Dodaj do ulubionych

Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehhh

25.01.11, 21:46
Jak odzwyczaic mloda od tego??? ma 8 mc i jest tak od miesiaca....jak odchodze od lozeczak to płacz ze nie trzymam za reke....I tylko na noc tak ma, w ciagu dnia nie.
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 25.01.11, 22:58
      A po co odzwyczajać? Niech sobie tak zasypia.
      • ewekub Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 26.01.11, 00:19
        O tym samym sobie pomyślałam, jak jest dobrze, to po co
        zmieniać - pewnie czuje się bezpieczniejsza przy mamusi.

        Mój syn zasypiając ze mną wciąż kręci w moich włosach. Mam tego dość, ale myślę sobie, że jeżeli jemu to coś daje, ta niech mi w tych włosach kręci ;-]
        • mamatin Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 26.01.11, 00:44
          słodkie, urocze, cudnesmile
          moja bratanica gdy była śpiąca trzymała (miziała) po uchu każdego, kto akurat trzymał ją na rękach.
          • pancia-jancia Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 26.01.11, 08:58
            A czemu chcesz oduczać? Ja usypiam na rękach, dużo bym dała żeby zasypiał trzymany za rączkę.
    • czarnywrobel Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 26.01.11, 10:18
      Nie rozumiem problemu. To chyba dobrze, że tak zasypia...
    • kotkowa Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 26.01.11, 12:52
      Pewnie minie z wiekiem. I tak masz dobrze - ja usypiam na rekach, chodze po calym domu i spiewam. Duzo lzej by bylo, gdyby usypial trzymajac mnie za reke.
    • b.bujak Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 26.01.11, 13:00
      też uważam, że warto poczekać aż dziecko samo dorośnie i zmieni nawyk
      jednak, jeśli Ci to bardzo przeszkadza to może spróbuj swoją ręke zastapić pluszakiem, maskotką - jednak i z tym przeczekałabym parę miesięcy;
      • joalma Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 26.01.11, 13:55
        rozumiem 8-latek , ale 8-miesięczny NIEMOWLAK???
        dla mnie usypianie to najcudowniejszy moment w ciągu dnia. mogę przytulić się z moim skarbem gdy jest wyciszony, poszeptac mu coś do uszka, wycałować i wypieścić. potem głaskam po główce albo całuję po czole aż nie uśnie. trwa to jakieś 5-10 min bo mały błyskawicznie pada. nie jestem w stanie pojąć jak dla kogoś może być problemem dotykanie własnego dziecka gdy ono jest podekscytowane i zarazem zmęczone całym dniem, wrażeniami itd. to przecież cudowne że dziecko szuka kontaktu, chce MAMUSIĘ trzymać za rękę.
        • mgd3 Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 26.01.11, 15:45
          Ta.... ciekawe czy tak samo zachwycona byś była gdyby zasypiał codziennie co najmniej 2h, wyjąc jak tylko na moment rękę zabierzesz uncertain Będąc tak rozmarudzony i zmęczony, że "przetrzymanie dłużej" też by nie wchodziło w grę.
        • goodnightmoon joalma 16.03.15, 14:46
          Ja swojego 5-latka tak usypiam smile
    • budzik11 Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 26.01.11, 13:57
      A co w tym złego? Mój 8-miesięczniak zasypiał przy piersi, ale mając już 18 m-cy - zasypiał właśnie trzymany za rączkę.
      • jombusiowa Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 26.01.11, 14:34
        Mój zasypia przy piersi-liczę,ze kiedyś zacznie choćby tak za rękęsmile
        • ivi21 Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 26.01.11, 15:22
          Nie jest to jakis straszny problem, tyle, że czasem to długo trwa...Poza tym słyszałam kiedyś o dziewczynce, która tak sie przyzwyczaiła i majac 2 lata akceptowała tylko rekę mamy do uspypiania i nigdzie rodzice nie mogli wyjechać bo ta mała cały czas wieczorem plakała, ze nie ma mamy obok...Wybaczcie ale nie chciałabym takiej sytuacji choć kocham mega moje dziecko.
          • titerlitury Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 26.01.11, 15:51
            takie opowieści to są urban legends, dziecko będzie miało zawsze kłopoty z zaśnięciem jeśli zostawisz je w zupełnie obcym miejscu z osobami, do których jest słabo przywiązane

            moja starsza córka najpierw zasypiała wyłącznie przy piersi, potem mocno wtulona we mnie lub w tatę, jak próbowaliśmy przestać to były bunty i płacze, a na wakacjach z dziadkami zasypiała bez wtulenia w nas, a teraz czytamy sobie historyjkę, albo opowiadam jej bajkę, czasem prosi o kołysankę, daję je buziaka, mówię że bardzo ją kocham i dobranoc, do jutra, wychodzę, a mała śpi - po prostu dojrzała (ma 2 lata i 4 m-ce)
          • mgd3 Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 26.01.11, 15:54
            W pełni rozumiem. Ja jestem właśnie mamą 18 m-cznego dziecka, które zasypia tylko trzymane za rękę wink
            U nas problem jest rozwiązany prosto - mała histeryzuje tylko żebym ja ją trzymała za rękę. Tatuś jest bardziej konsekwentny - i bardzo szybko się nauczyła, że przy nim "to się tylko poddać i spać bo rozrywek nie będzie" - więc w 90% przypadków tatuś usypia. Oduczył banalnie - "nie ma ręki, przytul się do maskotki". Maskotka w garść, tatuś siedział i głaskał po główce. Bardzo szybko przywykła. Teraz nawet jak ma problemy z zaśnięciem (mam wrażenie, że im starsze dziecko tym więcej wrażeń i usypianie bywa trudne), to tatuś siedzi obok i czyta książkę, a mała leży i sobie wierszyki recytuje. Jak wstaje - to konsekwentnie odkłada ją z powrotem.
            A ja rozpieściłam - to i mam. Do ręki się przytula na milion sposobów, jak nie jest śpiąca to bez przerwy próbuje wstać (ostatnia mania to recytowanie wierszyków - a oczywiście trzeba w tym celu stać na nogach, bo na leżąco to nie to samo). Jak jest bardzo zmęczona to leży całkiem śpiąca przez 10 minut po czym zmusza się do wykrzesania z siebie energii i rozmowy. Więc usypianie trwa ze 2 godziny. A przy tatusiu - w takim samym stanie zmęczenia zasypia w kilka minut.
          • katriel Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 26.01.11, 16:41
            Długo to znaczy ile? Jeśli poniżej godziny, to ja bym powiedziała, że masz przesadne
            oczekiwania. Jeśli parę godzin, to problemem nie jest sposób zasypiania, tylko czas.
            Może nie jest jeszcze śpiąca, może wolałaby chodzić spać później?
          • balbina877 Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 16.03.15, 10:51
            No właśnie, moja córka ma 3 latka i nadal musi zasypiać z moją ręką, to jest na prawdę problem, tym bardziej, że w maju urodzę drugą córeczkę. Nawet jeśli coś robię, np gotuję albo coś na laptopie klikam to ona przychodzi i upierdliwie szarpie mnie za ta rękę nie patrząc że coś w tej ręce trzymam, ona chce rączkę i koniec! Zawsze tak robi jak jest śpiąca. A jak jej tłumaczę że teraz nie mogę jej trzymać za rączkę bo mi się obiad pali to jest histeria. Próbowałam ją tego oduczyć odkąd skończyła roczek no ale nie dało się. Do roczku zasypiała na rączkach, ale była już ciężka i usypianie nieraz trwało 3 godziny! dlatego cieszyłam się że udało mi się to zamienić na trzymanie rączki czy paluszka, ale teraz to po prostu jest już uciążliwe. Tym bardziej że jak mówię, ona nawet w ciągu dnia biega za mną że mam jej dać rączkę i wtedy nie ma zmiłuj bo jest krzyk i płacz.
    • titerlitury Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 26.01.11, 15:31
      jej, to juz nawet trzymanie mamy za ręke jest problemem... czasem się zastanawiam czego się spodziewaja kobiety rodząc dzieci - że dadzą jeśc, odłożą do łóżka i będzie całkiem bezobsługowo, bezproblemowo?
      • ponponka1 Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 26.01.11, 15:49
        Tak....naogladaja sie amreykanskich i polskich telenoweli, gdzie dzieci zawsze usmiechniete i zasypiaja same w lozeczkach.....a potem przychodzi zycie.....
      • balbina877 Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 16.03.15, 10:57
        Jak się nie ma nic do roboty i można leżeć 3 godziny i czekać aż dziecko zaśnie to owszem nie jest to problemem, ale jeśli ma się obowiązki w domu to takie leżenie i trzymanie za rączkę i czekanie aż dziecko zaśnie- nie wchodzi w rachubę. I tak 3 razy na dzień. No ale jak ktoś nie przeżył tego to nie zrozumie.
        • kjut Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 18.03.15, 13:14
          > Jak się nie ma nic do roboty i można leżeć 3 godziny i czekać aż dziecko zaśnie... I tak 3 razy na dzień.

          Serio 3 razu dziennie usypiasz dziecko przez trzy godziny? Może daj mu się trochę pobawić, a nie 9 godzin usypiasz, a pozostałe pewnie śpi. strasznie monotonny ten Was dzień.
    • lapwing123 Ty normalna jesteś? 26.01.11, 15:52
      To jest Twoje dziecko- istota ludzka potrzebująca bliskości.
      • ivi21 Re: Ty normalna jesteś? 27.01.11, 20:50
        No dobra, skrytykowałyście mnie i to rownosmile nie wszystkie ale część...Ulżyło?smile
        No może jestem nienormalna tak jak napisała poprzedniczka..smile kto wie...
        Jeśli wg Was stanie koło lożeczka np: 70 minut (ostatni wieczór) bo gdy tylko puszczałam rekę to był płacz, to wg Was jest ok, no to spokosmile
        Może też bierzecie na rece Wasze maluchy za kazdym razem gdy tylko zamarudza...bo cytuję "potrzebują bliskosci..."?smile
        Ale jesli tak to jak znajdujecie czas na inne rzeczy? pranie, sprzatania, gotowanie i prace zawodową? Bo ja to wszytsko chce polaczyc i takze kochac i zajmowac się moim dzieckiem, ale jesli spedzalabym 2 h dziennie na staniu przy łóżeczku wieczorem to nie mialabym np: czasu na zrobienie prania...itd...

        Zaraz pewnie usłyszę, że nie kocham swojego dziecka...smile

        PS: kolejny raz wypowiadaja sie Panie nie na temat...ja nie pytalam co ktos o tym mysli, tylko jesli ktoras miala podobną sytuację i chciala tez odzwyczaic dziecko od takiego usypiania to jak to zrobila?
        Niektóre z Was chyba nie rozumieją czytanego tekstusmile
        • hania_31 Re: Ty normalna jesteś? 27.01.11, 20:59
          Problem z czytaniem ze zrozumieniem pojawia sie juz niestety w szkole podstawowej podczas egzaminu 6sto klasistow smile najprawdopodobniej czesc z nas nie zdalaby tego egz sad a tak poza tym to nie ma sie co przejmowac niektorymi wypowiedziami a korzystac z tych, ktore pomoga smile
        • mamatin Re: Ty normalna jesteś? 27.01.11, 21:18
          > Jeśli wg Was stanie koło lożeczka np: 70 minut (ostatni wieczór)

          jeśli stoisz koło łóżeczka... to nie dziwne, że chcesz dziecko oduczyć trzymania za rękę - nogi i kregoslup cie bola. nic dziwnego, że dziecko nie może usnąć w tym stresie, że jak tylko zamknie oczy to matka czmychnie...
          proponuję:
          - przystawić sobie krzesło i czytac ksiażke albo gazete,
          - przysunąć łóżeczko do własnego łóżka, położyć się obok i trzymać dziecko za rękę przez szczebelki(mniej meczace),
          - wziąć dziecko do łóżka, przytulać, całowac, trzymac za reke, noge, glaskac po glowie, ukochac, utulic - to przynajmniej szybciej zasniesmile

          ja uwielbiammm usypiać moja córkesmile

          • mamatin Re: Ty normalna jesteś? 27.01.11, 21:23
            przeczytaj jak zasypia córka daffar, to może zrozumiesz ... forum.gazeta.pl/forum/w,572,121432243,121432243,jak_polozyc_dziecko_spac_.html
        • katriel Re: Ty normalna jesteś? 27.01.11, 23:41
          > Jeśli wg Was stanie koło lożeczka np: 70 minut (ostatni wieczór)
          Po grzyba stoisz? Połóż się. Z dobrą książką (jeśli młoda zasypia przy świetle), albo
          ze słuchawkami na uszach (jesli potrzebuje ciemności). Albo sama śpij.

          > Może też bierzecie na rece Wasze maluchy za kazdym razem gdy tylko zamarudza...
          > bo cytuję "potrzebują bliskosci..."?smile
          Oczywiście, że tak, a jak ty to sobie inaczej wyobrażałaś?

          > Ale jesli tak to jak znajdujecie czas na inne rzeczy? pranie, sprzatania, gotow
          > anie i prace zawodową?
          Pierze pralka. Sprzątamy wspólnymi siłami z mężem (a jak się nie posprząta,
          to też nie konec świata). Gotuję nieskomplikowane potrawy i nie zajmuje mi to
          nie wiadomo ilu godzin. Mając 8miesięczne dziecko nie pracowałam zawodowo,
          uważam że było za małe, żeby zostawać na kilka godzin bez mamy.

          > jesli spedzalabym 2 h dziennie na staniu przy łóżeczk
          > u wieczorem to nie mialabym np: czasu na zrobienie prania...itd...
          Primo: 70 minut to nie dwie godziny.
          Secundo: a ileż zajmuje zrobienie prania? Nastawiasz (5 minut), idziesz usypiać
          córeczkę, jak mała uśnie to akurat masz wyprane, wieszasz (10 minut), gotowe.
        • b.bujak Re: Ty normalna jesteś? 28.01.11, 12:50
          ivi21 napisała:

          > 70 minut (ostatni wieczór)

          ja tu widze pole do popracowania: może dziecko zostało pożone w nieodpowiednim momencie (za wcześnie, za późno); może atmosfera nie sprzyjała szybkiemu zaśnięciu (mama przebiera nogami przy łóżeczku myśląc o praniu i patrząc na zegarek); może gdybyś spokojnie usiadła przy łózeczku, poczytała książeczkę, zaśpiewała kołysankę to zamiast 70 minut byłoby 15 ? może warto przeorganizować rozklad dnia tak, żeby jednak móc przeznaczyć ten czas na zasypianie, nawet kosztem wspólnej zabawy w ciągu dnia - dziecko przez godzine bawi sie samo, ty w tym czasie możesz wykonac niektore zadania domowe - tę zaoszczedzoną godzinę oddajesz przy zasypianiu - moim zdaniem warto, bo uważam, ze nie ma nic przyjemniejszego, jak zasypiac w poczuciu spokoju, błogości, wyciszenia - nigdy tego nie odmawiam moim dzieciom! nawet starszemu, sześciolatkowi smile

          i nie oburzaj się w kwestii odpowiedzi, które nie sa odpowiedzią wprost na Twoje pytanie - czasem naprawdę warto podejść do tematu z innej strony, naprawdę widzę w tym wątku raczej dobre chęci, niż chęć dokopania smile
        • goodnightmoon Re: Ty normalna jesteś? 16.03.15, 14:42
          ivi21 napisała:

          >Jeśli wg Was stanie koło lożeczka np: 70 minut (ostatni wieczór) bo gdy tylko puszczałam rekę to był płacz, to wg Was jest ok, no to spoko smile

          Moze nie tak zupelnie "spoko" ale jeszcze w granicach przyzwoitosci.

          > Może też bierzecie na rece Wasze maluchy za kazdym razem gdy tylko zamarudza... bo cytuję "potrzebują bliskosci..."? smile

          A mozna inaczej??? Pytam powaznie.

          Moze wlasnie powinnas tak robic, to nie bedziesz musiala wieczorem stac 70 min przy lozeczku.

          > Ale jesli tak to jak znajdujecie czas na inne rzeczy? pranie, sprzatania, gotowanie i prace zawodową? Bo ja to wszytsko chce polaczyc i takze kochac i zajmowac się moim dzieckiem

          Nie da sie!!! Jesli ktos ci naopowiadal, ze sie da, to oklamal tongue_out

          > jesli spedzalabym 2 h dziennie na staniu przy łóżeczku wieczorem to nie mialabym np: czasu na zrobienie prania...itd...

          Olej pranie. Pranie nie ucieknie, a dziecko wyrosnie i kiedys zatesknisz za te raczka.


          Sprobuj moze delikatnie dac jej do reki pluszaka? U nas pomoglo - syn tez chcial, zeby mu trzymac reke na brzuchu; jak juz dosc mocno zasypial, kladlam pluszowego psa i jakos sie udalo smile
          • kjut Re: Ty normalna jesteś? 18.03.15, 13:11

            > >Jeśli wg Was stanie koło lożeczka np: 70 minut (ostatni wieczór) bo gdy ty
            > lko puszczałam rekę to był płacz, to wg Was jest ok, no to spoko smile

            Nie, nie jest spoko. Nie wyobrażam sobie tak długo stać kolo łóżeczka. Tylko dlaczego zamiast się męczyć nie wyjąć dziecia z łóżeczka, usiąść wygodnie na kanapie i przytulic na rękach? Ludzie to sobie życie utrudniają... Brak Wam wyobraźni czy celowo to robicie, żeby mieć na co narzekać?
    • pancia-jancia Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 28.01.11, 14:50
      Mam brata sporo młodszego ode mnie. Pomagałyśmy z siostrą mamie się zajmować. Zasypiał trzymany za rączkę do drugiego roku życia. Kładliśmy się do łóżka a łóżeczko było obok i na leżąco usypialiśmy (na zmianę) on tak fajnie mówił "daj japke" i do tej pory wszyscy wspominają to jako słodkiesmile śmiesznie było jak już myślało się że śpi, powoli zabierałam rękę a on nagle oczy otwarte i znowu "daj japke" smile.
      • ivi21 Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 28.01.11, 20:08
        Hej
        1) nasza sypialnia wyglada tak ze nie ma molziwości postawienia lozeczka kolo łóżka naszego, zatem nie ma mozliwosci polozenia się kolo lozeczka - podloga tez odpada bo obok lozeczka jest komoda.
        2) pranie...ehh....podałam przykład!!!!!! pewnie ze pranie zajmuje 3 minuty, ale inne rzeczy, obowiazki domowe, plus praca wieczorem na laptopie zeby zarobic i wyżywić z mężem rodzinę to jednak wymaga czasu...

        Kazdy ma inną sytuację zyciową i finansową.

