie wiem. Pomocy,
ratunku, SOS !!!
Asia
Obserwuj wątek
    • bea_bak1 Re: Obsesja Antosia 24.03.04, 23:26
      Słyszałam o podobnych przypadkach i mogę tylko Ci prawdziwie współczuć.
      Przyczyną może być choroba lokomocyjna (tak, tak dzieciaczki też ją mogą mieć,
      a zdarza się to nagle...) Poradź się pediatry. To tego czasu ja chyba nosiłabym
      dziecko na spacerze (jest coraz ładniejsza pogoda) na rękach lub w nosidełku.
      To wcale nie jest takie straszne, moja sąsiadka właśnie tak robi, zimą nosiła
      nosidełko z dzieckiem pod ciążowym płaszczem, jej córeczka tylko wystawiała
      główkę.
      Dziś, choć moja dzidzia płacze mi w wózku jak nie może zasnąć, też ją wyjęłąm z
      wózka i jakiś kawałek drogi niosłam ją na rękach. I wiesz co - REWELACJA -
      oglądała się wokoło, główka chodziłą jej jak peryskop, była super zaciekawiona
      świata, a przy okazji nałykała się zdrowo powietrza (mieszkamy poza terenem
      zatłoczonym i zadymionym) i jak ręce zaczęły mi odpadać, położyłam ją do wózka,
      a ona zaraz smacznie zasnęła..

      A może zmień kierunek jazdy?
      Życzę Ci powodzenia, z drugiej strony żal jest przecież maluszka... I czego się
      dla niego nie zrobi.Nie martw się tym, że się przyzwyczai do noszenia na
      rękach, sa to bzdury, a istnieje szansa, że malich słodko Ci zaśnie, a Ty nie
      bedziesz zmęczona spacerem.

      Bea

    • komika Re: Obsesja Antosia 24.03.04, 23:41
      hejka!kochana!! z nieba mi z tym postem spadłaś!!! od tygodnia mam to samo!!!!
      jak tylko wyczuje wózek jest szał!!!nie wiem co sie dzieje-czy ma za ciepło,czy
      sie nudzi??ryk na całą ulice!!(i te spojrzenia innych kobiet mówiace "matka a
      dzieciaka nie potrafi uspokoic!")jedyne wyjscie-wyjełam małą z wózka i
      niosłam,drugą reką pchając wózek!! reka mi odpadała, ale młoda sie uspokoiła i
      patrzała sobie spryciara na ulice!!!teraz niepogoda, ale az mnie dreszcze grozy
      przechodza na mysl o spacerze!!!a spacerowac trzeba!!!boję sie ze trzeba bedzie
      ubrac cieplej i nosic!!!podpisuje sie wiec pod Twoim SOS i czekam na jakieś
      porady!!!pozdrawim serdecznie!!!
      • magiszon Re: Obsesja Antosia 26.03.04, 09:17
        Cześć Dziewczyny,
        Asia, ja ze swoim Antosiem (10,5 m-ca) miałam dokładnie tak samo jak miał 3-4 m-
        cesmile
        Znalazłam jednak taki sposób, że woziłam go wózkiem przodem do kierunku jazdy
        na brzuchu, wyglądał wtedy z wózka i przez cały spacer ogladał świat z takiej
        perspektywy. Też stare babcie mnie krytykowały, a ja miałam to głęboko w
        powarzaniu, grunt, że Antosiowi było dobrze. Potem dość szybko zaczął siedzieć
        i wtedy juz jeździł w spacerówie. Też byłm bliska załamania, ale uwierz mi, to
        naprawdę długo nie potrwa, zacznie siedzieć a to już zupełnie inna rozmowa. To
        moje dziwne wożenie bardzo wyćwiczyło Antkowi mięśnie i dzięki temu jest bardzo
        silnym dzieckiem. Widzę na zdjęciach, że Twój Toni też podnosi się dzielnie na
        brzuszku, a jak jeszcze to lubi i masz taką możliwość "wózkową" to spóbuj, a
        nóż mu się spodoba...
        Pozdrawiam i życzę wytwałości i powodzonka
        Magda
        • guska3 Re: Obsesja Antosia 26.03.04, 09:36
          skąd ja to znam, sprónuj podłożyć poduszkę żeby nie jeżdził na leżąco to może
          na trochę pomoże, chciałby widzieć co jest dookoła i dlatego tak jest, musisz
          to przetrwać wiem, że ludzie się głupio patrzą głowa do góry to mija
    • anetnowak Re: Obsesja Antosia 26.03.04, 10:56
      Chyba Cię nie pocieszę.Mój syn od ok.3 miesiąca,też nie chcial siedzieć w
      wózku.Tylko w nim spal i to krótko,bo ok.pól godz.Potem wytrzymywal jeszcze w
      wózku ok.5-10 min. i zaczynal plakać.Uspokajal się tylko na rękach.Cale
      szczęście bylo to latem,więc moglam go wyciągać z wózka.Zamiast spacerować
      często siadalam na lawce i to też lubil,byleby być na rękach i oglądać świat.W
      wózku jeździl tylem do kierunku jazdy,więc mnie widzial.Gdy ukończyl 4 miesiące
      podnioslam spacerówkę trochę wyżej,gdyż myślalam,że gdy będzie lepiej widzieć
      to spodoba mu się w końcu w tym wózku.Niestety nie pomoglo to,musialam go dalej
      nosić i pchać wózek.Już mialam dosyć spacerów,a bylo tak pięknie na
      dworze.Marwilam się,co to będzie zimą,gdy nie będzie można go wyciągać z wózka.
      Cale szczęście w wieku ok.6 miesięcy,zaczęlo mu się nagle podobać w wózku,czyli
      jeszcze przed nastaniem zimy i tak jest do dziś.Wkrótce skończy 11 miesięcy.
      Myślę,że warto zaopatrzyć się w nosidelko jak tylko Twoje dziecko zacznie mocno
      trzymać glówkę.Ja nie mialam,bo latem syn jeszcze nie trzymal mocno glówki,a po
      lecie to już nie mialo sensu.Myślę,że jak będzie trzeba na pewno się przyda.
      Pozdrawiam.Mama Kamila(02.05.2003)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka