Dodaj do ulubionych

Wigilia i 2 miesieczne niemowlę

10.12.11, 10:27
Witam

Chciałem się podpytać jak wyglądała pierwsza wigilia u Was z małym niemowlakiem?
Dziecko w wigilie będzie miało niecałe 9 tygodni
Moja żona nie wyobraża sobie do nikogo jechać w wigilię z dzieckiem a Tym bardziej nie widzi jej się zjazd rodziny u nas w domu (rodzina nasza to raptem 6 osób + my ) Twierdzi ze ona cały czas karmi, jak nie karmi to dziecko płacze i nie uśnie w takim hałasie. A poza tym to dla niej żadna atrakcja. Po czym oświadczyła mi ze święta spędzamy bez rodziny są przecież telefony. Wydaje mi się że trochę przesadza.
Dlatego chciałem podpytać jak to było u innych i co o tym sadzą, bo może ja nie powinienem się dziwić.
Obserwuj wątek
    • kkmol Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 10:34
      Moja córka miała 2 tygodnie w dniu Wigilii. Była dość zajmującym dzieckiem. Często płakała. Więc jechać do nikogo mi się nie chciało, ale rodziców i dziadków zaprosiłam do siebie (razem nas było 7 + noworodek). Umówiłam się z nimi że ja zrobię ciasto, mąż rybę a oni przywiozą coś od siebie. I w ten sposób stół był pełny a ja się nie napracowałam. A córka przez cały wieczór zachowywała się jak aniołek smile
      • monika8630 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 11:25
        Moja miała rowno 4msc,byliśmy u siebie w domu z tesciami (4os+mała) a po kolacji pojechalismy z dzieckiem do rodzicow.
    • sole-luna Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 10:39
      Ja sie nie dziwie,a jezeli to Wasze pierwsze dziecko,to jak najbardziej rozumiem...Nasza miala w Wigilie dokladnie tydzien,swieta spedzilismy sami i bylo milo i spokojniesmileFakt,ze nie mieszkamy w Polsce i rodzina dalekosad
      Moze zaproscie gosci w pierwszy lub drugi dzien swiat?
    • hanka_n Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 10:43
      nasza starsza w Wigilię miała niecałe 2,5 miesiąca. Była zajmującym dzieckiem i płaczącym. W Wigilię spędziliśmy w wąskim gronie, byliśmy u moich rodziców, była jeszcze moja siostra z narzeczonym. Przez pół wieczerzy mała była noszona, bo płakała, ale jak już usnęła to mieliśmy spokój do samego końca. Nie było dramatycznie smile
    • klubgogo Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 10:45
      U mnie pierwsza wigilia wypadła na 6 tydzień, pojechaliśmy na zaproszenie mamy. To był koszmar, kryzys laktacyjny, zmiana otoczenia, ogromny problem z zasypianiem, minęło, jak wróciliśmy do domu. Jedyna zaleta, to że mogłam wreszcie sobie sama wyjsć, ale nie dłużej niż 2 godziny, bo karmiłam piersią.
      Twoje jest jednak trochę starsze i już po skoku rozwojowym 6 tygodnia. Jechałabym, bo będzie okazja, by odpocząć chwilę od dziecka, babcie bardzo chętnie go poniańczą.
    • effie1980 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 11:17
      Z mojego doswiadczenia to latwiej na imprezy chodzic z dwumiesiecznym dzieckiem niz z 5. Bylismy na weselu kiedy Mala miala 2 miesiace i generalnie bylo bezproblemowo. Ludzi zawsze lubila, wiec byla to dla niej atrakacja, muzyka jej nie przeszkadzala, a jak sie zmeczyla to spala w wozku. Wychodzilismy tez kilka razy do znajomych wieczorami. Teraz jak jest starsza to jest wiekszy problem, bo ma staly rytm wieczorny i jest bardzo niezadowolona jak o 7 nie jest w lozku.
      Ale wszystko zalezy od dziecka, no i od mamy jak sobie radzi z sytuacja. Nie ma co sie zmuszac do robienia czegos co nie jest dla nikogo przyjemne.
      • kondolyza Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 11:54
        ja też uważam że z takim 2 miesięcznym to jest najłatwiej, bo z jednej strony człowiek już na tyle ogarnięty po 2 mcach że wie co i jak, a z drugiej dziecko jeszcze na tyle małe że tylko pierś i spanie. Pytanie tylko jak daleko macie do rodziców, jeśli to w granicach godzinki drogi to ja bym bez wahania pojechała na wigilię do rodziny. Zalet jest wiele-po pierwsze nic nie musicie w domu przygotowywać, smutno Wam nie będzie, a ile radości dacie sobie i najbliższym spędzając pierwszą Gwiazdkę w życiu Waszego dziecka w tak miłym gronie i bez stresu. W domu przecież jakąś wigilię chyba i tak zrobicie a to zawsze będzie praca dla Twojej żony, ja bym wybrała wyjazd na gotowe.
        Ku pokrzepieniu dodam, że urodziłam w poniedziałek przed Wielkanocą, w Wielki Piątek wyszłyśmy do domu więc Wielkanoc u Teściów to było dla mnie wybawienie-nic nie musiałam przygotowywać, święta cudne, wszyscy zachwyceni dzieckiem. Podjechaliśmy do nich, mieszkają w tym samym mieście. Do mieszkania wzięliśmy wózek. Zajęłam kanapę z dala od stołu, miałam tam kącik do karmienia i rozłożone pieluchy, podkład do przewijania, jak dziecko usnęło przy karmieniu to odkładałam i miałąm 2 godziny spokoju, a jak było niespokojne to ktoś brał na ręce i czując ciepło spała na rękach nawet przy stole-było bardzo spokojnie, miło. wszystko zależy od podejścia.
        ja się martwię bardziej tą wigilią z 8-miesięczniakiem teraz, bo takiej już nie uśpię i jak mi da dyla pod choinkę to mogą być naprawdę większe atrakcje niż z Waszym 9cio tygodniowym.
        powodzeniasmile
    • mruwa9 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 11:31
      Nie powinienes sie dziwic zonie. Ma racje. Moj pierworodny mial ciut ponad 2 miesiace podczas pierwszej Wigilii i bylo dokladnie tak, jak przeczuwa twoja zona i jak pisza kobiety: totalne wariactwo, nadmiar bodzcow (swietlnych, dzwiekowych), nowe otoczenie, duzo ludzi, kolki, nieustanne wiszenie przy piersi, dziecko dostawalo cholery, ja-matka- zdazylam lyknac barszczu , po czym musialam uciekac z dzieckiem do sypialni, zeby je spacyfikowac, z dala od ludzi. Nikomu i niczemu to nie sluzylo.
      Jesli wspolna wigilia, to tylko u was w domu, i to pod warunkiem, ze ty przygotowujesz lokum (sprzatanie, nakrywanie do stolu), a goscie (rodzina) przyjezdzaja z gotowymi, cieplymi potrawami na polmiskach, ktore od razu moga wjezdzac na stol. tak, zeby twoja zona nie musiala zajmowac sie niczym, ani w kwestii przygotowan, ani sprzatania przed i po.
      Takie Swieta w pologu (lub krotko po) sa do zaakceptowania. Zmuszanie, zeby zona z dzieckiem przy piersi smazyla rybe dla kilkunastu osob, lub wyjezdzala w miejsce, gdzie ani wlasnego przewijaka, ani pieluchy w znanym sobie miejscu, jest rownie trudne i na pewno nie bedzie mile dla mlodej mamy.
      To pierwsze swieta w trojke, za rok dziecko bedzie bardziej kumate, zeby dalo sie z nim czy to przygotowac Swieta, czy wyjechac, wiec ten jeden raz sobie darujcie. Przeciez cale zycie przed wami.
      • roks30 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 11:39
        Mój miał 2 tygodnie na wigilii byliśmy sami natomiast w pierwszy dzień i drugi dzień mieliśmy dziadków i było ok bez dramatów, ale syn z tych jedzących i śpiących i na butelce. Jeśli żona nie czuje sie na siłach to po co ma się męczyć.
        • paliwodaj Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 12.12.11, 00:40
          tak, tylko my mozemy sobie tu pisac, ale jak sie kobieta uprze to nie przegadasz. Co z tego ze facet poczyta i jeszcze bardziej utwierdzi sie w swoim przekonaniu.
          Widocznie taki typ, co to do 6 miesiecy nie wyjdzie z dzieckiem do ludzi, nic nie poradzimy
      • piotr8002 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 11:49
        fakt nie dopisałem oczywiście ze zona nic nie będzie przygotowywać wszystko zrobię ja i rodzina, ma wystarczająco dużo zajęć jeśli chodzi o dziecko.

        ale to jej nie przekonuje
        • gwen_s Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 11.12.11, 16:18
          ja uważam wręcz odwrotnie, u siebie gości będziecie mieli długo, nie wiecie kiedy zechcą sobie pójść a przecież ich nie wyprosicie... jak pojedziecie do rodziny to jak będzie kiepsko, zjedzie kolację, podziękujecie i wrócicie do domu... dla takiego maluszka jest przecież wózek, to zawsze jakieś rozwiązanie!
          Żona pewnie ma jeszcze nastroje hormonalne, na siłę nic nie zrobisz, ale delikatnie możesz jej uświadomić, że to nic złego, że nie będzie tragedii. Z drugiej strony patrząc, skoro Twoja żona uważa, że teraz będzie źle to jak będzie dziecko większe to już w ogóle chyba przestanie z domu wychodzić... naprawdę z takim maleństwem jest najłatwiej, wbrew pozorom!
          Może problem nie tkwi w dziecku i jego ogarnięciu, ale w żonie, może ma powody inne dla których dziecko traktuje jako wymówkę...
        • bernadeta123 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 12.12.11, 09:13
          My z mężem byliśmy na 50 urodzinach teściowej jak maleństwo miało 4 tygodnie było dużo ludzi, hałasu ale małemu to zupełnie nie przeszkadzało. A my - mieliśmy szanse odpocząć bo było mnóstwo ciotek, które z chęcią ponosiły i zmieniły pieluszkęwink
    • domidave Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 12:27
      Żonie się nie dziwię smile Nie uszczęśliwiałabym jej na siłę smile To Wasza pierwsza wigilia w nowym składzie, wydaje mi się, że im bardziej intymniej tym lepiej.
      Nasza córka ma obecnie 4 miesiące +. Wigilię spędzamy w trójkę, w pierwszy dzień świąt jedziemy do teściów, w drugi do moich rodziców. Wszyscy są zadowoleni.
      Udanych świąt smile
    • budzik11 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 12:36
      Moja córka miała dokładnie 2 m-ce w pierwszy dzień świąt. Spędziliśmy je u teściów, 400km od domu. Ani sama podróż, ani pobyt tam, kolacja itp. nie było absolutnie żadnym problemem. Nie wiem, czego boi się twoja żona. Ja tez karmiłam piersią, nie widzę związku.
      Z młodszym synem (miał niecałe 3 m-ce w święta) zostaliśmy w domu sami, w naszym 4-osobowym gronie, ze skromną, kameralną kolacją, bo też nie chciałam żadnych spędów u nas (ale to nie ze względu na dziecko - do tej pory nie lubię i nie robię) - tym razem dziwię się tobie. No chyba że zorganizujesz święta sam - posprzątasz, zrobisz zakupy, przygotujesz kolację i pozostałe dwa dni, zaprosisz gości i będziesz koło nich skakał. I wcale nie chodzi o dziecko - nie chce jej się, to nie robi. Ty chcesz, to rób.
      • konwalia30 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 12:56
        naszej córci zaczął się 3 miesiąc, na Wigilię jedziemy do rodziców partnera i potem do moich, pierwszy dzień Świąt śniadanie u rodziców moich i potem do siostry. Drugi dzień Świąt u jego rodziców. Jakoś nie wyobrażam sobie Wigilę być bez rodziców, szczególnie teraz gdy jest pierwsza wnuczka. Też karmię piersią, mała po południami często nie śpie ale nie przeszkadza mi to. Planuje u siebie coś ugotować , upiec. I ciesze się że spędzimy Wigilię razem to czas dla rodziny, najbliższych...poza tym dni tak szybko umykaja, dzień za dniem....a wiadomo co bedzie za rok o tej porze...nikt nie wiesmile
        nie zebym miała jakieś czarne myślismile takie jest życie po prostu.
    • aamarzena Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 12:54
      Moje dziecko miało 2 tygodnie, kiedy wypadła Wielkanoc. Nigdzie z nia nie poszliśmy w pierwszy dzień, rodzina zaglądnęła do nas, ale dosłownie na pół godzinki, nie dłużej, wszystko ze sobą przynieśli. Na drugi dzień zaglądnęliśmy do mojej mamy i to był koszmar. Dziecko marudziło, jeśli udało mu się zasnąć choćby na chwilkę, zaraz ktoś głośno się roześmiał i po spaniu. Wyglądało to tak, że non stop ja lub mąż siedzieliśmy z dzieckiem na rękach w drugim pokoju, a ono nie mogło zasnąć.
      Ogólnie do 3-4 miesiaca życia córka dosłownie wisiała mi cały czas na piersi, do dzis ma problemy, żeby zasnąć u kogoś w domu, w pierwszym kwartale jej zycia to był ogólnie koszmar, jak do kogoś szliśmy.
      Nie dziw się żonie, wygląda mi na to, że macie wymagające dziecko i ona jest po prostu zmęczona. Możecie przeciez zajrzec do rodziny w pierwszy/drugi dzień świąt, to nie musi byc wigilia.
      • piotr8002 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 13:13
        oczywiscie ze nie musi byc to wigilia, tylko żona nie chce zeby ktokolwiek nas odwiedzał przez całe świeta.
        • bluemka78 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 12.12.11, 14:40
          A czemu nie porozmawiasz z żona i nie ustalicie jak ona to widzi, tylko wywlekasz na forum swoje żale, ze rodziny nie chce, widocznie ma powody. A jeśli dziecko faktycznie ciagle chce być przy piersi to jak sobie to wyobrazasz? Ty w salonie z gośćmi, a żona w sypialni z dzieckiem? Bo przecież nie będzie siedzieć przy stole z piersią na wierzchu. Jak będziecie sami to przynajmniej spokojnie posiedzi z mężem i dzieckiem w świątecznym nastroju.
    • mynia_pynia Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 13:08
      Mój synu akurat będzie miał 2 miesiące, my wybieramy się do mojej mamy (15 km od nas wink).
      Moja mama powiedziała, że wigilie zrobi na 16h żebyśmy mogli spokojnie sobie zjeść pogadać i o kulturalne porze wrócić do domu.
      Nie wyobrażam sobie jechać do rodziny 200, 300 km i spać w obcym miejscu, bo tego nie lubię, a i w dodatku wówczas byśmy musieli zabrać psa ze sobą a to już wyprawa.
      https://www.suwaczki.com/tickers/h84f3e5e506legzx.png
      • lumierin Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 13:55
        Mój syn miał akurat lekko ponad 2 miesiące na święta Wielkanocne, spędziliśmy je tak jak zwykle: w pierwszy dzień Świąt byliśmy u mojej rodziny na śniadaniu i obiedzie, w drugi dzień świąt u męża rodziny na obiedzie. Nie miałam z tym jakiegoś wielkiego problemu, wychodziłam do sypialni karmić, jak była afera to na zmianę z mężem pacyfikowaliśmy młodego w odosobnionym miejscu, nie przypominam sobie żeby to było jakieś traumatyczne przeżycie dla kogokolwiek z nas.
        Dlatego myślę że jednak przesada z tym nie wychodzeniem i nie zapraszaniem nikogo w święta, ale tak naprawdę to indywidualna sprawa każdej rodziny smile
        • next-aniaa Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 16:16
          Tak rozumiem twoją żone...
          Mój maluch będzie mial dwa miesiące i tydzien. Nie mogę zabronić dziadkom żeby nie przyjeżdzali ale jak sobie pomyślę o swojej teściowej która ciągle gada i nikomu nie da dojść do słowa tylko ona najmądrzejsza i zabiera ode mnie małego to faktycznie wolałabym żeby ich nie było tylko my we trójkę..
      • kalina886 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 14:04
        Na jakieś 2 godziny bym pojechała.
        Byłam ostatnio z niespełna 2-miesięczną córką u taty na imieninach (z tym że to moje drugie dziecko).
        Płakała, marudziła. Dłużej niż 2 godziny bym nie wytrzymała. Zwłaszcza, że ja jestem typem osoby, którą wkurząją te ciumciające ciocie i prababcia wiecznie chcąca nosić małą.
    • aphoper1 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 16:28
      Hmm, moja miała na Wigilię 3 miesiące, a w tym wieku to spora różnica. I faktycznie większość czasu jadła albo spała, a wieczorami była nerwowa. Ale w Wigilię "spisała się" super - byliśmy u Babci, wyszliśmy wcześnie, ale udało się nam trochę poświętować. Natomiast ABSOLUTNIE nie wyobrażam sobie robienia Wigilii u nas wtedy, dobrze rozumiem Twoją żonę. Pamiętam, jak Mała miała ok. 7 tyg i przyszli goście, tacy, przy których akurat nie chciałam karmić (m.in. mój współpracownik z żoną, nie jacyś bliscy przyjaciele) - a ja 1,5 godziny karmiłam, w ogóle z nimi nie pogadałam. Potem już karmiłam przy gościach, bo inaczej nie było szansy pogadać, ale też niektórzy się dziwowali, co tak długo itp, więc na pewno nie było to komfortowe. Z takim maluchem to faktycznie mama ma głównie karmienie i spokój dziecka na głowie i nie należy oczekiwać od niej cudów towarzyskoścismile Nadrobicie już za rok, wtedy dziecię będzie gwiazdą Wigiliismile
    • aphoper1 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 16:31
      Jeszcze coś mi przyszło do głowy. Czy jesteś w stanie nie namawiać i nie przekonywać żony, podając kolejne argumenty, tylko szczerze i spokojnie zapytać ją, aby Ci powiedziała, jakie Święta by CHCIAŁA (a nie czemu nie chce rodziny itp), co możesz zrobić, żeby było fajnie itp? Może wtedy zrozumiesz, czego się boi, czym martwi, może jest po prostu zmęczona itp... Czasem warto odpuścić.
      • mruwa9 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 16:37
        a moze po prostu ma depresje poporodowa i samo myslenie o spotkaniu z ludzmi ja boli?
        • yoka1 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 19:18
          świetnie ją rozumiem, spędzcie święta w 3 - w końcu jesteście rodziną! Czy naprawdę konieczne są takie spędy typu rodzice, teściowie i rodzeńśtwo z partnerami? W tym czasie kobieta naprawdę jest wykończona i fizycznie i psychicznie, niemowlę jest bardzo absorbujące i wierz mi, będąc niedospaną, karmiąc i czując się jak "krowa dojna", ma się średnią ochotę na pogaduszki o niczym nad karpiem i keksem, którego nawet nie można spróbować, aby dziecko nie dostało uczulenia. I średnio jest siedzieć zamkniętą w pokoju, bo "karmię" co chwilę, podczas gdy reszta towarzystwa świetnie się bawi w drugim pokoju.

          Spróbuj trochę wczuć się w jej położenie. I nie wysuwaj porównań typu, "żona Grzesia" lub "tamta sąsiadka" to mogła a Ty nie.
          • ilikeitalot yoka1, biedna kobieto 11.12.11, 17:34
            "Spędy rodzinne typu rodzice, teściowie i rodzeńśtwo z partnerami", "krowa dojna", "pogaduszki o niczym nad karpiem"
            Nie wiem czy bardziej współczuć tobie, czy twojej rodzinie.
            • yoka1 Re: yoka1, biedna kobieto DO ilikeitalot 11.12.11, 18:44
              a współczuj sobie do woli. Ja nie lubię spędów, ani żadnych imprez typu wesele, chrzciny i komunie i mam pełne do tego prawo, a Ty jak lubisz, to biegaj na nie w każdy weekend, nie musisz czekać na tę jedyną datę w roku jaką jest 24 grudnia. Udanych spędów!
          • gemmi18 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 12.12.11, 12:57
            Ojj, to faktycznie żałośnie wyglądają wasze święta, przykro misad
    • kasia_4646 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 10.12.11, 21:56
      Ja bym pojechała i jadę smile Nasz Maluch będzie miał wtedy 3,5 miesiąca. Nie wyobrażam sobie, żeby pierwszą Wigilię spędzać nie z całą rodziną. Mleko można odciągnąć i podać w każdej chwili. Wigilię ustawić tak, żeby nie wracać późną nocą. My dużo z Maluchem wychodzimy od samego początku i nie mamy z tym problemu. Ale to moje własne podejście! Uważam, że skoro żona nie czuje się na siłach i Twoje argumenty do niej nie dotrą to nie ma co jej zmuszać bo pewnie i tak "udowodni Ci", że miała rację wink. A tak poważnie to po prostu będzie się źle czuła. A Święta to taki czas kiedy należy o naszych najbliższych dbać. Pozdrawiam
    • jehanette Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 11.12.11, 06:29
      Uważam, że powinieneś porozmawiać z żoną i zrozumieć ją. Może nie czuje się jeszcze psychicznie gotowa na siedzenie z rodziną - rodziny są różne, niektórzy są w typie takich co przywiozą ze sobą cały stół wigilijny i jeszcze pozmywają na koniec, a inni mimo 9-tyg dziecka w domu będą wymagać obsługiwania.
      Poza tym może takie rodzinne święta - bo przecież jesteście w trójkę nową, odrębną rodziną - będą przyjemną odmianą?
    • saguaro70 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 11.12.11, 08:28
      Piotrze, posłuchaj się małżonki. Ona ma prawo zrobic święta po swojemu, nawet, jeśli bedziecie we troje. Twoje dziecko przechodi skoki rozwojowe, zapewne ma stały rytm dnia, który zostanie zaburzony. I wtedy dziecko może mieć problemy z zaśnięciem.
      Raptem 6 osób plus my. W sumie osób 8 plus niemowlak.
      Pierwsza Wigilia z moim dzieckiem była we trojkę. Córka miała już 9 miesięcy, ale nie chcieliśmy spędu.
      Wspieraj żonę, bo tu ma rację i nie przesadza. Zajmowanie się dzieckiem jest czasochłonne, a święta mimo, że rofdzina pomaga, żona musi i tak przygotować. Odpuśćcie w tym roku.
      Pozdrawiam cieplutkosmilesmile
    • pepparkakor Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 11.12.11, 11:27
      My jedziemy na 2 wigilie - do jednych i drugich rodziców, ale nasz egzemplarz je przez ok. 15-20min, a ja nie mam ograniczeń żywieniowych (wykluczyłam z diety raptem parę rzeczy: surowy czosnek i cebulę oraz kapustę). No i nie płacze non stop. A odnośnie karmienia, to można to robić też dyskretnie - np. zarzucając na ramię tetrę.

      Może Twoja żona po prostu nie ma nastroju na spotkania z rodziną?
    • nancy_callahan Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 11.12.11, 13:23
      Hmm... to chyba zależy jaki macie egzemplarz dziecka.
      Jeśli taki jedzący z piersi godzinami z krótkimi przerwami (lub bezwink i jeszcze dodatkowo marudny to chyba faktycznie żadna wigilia w większym gronie (ani u Was ani na wyjeździe) nie jest dobrym pomysłem. Może ciężko to sobie Tobie wyobrazić, ale matka z takim dzieckiem jest naprawdę piekielnie zmęczona i ojcowska pomoc, nawet w najlepszej wierze, zazwyczaj jest ograniczona do drobiazgów - wisielca piersiowego siłą rzeczy "obsłużyć" może tylko matka smile
      Myślisz, że to fajne i przyjemne siedzieć godzinami w innym pokoju karmiąc dziecko kiedy obok toczy się rodzinna impreza? W takich okolicznościach matka nie ma żadnej radości z imprezy, tylko frustrację i na pewno o wiele przyjemniej spędziłaby czas gdyby była we własnym domu tylko z mężem i dzieckiem i swobodnie mogła karmić, pobyć z mężem i tyle.

      Jeśli natomiast dziecko jest nieco mniej absorbujące to nie widzę problemu - moja jak miała 2 miesiące to się prawie idealnie nadawała na imprezy - nakarmić, a potem interesował ją gwar, różne głosy, osoby - była spokojniejsza niż normalnie w domu.

      Jeśli jednak chcesz imprezę w domu to bezdyskusyjnie bez żadnego zaangażowania żony w organizację - sprzątanie, gotowanie, podawanie, zabawianie gości - to musi być na Twojej głowie, a żona niech ma czas swobodnie zająć się dzieckiem i mieć choć chwilę na miłe spędzenie czasu z gośćmi.
      • kondolyza Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 11.12.11, 19:40
        Zgadzam się z przedmówczynią, zależy od dziecka, ale powiedziałabym bardziej nie od tego jakie się urodzi, tylko jak jest...dzięki nam.


        Bo np. "jedzący z piersi godzinami z krótkimi przerwami (lub bezwink" ale nie noworodek tylko w wieku 9 tygodni to już nie jest normalne. Tu już jest jakiś kłopot z karmieniem, z najadaniem się. Może warto przetrzymać dziecko przy piersi ale aktywnie jedzące dłużej, nie pozwalać mu przysypiać, żeby się faktycznie najadło i zacząć jednak wprowadzać początkowo przynajmniej jako taki porządek i plan dnia? Dziecko nie może jeść non-stop, bo to kształtuje w nim niezdrowe a co najważniejsze szkodliwe dla jego rozwoju nawyki. Powinno się odróżniać pory jedzenia od pór czuwania. Dziecko samo tego nie wie, to rodzice pokazują mu czym się różnią te pory od siebie.


        > Myślisz, że to fajne i przyjemne siedzieć godzinami w innym pokoju karmiąc dzie
        > cko kiedy obok toczy się rodzinna impreza? W takich okolicznościach matka nie m
        > a żadnej radości z imprezy, tylko frustrację i na pewno o wiele przyjemniej spę
        > dziłaby czas gdyby była we własnym domu tylko z mężem i dzieckiem i swobodnie m
        > ogła karmić, pobyć z mężem i tyle.


        Na pewno tak by było. Każda kobieta nie czuła by się z tym dobrze. Ja miałam święta z niespełna tygodniowym maluchem, i już wtedy wiedziałam, że jak karmię to karmię, ale potem odkładam, nie am wiszenia przy piersi, skoro mam pokarm (gdybym nie miała, to bym rozpędzała laktację). Każdy lekarz powie że karmienie powinno trwać ok15 minut oczywiście +/- bo każde dziecko jest inne, od 7 do 15/20 jest ok, ale nie godzinne. Warto o to zadbać, macie jeszcze 2 tygodnie, więc jeśli zależy Wam na fajnych świętach, w gronie rodziny i bez frustracji to może niech żona spróbuje zadbać o to,aby młode zaczęło jeść aktywnie, a po jedzeniu miało 15-20 minut zabawy a potem spanie. Zobaczycie jak poprawi się Wasza jakość życia, nie tylko na świętasmile
        • mruwa9 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 11.12.11, 20:37
          Bredzisz. Mialas latwy egzemplarz, a syty glodnego nie zrozumie.
          male niemowleta, oprocz potrzeby jedzenia maja potrzebe ssania jako takiego (do czego sluzy przede wszystkim piers mamy) i potrzebe bliskosci, czego zadne lozeczko nie zaspokoi.
          • kondolyza Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 11.12.11, 21:37
            potrzeba bliskości-zgadzam się absolutnie. moje też miało potrzebę bliskości, spało wtedy na rękach lub w chuście, ja mogłam siedzieć z rodziną, rozmawiać.
            chodziło mi raczej o wielogodzinne ssanie-co jest zrozumiałe dla noworodka, ale jeśli przedłuża się i trwa w 3 mcu życia to coś jest jednak nie tak.
            • 1mzeta Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 12.12.11, 12:05
              A na przykład co jest nie tak ?- czekam na konkrety.
              Mój taki był i najzwyczajniej w świecie wszystko było TAK.
              • kondolyza Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 12.12.11, 20:05
                ja po prostu uważam, że jeśli dziecko nie będące już noworodkiem wisi non stop przy piersi to znaczy że pogłębiają się w nim niezdrowe nawyki, które niestety mogą mieć konsekwencje w przyszłości-dziecko nie je tylko przekąsa, rośnie w przeświadczeniu że jedzenie trwa non stop, może mieć problemy w odróżnianiu uczucia głodu od sytości itd.
                czasem warto dla dobra dziecka spróbować coś zmienić, żeby nie miało w przyszłości problemów. oczywiście nie popadajmy w skrajności, ja nie mówię tu o tzw. zimnym chowie, czyli zegarek, 3 godziny przerwy, łóżeczko z dala od mamy mimo że chce się przytulać itp-nie o to mi chodzi. ale chodzi mi o to, żeby wspierać dziecko w kształtowaniu zdrowych nawyków.
                • 1mzeta Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 13.12.11, 12:22
                  "a po prostu uważam, że jeśli dziecko nie będące już noworodkiem wisi non stop przy piersi to znaczy że pogłębiają się w nim niezdrowe nawyki, które niestety mogą mieć konsekwencje w przyszłości-dziecko nie je tylko przekąsa, rośnie w przeświadczeniu że jedzenie trwa non stop, może mieć problemy w odróżnianiu uczucia głodu od sytości itd. "

                  No właśnie-ty uważasz- a badania co innego pokazują.

                  Na tyle dzieci co znam wychowanych w ten sposób- łącznie z moim- żadne nie ma problemów o jakich piszesz.

                  Zdrowe nawyki to ty sobie możesz wpajać dziecku jak już jest kumate,a nie jak jest noworodkiem czy nawet niemowlakiem- to nie pies co można tresować tłumacząc to " jego dobrem".
                • kawka74 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 14.12.11, 12:09
                  > ja po prostu uważam, że jeśli dziecko nie będące już noworodkiem wisi non stop
                  > przy piersi to znaczy

                  ...że ssanie dzieli się na odżywcze i nieodżywcze, że jest to najzupełniej normalne i mija.
                  Rozumiem, że dowód anegdotyczny to żaden dowód, ale moje dziecko było takim właśnie ssakiem - niezdrowych nawyków nie zaobserwowałam; nie ono jedno zresztą. Dwumiesięczniak to jeszcze maleńkie dziecko, może sobie spokojnie wisieć na piersi mamy i jest to najzupełniej normalne, choć może być postrzegane jako uciążliwe.
          • 1mzeta Zgadza się 12.12.11, 12:04
            jw.
    • julka1967a Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 11.12.11, 16:18
      Moje dziecko miało 10 miesięcy na wigilii u moich rodziców. Mieszkają dwa domy dalej, więc nie było daleko. Wszyscy sie dobrze bawili a ja nawet nie mogłam nic spróbować. Musiałam czekać az ktoś sie zlituje i zajmie sie przez chwilę dzieckiem, które wyrywało się do zastawionego stołu i choinki. Nie polecam nikomu takiej wigilii, lepiej zostać w domu.
      • kondolyza Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 11.12.11, 19:31
        julka1967a napisała:

        > Moje dziecko miało 10 miesięcy na wigilii u moich rodziców. Musiałam czekać az ktoś sie zlituje i zajmie sie przez chwilę dzieckiem, które wyrywało się do zastawionego stołu i choinki. Nie polecam nikomu takiej wigilii, lepiej zostać w domu.

        Nie warto słuchać takich rad, bo są bardzo daleko przesadzone. 10-cio miesięczniak to przecież nie szczekający piesek jork, który wyrywa się i rzuca bez opamiętania np. jak napisała julka w kierunku stołu czy choinki. Żeby nie mieć sposobu zajęcia dziecka to już skrajna nieudolność. Przecież można takie posadzić w krzesełku przy stole, wigilię zaplanować na 16, żeby jeszcze nie było śpiące, w ciągu dnai położyć spać nieco później żeby na tę 16-tą było miarę wypoczęte. Jeśli nie krzesełko to jest jeszcze podłoga, zabawki, ewentualnie leżaczek czy fotelik z zapięciami. Chyba w domu też nie trzymasz dziecka cały czas na rękach bo coś musisz zrobić. A jeśli nawet trzymać na kolanach to jaki problem siedzieć z nim przy stole i próbować potraw, przy wrzącym barszczu można się wymienić dzieckiem z Tatusiem i będzie gites. Niue dajmy się sobie zwariować i nie dajmy sobie własnym dzieciom sterroryzować ze względu na własną nieporadność!
        • julka1967a Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 12.12.11, 22:55
          Znalazła się idealna, przemądrzała mamusia. Tak, usiądę przy stole i będę go uczyła alfabetu, w zasadzie nie muszę , bo już od dawna czyta i pisze. Moje dziecko jest żywe i ciekawe wszystkiego, za wszystko łapie w mgnieniu oka. W żadnych leżaczkach i fotelikach nie usiedzi nawet minuty.Jak się ma flegmatyczne dziecko to się nie jest w stanie pewnych rzeczy pojąć. Widziałam takie dzieci, przy moim synu wyglądały jak opóźnione w rozwoju. Nie życzę sobie paniusiu żebyś mnie oceniała.

          kondolyza napisała:
          > Nie warto słuchać takich rad, bo są bardzo daleko przesadzone. 10-cio miesięczn
          > iak to przecież nie szczekający piesek jork, który wyrywa się i rzuca bez opami
          > ętania np. jak napisała julka w kierunku stołu czy choinki. Żeby nie mieć sposo
          > bu zajęcia dziecka to już skrajna nieudolność. Przecież można takie posadzić w
          > krzesełku przy stole, wigilię zaplanować na 16, żeby jeszcze nie było śpiące, w
          > ciągu dnai położyć spać nieco później żeby na tę 16-tą było miarę wypoczęte. J
          > eśli nie krzesełko to jest jeszcze podłoga, zabawki, ewentualnie leżaczek czy f
          > otelik z zapięciami. Chyba w domu też nie trzymasz dziecka cały czas na rękach
          > bo coś musisz zrobić. A jeśli nawet trzymać na kolanach to jaki problem siedzie
          > ć z nim przy stole i próbować potraw, przy wrzącym barszczu można się wymienić
          > dzieckiem z Tatusiem i będzie gites. Niue dajmy się sobie zwariować i nie dajmy
          > sobie własnym dzieciom sterroryzować ze względu na własną nieporadność!
          • anetchen2306 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 13.12.11, 07:25
            "Moje dziecko jest żywe i ciekawe wszystkiego, za wszystko łapie w mgnieniu oka"
            Po to jestes ty - matka - zeby reagowac a nawet przewidywac reakcje dziecka i dla jego dobra, oraz innych takie reakcje mu uniemozliwiac (typu sciaganie wszystkiego ze stolu).

            "W żadnych leżaczkach i fotelikach nie usiedzi nawet minuty" A jak ty go karmisz w takim razie, skoro w krzeselku do karmienia nie usiedzi ani minuty? Tez biegasz za nim z lyzeczka i kubkiem?

            "Jak się ma flegmatyczne dziecko to sie nie jest w stanie pewnych rzeczy pojac" Odpowiem ci twoimi slowami: " Znalazła się idealna, przemądrzała mamusia".

            "Widziałam takie dzieci, przy moim synu wyglądały jak opóźnione w rozwoju" czyli wg Ciebie te spokojne w miare dzieci sa opoznione i flegmatyczne a twoje po prostu "zywe sreberko"?
            A jak twoja latorosl walnie pozniej jakies inne "flegmatyczne" lub "opoznione" dziecko tak, ze tamtemu krew z nosa poleci, popchnie je (no bo przeciez nie usiedzi w jednym miejscu ani minuty) to tez powiesz, ze "jak ma sie takie flegmatyczne dziecko to pewnych spraw sie nie zrozumie"?

            Moze ty nie jestes zwyczajnie w stanie pojac, ze jak juz sie to dziecko ma, to jest sie za nie odpowiedzialnym, ze trzeba sie aktywnie nim zajac, zeby nie bylo "zbyt ciekawskie" a tym samym nie narazalo siebie oraz innych "flegmatykow" na rozne niebezpieczenstwa (sciagniecie na siebie i ciocie talerza z goracym barszczem nie jest przyjemne)?
            Tlumaczenie swojej niemocy rodzicielskiej "aktywnym dzieckiem" jest bardzo latwym wyjsciem (dla rodzica) z sytuacji i miganiem sie od odpowiedzialnosci. I nie wmawiaj mi, ze taki prawie roczny maluch nic a nic nie rozumie wiec mu nic nie probujesz tlumaczyc, no bo po co.

          • 1matka-polka Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 13.12.11, 09:05
            julka1967 a może twoje ma ADHD, zbadaj je lepiej.
          • melisa.1 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 14.12.11, 16:53
            Mam taki sam egzemplarz i w pełni Cie rozumiem julka1967 wink. Zastanawiam się czy choinke ubierać w tym roku, bo może się skończyć katastrofą...
        • kawka74 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 14.12.11, 12:12
          Przecież można takie posadzić w
          > krzesełku przy stole, wigilię zaplanować na 16, żeby jeszcze nie było śpiące, w
          > ciągu dnai położyć spać nieco później żeby na tę 16-tą było miarę wypoczęte. J
          > eśli nie krzesełko to jest jeszcze podłoga, zabawki, ewentualnie leżaczek czy f
          > otelik z zapięciami.

          Przykro mi, ale nie wszystkie dzieci są takie, że gdzie się je posadzi, tam zostają bez słowa protestu. Ba, ośmielam się twierdzić, że większość dzieci w tym wieku taka nie jest.
          • anetchen2306 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 14.12.11, 18:56
            Wiekszosc matek wychodzi jednak ze swymi dziecmi do restauracji, kawiarnii, do znajomych. I dzieci te bynajmniej nie sieja spustoszenia wink To rodzic wyznacza w tym wieku granice, co wolno a co nie. Nie chce siedziec przy stole, nie musi. Mozna sie z dzieckiem pobawic na podlodze, zabrac z domu troche zabawek, by sie nie nudzilo. Jezeli maluch juz drepcze, to niech mu ktos z rodzicow w tym towarzyszy a nie puscic i hulaj duszy, piekla nie ma, bo "dziecko ruchliwe". Owszem, kazde dziecko w tym wieku z natury jest ruchliwe, ciekawskie. Nie oznacza to, ze ma przejsc w gosciach jak tajfun siejacy spustoszenie. Dziecko trzeba czyms zajac, obojetnie, gdzie sie jest, czy to wlasny dom, poczekalnia u lekarza (a tam nawet godzinami na wizyte trzeba czekac, ciekawe ze wtedy dziecko jakos zawsze da sie uspokoic) czy tez mieszkanie dzadkow. Jezeli ma sie egzemplarz typu "demolka", to niestety jest to wina rodzicow a nie ciekawskiego dziecka. To rodzice na te "demolke" pozwalaja.
            Moja kolezanka odwiedzajac nas ze swoim malym rocznym synkiem juz w drzwiach komunikowala mlodemu: "He he, to jestesmy u cioci, ciocia ma tyyyyyle plytek cd do wyciagania. Bedzie miala co sprzatac po nas." To, ze dziecko jest male, "niekumate" nie oznacza, ze ma przyzwolenie na nieograniczona ciekawskosc i mobilnosc. Rola rodzica jest je okielznac.
            • kawka74 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 14.12.11, 22:19
              > Wiekszosc matek wychodzi jednak ze swymi dziecmi do restauracji, kawiarnii, do
              > znajomych. I dzieci te bynajmniej nie sieja spustoszenia

              Nie o spustoszenie chodzi, tylko o ruchliwość - odnoszę się konkretnie do tej wypowiedzi: "Przecież można takie posadzić w krzesełku przy stole, [ciach] Jeśli nie krzesełko to jest jeszcze podłoga, zabawki, ewentualnie leżaczek czy fotelik z zapięciami".
              Może i istnieją mało ruchliwe/wytresowane dzieci, które można przesadzać z jednego siedziska na drugie i nie zawracają głowy, większość jednak tego nie wytrzyma i albo ruszy w rejs (a wtedy trzeba go pilnować, o czym sama piszesz), albo będzie się domagać spacerów cudzymi nogami. We własnym domu jest inaczej, wiadomo, na co i gdzie można pozwolić - ale u rodziców, teściów czy kogoś innego jest dużo, dużo trudniej.
              • kondolyza Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 14.12.11, 23:22
                kawka74 napisała:


                > Może i istnieją mało ruchliwe/wytresowane dzieci, które można przesadzać z jedn
                > ego siedziska na drugie i nie zawracają głowy, większość jednak tego nie wytrzy
                > ma i albo ruszy w rejs (a wtedy trzeba go pilnować, o czym sama piszesz), albo
                > będzie się domagać spacerów cudzymi nogami. We własnym domu jest inaczej, wiado
                > mo, na co i gdzie można pozwolić - ale u rodziców, teściów czy kogoś innego jes
                > t dużo, dużo trudniej.

                Moje dziecko nie jest ani mało ruchliwe, ani flegmatyczne jak tu już było zarzucane - wręcz przeciwnie, w 3 sekundy potrafi dorwać się do suszarki z praniem, gniazdek i wszystkiego co zauważy. Potrafi też wywinąć nogi z krzesełka. Ale to nie znaczy, że jest dzieckiem demolką siejącą postrach gdzie popadnie. Bo znamy swoje dziecko, wiemy co lubi, czym się jest w stanie zabawić, jak reaguje na poszczególne bodźce i jestem przekonana, że jeśli tylko ktoś obserwuje swoje dziecko, zna je i ma odrobinę dobrej woli i zdrowego rozsądku to jest w stanie ciekawie zająć, upilnować i ogarnąć młode przez 3 godziny podczas świątecznej wizyty zwłaszcza, nie wspominając już o codziennym ogarnięciu w domu, jak trzeba coś zrobić. Jeśli ktoś uważa że to absolutnie niemożliwe, to tylko współczuć.
                Ja też znam rodzinkę, w której nie stawiano choinki, bo od października dziecko i wszyscy dookoła słyszeli że on tę choinkę rozwali, a w tym samym czasie u jego rówieśnika, postrzeganego jako dziecko o wiele bardziej ruchliwe, choinkę jednak rodzice postawili, tyle tylko, że dużo dziecku tłumaczyli, zajmowali zabawami, a żeby było bezpieczniej to na dole powiesili plastikowe bombki + stojak ze wzmocnieniem - można? można. tylko trzeba chciećsmile i dzieciak się nauczy że mona uważać, a co najważniejsze nie słyszy na okrągło że jest chodzącą demolką.
                • kawka74 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 15.12.11, 08:20
                  Bo znam
                  > y swoje dziecko, wiemy co lubi, czym się jest w stanie zabawić, jak reaguje na
                  > poszczególne bodźce i jestem przekonana, że jeśli tylko ktoś obserwuje swoje dz
                  > iecko, zna je i ma odrobinę dobrej woli i zdrowego rozsądku to jest w stanie ci
                  > ekawie zająć, upilnować i ogarnąć młode przez 3 godziny podczas świątecznej wiz
                  > yty

                  I o to właśnie chodzi.
                  Napisałam przecież, że nie chodzi o demolkę, tylko o ruchliwość podczas wizyty, czy to tak trudno zrozumieć? Mam pisać wszystko od początku?
      • muszczek77 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 11.12.11, 20:01
        Nasz będzie miał niecałe 5 miesięcy i będziemy z całą rodziną (12 osób). Jak miał 2,5 miesiąca byliśmy na imprezie urodzinowej mojej mamy, było 30 osób i było ok. Ale nasz synek lubi ludzi, także bez problemu wszędzie z nim chodzimy.
    • monikazzzzzz Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 11.12.11, 21:15
      Nie powinieneś się dziwić, że żona nie chce nigdzie jechać ani tym bardziej robić sobie kłopotu z organizowaniem Wigilii u Was. Ja ją zupełnie rozumiem. Nie wiem, jak Wasze niemowlę ale mój jak miał 9 tyg. to wisiał na piersi co godzinę po 20-30 min. Dla kobiety to żadna przyjemność jechać w gości i całą imprezę przesiedzieć w innym pokoju z dzieckiem.
      A jeżeli chodzi o organizowanie Wigilii w domu to w sumie 6 osób to nie jest dużo, ale może żona poprostu chce sobie odpocząć, a może chce spędzić święta tylko z najbliższymi jej osobami.
    • my_ona Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 11.12.11, 23:08
      Podczas zeszłorocznej Wigilii nasz maluch miał 5 tygodni. Również uznałam że Wigilia powinna przebiegać w spokojnej atmosferze, więc zaprosiliśmy do siebie naszą najbliższą rodzinę - ciotkę i kuzyna z kuzynką. Goście nie siedzieli też zbyt długo, a na pory karmienia zabierałam maluszka do innego pokoju, gdzie spokojnie podawałam mu pierś i gdzie nikt nam nie przeszkadzał.
      Na drugi dzień odwiedziliśmy z maluchem babcię, ale cały wypad łącznie z dojazdem trwał ok 3 godzin. Miałam wtedy odciągnięte mleko. Drugi dzień świąt spędziliśmy sami w domu.

      Ogólnie wszystko zależy od:
      1. Jakiego temperamentu goście mają Was odwiedzić (moi goście są osobami spokojnymi i nie natarczywymi). Czy będą umieli uszanować to, że np żona spędzi pół wieczoru karmiąc dziecko? czy nie będą jej w tym przeszkadzać? czy będą umieli zachować odpowiedni ton? a może żona boi się jakichś uwag ze strony gości? - np jedna z moich szwagierek uważa że karmienie piersią to przeżytek i już nie raz mnie o tym informowała. Z początku było mi trudno i przykro słuchając jej uwag, ale wiedziałam że warto i musiałam się nastawić na ignorowanie jej głupich tekstów, co nie każdy potrafi.
      2. Jak zachowuje się dzidziuś: czy większość czasu śpi, czy faktycznie dużo płacze, czy umie spać w hałasie czy budzi go każdy szelest.
      3. Przede wszystkim od ... żony. Jeśli czuje, że nie chce to nie zmuszaj jej. To nie ostatnia Wigilia w waszym życiu! Okaż jej trochę zrozumienia, oprócz gości jest przecież jeszcze kwestia porządków, gotowania, przygotowań itd. a w między czasie trzeba dzidzę karmić, przebierać itd. Być może dziewczyna jeszcze nie czuje się na siłach do takich imprez i chce mieć po prostu święty spokój. Może powinniście spędzić ten czas razem, ciesząc się swoimi pierwszymi świętami w trójkę? smile
    • 1mzeta Nie- nie przesadza. 12.12.11, 00:35
      jw.
      • 3-mamuska Re: Nie- nie przesadza. 12.12.11, 00:43
        Moj syn mial 3 tygodnie jak poszlismy na wigilje do mamy i tam bylo nas 12 osob bylo super ,mlody spal obok mnie na kanapie.
        Teraz kobiety z dzieckiem to jak swiete krowy, ciekawe jak bedzie mial 2 to 1 zamknie w szafie ,zeby nie robilo rabanu,bo mlode sie przestraszy.
        • 1mzeta Buahahaha....... 12.12.11, 12:01
          No i co z tego, że ty poszłaś i ci pasowało ? To znaczy, że każdy jest taki jak ty, że ty lepiej wiesz co jest dla kogoś dobre ?
          Skoro jego żona nie czuje się na siłach żeby robić sobie zjazd rodzinny akurat w tym czasie- to widocznie czuje się jak się czuje i nikomu nic do tego. Nie ma obowiązku robienia imprezy świątecznej. Facet jest niepoważny i głupa z siebie robi skoro o coś takiego pyta na forum- własnej żony nie zna i nie potrafi uszanować jej decyzji i samopoczucia.

          "Teraz kobiety z dzieckiem to jak swiete krowy, ciekawe jak bedzie mial 2 to 1 z amknie w szafie ,zeby nie robilo rabanu,bo mlode sie przestraszy."

          Już wolę takie "święte krowy" co prosto z mostu mówią, że nie mają na coś ochoty i mają do tego prawo niż takie durne baby jak ty co za grosz empatii i zrozumienia dla innych nie mają.
          • bluemka78 Re: Dokładnie 12.12.11, 14:49

          • 3-mamuska Re: Buahahaha....... 15.12.11, 00:17
            1mzeta napisała:

            > No i co z tego, że ty poszłaś i ci pasowało ? To znaczy, że każdy jest taki jak
            > ty, że ty lepiej wiesz co jest dla kogoś dobre ?
            > Skoro jego żona nie czuje się na siłach żeby robić sobie zjazd rodzinny akurat
            > w tym czasie- to widocznie czuje się jak się czuje i nikomu nic do tego. Nie ma
            > obowiązku robienia imprezy świątecznej. Facet jest niepoważny i głupa z siebie
            > robi skoro o coś takiego pyta na forum- własnej żony nie zna i nie potrafi usz
            > anować jej decyzji i samopoczucia.
            A iws to nie moj maz i moja sprawa pyta to napisalam co mysle,tylko ze ten dzien a raczej 2-4 godziny to nie tylko jej sprawa a tez jej meza,ona nie ma ochty a on sie nie liczy ona ma gdzies jego potrzeby genialnie.
            > "Teraz kobiety z dzieckiem to jak swiete krowy, ciekawe jak bedzie mial 2 to 1
            > z amknie w szafie ,zeby nie robilo rabanu,bo mlode sie przestraszy."
            >
            > Już wolę takie "święte krowy" co prosto z mostu mówią, że nie mają na coś ochot
            > y i mają do tego prawo niż takie durne baby jak ty co za grosz empatii i zrozum
            > ienia dla innych nie mają.
            >Tak, swiete krowy bo zachowuja sie jakby mialy isc na ta wigilje kilka godzin pieszo i gotowa tydzien przed i maila nie wiadomo jak wielki problem, a pojechac na gotowe i spedzic troche czasu z rodzina,no boze problem jak cholera normanie meka i katowanie.
            Nich robi jak chce obca bab dla mnie.
            >
            A to ty akurat za grosz empati nie masz ty, bo rzucasz sie do wszystkich i o wszystko,ostatnio bardzo kazdego krtykujesz oaza spokoju sie odezwala i zrozumienia.
    • anetchen2306 Re: pytanie 12.12.11, 08:49
      "Twierdzi ze ona cały czas karmi, jak nie karmi to dziecko płacze i nie uśnie w takim hałasie..."
      To jak Wy funkcjonujecie na codzien? Kto robi zakupy, sprzata, gotuje, prasuje, wychodzi z dzieckiem na spacery (chyba wychodzicie na dluzej niz 20 minut ???), skoro dziecko ponoc caly czas znajduje sie przy piersi? W ciagu tych 3 mcy jeszcze nigdy nie byliscie z dzieckiem u znajomych, rodziny, nie odwiedzal was tez nikt, ze nagle 2-3 godziny "w towarzystwie" z dzieckiem sa problemem? Moze mialabym opory, jezeli bylaby to huczna impreza, z tancami, typu wesele, jubileusz ... i gdybym miala na Wigilie pojsc z kilkudniowym noworodkiem, ktory faktycznie jeszcze nie rozroznia por dnia, nie ma ustalonego trybu spania i czuwania. Ale kameralna wigilia w rodzinnym gronie, z cicho snujacymi sie w tle koledami z JUZ 3-miesiecznym maluchem? To co zrobicie za rok, gdy maluch bedzie mobilny, ciekawski i trzeba bedzie pilnowac, by nic ze stolu nie sciagnal, nie oblal sie barszczem, nie zdemolowal choinki.
      Uwierz mi, wyjscie do "ludzi" z trzymiesieczniakiem jest znacznie prostsze niz z dreptajacym i nudzacym sie jak mops u cioci dwulatkiem ... Czyli reszte swiat pozostaje wam spedzic w domu wink Bo "lepiej" nie bedzie big_grin
      A moze to zona czuje sie "wypalona" po tych 3 mcach? Brak checi do spotkan, checi na cokolwiek to typowy objaw depresji sad
      Nasza corka w pierwsza swoja Wigilie miala dokladnie 2 miesiace. Wiekszosc wieczoru przespala w pokoju obok. Wyjechalismy z domu do tesciow (mieszkaja 10 km od nas) ok.16-stej, wrocilismy ok.22-23-ej. Razem ze starszym bratem (wowczas 8 lat), ktory bardziej marudzil i byl "wymagajacy" niz siostra wink
      Do wyjsc w "towarzstwo" mala byla przyzwyczajona, wczesniej zdarzalo nam sie tez bywac po 2 godziny u znajomych, rodziny. Przyzwyczajona byla do obecnosci kilku osob, do rozmow, cichej muzyki w tle.
      Watpie, ze to dziecko jest podstawowym powodem, dlaczego twoja zona jest na "nie".
    • illegal.alien Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 12.12.11, 10:24
      Ale co to za roznica, jak to wyglada u nas? Twoja zona nie ma na to ochoty i tyle.
      Sa rozne kobiety i rozne dzieci. Ja moje dziecko zabralam w podroz samolotem jak mialo 6 tygodni.
      Mialysmy leciec jak miala 2, ale z roznych wzgledow nie udalo sie. Ale ja po porodzie wstalam i normalnie zaczelam funkcjonowac - mimo sporego naciecia i innych atrakcji. Moje dziecko rowniez bylo zupelnie bezproblemowe, wiec podrozowanie z nia bylo latwe.
    • monikaa13 Re: Wigilia i 2 miesieczne niemowlę 12.12.11, 10:47
      Moja córka w Wigilię miała miesiąc. Nigdzie nie jechaliśmy i nikogo nie zapraszaliśmy. Byliśmy we trójkę i było ok. Pojechaliśmy do rodziców w pierwszy dzien świąt.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka