Jakie zabawne, nieoczekiwane rzeczy naśladują wasze maluchy? Do wątku natknął mnie synek, który dzisiaj przez pół dnia przyjmował pozycję "psa z głową w dół". Głowiłam się skąd mu się to wzięło, a okazało się, że mąż ostatnio ćwiczył rano w salonie jogę, a synek niby tam wkładał sobie zwierzaki do arki, a tak naprawdę obserwował i czekał na odpowiedni moment, żeby zagiąć matkę