        • mamatin Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 28.01.11, 20:57
          >
          > Kazdy ma inną sytuację zyciową i finansową.
          >
          no tak... latwo sie pomadrzyc jak sie siedzi cały dzien z dzieckiem, nie ma innych obowiazkow... to wtedy te zwiazane z maluchem sa sama przyjemnoscia.
          ja przewidujac, że tak byłoby i u mnie, ze rano w biegu do pracy, wieczorem w biegu z pracy, jakies pranie prasowanie gotowanie to dla dziecka pol godziny by moze zostalo, postanowilam posiedziec z mala az skonczy rok.
          ALE sytuacja finansowa sie niestety pogorszy...
          powodzenia!
          ps. niech juz trzyma za te reke, najwyzej sie niedoprasujeszwink
        • carmelita81 Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 16.03.15, 13:08
          Po pierwsze nie przejmuj sie co tu wypisują bo front wyzwolenia uciśnionych niemowlaków ma tu silną armię.
          Ja Cie naprwdę rozumiem bo dla mnie też to nie jest normalne żeby stać przy łóżeczku tyle czasu skoro masz jeszcze dużo innych zajęć. Może spróbuj dać małej coś w zamian - moje dziecko zasypia ze swoim kocykiem ale może to być np maskotka jakaś.
    • paulina8989 Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 17.03.15, 15:51
      mialam tak w wieku 3-4lat haha;p i rodzice mnie trzymali az reka im drętwialabig_grin
    • panizalewska kwestia organizacji 17.03.15, 17:20
      Li tylko. Nie robię prania / gotowania / sprzątania w takich newralgicznych momentach, kiedy dzieci mnie najbardziej potrzebują. Robię to, kiedy mają dobry humor, bawią się i można je zostawić na 5 minut same. Jak mnie potrzebują - przerywam czynność i tyle. Jak się nie da w dzień, przy nich, robię w nocy - zanim zasnę, o ile nie zasnę przy usypianiu młodszego, albo wcześnie rano, tj np o 4:30 jak się akurat obudzę na siku wink wilk syty i owca cała. Dzieci potrzebują bliskości i tyle.
    • agnie.shka Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 17.03.15, 17:45
      Do dziewczyn, ktore nie rozumieja problemu - pewnie, na poczatku, czyli 8 mc zycia to moze ok. Ale kiedys jednak zakonczyc to trzeba, tym bardziej jesli mamie zaczyna ciazyc. Moja tesciowa do dzisaj wspomina, jak przywyczaila do zasypiania z trzymaniem reki swoja corke. Przez trzy lata byla jedyna osoba, z ktora mala zasnela. Nie mogla przez to nigdzie jechac ani wyjsc, bo inaczej dziecko nie zasnelo. Ja moze proponuje, zeby sie tata wlaczyl... Wymyslil jakis inny sposob, np. z maskotka/kocykiem/ pieluszka
      • kjut Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 18.03.15, 13:09
        Przez trzy lata byla jedyna osoba, z ktora ma
        > la zasnela. Nie mogla przez to nigdzie jechac ani wyjsc, bo inaczej dziecko nie
        > zasnelo.

        Mogła, tylko nie w porze zasypiania. Czyli ile? Godzinę dziennie? Naprawdę, 3-latek zasypiający trzymając mamę za rękę to nie tragedia.
      • paulina8989 Re: Zasypia na noc trzymając mamę za rękę.....ehh 18.03.15, 15:28
        nastały czasy że kazdy chce byc perfekcyjną panią domusmile i wsrod ludzi wstyd przyznac ze dziecko jest noszone,bujane,usypiane na rekach,ze spi z cyckiem itp itdsmile
        nawet dla mojej przyjaciolki to ze musze byc na drzemkach synka jest nienormalne i mi szczerze wspolczuje...
        osobiscie w tyłku mam pranie,prasowanie,gotowanie jak ja chce spac po ciezkiej nocy albo moje dziecko potrzebuje uwagi.
        moja znajoma jest w ciazy i od razu mowi ze bedzie karmic mm bo nie chce byc uwiazana dzieckiem!dla mnie to troche smieszne,dzieci sie chce miec ale tak zeby dziecko nie wadziło...i zeby sie samo chowalo bo mamusia musi zrobic mezusiowi obiad z dwoch dnia,poprasowac koszule a wieczorem w makijazu i ponczoszkach jeszcze do lozka wskoczyc;p
        jak dla mnie kwestia priorytetówsmile
        ale osobiscie wydaje mi sie ze kiedys rodzic byl bardziej DLA DZIECKA,teraz to dzieci maja sie podporzadkowac zyciu rodzicow
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka