Dodaj do ulubionych

Płacz u dziadków

28.05.12, 10:45
Hej Mamy, podzielcie się swoim doświadczeniem w zakresie reakcji waszych dzieci na bardziej i mniej znane twarze. Mój 9miesięczny synek od pewnego czasu żle reaguje na dziadków... jestem z nim u nich minimum raz w tygodniu przez 5godzin, czasem więcej, gdy był mniejszy uśmiechał się, spokojnie mogłam zostawić go z moją mamą i wyjść np. do sklepu. Teraz nawet wyjście do kuchni powoduje od razu ryk, atak wściekłości, zaciskanie piąstek... Mały przebywa ze mną i mężem b dużo, bo ja jestem na wychowawczym, a mąż sporo pracuje w domu. Myśleliśmy, że to super, że ma cały czas rodziców, praktycznie zapłacze i od razu ktoś z nas jest obok. Ale teraz zaczynam podejrzewać, że może rośnie z niego dzikusek, ze tylko mama i tata są w stanie zaradzić na płacz. Dziadkowie przecież go uwielbiają, mówią do niego łagodnym tonem, usmiechają się, no wychodzą ze skóry, żeby było ok. Na spacerach, gdy jestem np. w sklepie (a jest to raczej regularnie) synek też raczej wykrzywia buzię w podkówkę gdy ktoś obcy go zagaduje. Ale to dla mnie zrozumiałe, nie zna zupełnie twarzy, więc może się bać. Ale dziadkowie? możliwe że tak szybko zapomina ich twarze? jestem z nim u nich regularnie, od urodzenia... Napiszcie proszę, jak to jest u was z akceptacją innych twarzy wink
Obserwuj wątek
    • mamatosia1 Re: Płacz u dziadków 28.05.12, 12:26
      to chyba normalne. To znaczy nie wiem co do dziadków bo my zostawialiśmy już w tym wieku synka z dziadkami samego (od początku rodzice zabierali synka na spacery sami na kilka godzin a potem tak od 8 - 9 m-ca zostawał nawet u nich na noc czasami). Ale takie dzikusowanie to pamiętam dobrze. Synek reagował paniką na obce twarze i obcych ludzi. Jak ktoś obcy wchodził na osiedle (małe osiedle segmentów gdzie wszystkich znał) to się chował za mnie i krzyczał. Czasem jak gadał do niego ktoś znajomy (jak u ciebie dziadkowie) to też mu nie pasowało. Też się martwiłam, nie zmuszałam do kontaktów z obcymi, przytulałam i uspokajałamsmile Wyrósł na megakontaktowego chłopczyka, który ze wszystkimi rozmawia bez oporów (to znaczy z dorosłymi bo z dziećmi nie lubisad)
    • romasubrosa Re: Płacz u dziadków 28.05.12, 21:46
      normalka moja corka miala podobnie tylko ze zaczela od 4 miesiaca reagowac placzem na obych zaczepiajacych i na dziadkow, ktorych odwiedzalam co tydzien, przeszlo jej po jakims czasie nie pamietam dokladnie kiedy moze jak miala 8 czy 9 miesiecy, pisalam kiedys post o tym samym problemie ale teraz nie moge znalesc.
    • aamarzena Re: Płacz u dziadków 28.05.12, 21:52
      To normalne, twój synek wszedł w okres lęku separacyjnego. Za miesiąc, dwa minie i znów będzie się cieszył na widok dziadków. Moja córcia też tak miała, a teraz jak widzi babcię to aż piszczy z radości smile
      • allyviki Re: Płacz u dziadków 28.05.12, 22:53
        to samo chcialam ci napisac..lek separacyjny...pojawia sie w roznym wieku ale najczesniej miedzy 7 a 10 miesiacem... u nas zaczal sie duzo wczesniej kolo 5-6..teraz mala ma 10 miesiecy i nie ma problemu... ma etap wstydnisi..jak widzi dziadkow ( obca twarz kogokolwiek) to sie usmiecha taks meisznie zaciskajac usteczka i chowa sie mi pod pache lub w szyje wink po pol godzinie juz bawis ie z dziadkami wink..noa le jak jeste marudka to nikt nie moze podejsc tylko mama wink
        nie martw sie to minie wink wytlumacz dziadkom zebys ie nie rpzejmowali ze to normalne i szybko miniewink
        pozdrawiam
    • milamala Re: Płacz u dziadków 28.05.12, 23:49
      Twoj synek wlasciwei reaguje, jest w okresie zmniejszonej tolerancji na obcych. To mu minie. Taki wiek. Moja tez wyla na widok obcych (rodzina ktora nie jest tata i mama to tez obcy) w tym okresie, a teraz stale sie smieje.
    • x_leia Re: Płacz u dziadków 29.05.12, 11:56
      Ok, dzięki, trochę mnie uspokoiłyście smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka