Dodaj do ulubionych

gaworzenie

15.03.15, 14:36
Od kiedy Wasze maluchy gaworza? Juz nie moge sie doczekac tego mamamama lub bababababa wink mowie do Ewki jak najeta, a tu tylko gŕrr lub aaaa i oooo i piski o roznym nasileniu wink
Obserwuj wątek
    • murwa.kac Re: gaworzenie 15.03.15, 16:02
      a kiedy ma mowic jak ja zagadujesz na smierc? tongue_out
      • stysia1987 Re: gaworzenie 15.03.15, 18:12
        Hehe wink niech sie cieszy, ze nie spiewam wink bo glos to mam, ale do baletu smile
    • juuuu7 Re: gaworzenie 15.03.15, 16:10
      Moj synek zaczal gaworzyc pozno,bo jak mial 8mcy. I pierwsze bylo wlasnie mamamama.
      • koralik37 Re: gaworzenie 15.03.15, 17:11
        Taaaa, późnouncertain moja ma 9 prawie i nic.
        • juuuu7 Re: gaworzenie 15.03.15, 18:12
          Wyczytalam,ze gaworzenie to po 6mcu,wiec 8 wydawal mi sie pozno. Jak ze wszystkim-kwestia indywidualna.
          • stysia1987 Re: gaworzenie 15.03.15, 18:13
            Moja Ewka 2 tyg mlodsza od Tosi wink
            • koralik37 Re: gaworzenie 15.03.15, 18:19
              No ja też czytałam że po 6 i od wtedy czekamwink są miliony dźwięków-wzdychanie, pierdzenie (buzia), piski, smiechy, cmokanie, warczenie, ojojoj, ebuu i inne ale slawetnej bababababy czy dadadadady to ni ma. Stysia ja też gadam - może za dużo gadamy?wink
              • stysia1987 Re: gaworzenie 15.03.15, 18:52
                Z tymze u nas tez ruchowo do tylu (nie wiem jaki to ma wplyw), nie siedzi (posadzona odplywa, od razu zaznaczam-nie sadzam), nie raczkuje. Pelza do przodu niczym komandos. I piszczy bez konca!
              • stysia1987 Re: gaworzenie 15.03.15, 18:54
                Aaaaa ja sie naczytalam, ze powinna rozumiec slowo NIE i reagowac na swoje imie. Wskaxywac palcem itd... nic z tego nie robi, ale za goni za bakonem czy zolwiem wink
                • koralik37 Re: gaworzenie 15.03.15, 19:10
                  E tam-na wszystko co wymienilas jest czas. Tocha rozumie "nie" - tzn wstrzymuje na chwilę akcję, ale palcem a nawet łapka nie wskazuje. Znam te drogęwink zawracajwink
                  • stysia1987 Re: gaworzenie 15.03.15, 19:20
                    Chyba blokada rodzicielska na wszelkie artykuly pt "co powinno umiec twoje dziecko w wieku..." smile
                  • volke_86 Re: gaworzenie 15.03.15, 19:27
                    Moj ma 8 i tez nie gaworzy. Na "nie" reaguje w ten sam sposob ale wydaje mi sie ze bardziej reaguje na ton glosu niz na samo slowo.
                  • iwetakreweta Re: gaworzenie 18.03.15, 09:34
                    Witamsmile , no właśnie moja też nie gaworzy, za 5 dni skończy 8 miesięcysad poza tym martwi mnie też fakt, że nie jest ze mną jakoś specjalnie związana. widzę dzieci koleżanek w podobnym wieku i one wpatrzone w mamy , a moja ciekawska otoczenia, ale mnie olewa. Owszem cieszy się po przebudzeniu i wyśle kilka uśmiechów za dnia, ale głównie zachowuje się tak jakby na nic nie miała czasu,bo firanka, bo pies itd. Jak jest u Was? przepraszam, że tak trochę z innej beczki, ale może napiszecie jak Wasze relacje z niemowlakami wyglądająsmile pozdr
                    • koralik37 Re: gaworzenie 18.03.15, 09:44
                      Bardzo podobnie. Żadne tam tuli tuli- nie mam czasu bo się rozglądamwink
                    • iwetakreweta Re: gaworzenie 18.03.15, 09:55
                      oj czytam Wasze wpisy i widzę, że nie tylko mnie przerasta to macierzyństwo. Milion pytań, czemu nie siedzi, nie gaworzy CZEMU OLEWA MAME, co mnie boli najbardziej, autyzm przerabiam non stop, nawet zapisałam ją na obserwacje do Synapisis za dwa miesiace, to chore???!!smilesmile
                      • koralik37 Re: gaworzenie 18.03.15, 10:05
                        Trochę. I męczące. I odbierające radość. Ale jak widać jednak nie tak rzadkie i jednostkowe. I zapisali Cię tylko z braku gaworzenia i nie-tulenia się?
                        • iwetakreweta Re: gaworzenie 18.03.15, 12:32
                          zapisali mnie ot tak, w sumie powód podałam, że mało się usmiechasmile od kilku tyg lepiej, da się rozbawić, wczesniej była jak kamień cobym nie cudowała ona niewzruszonasmile
                      • stysia1987 Re: gaworzenie 18.03.15, 14:26
                        Moja corka woli grajce zolwie ode mnie. Serio!
                    • volke_86 Re: gaworzenie 18.03.15, 10:32
                      Wsrod moich znajomych niemowlat zadne( w tym moje,8miesieczne i nie gaworzace) nie tuli sie do mamy, tylko rozglada po swiecie. Wiekszosc znajomych mi mam na podstawie zachowania dziecka stwierdza,ze dziecko woli tate/babcie/psa niz matke. Zadna z tego powodu nie podejrzewa autyzmu dziecka wink nie martwcie sie dziewczyny tak bardzo!
                      • iwetakreweta Re: gaworzenie 18.03.15, 10:58
                        Zapisałam ją chociaż do Warszawy mam hektar, bo do nie dawna naprawdę rzadko sie uśmiechała, nie lubi być noszona przodem do mnie od razu się odpycha chce być przodem do swiata. Nie wyróżnia mnie chyba jako matkisad
                        • iwetakreweta Re: gaworzenie 18.03.15, 12:30
                          cały boży dzieńsmile ale ostatnio jak została u babci to mój powrót totalnie zlała;/
                    • juuuu7 Re: gaworzenie 18.03.15, 11:02
                      A rozstajesz sie z corka w ciagu dnia czy jestescie non stop razem? Jesli jestescie ciagle razem to dla niej Twoja obecnosc jest tak oczywista ze nie spodziewalabym sie wielkiego entuzjazmu.
                • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 16.03.15, 07:39
                  Oj Stysia...mam tak samo jak Ty wink
                  kiedyś macierzyństwo było łatwiejsze, bo nikt nie zawracał sobie du*y takimi szczegółami. A teraz są tabelki, tabeleczki, wykazy, srazy itp. I jak nie pasuje coś do kanonu, wyrok-opóźnienie rozwoju, choroba itp., itd. Skoro Ewa rozwija się ruchowo, to na chwilę jej mózg odłożył sobie gadanie. Pełza- zgodnie z książeczką zdrowia, raczkować nie musi wcale- jedynie przyjąć pozycję czworaczną. Siedzenie? Ja umialam najpierw stać, potem siedziałam. Przyjdzie w swoim czasie. Nie słyszałam o 6-cio miesięczniaku pokazującym (świadomie) palcem, który rozumie "nie". Gdzie Ty to czytasz? Masz książeczkę zdrowia i jeśli już musisz mieć jakiś punkt oparcia, to niech to będzie to.
                  Nie Ci mąż założy blokadę rodzicielską na wszystkie strony poza forum wink
                  Na pocieszenie: dziewczynka w mojej rodzinie mama i tata zaczęła mówić ok 2.5 roku, rodzicom nie przyszło do głowy iść do logopedy, teraz ma 3 lata i posługują się mową na poziomie 1.5 rocznego dziecka. Druga kwestia- papkowe jedzenie nie sprzyja rozwojowi umiejętności mowy.
                  • stysia1987 Re: gaworzenie 16.03.15, 10:08
                    Dlatego jemy chrupki! (Ps mam nadzieje, ze chrupki nie sa be, ps2 nie zdrabniam do Ewki)

                    Ja wiem, ze swiruje. Dlatego zapisalam sie na fitness. Chodzem5x w tyg. Rzucam ciezarkmi, biegam ze sztanga, na zumbie poszaleje i nie mam potem sily szukac i czytac glupot. Ot, Czasem przy niedzielnym obiedzie tesciowa zarzuci jakims niewinnym tekscikiem, mnie kotlet stanie w gardle, lzy w oczach i tablet z google w rekach.. och, takie zycie na urlopie!
                    • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 16.03.15, 14:36
                      Szkoda mi posta na teściową, bo mogłabym pisać i pisać. Zawyrokowała ostatnio, że mała chora, bo się nie rusza. Ćwiek wbity synowej- ot, rozrywkę ma kobita. Olać. Widzisz na podstawie historii magul, że pomimo rehabilitacji, córka ruszyła kiedy nadszedł jej czas. Ewa zagada, jak przyjdzie pora. Trzeba to sobie powtarzać do znudzenia.
                      Ps. Ja też nie planuję kolejnego potomstwa, też psychicznie bym tego nie zniosła. Na samą myśl o spędzeniu kolejnej ciąży na patologii robi mi się słabo uncertain
    • kusi-kowa Re: gaworzenie 15.03.15, 19:18
      Mój ma 8 miesięcy i od jakichś 2 tygodni gada jak najęty smile najczęsciej bababa, papapa, tatata, dadada
    • ret-yk Re: gaworzenie 15.03.15, 20:15
      Moja ma równe dziewięć i gada jak najęta, dadada, nanana, dzidziasmile. Zaczęło się już jakiś czas temu, ale ma dni bardziej milczące i rozgadane. Najwięcej gada z trzyletnim bratem, ależ mu awantury robi...
    • sylwiku Re: gaworzenie 15.03.15, 20:35
      Starszy jak miał 8 miesięcy, młodszy 9.
    • nothing.at.all Re: gaworzenie 15.03.15, 20:53
      Przyjdzie czas to zacznie i wteey będziesz marzyła o chwili ciszy i nie słyszenia mama,mamama, maaammmmaaa; ).
      Moja 9 m prawie i tez nie gawozy. Piski tak i różne inne dźwięki ale bez konkretnych baba ba czy papapa.
      • stysia1987 Re: gaworzenie 15.03.15, 21:01
        Ja modle sie o mamamamama! Na razie przerabiamy piski. Cala gamę piskow. Az czasem glowa boli. Piszczy dla samego piszczenia. Podejrzewam tez, ze idą zeby, wtedy jeszcze bardziej piszczy.
        • ret-yk Re: gaworzenie 15.03.15, 21:04
          Moja też piszczy, mamama nie powie w życiu, jak już to tatata, hehsmile
    • amiralka Re: gaworzenie 15.03.15, 21:13
      U nas koło ósmego miesiąca, ale mój syn to straszna gaduła. Pierwsze było bababa i dadada, potem doszło tatata.Do dzisiaj (11m) nie ma mamy, czasem jest meme, a na tapecie teraz "koko". I - niestety - zaczęło się "nienienienie" wink
      Pokazywanie palcem to dopiero tak niedawno, ale bardzo skutecznie za to wink
    • missgiggles Re: gaworzenie 15.03.15, 21:50
      U nas zaraz roczek, a repertuar wąski a żelazny: tatatata (najśmieszniej jak zaczęła tak wołać do księdza w kościele wink ), mimimimi i kotkotkot smile Aha, i takie pytanie, które brzmi jak "co to je?" smile
      • koralik37 Re: gaworzenie 15.03.15, 22:19
        Tatatata w kościele mnie rozbawiłtongue_out
        • ama-ka Re: gaworzenie 16.03.15, 10:13
          hahahaha smile dobre smile))))
          • koralik37 Re: gaworzenie 16.03.15, 10:18
            Stysia, ja mam kumpele zamiast teściowej. Wie że brak gaworzenia boli więc tonem znawcy podkreca. Trudno-olac.
            • stysia1987 Re: gaworzenie 16.03.15, 10:32
              Tesciowa w porzadku, tylko czasem ndambitna. Tzn maz jedynak (ja zreszta tez), wiecej dzieci nie planujemy (chyb by mnie leczyli w zamknietym osrodku, jakbym miala miecmwiecej), plus kolezanki z pracy majace pierdyliard wnukow, porownujce Ewke, wiec tesciowa wymieka. Niestety, ja jestem zbyt podatny grunt n sugestie crying

              Choc walcze, nie czytam glupot itd metoda malych krokow wink
    • illegal.alien Re: gaworzenie 15.03.15, 21:55
      Kolo 8 miesiecy chyba.
      Teraz ma 11 i tate bezblednie wita galopem z okrzykiem na ustach 'daddy!' smile
      • kremka2014 Re: gaworzenie 15.03.15, 22:55
        Starszak późno, bo chyba ok. roku. Maly gaduli od dawna, chyba od 3miesiaca. Najczęściej mama, mam, am, ja, baba. Rozpoznaje i kiwa nie, pokazuje papa, chociaż czasem te 2rzeczy mu się mylą. A jak wrzeszczy na starszaka! Wlaśnie skonczyl 8miesiecy.
        • koralik37 Re: gaworzenie 15.03.15, 23:03
          Kremka! Jak 8? A nie 9? To nasze dzieci nie są w tym samym wieku?
          • stysia1987 Re: gaworzenie 16.03.15, 06:44
            Odnosze wrazenie, ze maluchy ze starszym rodzenstwem bardziej rozgadane wink poza tym dochodze do wniosku, ze artykuly pt "gaworzenie od 6 msca, jesli zauwazass brak, zglos sie do logopedy", sa mocno przesadzone. Jak widac srednia wieku to ok. 8mscy.

            A u nas piszczenie, rzut grzechotka i pelzanie jakby sie palilo. Progi sforsowane!
            • magkul99 Re: gaworzenie 16.03.15, 08:50
              Moja miła 6 miesięcy i tydzień jak powiedziała ba-ba. Myślałam ,że mi się przesłyszało, ale jak raz jej się to udało to potem już buzia jej się nie zamykała . Ale za to ruchowo była bardzo do tyłu. Zaczęła raczkować jak miała 11.5 miesiąca, a chodzić 18.5 miesiąca. Moja mama jak jej pilnowała to bardzo często brała jej rączkę i do tej rączki właśnie mówiła- baba, mama, tata ( wewnątrz dłoni). Dziecko czuło wibracje i ona naprawdę na to reagowała. Ale nie wiem, może to przypadek.
              • koralik37 Re: gaworzenie 16.03.15, 09:10
                Uratowalas "honor" polroczniakow i zapisy w kalendarzach rozwojuwink Moja Tocha chyba jednak w takim razie fizycznie szybka, ale mogłaby te babę dołożyć do osiągnięćwink
                • stysia1987 Re: gaworzenie 16.03.15, 10:10
                  Ciekawe, ile takich "tabelkowych" osiagniec jest przesadzonych wink
                  • magkul99 Re: gaworzenie 16.03.15, 14:13
                    Stysia ja rozumiem, że Ty się martwisz, ale moje dziecko naprawdę szybko gadało. Ale co z tego gdy rozwój fizyczny stał w miejscu mimo rehabilitacji. Ja to byłam zestresowana. Wszystkie dzieci znajomych dawno biegały, a moja tylko raczkowała i gadała zdaniami. Neurolog po prostu powiedziala, że jej po prostu poszło w rozwój psychiczno -społeczny. Nie denerwuj się, ja naprawdę wiem co przeżywasz i zobaczysz, że za kilka lat będziesz pocieszać inne zestresowane mamusie. Uwierz mi, że ja doszłam do takiej ściany, że nikt nie był w stanie mnie przekonać, że mala jest zdrowa. Ja jej np. wymyśliłam zanik mięśni.
                    • stysia1987 Re: gaworzenie 16.03.15, 15:13
                      Wrzucilam na luz. Choc poprosilam o wizyte fizjoterapeutę ndt bobath, vojta ostatnio wywolywala wiecej szkody niz pozytku,poza tym Ew pelza i coraz ciezej bylo z nia cwiczyc. Stawialam jej diagnozy, przestalam. Nie jestem lekarzem, nie powinnam tego robic. Widze, ze jest ruchowo i spolecznie lekko opozniona i serce boli, jak slysze rozne komemtarze/pytania od rodziny/znajomych. U nas niestety nie ma jakiegos konkretnego pola w ktorym rozwija sie szybciej. Zarowno spolecznie, jak i ruchowo jest lekki zastoj. Nie mam pojecia czego to wynik. Czy brania duphstonu w ciazy, cukrzycy ciazowej czy porodu (sn, podano oxy pod koniec, 6h w sumie), nie mam zasnej informacji o niedotlenieniu, 10 apgar. A rozwoj idzie opornie. Dlatego zamiast wyszukiwc problemy podjelam decyzje:
                      1.konsultacja z fizjo bobath
                      2. Wiecej wspolnych zabaw
                      3. Wiecej czasu z innymi osobami (babcie, mama chrzestna itp)
                      4. Nie czytm, nie szukam.

                      A temat jest czysto pogladowy. I nie ukrywam, ze dodaje otuchy, bo swiadomosc, ze gaworzenie nie zawsze wystepuje w wieku 6 mscy i bron boze nie jest to patplogoa, to mila wiadomosc smile
                      • koralik37 Re: gaworzenie 16.03.15, 16:54
                        Stysia, a czemu uwaŻasz że ruchowo i społecznie dziecko jest wolniejsze? Ruchowo to widelki są przeogromne-raczkowanie w 11 też jest normą. A Ewka się rusza - pelza! A społecznie czemu do tyłu? Na gaworzenie czekamy - rozumiem, ale już choćby z tego wątku wyszła "średnia" 8 a nie 6. A co Ewka już powinna umieć? Myślę że nic chyba? Postawilabym nacisk na punkt nr 3 - wiecej czasu z innymi - bo wtedy może Ty zapomnisz o skupieniu na Ewce. A pkt nr 2 - wiecej zabaw - uważaj żeby nie przesadzić-ja ponoć mam ten problem, więc też się staraj nie przedobrzyc.
                        • stysia1987 Re: gaworzenie 16.03.15, 17:02
                          Jesli brac pod uwage tabelki to: nie reaguje na imie, zadnego klaskania, cmokania, wskazywania, gaworzenia, nie boi sie obcych (a wrecz przeciwnie), a niby okres leku separacyjnego, zadnego papa, kosi czy cokolwiek w tym temacie

                          Za to jest mistrzynia w pogoni za grajacym zolwiem, w chowaniu sie za zaslona, przewracaniu maty edukacyjnej i w pokonywaniu progow, kiedy mama nie patrzy (mama zawsze patrzy!, tylko czasem udaje).
                          • koralik37 Re: gaworzenie 16.03.15, 17:18
                            Moja też nie klaszcze, nie wskazuje a obcych się boi niektórych. Wywal w cholerę te tabele!!!! A na marginesie ją mam w książeczce klaskanie na skończony 10, a wskazywanie na skończony 11.
                          • juuuu7 Re: gaworzenie 16.03.15, 17:24
                            U nas reagowanie na imie pojawilo sie ok.8go miesiaca-wczesniej tego nie sprawdzalam,pokazywanie palcem ok.10(ale norma jest 18go,wiec macie kupe czasu). Lek separacyjny-strach przed obcymi,zwlaszcza lekarzami ok.10mca(I nadal jest mimo skonczonych 16tu). Papa takie w pelni swiadome i adekwatne do sytuacji w ok.roku,brawo w 10ym.
                            Ruchowo-bardzo dlugo pelzal,zaczal wstawac jak mial 10,dopiero pozniej nauczyl sie siadac i raczkowac a chodzic samodzielnie w wieku 13.
                            Tez sie martwilam,ze nie robi wszystkiego tak jak jest napisane w ksiazkach,pewnie dlatego,ze ich nie czytalwink.
                          • mama.olgi Re: gaworzenie 03.04.15, 18:26
                            Stysia.... kochana... czytam i czytam i serce mnie boli... wyjdz z tego forum (w sensie na chwilę odpocznij) bo doszukujesz się sama nieprawidłowości w rozwoju swojej Ewki. PELZA, CHOWA SIE ZA ZASLONY, PRZECHODZI PRZEZ PROGI. Toż to normalnie rozwinięte dziecko! Serio, wyluzuj. Moja ma 8 mies. i ani nie pelza ani nie raczkuje.
                        • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 16.03.15, 17:15
                          Nie mów, że Ewa jest opóźniona w rozwoju, bo ma to strasznie pejoratywny wydźwięk i chyba od razu nastawia Cię negatywnie. Ona ROZWIJA się w swoim tempie. Wiem, że łatwiej byłoby Ci usłyszeć, że to wina przebiegu ciąży lub/i porodu, bo miałabyś oręże do walki z uwagami/komentarzami znajomych/rodziny. Ale chyba nikt nie jest w stanie tego udowodnić, więc nie ma sensu szukać dziury w całym. Moja córka ma 8.5 mca nie pełza, nie raczkuje, prawie nie gaworzy (poza tatata), nie siedzi, nie je swoich stóp, ale za to robi pięknego niedźwiadka wink. Kiedyś musi ruszyć w ten czy inny sposób.
                      • juuuu7 Re: gaworzenie 16.03.15, 17:15
                        Malo ktore dziecko rozwija sie harmonijnie i ksiazkowo. Wiec dobrze,ze postanowilas wyluzowac.
                        a spotkanie ze specjalista ndt bobath na pewno nie zaszkodzi. robilyscie usg glowki? To by dalo odpowiedz nt niedotlenienia skoro koniecznie chcesz to sprawdzic.
                        • stysia1987 Re: gaworzenie 16.03.15, 18:50
                          Usg jak miala 6 tyg. Wszystko bylo w normie. Slowo 'opozniona psychoruchowa' z karty w ooradni neuro. Ja wole slowo deficyt, bez tak silnych negatywnych konotacji wink
          • kremka2014 Re: gaworzenie 16.03.15, 20:18
            No mój z 11lipca jest...
            • koralik37 Re: gaworzenie 16.03.15, 20:25
              To faktycznie 3 tygi różnicy, myślałam że mniej. To masz bardzo zdolne dziecko!kiss
            • stysia1987 Re: gaworzenie 17.03.15, 09:18
              Ewka z 8 lipca wink
              • koralik37 Re: gaworzenie 17.03.15, 09:31
                Stysia, na tyłek dostaniesz! To Ewa jest młodsza od Toski 3 tygodnie! Ledwo 8 m-cy skończyła! A wymagasz od niej więcej niż ja od mojej (a ja oczekuję za dużo). Kobieto!!!! Bo jeszcze ja się mega wkrece!
                A przy okazji z cyklu wkretki - jak Wasze dzieci reagują / reagowaly w podobnym wieku na lustro? Tochy ono nie interesuje. Do nas się uśmiecha, siebie dostrzega rzadko, czasem poklepie w tafle i tyle.
                • stysia1987 Re: gaworzenie 17.03.15, 09:37
                  Lustro bylo hitem... teraz juz nie (oczywiscie mysl o autyzmie zaliczona), inna sprawa,mze teraz najciekawsze jest przelazenie przez prog, gonitwa za kapciami taty (musimy chodzic boso) oraz skubanie fredzelkow (-juz uciete). Ponadto krecenie pokretlami od radia (mam stara wieze na podlodze), przewijanie kasety itp
                  • stysia1987 Re: gaworzenie 17.03.15, 09:39
                    Aaaaa byla u mnie ciocia (posiafaczka 7 dzieci) i stwierdzila, ze Ewka moze m8ec problemy z siadaniem , bo ma 76 cm i wazy 7kg. Drobna, dluga i ciezko ogarnac ten kram smile
                    • nothing.at.all Re: gaworzenie 17.03.15, 20:50
                      Drobna i długa to ciężko, jak piszesz. A moja krótka i gruba (72 cm i 9 kg) i tez mówią ze ciężko i do raczkowania trudno bo ciężar swój trzeba dźwigać.
    • angeika89 Re: gaworzenie 16.03.15, 18:43
      Mój mały nie długo skończy 5 mies i też zaczyna rozbudowywać repertuar...Czasem mu wyjdzie jakieś słowo nie świadomie np ostatnio powiedział ''nie''...ale za chiny ludu nie powtórzy...Ładnie mówi ''gugu'',''gigi'' i tego typu rzeczy ,do tego piski i krzyki i śmiech oczywiście... smile Też nie mogę się doczekać ''mamama'' big_grin Pozdrawiam

      www.suwaczki.com/tickers/dqprj44jonkmf48i.png
      • koralik37 Re: gaworzenie 16.03.15, 19:23
        Stysia, a moja ma wpis od neorologa - bez deficytow a robią prawie to samo, albo raczej podobnych rzeczy nie robiąwink
        • kremka2014 Re: gaworzenie 16.03.15, 22:18
          Jak można stawiać takie stygmatyzujące diagnozy! O matko..... Barany
          • stysia1987 Re: gaworzenie 17.03.15, 09:21
            Mimo,mze wiedzialam, ze pewnych rzeczy nie robi, przeczytanie tego wpisu, troche zmrozilo...
            • kremka2014 Re: gaworzenie 17.03.15, 21:37
              Z tego co piszesz, ona inwestuje poki co w rozwój ruchowy, więc inne rzeczy są mniej ciekawe. Każde dziecko ma jakąś" specjalizacje" stąd rozbieżności. A i widełki czegoś-tam- robienia są szerokie, a tabelki pokazują pewną średnią. No bo są dzieci raczkujące w wieku 6miesiecy i takie, co zaczynaja bliżej roku. I żadne nie jest w grupie zagrożonej.
              • stysia1987 Re: gaworzenie 18.03.15, 13:13
                Byla fizjo, specjalistka w ndt i vojcie. Jej zdaniem sa niektore nieprawidlowe odruchy, tzn przeprost wnkolanach, slaba praca brzuchem, czasami za mocno glowe do tylu odgina plus pelzanie nie zawsze jest naprzemiennie. Troche zmrozila, bo jej zdaniem Ewa jest maluchem z pogranicza normy i nie wiadomo czy owe odruchy to wynik mikro mikro uszkodzenia mozgu (ktore nie bedzie uwidocznione w usg czy rezonansie) czy zbitka cech osobniczych. Zacisniete piastki to jej zdamiem objaw motywacji, tzn Ewka chce wiexej niz potrafi i zlosci sie. Cech autystycznych nie zauwaza. Powiedziala wprost, ze problemu w sferze intelektualnej nie ma. Natomiast motoryka i jakosc poruszania sie (slaby ruch miednica itd) wskazuje na nieprwidlowosci. Brak siadania/gaworzenia to nie problem (w mozgu dziecku gaworzenie-=siadanie), powinno wystepowac paralelnie. Zaproponowalamcwiczemia. Mam obserwowac jak wyglada prezenie nozek. Czy paluszki w gore czy jak u baletnicy. Cwiczenia z ndt, dosc proste. Mamy jezdzic do niej na nfz (1,5h autem od nas) albo ona prywatnie.mwybralam wizyty domowe.

                Zdolowala mnie moja mama, ze niby naciagaczke znalazlam. Bo bierze 100zl za wizyte, a dziecko mialo 10 pkt apgar. No i siedze i rycze. Bo kur...
                • juuuu7 Re: gaworzenie 18.03.15, 14:04
                  Cwiczenia na pewno nie zaszkodza,a czy sa konieczne to musisz pozostawic ocenie specjalisty. Nie do konca rozumiem o jakie mikrouszkodzenia mozgu moze chodzic,troche to dla mnie brzmi jak wrozenie z fusowwink. Nie zgodze sie,ze dziecko ktore dostaje przy urodzeniu 10pkt Apgar jest na pewno zdrowe i nogdy nie bedzie potrzebowalo rehabilitacji czy konsultacji specjalistycznej. Gdzies wyczytalam,ze ok.80% dzieci trafiajacych do neurologa mialo wlasnie 10... to Wasze 100zl i Wasze dziecko, wiec Twojej mamie nic do tego.
                  Bedzie dobrze!
                  • stysia1987 Re: gaworzenie 18.03.15, 14:11
                    Mama zyje w przekonaniu, ze 10 to pewnosc, ze dziecko jest xdrowe i nic nie wyjdzie po drodze. Mikrouszkodzenie =-blokada w zdobywaniu kolejnych umiejetnosci lub bardzo powolny rozwoj, czasem z uzyciem nietypowego wzorca.mam nadzieje, ze nic nie przekrecilam

                    500zl msc to duzo, ale nie wybaczylabym sobie, gdyby kiedts sue okazalo, ze moglam wiecej, a zaniedbalam z oszczednosci
                    • nothing.at.all Re: gaworzenie 21.03.15, 14:58
                      Stysia ile ta twoja pociecha ma? Myślę że trochę panikujesz i przesadzasz. Nie ma co popadać w paranoję. Może ona rozwija się wolniej po prostu i nie ma co szukać mikro uszkodzeń. Moja ma 9m skończone i tez nie robi wiele. Też zaciska piąstki - trzech różnych neurlog ów stwierdziło ze taki urok i z czasem minie. Nogi krzyżuje. I nie pelza wcale. Nie siedzi posadzona. Bawimy się i trochę ćwiczymy ale wiem ze jak będzie gotowa usiądzie i ruszy.
                • onka14 Re: gaworzenie 21.03.15, 10:37
                  Dziewczyny,
                  Odnosnie tych nieprawidłowości o których mówią fizjo (też jestem matka panikara żeby nie było, moja ma 4,5mies, urodziła się w zamartwicy i trochę mi przez to że tak powiem odkicało, miałam nadzieję że powoli zacznie mi przechodzić ale jak Was czytam to widzę, że kilka miesięcy co najmniej mnie czeka jeszczewink)
                  Gadałam z moją neurolog i poczytałam trochę badań w temacie.Tylko 70% niemowląt prezentuje prawidłowe wzorce ruchowe.Aż 30% ma tak zwane zokn -zaburzenia koordynacji nerwowej (moja ma). Te zokny sa w roznych stopniach i tylko te srednio ciezki i ciezkie ida w mpd.te lekki i bardzo lekkie to wlasnie rozne zle wzorce i napieciowe sprawy itp. z tym ze wg badan z tych bardzo lekkich zoknow 95% dzieci wyjdzie samo (naturalne mozliwosci kompensacyjne)a z tych lekkich az 70% do roku czasu. Mysle ze tu na forum glownie takie przypadki. aa no i jak nie wyjdzie to bedzie z tego wada postawy lub dysleksja w przyszlosci a nie mpd. W koncu nie jest tak ze 30% dzieci ma mpd lub inne zaburzenia rozwoju.
                  I teraz juz wiem czemu duuuzo dzieci kiedys. tak mialo a nikt ich nie rehabilitowal i bylo ok-statystyki. Aaa no i za te zokn moga odpowiadac mikrouszkodzenia jak i 'balagan w oun' ktory ma miejsce w niemowlectwie. Ale mikrouszkodzenia to tez nie jest dramat.
                  No i oczywiscie zokny moga powodowac przejsciowe opoznienia psychoruchowe.z tym ze same znacie mnostow historii ze wlasnie dzieci z tych opoznien wychodza obronna ręką.
                  Nie wiem ale mi zawsze takie statystyki czy naukowe opracowania pomagaja.Choc tez jestem mama po raz pierwszy,mialam zagrozona ciaze,plus ta okropna zamartwica.
                  Tez widze u malej choroby, uposledzenia itp. i tez marze zeby juz miala chociaz roczek!!!
                  biedne dziecko, mama tylko wymaga.no i te piekne (kurcze nie wiem gdzie) macierzynstwo sobie marnuje....
    • koralik37 Re: gaworzenie 16.03.15, 22:27
      Owszem wiek, chociaż na macierzynskim to chyba też moje IQtongue_out u nas się noce zrypaly po 7 miesiącuuncertain mimo że bez zębów nadaltongue_out
      • stysia1987 Re: gaworzenie 17.03.15, 09:20
        U nas wyszly dwa na raz plus jelitowka w tym samym dniu...ma dokladnie w ,oje 28 urodziny! Corka ma gest wink
      • kremka2014 Re: gaworzenie 17.03.15, 17:14
        No to Koralik, jesteśmy w tym samym wieku 😉
        • koralik37 Re: gaworzenie 17.03.15, 17:26
          Kremka, starość nie radość, młodość nietrwałość tongue_out

          url=https://www.suwaczki.com/]https://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png[/url]
          • kremka2014 Re: gaworzenie 17.03.15, 20:13
            😜
    • stysia1987 Re: gaworzenie 18.03.15, 13:38
      Maz wspiera i bedzie z nami cwiczyc. Ale wsciekla jestem poklocilam sie z mama, ze tak jak w przypadku rezygnacji z kp (a raczej odciagamia mleka co 3h), zamiast wspierac to uslyszalam, ze bede truc mm i ze moglam bardziej sie postarac.
      • koralik37 Re: gaworzenie 18.03.15, 14:12
        Stysia,
        czyli intelektualnie się nie martwisz i dobrze a fizycznie wszystko się da wycwiczyc.
        Ale Ale siadanie i gaworzenie nie jest paralelne. Tosia siedzi od 2 m-cy. A jej kolega 8 miesięczny nie siada, troszkę pelza za to babababa non stop. Myślę że jest wiele kluczy do dzieci a Ty nie bierz aż tak poważnie wszystkiego. Jeśli to nie mama płaci za tę wizyty to olej (mamę w tej sprawie).
        • stysia1987 Re: gaworzenie 18.03.15, 14:24
          Z jedenj strony niepokoj oslabl. Poza tym fizjo kazala przestac czytac/stawiac diagnoz samemu. Mam cwiczyc i cieszyc sie dzieckiem
          • onlymmartini Re: gaworzenie 18.03.15, 21:11
            Stysia, można wiedzieć cz emu jesteście na mm?
            • iwetakreweta Re: gaworzenie 18.03.15, 21:55
              a czy to ważne? że na mm?
            • stysia1987 Re: gaworzenie 19.03.15, 08:07
              Bo nie zlapala piersi po zoltaczce plus wnm. 5 mscy odciagalam i stalammsie wrakiem czlowieka...
          • iwetakreweta Re: gaworzenie 19.03.15, 08:10
            właśnie, jak tu się cieszyć jak ja mam wrażenie, że moja do niczego mnie nie potrzebuje. kwęka za mną jak jej się znudzi w jednym miejscu. Tym gaworzeniem bym się tak nie przejmowała, chociaż to oznaka autyzmu;/ a po czym stwierdziła, że autyzmu nie widzi? napisz więcej jak Twoja na Ciebie reaguje. Może to po prostu takie charaktery...przynajmniej u mojej.
            • stysia1987 Re: gaworzenie 19.03.15, 09:46
              Mowila, ze psycholog ma wieksze kompetencje w tej dziedzinie. Natomiast Ewka skupia swoja uwage na twarzach, usmiechy, smiech, ladny kontakt wzrokowy ( z fizjo), zajela sie zabawka.
              • iwetakreweta Re: gaworzenie 19.03.15, 10:01
                hmm, moja na obcych też się skupi, ale na mojej twarzy niekonieczniesad jak chce cos do niej zagadac kiedy położe na plecach to zaraz fika na brzuch i już szuka czegoś co jest w zasięgu wzroku i tyle zabawy z mama, mam czarne myślisad ciesz się, że jest taka super kontaktowa, bo na osiągniecia motoryczne ma jeszcze kupę czasu.
                • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 19.03.15, 10:15
                  Moim skromnym zdaniem o autyzmie można zacząć rozmawiać wtedy kiedy dziecko (a nie niemowlę) funkcjonuje jako samodzielna jednostka społeczna, a przynajmniej powinno i wtedy widać właśnie, że to funkcjonowanie odbiega od reszty. Ale na Boga nie wymagaj tego od 8 czy 9-cio miesięczniaka. Niemowlę dopiero się rozwija, zdobywa nowe umiejętności i je doskonali. Jak widzisz po tym wątku rzadko w parze idzie rozwój społeczny i motoryczny. Jedno przeważa nad drugim przez jakiś czas, żeby się potem odwrócić. Zresztą jakichkolwiek zaburzeń ze spectrum autyzmu nie diagnozuje się samemu na forum, tylko robi się przede wszystkim eeg a potem poddaje obserwacji jeśli już.
                • stysia1987 Re: gaworzenie 19.03.15, 10:29
                  Ktos sugerowal Ci jakies zaburzenia czy dr google? Moja mnie zlewa, bo jestem ciagle obok. Babcie, tata to sa atrakcje. Ty jestes taki pewniak, ze zawsze bedziesz. To swiadczy, ze czuje sie bezpiecznie. Zwroc uwage, gdyby byly jakies problemy ze skupianiem, to na nikogo by nie zwracalamuwagi. Ani na zabawki. To po prostu maly odkrywca. Ja z mysli o autyzmie sie wyleczylam. Zastanow sie, masz kilka miesiecy, codziennie odkrywasz cos nowego, czyz to nie fascynujace? Czy nie masz ocjoty na wiecej, kazdego dnia? A mama? Mama zawsze bedzie obok, dlatego moze wmspokoju odkrywac swiat. (Tak drogie panie histeryczka roku to napisala!)
                  • iwetakreweta Re: gaworzenie 19.03.15, 11:14
                    babcia tez jej nie ciekawi liczą się tylko przedmioty, czekam na termin w synapsie jeszcze 2 miechy mam nadzieje, ze do tego czasu ruszy coś społecznie, bo na razie kuleje i to mocno, rozwoj motoryczny tez nie za specjalnie szybki, ale kocham ją bez względu jaka jest i bedzie!!
        • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 19.03.15, 06:25
          Stysia, powiem tak. Masz pecha, znowu trafiłaś na kogoś, kto podkopał Twoją pewność!! Moja zaczęła od wczoraj dużo bardziej gadać a nie siedzi. Wg mojej rehabilitantki- dra nauk medycznych (nie fizjoterapeutki) gadanie= silne mięśnie brzucha+używanie przepony. Czyli widzisz- zupełnie inna informacja. W życiu nigdzie nie natknęłam się na informację, że gaworzenie sprzężone jest zwrotnie z siadaniem. Ale moja reha powiedziała mi jedną, ważną rzecz- są różni rehabilitanci i fizjoterapeuci, ona uważa, że wiele kwestii to kosmetyka, grunt, że dziecko zdrowe, a są inni fizjo, którzy kazaliby mi przychodzić 3 razy w tyg., bo uznaliby, że rozwój mojego dziecka to dramat.
          Mikrouszkodzenia, które nie wyjdą podczas usg i rezonansu? A potwierdził to neurolog? Wg mnie takie sądy może wypowiadać lekarz to raz, a dwa przejrzywszy dokumentację, a nie fizjoterapeuta, który jest tylko po kursach. Czy pani fizjo przejrzała chociaż wyniki usg Ewy?
          • stysia1987 Re: gaworzenie 19.03.15, 08:11
            Przejrzala. Pytala o wczesniejsza vojte itp Albo mam pecha albo przyciagam takich ludzi...

            W krakowie ciezko o fizjo z dojazdem do domu. W mojej okolicy nie ma nawet osrodka z fizjo dla niemowlat, a nfz jest prochowa na ktora chodzimy,,gdzie nikt nie widzi problemu w zacisnietych piastkach,skrzyzowanych nogach i brakiem checi siadania itp Vojta nam juz nie sluzy, odkad Ewka pelza. Ucieka zanim dobrze uloze ja do cwiczen..
            • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 19.03.15, 08:25
              No tak, a kluczem do Vojty jest utrzymanie w pozycji.
              Wydaje mi się, że powinnaś bardziej trzymać się tego, co powiedziała pani neurolog niż fizjoterapeuta. Mówienie o niewidocznych mikrourazach to jest to samo co zwalanie wszystko na geny. Widocznie nie ma sensownej odp.,na pyt.czemu Ewa robi coś tak a nie inaczej a odp. "bo tak" w ustach fizjoteraprutki nie brzmi przekonywająco.
              Straszne to, że to kolejna osoba, która zasiewa ziarno niepewności i koło niepewności nadal się kręci.
              Ja 3.04 mam neurologa, moja córka robi wszystko to samo, co Twoja (z tą różnicą, że u niej nie ruszają się ręce, za to nogi już pionizuje, natomiast są i piąstki, i krzyżowanie nóg, i stereotypie w ruchach rąk, i śladowa asymetria, brak siadu, b.słaby odruch spadochroniarza) więc chętnie Ci napiszę, co lekarz powiedział w naszym przypadku
              • stysia1987 Re: gaworzenie 19.03.15, 08:42
                Co masz n mysli piszac,mze nie ruszaja sie rece? U nas do tego jest pelzanie, nie zawsze naprzemiennie. A podobno to powazna nieprawidlowosc...
                • iwetakreweta Re: gaworzenie 19.03.15, 08:59
                  dlaczego poważna?
                  • stysia1987 Re: gaworzenie 19.03.15, 12:37
                    Tak skwitowala fizjo. Ze prawidlowy wzorzec to naprzemiennie
                • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 19.03.15, 09:00
                  Ania nie pełza ani nie raczkuje a rusza się tak, że robi wysoki podpór, nogi pionizuje, idzie nimi, składając się jak scyzoryk i wtedy ruca się na klatę i tak w kółko. Nie odrywa w ogóle rąk od podłogi, a nawet jak siedzi w bujaku czy leży nie pozwala się swobodnie wziąć za ręce, bo się spina. Ale natomiast jak siada z czworaków i podpiera siad to jedną ręką swobodnie w miarę operuje. I ja wierze, że to jest kwestia jakiejś blokady. Albo kiedyś się odblokuje i zacznie ruszać tymi rękoma albo silniejsze o wiele nogi wypchną ją do stania.
                  Nienaprzemienność to pozostałość asymetrii. Nie wiem, czy Pani fizjo Ci wspominała, że ślad asymetrii i wnm może się utrzymywać i być widoczny w chwikach zmęczenia, przy osłabieniu itp.
            • jak-kania-dzdzu Re: gaworzenie 19.03.15, 08:59
              Jezus Maria, dziewczyny jak Was czytam, to się czuje jak wyrodna matka! Ja nie byłam z moim synem u żadnego innego lekarza niż przepisowo pediatra przy sczepieniach, usg brzuszka i bioder jako noworodek, no i ortopeda, bo była dysplazja.
              Mój syn ma rok i krzyżuje nogi, zawsze, za każdym razem jak zmieniam mu pieluszkę. I co? mam do neurologa lecieć?
              Stysia, a fizjo, która mówi o bliżej nieokreślonych mikrouszkodzeniach w mózgu, których się nie da nijak zbadać i które nie wiadomo jak powstały, to też mi mocno szarlatanerią zalatuje.
              • stysia1987 Re: gaworzenie 19.03.15, 09:16
                Dlatego mam dzis mega dola. Uspalam mala i chce mi sie ryczec. Tyle rzeczy nie wiem, tyle sprzecznych informavji. Neurolog widzial ja niedawno, badal 5 min, i tyle. Fizjo byla ponad godzine i tyle roznych kwestii znalazla. Zaczynam wyrzucac sobie, ze moglam bardziej sie starac z vojta. Sama nie wiem, skolowana jestem. Od mamy zero wsparcia, maz cwiczy ale tematu nie poruszs, zbyt bardzo boi sie, ze Ewka jest chora. Wiec woli w ogole o tym nie mowic.

                Kochana Kwietniewska, serdecznie prosze o info, co powiedzial Twoj neurolog wink my mamy jeszcze 1.04 lekarza rehabilitacji, zobacze czy on widzi jakis problem.
                • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 19.03.15, 09:31
                  Raport zdam na pewno smile zresztą my z mężem podjęliśmy decyzję, że nieważne, co powie neurolog kończymy przygodę z rehabilitacją.
                  Zaszalejemy a co wink
                  Moja rehabilitantka była też moim terapeuta. I już na drugim spotkaniu powiedziała, że problem leży we mnie a nie w dziecku. Że dziecko zdrowe i to jest najważniejsze. A że widziała, że ja z tych świrujących, to na dzień dobry pytała "a dziś co tam wyczytałaś w internecie".
                  Uważam, że dla Ciebie i dla męża dobra byłaby rozmowa z psychologiem (mówię to z doświadczenia). Zresztą któraś z dziewczyn już o tym wspominała w innym wątku.
                  Tylko to musi być DOBRY psycholog smile a nie jak Ci szamani do tej pory. Może on Wam pomoże spojrzeć na Ewę inaczej.
                  Mnie to trochę dystansuje, bo inaczej osiwiałabym i wyłysiała do reszty.
                  • stysia1987 Re: gaworzenie 19.03.15, 10:00
                    Problem polega na tym, ze nie wiem komu ufac. Fizjo widziala ja godzine i wyliczyla nieprawidlowosci, a neurolog 5 min i wszystko niby ok. Skolowana jestem strasznie. A do psychologa z checia bym poszla.

                    A dlaczego rezygnujecie z rehabilitacji?
                    • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 19.03.15, 10:26
                      Właśnie ujęłaś sedno sprawy. Komu ufać? Sercu matki. A mnie moje serce matki (choć całe życie kieruje się umysłem i mój analityczny umysł nie akceptuje właśnie odchyleń od normy) podpowiada, że wszystko jest dobrze, tylko ja za dużo wymagam. I jak patrze z dystansu- za radą terapeuty na to wszystko, to zaczynam dostrzegać, że Ania pomimo rehabilitacji i tak robi wszystko w swoim tempie. Ćwiczenia owszem pomogły w jakimś stopniu, ale nie warunkują rozwoju tak jak w przypadku dzieci upośledzonych, tylko dają jej większą swodobę. Stąd daję mojemu dziecku wolną rękę i będę ewentualnie zazdrościć (tak, paskudne i wyrodne uczucie) innym, że ich dzieci robią coś szybciej, ale swojemu dziecku dam raz od kilku mcy święty spokój.
                      A może i Ty Stysiu zaryzykuj. Zero lekarzy, fizjoterapeutów? Daj Ewie czas?
                      • stysia1987 Re: gaworzenie 19.03.15, 10:30
                        A ja mam poczucie, ze cos jest nie tak. I bardzo sie tego boje i wstydze. Dlatego nie potrafie odpuscic cwiczen crying
                        • zaniepokojonaania Re: gaworzenie 19.03.15, 13:10
                          Wątek dla mnie..
                          mały 7,5 miesiaca. Nie gaworzy tzn. nie baba mama tylko czasem uslysze bbbbb ejjjj i tyle. Rzadko w sumie.
                          pełza ale czy naprzemiennie.. myslalam ze raczkowanie jest naprzemienne a pelzanie nie musi. Cholerasad
                          Preży nozki na foteliku albo na wznak. Ostatnio doszło pocieranie uszekuncertain masakra. Fakt ze dwie jedynki dolne wychodzą wlasnie. Ale te uszy targa jakby w nerwach.
                          Rece tez ma jakies takie sztywne jakby cos je blokowalo- kiedy chce to chwyta sobie wszystko a gdy ja nachyle sie nad nim to widze ze chce a emocje biora gore i ich nie podniesie swobodnie.
                          tez do synapsisa sie zapisalam.. niby reaguje na mnie na tate na siostre ale ja nie czuje sie wyrozniona jako matka. Patrzy na mnie gdy poloze go na lozku i " wisze" nad nim ale na moich rekach nigdy. Tak przelotnie. Aaaaaa
                          o co chodzi..
                          Odruch spadochroniarza/obronny super.
                          Nie siedzi. No moze zaczyna juz sie utrzymywac ale napina wtedy cialko zwlaszcza nozki.
                          w ogole emocje to chyba jego drugie imie.
                          ale nie nawidzi byc sam - pocieszam sie tymsmile)
                          Chichra sie na widok siostry wyglupow.
                          podąża za nani wzrokiem.
                          Ładnie śpi, ładnie je.
                          chyba te targanie uszu mnie przeraza najbardziej i raz na dzien takie mocne pokrecanie główką jak na " nie".
                          Ech.
                          dużo nassmile)
                          • stysia1987 Re: gaworzenie 19.03.15, 14:02
                            A bylas po prostu u neurologa? Co pediatra na Twoje obawy?
                          • nothing.at.all Re: gaworzenie 19.03.15, 15:43
                            Takie pociągnie uszu może być z kilku powodów. ..na zmęczenie, na żeby, na alergie. Ale to nie powód jeszcze wyszukiwania dziecku chorób. Idź do pediatry a nie od razu jakieś centrum medyczne.
                            • stysia1987 Re: gaworzenie 19.03.15, 15:53
                              Myslalam ze do synapsis przyjmuj tylko pojedyncze przypadki. Mimo calej mojej histerii, mysle,mze najpierw pediatra, neurolog, a jesli jestescie objeci opieka rehabilitacyjna , to moze psycholog? My mamy w osrodku na prochowej co 6 tyg psychologa dzieciecego. Pani sprawdza komunikatywjosc, reakcje np na spadajacy przedmiot itp
                            • zaniepokojonaania Re: gaworzenie 19.03.15, 15:59
                              Pediatra rozklada rece. Neurolog o uszach dowie sie na nastepnej wizycie. Teraz maz wrocil z nim od znajomych i tam super pogodne dziecko usmiechniete uszu nie targal. Przyszli i nawet na mnie nie zareagowal.. chociaz jak wyciagnelam raczki to do mnie przypełz ale bez emocji totalnie to zrobil.
                              Moze on nie lubi naszego domu i mnietongue_out
                              w gabinetach zawsze złote dziecko.. ech.
                              co do uszu to oby to zeby lub alergia faktycznie ale robi to tylko jak od niego cos chce. Gdy ma " czas wolny" to tego nie robi.
                              Tez myslalam juz o wizycie u psychologa sama ze sobą.
                              ale tu potrzebny jego jeden usmiech a mi juz skrzydla rosną.. po czym opadają jak dlugo sie nic nie pojawia..
                              no niech zacznie powtarzac sylaby sam po sobie- pragne tego jak kania dżdżusmile
                              A wlaczylam w miedzy czasie filmik z pierworodna jak pelzala i nie bylo to naprzemiennie a dziecko idealnie zdrowe i cudowne pod kazdym wzgledem.
                              wiec tu sie uspokoilam.
                              • zaniepokojonaania Re: gaworzenie 19.03.15, 16:01
                                Te uszy u niego to nie na zmeczenie bo robi to przed snem po snie itp itd... ciagle.
                                • zaniepokojonaania Re: gaworzenie 19.03.15, 16:15
                                  synapsis przyjmuje dzieci do 2 rż jak zadzwonisz i opowiesz co cie niepokoi wyznaczaja wizyte na za dwa trzy miesiace. Faktycznie do psychologa dzieciecego w osrodku musze podejsc.
                                  a moze za bardzo porównuje go do idealnej córki.. sama nie wiem.
                                  chce zeby juz mial dwa latasmile
                                • kremka2014 Re: gaworzenie 19.03.15, 16:29
                                  U nas targanie uszka zaczęło się jak intensywnie szły 4 zęby. Dzis zostalo tylko krótko przed karmieniem - jak juz leżymy i wyciągam sprzęt ze stanika😊.
                                  Stysia, co to za upośledzone ruchowo dziecko, co spier...la (piii) przed Vojta??? He? No pomysl. Jeśli lekarz rehabilitacji potwierdzi diagnozę neurologa to ja bym się z koniem nie kopała 😊. No ale ja też tych wygodnych, nawet z rehabilitacji zrezygnowalam....
                                  Z opisu wygląda na zdrową.... Naprawdę. Lepiej zastanow sie czy to, że ciągle szukasz tych diagnoz to coś Ci w życiu załatwia..... Moze już czas skupić się na sobie? Lęki wyrzucić do kosza? Zaufać lekarzom, swiatu, sobie? Masz piekny dystans do siebie i cudne poczucie humoru, nie pieprz sobie życia na własne żądanie.😉
                                  • kremka2014 Re: gaworzenie 19.03.15, 16:30
                                    Nie wygodnych, a wyrodnych miało być
                                    • stysia1987 Re: gaworzenie 19.03.15, 16:55
                                      Chcialabym umiec odpuscic, byc wyrodna i olac ten stres.

                                      Btw jak czesto myjecie podlogi przy pelzajacym/raczkijacym maluchu? ?
                                  • zaniepokojonaania Re: gaworzenie 19.03.15, 16:54
                                    No niech to będą zęby.. oby. Łapie sie tego w przyplywie optymizmu niewytlumaczalnego.
                                    Ostatni akapit przywlaszczam/dedykuje tez sobie: P
                                    • zaniepokojonaania Re: gaworzenie 19.03.15, 17:01
                                      Za rzadko chyba.. a jeszcze pies w domu. I plesniawki po raz drugisad jak myje to dolewam octu bo wybija wszystko a zapach szybko sie ulatnia. W szpitalach tez tak robią. No ale mały laduje wszystko do buzi i plesniawki wróciłysad
                        • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 19.03.15, 17:05
                          Stysiu, myślę, że kolejnym krokiem przed wizytą u lekarza rehabilitacji, dobrze by było gdybyś sama lub z mężem odwiedziła tego psychologa. Zrobisz to dla siebie, męża (na pewno taka sytuacja daje Wam we znaki) i Ewy.
                          Ja z rehabilitacji rezygnuję, bo poza logistycznymi trudami chce się cieszyć małą do końca urlopu. Pretekstem do tego jest to, że nasza dotychczasowa Pani dr rodzi za 2 tyg. Może będę tego żałować, who knows.
                          Jeśli czujesz, że coś Cię niepokoi, to szukaj o ile przyniesie to spokój Tobie i dziecku, a nie sprawi, że z każdą kolejną potencjalną "nieprawidłowością" będziesz się dalej nakręcać. Jak widać po tym poście jest nas tu matek-histeryczek od czorta smile
                          • koralik37 Re: gaworzenie 19.03.15, 17:57
                            Ja myje codziennie - ale tylko mop i woda. Raz na dwa tyg porządne na kolanach, a odkurzacz co dwa dni.
                            Stysia - odpuszczajac nie będziesz wyrodna matka tylko....normalna. Po sobie wiem że odpuszczenie łatwe nie jest Ale zobacz, zaczynalas wątek martwiac się o brak gaworzenia a teraz już martwisz się o motorykeuncertain i to że Ty czujesz gdzieś w głębi ze coś nie gra - to może być mocno mylące bo już ustalilysmy że dręczą Cię stany lękowe więc obraz jest mocno znieksztalcony.
                            • stysia1987 Re: gaworzenie 19.03.15, 20:44
                              Dlatego bylam teraz na zumbie i wypocilam zlosci oraz leki wink

                              Jutro wizyta na nfz na prochowej u fizjoterapeuty od vojty, zobaczymy co on powie... ostatnio byla mowa, ze robimy coraz mniej cwiczen, a tu jakby sie posypalo...

                              Ja codziennie odkurzam, myje co 2 dzien z plynem. U nas parkiet. Zwierzat brak crying
                              • koralik37 Re: gaworzenie 19.03.15, 21:22
                                Stysia, co się posypało??? Ewcia dziś jest taka sama jak 5 dni temu, tylko pani fizjo wygłosiła nowe własne/subiektywne/niekoniecznie prawdziwe wnioski. Oj żałuję, że nie mogę Ewki zobaczyć, bo może poprzez porównanie z moim oraz innymi małymi dziećmi, które widuje mogłabym Cię jakoś uspokoić.
                                A musisz tak często z płynem? Czy Ewka lize podłogę? Toska tak i dlatego staram się jak najmniej detergentów. Acz ja może nie jestem najlepszym wzorem w tej kwestii bo to jest jazda której nie mam - nadmierna czystość/sterylnosc. Pozwalam Tosce po brudnych miejscach lazic, niczego nie sterylizuje, smoczki też nie zawsze myje po upadku na podłogę i odpukac Toska nawet żadnych plesniawek nie ma. Chyba się uodpornilawink
                                • ret-yk Re: gaworzenie 19.03.15, 21:36
                                  Też pożałowałam, że nie jestem z Krakowa, może wspólny spacer by wsparł Stysię na duchusmile. Moja mała już 9,5 miesiąca, dalej zero raczkowania, posadzona leci na twarz, pełza nie mam pojęcia czy symetrycznie... Ale za to uwielbia się huśtać na placu zabawsmile. No i wciąga dania kuchni tajskiejsmile.
                                  Ajaj, ja odkurzam ze dwa razy w tygodniu a podłogę zmywam pod stołem po posiłkach... Czy jestem złą matką? Ale dziecko odpukać zdrowe... Ze zwierząt mieliśmy chwilowo mrówki, ale starałam się, żeby się z dzieckiem omijałysmile
                                  • koralik37 Re: gaworzenie 19.03.15, 22:10
                                    Mrówki to też jakby kuchnia tajskatongue_out
                                    • ret-yk Re: gaworzenie 19.03.15, 22:56
                                      Może dlatego tak mocno ją zafascynowaływink
                                      • stysia1987 Re: gaworzenie 20.03.15, 07:15
                                        Moja mama to perfekcyjna pani domu (mimo dwoch jamnikow mizna byloby jesc z podlogi w moim domu rodzinnym). W moje urodziny wpadla niezapowiedzianie o 8 rano i uslyszakam, ze " nie tak mnie wyvhowala", bo mialam balagan. U mnie to dopiero byl zimny chow wink

                                        Ewka podlogi nie lize, poki co wink smoczki i butelki przelewam wrzatkiem wink
                                • stysia1987 Re: gaworzenie 20.03.15, 07:16
                                  Bo ja chyba mam napisane na czole, ze lubie dreszczyk emocji, wiec trzeba mnie postraszyc wink

                                  A widzicie dzieci znajomych znajomych juz siedza, raczkuja, wstaja, mowia mama... same idealy!
                                  • koralik37 Re: gaworzenie 20.03.15, 08:00
                                    Stysiu, to ja już rozumiem. Miałaś bardzo wymagająca mamę i teraz (acz ubrane jest to w troskę) również jesteś wymagająca mamą. Spójrz na to z perspektywy Ewci - ciągle dla tej mojej mamy coś robię nie tak, źle, niewystarczająco... Nie chce Cię ani trochę dotknąć, chcę Ci pokazać inną perspektywę uncertain
                                    • stysia1987 Re: gaworzenie 20.03.15, 09:11
                                      Zgadzam sie co do mojej mamy. Mnie nie martwi to, ze nie siedzi, raczkuje itp Mnie martwia te piastki, skrzyzowane nogi, czasem odgiet glowa podczas snu. A komentarze o cudzych dzieciach tylko mnie denerwuja, ale juz nie doluja wink
                                      • koralik37 Re: gaworzenie 20.03.15, 09:59
                                        Stysia, to jeszcze raz podsumujmy: moja Tosia piastki czasem ma - ważne że rączki są sprawne i chwytają, nóżki sobie krzyzuje czasem jak leży, główkę podczas snu odgina, śpi na boku i tak się wygina że czasem wyląduje na brzuchu. Pierwsza rzecz - piastki - mówiła mi dobra neurolog ze czasem do 11 m-ca bywają, dwie pozostałe - krzyzowanie nóżek i odginanie główki widziala znajoma fizjo z resztą mama dwulatka i też mówiła że spoko. Czy to Cię uspokaja ciut?
                                        • ret-yk Re: gaworzenie 20.03.15, 12:09
                                          U nas tak samo. Właśnie leży na dywanie i krzyżuje nóżki. Ja mam jednego zaprzyjaźnionego chłopca co do dnia w tym samym wieku i zachowuje się identycznie, to samo umie / (nie) robi. Wyluzuj. Wiosna idzie, na słońce fajnie się przejśćsmile
                                          • stysia1987 Re: gaworzenie 20.03.15, 14:21
                                            Bylam u fizjo od vojty i mnie zjadl wink tzn wszystko, co zaobserwowala prywatna fizjo jest, natomiast nie daje podstaw do mpd. Ponadto, wszystko wyprowadzimy cwiczeniami. Trzy razy dziennie przez nsjblizsze trzy tygodnie plus masaz dloni wink

                                            Az mam ochote wina sie napic wink

                                            Waszevwpisy bardzo mnie uspakajaja. I tak sobie mysle, ze chcialabym oddac Wam tyle dobroci, ile wy mi dajecie, bardzo dziekuje wink
                                            • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 20.03.15, 15:12
                                              Nareszcie ktoś mądrze gada!!
                                              A jak już ogarniesz masaż, to ja bym się uśmiechnęła o opis- nam by się przydał. A te dodatkowe ćwiczenia Vojtą czy Bobathem?
                                              Mpd- myślałam, że to już Ci Pani neurolog z głowy wybiła...!!
                                              • stysia1987 Re: gaworzenie 20.03.15, 17:53
                                                Opis nizej wink zle podpielam sie wink

                                                Jedno z vojty plus masaze. Mozna tez ustawiac ja do czworakowamia, ale bez pospiechu
                                            • chaton82 Re: gaworzenie 20.03.15, 21:54
                                              Rehabilitanci lubia straszyc mdp uncertain Mnie tez jedna madra straszyla, mimo, ze moje dziecko w wieku 7 mies tylko nie siedzialo, raczkowala juz wtedy i wstawala sama. Kazala cwiczyc z nia poltorej godziny dziennie, a ze byla wtedy chora to powiedziala, ze jak choroba minie, a moja juz zdazyla sie w tym czasie sama nauczyc i siedziec i siadac. Nie sluchaj konowalow, bo tylko nerwow sobie napsujesz sad
                                          • kremka2014 Re: gaworzenie 20.03.15, 15:15
                                            No Koralik, piątka z psychologii😊. Stysia, ale Cię tu wszyscy lubią 😊. A mój synuś też krzyżuje nóżki 😜. A podłogi to różnie - korytarzu kuchnia codziennie, ale samą wodą. Raz na tydzień mąż jedzie wszystko na kolanach. A chusteczkami do pupy będę wokól krzesełka do karmienia, a bo zawsze coś spadnie, to czasem się podniesie jak krócej niż 3sekundy leży i chlopie dalej szama😉 Odkurzanie 2razy w tygodniu. Powinnam częściej bo kot i parter, ale mi się nie kce
                                            • stysia1987 Re: gaworzenie 20.03.15, 17:30
                                              Masaz to takie delikatne robienie pokrzywki. Brzmi okrutnie, ale pozwala na rozluznienie miesni, szczegolnie jesli dziecko prezy nogi. Robisz pokrzywke i liczysz do 4. To nie ma sprawiac bolu, omijasz kolana, lokcie. Kierunek od serca w dol, tzn od ud do podudzi. U mojej wychodzi 4-5 skretow na nozce.

                                              Maaaz lapek, wnetrze dloni w kierunku twarzy malucha, zgiete w lokciu. Masujesz swoimi kciukami na zewnatrz. Tzn od srodka dloni na zewnatrz.
                                              • stysia1987 Re: gaworzenie 20.03.15, 17:51
                                                Kwietniewska, ponadto polecano nam masaz shantala. Jesli nie potrafisz robic go sama, mozna stosowac pewne jego elementy. Ta "pokrzywka" jest z shantala. Wpisz w google, pierwszy filmik z maluszkiem. Po polsku, super wyjasnione. Jesli nie robisz pelengo masazu nie musi byc oliwka. I jak napisalam wczesniej, to taki lekki skret

                                                Masaz stop, masujess palcem od piety do paluszkow. Kolanko zgiete, docisniete lekko do brzuszka. Stopa prostopadle do podlogi (tzn nie moze wygladac jak u baletnicy)
                          • iwetakreweta Re: gaworzenie 19.03.15, 18:03
                            Oj dziewuchy, ja marzę, żeby wyszła już z tego niemowlęctwa i może coś wiecej już bedzie można powiedziec dowiedzieć się na temat własnego dziecka. Bedę załowała tylko tego, jeżeli wszystko będzie z nią okey, ze zamiast cieszyć sie nią na tym " urlopie", że taka grzeczna, że się umie zająć sobą ja doszukiwałam się problemów.
                            • chaton82 Re: gaworzenie 20.03.15, 21:51
                              Czytam temat uwaznie, bo moja wczoraj 8 mies skonczyla i za nic nie chce gaworzyc sad Za to ruchowo jest do przodu.
                        • stysia1987 Re: gaworzenie 24.03.15, 10:08
                          Fizjo dzis pochwalilamza postepy, ale jednoczesnie wbila szpile. Ze jak zobaczyla Ewke to intuicja jej podpowiedziala, ze nie wszystko jest ok. No i nienawjdze takich sytuacji. A szkoda mi zmieniac fizjo, bo widze postepy, poza tym przyjezdza do domu...
                          • carllitta Re: gaworzenie 24.03.15, 13:25
                            W ogole sie nie przejmuj, ruszy jak bedzie gotowa. Kazde dziecko rozwija sie w swoim tempie. Super ze z nia cwiczysz ale nie daj sobie popsuc humoru komus kto nie zna Twojego dziecka. A w pracy fizjo ma kierowac sie wiedza, a nie intuicja. To nie wrozka, to fachowiec.
                            Zapytam moja przyjaciolke ktora jest fizjo, czy zna kogos fajnego w krk, ona jest z jaworzna, wiec troche od Ciebie daleko, ale moze z kursow albo studiow ma jakis kontakt. Dam znac jesli bedzie kogos znac.
                            • carllitta Re: gaworzenie 24.03.15, 13:40
                              Niestety nie zna nikogo z krk.
                              • stysia1987 Re: gaworzenie 24.03.15, 19:57
                                Mimo calej tej gadki, mala dzis usiadla na swoich pietach w wannie plus wysoki podpor, taka pozycja jakby do czworakowania, a ponadto moje drogir pamie..... masaz dal czadu!!!!!!!! OTWARTE LAPKI PRAWIE CALY CZAS!!!! JUPI!!!!
                                • nothing.at.all Re: gaworzenie 25.03.15, 09:31
                                  Widzisz...trzeba zaufać tez dziecku.
                                  A jak ten masaż bo ja nie kumam z opisu. Może jasniejwink
                    • nothing.at.all Re: gaworzenie 21.03.15, 15:04
                      Ufać swojej intuicji i nie popadać w paranoję.
                      Jeśli neurlog mówi ze ok to znaczy ze ok. Odruchy w porządku. Usg przez ciemiaczko było robione? Po prostu córka rozwija się wolniej, co nie znaczy ze źle.
                      • koralik37 Re: gaworzenie 21.03.15, 15:25
                        Az nie wiem czy pisacwink ale ku pokrzepieniu - doczekałam się dzis bababa!big_grin Nawet się popłakałam ze wzruszenia. A jeszcze wczoraj nic. I ząb pierwszy dziś znalazłam. I zaczęła się odwracać pytana gdzie mama, gdzie tata, gdzie baba. Taki skok rozwojowy w ciągu doby! Czekającym też życzę takich emocji jak najszybciej!

                        https://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
                        • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 21.03.15, 17:02
                          Gratulacje!! smilesmile
                          Ja czekam na raczkowanie- wtedy się pochwalę wink
                      • chaton82 Re: gaworzenie 21.03.15, 16:12
                        Moja sie wolniej nie rozwija, bo ruchowo jest bardzo do przodu, ma 8 mies a juz od mies chodzi przy meblach, tylko mowa kuleje, pewnie przez to, ze mozg sie zajal ruchem.
                        • koralik37 Re: gaworzenie 21.03.15, 20:21
                          mkwietniewska, to ja czekam z Tobą na te czworaki! Ale wiesz, że może to pominąć???
                          • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 21.03.15, 20:27
                            Wiem. Ale tak twardo ćwiczymy- chociaż na przekór małej zupełnie. Ale ze względu na asymetrię byłoby super, gdyby raczkowała jednak
                            Realistycznie patrząc: ręce słabe, nogi bardzo silne, pewnie stanie najpierw.
                            Powiem tak- czekam na jakiś przełom wink- tak jak u Ciebie smile
                            • koralik37 Re: gaworzenie 21.03.15, 20:30
                              Oj życzę Ci! I gdybym tego sama nie widziała to bym chyba nie uwierzyła, że tak pstryk i w jeden dzień.
                              • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 21.03.15, 20:43
                                Doświadczyłaś tego słynnego wow jak z filmu wink, że nie wiadomo skąd a tu bach i jest, i ząb, i gps się małej uruchomił, no i wyczekane sylabizowanie big_grin. I ja (nie)cierpliwie czekam na swoje wow. Na razie mamy w kolejce 6ego zęba i 39 st.gorączki (ale zęby mnie już nie eksajtują wink)
                                • koralik37 Re: gaworzenie 21.03.15, 20:55
                                  Szósty!!! To ona już jabłka w całościwink dawaj znać co tam u Was!
                                  • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 22.03.15, 11:03
                                    Dziś zaglądam do paszczy a tu 7 i 8 już tuż tuż, więc wyjdą lada dzień (ale u nas to nie powód do radości, my z tych za szybko kostniejących, a 6 zębów w przeciągu 1.5 mca to trzeba badać wapń). Z jabłkami mam złe doświadczenia- dławiła się, aż była sina. Dobrze, że mam wyćwiczony odruch odbijania- mała jak miała 2 mce, to mi niechcący wpadła prosto do buzi ogromna kapsułka d+k... zadziałał instynkt, ale niewiele pamiętam, tyleże pogotowie się nie spieszyło, bo jak powiedział lekarz "myśleli, że nie będą mieli do CZEGO przyjeżdżać", do dziś z mężem nie wiemy, czy ona to wypluła (szukaliśmy na dywanie kilkanaście razy) czy jakimś cudem połknęła...
                                    • stysia1987 Re: gaworzenie 22.03.15, 11:13
                                      Widze, ze nasze dziewczynki dbaja o odpowiedi poziom stresu u rodzicow

                                      A zachowania pogotowia, wybacz, nie skomentuje. Bana za slownictwo bym dostala.
                                      • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 22.03.15, 11:26
                                        Teraz to już tylko wspomnienie, ale jakiś czas ryczałam na myśl, że mogłam udusić własne dziecko. I dlatego jakoś mam uraz do jedzenia do ręki, jak widzę, że mała nie ogarnia czasem, że paszcza służy do jedzenia, poza tym nie siedzi, to też ze względu na to trzeba być czujnym.
                                        Myślę, że jeszcze panienki dadzą nam popalić tak, że nieraz serce szybciej zabije wink
                                        • stysia1987 Re: gaworzenie 22.03.15, 19:43
                                          U nas hitem jest chleb. W ogole zastanawiam sie, co moge dac jej fo jedzenia, w stalej formie, skoro nie siedzi.
                                          • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 22.03.15, 19:53
                                            Ja jestem zmuszona dawać 3 posiłki stałe po > 150g, więc blw to byłaby u nas niestety fanaberia. Czasem podrzucę małej z talerza ziemniaka/batata, z owoców banana, dawałam makaron i kulki z kaszy, ale to dla małej zabawa a ja ze względów medycznych sobie na zabawę pozwolić nie mogę.
                                            A Ewę karmisz w czym? W bujaku? Myślę, że ziemniak do pomemłania to i bez siedzenia da radę.
                                            • koralik37 Re: gaworzenie 22.03.15, 21:03
                                              Mkwietniewska, współczuję Ci i stresu i wspomnień. A powiedz - ciemiaczko ok?
                                              • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 23.03.15, 07:38
                                                Jesteśmy pod stałą opieką CZD, raz na 2-3 mce jeździmy, badamy się. Na początku było bardzo źle (groźba dializ, podejrzenie torbieli w głowie), ale jest już na tyle dobrze, że leczymy się dietą i przepłukiwaniem w domu (wodą niskomineralizowaną, trzykrotnie gotowaną winkwink). No i ciemię nam nawet ocalało- z urodzeniowych 0.3x0.3 mamy 0.1x0.1 smile.
                                                • koralik37 Re: gaworzenie 23.03.15, 08:45
                                                  To Ty jesteś bardzo dzielna, ja przy Tobie to luz mam a zrzedze. Dobrze, że ciemiaczko jeszcze jest. Znam przypadek gdzie zaroslo koło 5 m-ca i trzeba operować, a Wy się na szczęście ustrzeglysciesmile
                                                • stysia1987 Re: gaworzenie 23.03.15, 09:03
                                                  U nas znowu bylo meeega wielkie i zarastac nie chcialo, ale to nic w porownaniu z Wami! Bede mocno za Was trzymac kciuki. Dieta ze wzgledu na wapn?
                                                  • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 23.03.15, 09:44
                                                    Dobrze, że o dziwo miejscowy szaman (czyt.pediatra) zwrócił na to uwagę. Teraz to już mamy luz. Nawet kontrola za pół roku, trzeba wystrzegać się tylko słońca i pilnować nerek, żeby nie zrobiły się złogi. Też się bałam akcji z nacinaniem tych szwów, ale 1 raz nie czytałam o tym w necie (jak nie ja...)
                                                    Stysiu, a może u Was dawka wit. D za mała? Bo to wg mnie każde dziecko przyswaja inaczej. Warto oznaczyć poziom dla swojej wiedzy.
                                                    Tak dieta niskowapniowa i niskofosforanowa, ograniczenie kp do minimum (co u nas średnio wychodzi) na rzecz warzyw i owoców. No i pić, pić, pić.
                                                    Dzięki za troskę. Strasznie to miłe!!
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 23.03.15, 10:38
                                                    Bylismy na devikapie cztery miesiace, teraz juz normalna dawka. Mala bardzonpiersiowa?
                                                  • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 23.03.15, 14:37
                                                    O rany. Devikap ma 15000 j.m. I Ewa dostawała taką dawkę codziennie? A robiliście poziom wit. D? Czy jakiś szaman dał na oko? Ciemię ma czas zarastać do 18 mca, to jaki ma to związek z Wami skoro Ewa ledwo 8 skończyła?
                                                    Generalnie do drzemek, ale jak teraz przy zębach i albo mamy trzydniówkę albo zum- konsekwentnie odmawia stałego jedzenia. Zostaje nam pierś 24h/dobę i woda.
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 23.03.15, 17:20
                                                    Nasz devikap mial 600 j.m. , bo to tylko kropelka dziennie smile pocila sie glowka,,stopki. Nie robilismy bada,n, ale na usg bioderek wyszlo,mze nie ma jeszcze jader kostnienia, a miala 3 msce. Bylo to najprawdopodbniej zwiazane z niedoborami vit. D. Po dwoch miesiacach nie bylo sladu po tym smile
                                                  • koralik37 Re: gaworzenie 23.03.15, 17:26
                                                    Mkwietniewska, to teraz będzie po szamansku ale to porada od prawdziwego neonatologa i to dobrego- podczas ząbkowania ogórek kiszony (domowy) do łapki i ssania - sok odkaza i pobudza laknienie
                                                  • kremka2014 Re: gaworzenie 23.03.15, 17:45
                                                    Wow! A nie dostanie wzdęcia od tego ogóra?
                                                  • koralik37 Re: gaworzenie 23.03.15, 17:53
                                                    Cyckac go będzie i ssac - więc za dużo nie zje. A bo może niejasno napisałam - do łapki w całości. Ktoś mi mówił że na zatwierdzenie dobrewink
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 23.03.15, 18:07
                                                    A co jeszcze dajecie do lapek? Dwa zeby sa, ale prawdziwe blw odpada crying
                                                  • carllitta Re: gaworzenie 23.03.15, 18:20
                                                    Moja nie ma w ogole zebowsmile daje jej do reki banana, gotowana marchew, gotowanego brokula, gotowanego ziemniaka i batata - wszystko w takich slupkach zeby jej sie dobrze trzymalo. Je tez melona - uwielbia, kiszonego - uwielbia ale daje bez skorki, biszkopty i chlebek jasny.
                                                  • kremka2014 Re: gaworzenie 23.03.15, 19:24
                                                    U nas chleb to również hit. Oprócz tego chrupkie pieczywo typu wasa. Strasznie lubi. Jedzenie kawałków nie przemawia do mnie. Boję się. Czasem dam mu brokuły. Nie chce mi się sprzątać tego po zabawie, codziennie bym w łeb dostała chyba. Mają czas na naukę gryzienia i smakowania wszystkiego. Ja staram się urozmaicać jedzenie o ziola i tluszcze oraz staram się dawać jak najwięcej różnych produktów.
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 24.03.15, 10:06
                                                    Nie boicie sie zadlawienia? Tzn wiecie co robic w razie czego? Moze to glupie, ale nie czytalam ani nie ogladalam zadnych instruktazy
                                                  • jak-kania-dzdzu Re: gaworzenie 24.03.15, 10:19
                                                    stysia1987 napisał(a):

                                                    > Nie boicie sie zadlawienia? Tzn wiecie co robic w razie czego? Moze to glupie,
                                                    > ale nie czytalam ani nie ogladalam zadnych instruktazy

                                                    To poczytajcie koniecznie! Zeby potem nie było postów, że blw, to złoooo, bo się dziecko kawałkiem surowego jabłka zakrztusiło.


                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,97130,111289154,111289154,zdradliwa_trojca_Jablko_Banan_Marchewka.html
                                                    No i jest różnica między zakrztuszeniem, a zadławieniem.

                                                    Krztuszenie się to odruch wymiotny, który pozwala usunąć kawałki jedzenia z dróg oddechowych, gdy są zbyt duże, by je przełknąć. Dziecko otwiera buzię i wysuwa język; czasami pojawia się na nim kawałek jedzenia i dziecko wymiotuje niewielkie ilości pokarmu. Nie wydaje się to zanadto przeszkadzać dzieciom, które jedzą samodzielnie, i szybko, jakby nigdy nic, wracają do jedzenia.

                                                    * U dorosłych odruch wymiotny uruchamia się w tylnej części języka – musisz sobie wsadzić palec prosto do gardła, by go wywołać.

                                                    * U sześciomiesięcznego dziecka odruch ten generuje się jednak znacznie bliżej przedniej części języka. Jest więc go łatwiej wywołać, a powodujące go jedzenie znajduje się znacznie dalej od wejścia do dróg oddechowych, i rzadko wiąże się z ryzykiem udławienia się.


                                                    Dwa czynniki zwiększające ryzyko zadławienia:

                                                    1. Kiedy ktoś inny wkłada jedzenie (lub picie) do buzi niemowlęcia – gdy dziecko samo wkłada do buzi kawałek pokarmu, jest w stanie to kontrolować. Jeśli tylko może go przeżuć, na pewno to zrobi. Jeśli jest w stanie przesunąć pokarm w stronę gardła, da też radę go połknąć. Jeśli jest to jednak dla niego za trudne, to – zakładając, że siedzi prosto – jedzenie po prostu wypadnie mu z buzi. Sprawowanie kontroli ułatwia zachowanie bezpieczeństwa.

                                                    2. Pozycja odchylona do tyłu – grawitacja zwiększa ryzyko, że jedzenie znajdzie się w gardle, zanim dziecko przygotuje się na jego połknięcie.


                                                  • jak-kania-dzdzu Re: gaworzenie 24.03.15, 10:20
                                                    Stąd to cytuję:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,97130,111288364,,DLA_POCZATKUJACYCH.html?v=2
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 24.03.15, 11:44
                                                    Super forum! Bardzo dziekuje! Chyba wystartujemy z brokulem wink
                                                  • jak-kania-dzdzu Re: gaworzenie 24.03.15, 12:41
                                                    Właśnie brokuły, kalafior, bataty i ziemniaki są najlepsze na początek.
                                                    Ważne jest ta informacja o zdradliwej trójcy jabłko/marchew/banan, bo od tego najczęściej się zaczyn rozszerzanie metodą papek i łyżeczki i sporo osób się zniechęca do blw, bo panikują przy pierwszych zakrztuszeniach.
                                                    Moja mama na szybko uświadomiona, że skoro dziecko siedzi, to powinno dostawać jedzenie do rączki i uczyć się operować dłońmi i gryźć, radośnie wpakowała małemu do łapki pocięte w słupki kruche jabłko. A po 3 sekundach woła mnie w panice, bo się dziecko krztusi wink
                                                    No i z doświadczenie powiem Wam, że dzieć będzie się krztusił i kasłał an początku, normalne. Dopóki sam się przechyla do przodu i kaszle, nawet jak się zrobi lekko czerwony i oczka się zaszklą, to nie ma tragedii. Chyba, że widzicie, że dziecko nie może złapać powietrza i krztusi się, ale nie słychać odkaszliwania, to trzeba ratować.
                                                    A z chleba na początek radzę dawać skórki, a nie środek, bo ze środka robią się małe okruszki i też sprzyjają krztuszeniu.
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 24.03.15, 12:46
                                                    Jak dlugo gotowad, tzn jak miekki music byc brokul/ziemniak?
                                                  • carllitta Re: gaworzenie 24.03.15, 12:58
                                                    Ja gotuje na parze mrozone brokuly jakies 20 min, musi byc miekki ale zwarty zeby mloda mogla ladnie chwycic. Najlepiej u nas na poczatek sprawdzil sie slodki ziemniak, w slupki jak grube frytki, odrobina oliwy i papryki na wierzch i do piekarnika na 20 minut. Mloda uwielbia.
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 24.03.15, 13:02
                                                    Nadal nie kupilam parowaru ;/
                                                  • carllitta Re: gaworzenie 24.03.15, 13:09
                                                    A masz sitko do osaczania makaronu metalowe? Durszlak? Jesli tak to wsadz durszlak w wiekszy garnek w ktorym bedzie gotowala sie woda, tak zeby durszlak nie zamoczyl sie w tej wodzie, daj brokuly na durszlak i przykryj przykrywka. Albo ugotuj w wodzie normalnie, sprobuj 10 min i sprawdz, jak twarde to dluzej. Spokojnie, nic sie jej nie stanie, na poczatku i tak bedzie wyrzucacsmile
                                                    Moja sie krztusi do tej pory i jak zje za duzy kawalek to wypluwa na brode. BLW stosuje jako uzupelnienie, bo mi sie nie chce sprzatac caly czas.
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 24.03.15, 13:11
                                                    Tak zrobie wink choc zmotywowalyscie mnie i zamowilam parowar wink
                                • nothing.at.all Re: gaworzenie 21.03.15, 21:10
                                  Kwietniewska tez czekam na cos. ..sylaby jakieś albo raczkowanie bo u nas tez do tylu z ruchem. Ale wierzę że przyjdzie czas i ruszy. Tak samo ręce słabe a nogi juz by poszły. No i kręgosłup słaby niestety.
                                  • koralik37 Re: gaworzenie 21.03.15, 22:13
                                    To z Tobą nothing też poczekam, a co!
                                    • stysia1987 Re: gaworzenie 22.03.15, 06:12
                                      I na mnie! U nas poszla pupa troche do gory wink ??
                                    • nothing.at.all Re: gaworzenie 22.03.15, 09:31
                                      To czekamy sobie cierpliwie; ).
                    • maria1978r Re: gaworzenie 19.05.15, 21:44
                      A u nas to znowu lekarze szaleją byliśmy na kontroli i mały był śpiący to nie chciało mu się główki podnieść do góry to od razu dostaliśmy skierowanie do rehabilitanta a teraz wymyslili że ma dziwny kształt czoła i zrobili mu usg a wszyscy w mojej rodzinie mamy takie czoła koslawe
                      • stysia1987 Re: gaworzenie 19.05.15, 22:06
                        W takich sytuacjach umowilabym sie na kolejna wizyte, jak maly bedzie wyspany. Sprobuj utrafic tak, zeby bylo po drzemce (nie wiem na ile maluch jest przewidywalny). Ja i maz mamy bardzo male glowy, straszyli nas maloglpwiem u Ewy, zupelnie niepptrzebnie.. geny, geny, geny!!
    • asia_i_p Re: gaworzenie 20.03.15, 21:56
      Mój mówi wyłącznie kokokokoko i gagagaga, a ma już 10 miesięcy. Czasem jeszcze włącza chińską gadkę.
      • stysia1987 Re: gaworzenie 21.03.15, 07:00
        U nas ej hej i auuuu wink neurolog wczoraj zazartowal, ze spieszy mi sie, zeby dziecko zaczelo "pyskowac" wink
        • volke_86 Re: gaworzenie 21.03.15, 07:53
          U nas ej,hej i gej wink i koko tez czasem sie wyrwie.
          • stysia1987 Re: gaworzenie 21.03.15, 08:23
            Czy zdarza wam sie, ze maluch jest "gluchy", tzn ani po imieniu, ani nie, ani nie wolno, brak reakcji ? Mam wrazenie, ze jak robi cos zakazanego to w szczegolnosci jest glucha na mamine wolanie wink
            • nothing.at.all Re: gaworzenie 21.03.15, 09:22
              Zdarza się. Czasami się zajmie czymś i nie reaguje na słowa i wołanie. Chyba normalnie. Nie stresuj się tymwink.
              A odnośnie tegi ze jak dziecko robić coś zakazanego, jak napisałaś i nie reaguje to na ogół tak jest. Moja mama zawsze mówiła ze jak jest cicho i z siostra nas nie słychać ro znaczy ze zaczynamy cos majstrowac.
    • carllitta Re: gaworzenie 23.03.15, 09:00
      To moze teraz cos od nastepnej spanikowanej mamy 8miesiecznej dziewczynki smile) ja juz sie sama z siebie smieje, a moja przyjaciolka ktora jest fizjo od niemowlakow codziennie odbiera od mnie telefon pytajac co dzisiaj wyczytalam w google...
      Mieszkamy w uk wiec Natalia wedlug tutejszych lekarzy ma na wszystko czas i wszystko robi w swoim tempie, jest szczesliwym i usmiechnietym dzieckiem, a zadnych napiec miesniowych to oni tu w ogole nie diagnozuja, chyba zeby faktycznie bylo cos mocno nie tak.
      Natalia zaczela pelzac tydzien temu, wczesniej jedynie wokol wlasnej osi. Mocno siedzi, podpiera sie bokiem ale sama nie umie jeszcze podniesc sie do pelnego siadu, pelza oczywiscie jak ranny zolnierz, z jedna noga, piekna asymetria smile)
      Nie gaworzy, ulubione slowo to gejsmile) z repertuaru wszystkie grr krrr hej kej gej. Kocha siebie i wszystkich innych w lustrze, nie robi papa, brawo, nie pokazuje palcem. Je samodzielnie chlebek, warzywa, owoce, biszkopty i chrupki, nie ma zebow, przesypia cale noce, pije sama z kubka.
      Caly czas jesli tylko czegos w nich nie trzyma, ma zacisniete piesci. Robi tak, poniewaz ma oslabione napiecie miesniowe w obrebie tulowia /po mamusismile))/ i w ten sposob sobie kompensuje te swoje slabe miesnie brzucha smile)
      Zalecenia od fizjo: nie czytac internetu-dziecko miesci sie w szerokiej normie, nie czytac internetu-dziecko nie ma autyzmu- wchodzi juz w interakcje - co chwile na mnie spoglada badawczo, czy widze co robi, rozbawia mnie to za kazdym razem dokumentnie.
      Mloda zaczela pelzac jak jej pokazalam, ze powinna odpychac sie duzym palcem u nogi, doslownie po 5 minutach od delikatnego wygiecia jej palca- ruszyla. Do czworakow ucze ja w ten sposob, ze w pozycji siedzacej przechylam ja do jednego boku, zeby sobie blokowala raczki, a potem do drugiego. Po tygodniu tych cwiczen zaczyna sie wspinac po mnie i kanapie do stania.
      Kazde dziecko jest inne i rozwija sie w swoim tempie, normy sa tak szerokie ze np raczkowanie i gaworzenie tu jest do12-24m a chodzenie do 18mies, tak samo jak wszelkie wskazywania palcem, brawa, wyciagania rak do mamy /mloda wyciaga reke tylko po butelke smile))/. Dzieci osmiomiesieczne sa tak ciekawe swiata, ze bardziej interesuje je wszystko w okol niz twarz mamuni, na ktora juz sie napatrzyly i podotykaly jej nosa podczas kp czy mm jak byly mlodsze smile)
      • stysia1987 Re: gaworzenie 23.03.15, 09:06
        Ja chyba w zlym kraju mieszkam smile tylko mnie strasza i tabelki pokazuja, a tu prosze, za granica inne tabelki smile

        Ps u nas tez jest ej hej gej i grrrrr, plus moje ukichane ewu wink
    • stysia1987 Re: gaworzenie 27.03.15, 16:16
      Rozgadaly siemaluchy czy czekamy dalej? U nas co najwyzej furczy w nosku crying
      • carllitta Re: gaworzenie 27.03.15, 16:23
        Moja dzis zaczela wrzeszczec DADA smile
        • angeika89 Re: gaworzenie 27.03.15, 16:26
          Mojemu małemu wczoraj wyszło- ''ge je'' smile Nie mogłam z tego... smile

          www.suwaczki.com/tickers/dqprj44jonkmf48i.png
          • koralik37 Re: gaworzenie 27.03.15, 17:40
            U nas jest amam mamama baba papapa maba bam i dziś gege - ale żeby była jasność nie tak że od rana do wieczora i non stop. To naprawdę może przyjść w jeden dzień i czekam na wieści od Was ze to już.
            • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 27.03.15, 20:46
              U nas był szpital po drodze, więc Anka odsypia i dochodzi do siebie. Do tatata doszło baba, ble na jedzenie, etaeta (cokolwiek to jest). Doszło też siadanie z czworaków, no i łapki zaczęły się nieco odrywać, także nie narzekam, pomimo zdrowotnych zakrętów.
              • koralik37 Re: gaworzenie 27.03.15, 20:53
                Super!!!! Gratuluję!!!
                • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 28.03.15, 10:59
                  Dzięki Koralik, ale szczerze, to ja wymagająca jestem i czekam na taki przełom typu raczkowanie, chwytanie mebli itp. wink
                  • koralik37 Re: gaworzenie 28.03.15, 12:59
                    Mkwietniewska, się doczekasz! A my razem z Tobąsmile
                    iwetakreweta - bez szału. Niektórych obcych nie uznaje, niektórzy ok, czasem protestuje kiedy ją zostawię w pokoju, ale raczej luz. A jeśli jest babcia, ciocia lub tata to mogę spadać.
              • nothing.at.all Re: gaworzenie 28.03.15, 09:16
                Kwietniewska, sorki za offtopic ale pytanko dla mnie wazne do którego szpitala jezdzicie bo Ty z warszawy? Pytam bo może polecisz dobry z niezłym warunkami i personelem. Ja dowiedziałam trzy i na razie nigdzie wracać nie chce.
                • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 28.03.15, 10:56
                  Z okolic Warszawy. Na chwilę obecną byliśmy w dwóch- w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym na Marszałkowskiej i w Szpitalu w Grodzisku Maz. Ten drugi o niebo lepszy niż hematologia w Warszawie. To zależy czego szukasz. Najlepiej niestety iść tam, gdzie ma się jakieś znajomości. A diagnostyki czego potrzebujecie?
                  • nothing.at.all Re: gaworzenie 28.03.15, 15:19
                    Znajomości i lekarzy nie mam nigdzie w szpitalu. Pytam w razie potrzeby nagłej. A że była już trzy razy to warto wiedzieć gdzie jest przyzwoicie.
                    Teraz szukam dobrego alergologa. Może masz do polecenia?
              • stysia1987 Re: gaworzenie 28.03.15, 16:30
                Aaaaaaa rewelacha!!!!
          • carllitta Re: gaworzenie 27.03.15, 21:25
            Geje sa super, mloda tez to wrzeszczy, szkoda ze tez na ulicy w wozku :p
            • koralik37 Re: gaworzenie 27.03.15, 21:33
              To moja jednak bardziej poprawna politycznie i ojejeje tongue_out
              • angeika89 Re: gaworzenie 27.03.15, 21:41
                big_grin

                www.suwaczki.com/tickers/dqprj44jonkmf48i.png
      • volke_86 Re: gaworzenie 27.03.15, 16:26
        Moj dalej to samo, cierpliwie czekam.
      • iwetakreweta Re: gaworzenie 28.03.15, 09:38
        u nas też cisza, ja mam wrażenie, że Młoda stanęła w miejscu i nie ruszy;/ mówią, że dziecko w ciągu jednej nocy może się zmienić, jak dla mnie to jakaś abstrakcja. też zaliczyłyśmy szpital, rotawirus, i teraz od kilku dni jest marudna, ale też jest niby w fazie skoku rozwojowego, więc liczę, że coś drgnie. Jak ja bym chciała usłyszeć to dada, baba i móc powiedzieć, że buzia jej się nie zamyka. poza tym załapała obrót z brzucha na plecy.. Koralik37, miło wiedzieć, że u Was gaworzenie ruszyło, który to miesiąc?
        • koralik37 Re: gaworzenie 28.03.15, 10:15
          Ma 9 i tydzień. Zaczęła dzień po 9. I naprawdę w jeden dzień nagle, więc potwierdzam, że to zupełnie możliwe: dzisiaj nic a jutro nagle sylabizowanie.
          • iwetakreweta Re: gaworzenie 28.03.15, 10:21
            a czy Wasze dzieci mają ten sławetny lęk separacyjny? bo gdybym ja moją oddała dzisiaj byle komu to pewnie by nawet tego nie zauważyła..
            • ret-yk Re: gaworzenie 28.03.15, 13:55
              Mojej lęk separacyjny narasta z każdym dniem, masakra. Zająć się nią może ktoś inny tylko jak ona śpi. Łącznie z mężem i ukochanym dziadkiem. Histeria jak wyjdę do kuchni na sekundę, a ją zostawię w pokoju... Dodać zero raczkowania, siedzenia itp. równa się kolejne gotowanie obiadu z dzieckiem na rękach... Mąż się śmiej, że mamy toksyczny związekwink
            • volke_86 Re: gaworzenie 28.03.15, 14:10
              U nas zaczal sie rowno na 8 mcy. Na razie dajemy rade,ale zmiana zachowania jest bardzo widoczna. Dotad mama byla a jakby jej nie bylo,jak powietrze,nagle, kiedy np.bawi sie z tata, potrafi zaczac plakac i sunie jak torpeda przez caly pokoj zeby sie przytulic do mamy. Najgorzej jest kiedy widzi jak wychodze... ale z pozytywow - zaczal gadac,na razie bebe,bleble i wolwol wink
            • carllitta Re: gaworzenie 28.03.15, 16:06
              Mojej sie zaczal ze dwa tyg temu, generalnie byla dosc samodzielnym dzieckiem, ale ostatnio jak tylko wychodze z pokoju to zaczyna sie histeria. Moze miec zwiazek z moim powrotem do pracy, przez ostatnie trzy tygodnie chodzilam na jeden dzien w tygodniu, zostawala z moja siostra i po pierwszym szoku bylo ok, ale jak byla ze mna nastepnego dnia to byl klasyczny foch na matke, ze zostawila. Po swietach wracam juz na caly etat, z mloda bedzie dziadek, moze jej leki mina smile
              • iwetakreweta Re: gaworzenie 28.03.15, 16:16
                carllitta a ile Twoja ma?
                • carllitta Re: gaworzenie 28.03.15, 16:24
                  8,5 mies, skorygowane 8 bo urodzona w 37 tygodniu smile widac ze troche pozniej jej wszystko wychodzi ale nauczylam ja ostatnio robic titiiit na nosie i namietnie teraz wszystkich maca i to robi :p
                  • stysia1987 Re: gaworzenie 28.03.15, 16:34
                    U nas nadal nic nowego crying mimo prywatnej rehabilitacji. Pupka leciutko wyzej przy pelzaniu i tyle. Wrecz mam wrazenie, ze sie cofa. Rece mocniej zacisniete itp no ale ma katar, wiec mize tez o to chodzi...
                    • carllitta Re: gaworzenie 28.03.15, 17:54
                      Moja tez tylko pelza i zaciska piesci caly czas, maja czas, raczkowanie do 12m, piesci 11m, spokoooojnieeee smile
                    • iwetakreweta Re: gaworzenie 28.03.15, 17:57
                      a jest bardziej marudna stysia? bo może to skok rozwojowy, ponoc ma się wtedy wrażenie, że dziecko sie cofa, żeby wejsc na wyższy level. Carlitta moja 38 tydz, więc jak to mam rozumieć, 40 tydz to prawidłowa " pora"?
                      • carllitta Re: gaworzenie 28.03.15, 21:20
                        Mnie tu w uk zawsze te 3 tyg mowia jako wiek skorygowany, czyli 40 tyg jest jakby modelowy wink
                    • nothing.at.all Re: gaworzenie 28.03.15, 19:51
                      Stysia, czekaj cierpliwie. Moja tez długo nic. A własne pierwsze raczki postawiła i skakać z radosci mi się chcebig_grin. Też się martwilam bardzo,tez rehabilitacja i w końcu. Ma ponad 9 miesięcy. Nie pelzala wcale.
                      Może to skok nak piszą dziewczyny. Wtedy dziecko nie ćwiczy. A jak ma katar to też przeszkadza.
                      • stysia1987 Re: gaworzenie 28.03.15, 22:22
                        Niby w trakcie skoku 34-38 tyg, we wtorek Ewka skonczy 38 tyg. Maruda jest, ale przez zeby i katar...
                        • koralik37 Re: gaworzenie 28.03.15, 22:40
                          ja się na tych skokach nie znam, ale u nas zle spanie i taki marazm trwał 6 tyg, a potem nagle tadaaaammmm. Cierpliwościkiss
                          • stysia1987 Re: gaworzenie 28.03.15, 22:45
                            U nas ciagnie sie 4 tydzien.. do tegomkatar plus moj meeeeg bol gardla crying na ktory nic nie pomaga, wszystko miod, maliny, cytryny, sol, strepsils... i nic ;/
                            • carllitta Re: gaworzenie 28.03.15, 23:02
                              Szamanska Rada mojej starej lekarki na bol gardla: Zrob sobie herbate, jak nie masz kaszlu to moze byc z miodem i cytryna i wypij ja szybko swiezo zaparzona, jak najgoretsza potrafisz, u mnie to dziala, ale uwazaj bo jest cienka granica miedzy poparzeniem sie wrzatkiem a wyparzeniem gardla tak, zeby zabic bakterie :p
                              • kremka2014 Re: gaworzenie 29.03.15, 01:53
                                Stysia, polecam tantum verde. Co do lęku separacyjnego to u nas taki lekki ok.. 8 miesiąca się zaczął. Boi się obcych, nie da się obcym nosić, dotykać, chociaz jak sie oswoi dłużej to się tak nieśmiało uśmiecha jednocześnie wtulając się we mnie/ ojca i co chwilę sprawdza kto go trzyma Np. na kolanach. Poza tym ok, pozwala mi się nieco oddalić 😊
                                • stysia1987 Re: gaworzenie 29.03.15, 07:04
                                  U nas w ogole nie ma leku separacyjnego. Z checia zostsje z kazdym... nie wiem czy to normalne ..
                                  • kremka2014 Re: gaworzenie 29.03.15, 10:25
                                    No to teraz pozamartwiaj się brakiem lęku separacyjnego, masz okazję 😉
                                    • stysia1987 Re: gaworzenie 29.03.15, 13:56
                                      O nie ! W tę stronę nie idę wink
                                      • iwetakreweta Re: gaworzenie 29.03.15, 14:41
                                        no u mnie brak lęku, gaworzenia, nie zabiega o moje towarzystwo, chyba, że sie znudzi leżenie na macie, zadne tam gdzie jest oko ją nie interesuje, papa srata, ale na to chyba ma jeszcze czas... jestem mamą a sie nią nie czuję;/ ale leczę się z wizji autyzmu, bo coś tam się uśmiechnie na widok znanych osób więc jakaś reakcja jest. Mówią, że taki przełom w interakcji następuje często w 9/10 m.z więc czekam, a potem to juz chyba zacznę wariowac jak nic się nie zmienismile
                                        • koralik37 Re: gaworzenie 29.03.15, 16:11
                                          Sorki za pustaka.
                                          jak ja nienawidzę tego słowa na A!! Tego że mnie straszy zza rogu i z lodówki! Nie nasladuje? A! Nie przytula się? A! Nie chce oglądać książeczki tylko ją jeść? A! Nie wskazuje jeszcze paluszkiem? A! Nie jest podjarane sobą w lustrze? A! Albo pierdzielony Internet krzywdę robi milionami durnych opowieści, wskazowek i informacji albo jest epidemia A! Zła jestem bo też się daję w to wciagnac!
                                          • stysia1987 Re: gaworzenie 29.03.15, 16:40
                                            W usa 1 n 68 dzieci ma autyzm, wiec tak, to chyba epidemia. Z drugiej strony wolimy czasem prawde, niz domysly,mwiec szukamy wytlumaczenia. Poza tym chcemy wszystko,mszybko, juz, teraz, natychmoast, a wszechwiedzace ciotki i kolezanki z idealnymi dziecmi, nie pomagaja.

                                            Koraliku kochany, a gdzie Ty w Tosi autyzm widzisz....???
                                            • koralik37 Re: gaworzenie 29.03.15, 18:57
                                              Stysiu no wszystko co wypisalam .
                                              • stysia1987 Re: gaworzenie 29.03.15, 20:12
                                                Moja wszystko powyzsze plus nie reaguje na imie, brak leku separacyjnego. A mimo to, nie zamierzam pisac/dzwomic do synapsis czy tego typu instytucji... a jak widac moja lista dluzsza niz Twoja "
                                                :p
                                                • koralik37 Re: gaworzenie 29.03.15, 20:15
                                                  Też nie dzwonię - trzymam strachy na smyczytongue_out ale jak mi się przypomni to się daje wkręcićwink matki mają różne jazdy - ja mam chyba tylko tę.
                                                  --
                                                  https://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 29.03.15, 20:32
                                                    Ja sie pocieszam tym, ze:
                                                    - jest super kontakt wzrokowy
                                                    - jak sie uderzy to od razu mnie szuka i trzeba utulic
                                                    - mimo ze tate kocha tak samo,to na najwiekszy placz potrzebna mama
                                                    - odpowiada usmiechem na usmiech
                                                    - smieje sie (musimy ja rozbawic)
                                                    - potrafi skupic sie na dluzej na jednej czynnosci (np 15 minut jedn zabawka bawic, nooo glowmie 5 min :p)
                                                    - pieknie je z lyzeczki (czesc autystykow nie przelknie nic poza gladka papka)
                                                  • koralik37 Re: gaworzenie 29.03.15, 20:50
                                                    Oj widzę że uderz w stół...i wsadziłam kij w mrowisko. Stysiu, zostawiamy tosmile
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 29.03.15, 20:57
                                                    Ja Cie probuje uspokoic!!!! smile
                                          • iwetakreweta Re: gaworzenie 29.03.15, 16:50
                                            dokładnie tak jak napisałaś, mam kumpele mega wyluzowana, jej syn nie robił nic z naśladownictwa dopiero jak skonczyl rok coś tam ruszyło, do 2 lat olewal starych, teraz ma 3 i mowi zaledwie kilka słow. Wszystko rozumie, komunikatywny, wesoły , ale w ramach to on się na pewno nie miescił ona nigdy o A nie pomyślała.
                                          • carllitta Re: gaworzenie 29.03.15, 17:03
                                            Hah pieknie napisane, przyrzekam ze mam to samo, najlepsze jest to ze calowanie lustra i namietne przytulanie to tez moze byc A wiec jakby nie patrzec objawy A mozna znalezc zawsze, tyle ze zupelnie bez sensu. Po pierwsze jeszcze za male dzieci, diagnozy najwczesniejsze sa w okolicy 18 miesiaca, wczesniej jedynie obserwacja, poniewaz dzieci ucza sie w roznym tempie i tym etapie jedynie interpretacja ODRUCHOW mooooze dac baaardzo dobremi fachowcowi do myslenia. Radze jednak nie robic tego w domu, bo mnie wyszlo ze moja pelzajaca i wskazujaca na nos mowiaca dada i rewelacyjnie szukajaca uwagi corka tez ma A. Tymczasem 99% przypadkow to przewrazliwienie mam, oraz internetowo forumowa madrosc. Jedna rada, cos Was niepokoi - zapytajcie lekarza, a nie zaczynajcie od forum o autyzmie smile ja zaczelam od forum i nie spalam dwie noce :p
                                            • stysia1987 Re: gaworzenie 29.03.15, 20:09
                                              Nie wiem dziewczyny, gdzie wy sprawdzacie, ale ja mam wrazenie, ze objawow jest tyyyyyyle, ze rownie dobrze kazde dziecko ma autyzm...
                                              • kremka2014 Re: gaworzenie 29.03.15, 21:24
                                                O matko! Nie kumacie? Jest moda na A i stad częściej się go diagnozuje niż grypę! To samo w USA! Dodatkowo zmieniono kryteria A całkiem niedawno i jak kiedyś mówiło się tylko o elementach autyzmu, tak teraz stwierdzenie elementow owocuje wpisem: autyzm, co podsyca cala koniunkturę i leki rodzicielskie . Wrzućcie proszę na luzzzzzzzz😉
                                                • koralik37 Re: gaworzenie 29.03.15, 21:36
                                                  Kremka, ja czułam tu odgorny spisektongue_out straszna moda. Wolę te na dysleksjęwink
                                                  Stysia, tosmy się nie zrozumiały - ja akurat teraz nie potrzebuję uspokojeniawink obiecuje, że jeśli mnie naprawdę strach obleci to się zgłoszetongue_out
                                                  • bieniewicka Re: gaworzenie 30.03.15, 21:45
                                                    nie wiem coście tam laski nawypisywały, strasznie dużo tych postów big_grin tylko odpowiem, że też strasznie czekałam wink i tak naprawdę zaczęło się około 7m, wtedy zaczęła mówić "mememememe" i "mamamama" w momentach ogólnie pojętego nieszczęścia. A kolejny skok sylabowy nastąpił na przestrzeni 8-9m.
    • ret-yk Re: gaworzenie 30.03.15, 22:32
      Traktuję to jako wątek zbiorczy matek czekających, aż ich dziecko coś zrobismile, no i u nas w ciągu ostatniego tygodnia mała nauczyła się kiwać przecząco głową na nie, machać na papa (macha namiętnie jak tylko usłyszy sylabę pa) i siedzi. Nie siada, ale siedzismile. Poza tym dalej zero raczkowania itp. Ale tak się cieszy tym machaniem i całą sobą to nie nie nie robismile, słodziak straszny. Za niecałe dwa tygodnie kończy 10 miesięcy... U Was jakieś zmiany?
      • stysia1987 Re: gaworzenie 30.03.15, 23:05
        Aaaaaaaaaaa ustawila sie do czworakow sama! Tzn raz jej sie udalo, wysoki podpor i siup pupa do gory. Moze nie bylo ksiazkowe, ale mama dumna wink oj i odpowiada smiechem smiech, a takze nasladuje kaszel wink tzn pytam jak dziadek kaszle, zaczynam kaszlec i ona probuje nasladowac wink

        Na imie wciaz nie reaguje wink moze jej sue nie podoba crying( ??

        Dzis byl suuuuuper dzien !!!!!
      • koralik37 Re: gaworzenie 30.03.15, 23:08
        Wow ret-yk - jest naśladownictwo!!!!!!!! Super. Też chcę!!! U nas jest rozgadanie sylabowe bez sensu głębszegotongue_out i z naśladowania - wytykanie jezora. aaaa i stała się maruda miauczaca na zawołanie - jak zostanie podniesiona w górę - od razu uśmiech - sprytna małpa!smile
        • koralik37 Re: gaworzenie 30.03.15, 23:11
          Stysia, nasza kaszle jak chcę zwrócić uwagę. A ja się ciągle nabieram! I mówię: oj kaszelek? Na co ona uśmiech i po kaszelku.
          Brawo za pozycje czworacza!!!
          • stysia1987 Re: gaworzenie 30.03.15, 23:13
            Tez tak kiedys robila smile lekarka kazala mierzyc temp i w razue braku objawow, olac. No to przestala wink potem byly piski. Po piskach, uderzanie rekami w podloge. A teraz po prostu pelza do mnie i wdrapuje sie na mnie wink
            • bieniewicka Re: gaworzenie 31.03.15, 08:31
              No to wkrótce będą raczki! super smile

              Moja nauczyła się kilka dni temu schodzić z łózka, pokazywałam i ustawiałam ją tyłem i załapała! Łózko niskie, bo do połowy łydki więc daje radę fizycznie. No i za każdym razem jak jestesmy przed drzwiami od klatki to pokazuje paluszkiem na domofon, że mam wstukać kod ;D

              I mimo że chodzi przy meblach odkąd miała 7.5m to jeszcze pierwszego kroczku samodzielnego nie było. Ma teraz 10m i tydzień smile
              • stysia1987 Re: gaworzenie 31.03.15, 08:52
                Super rozwoj maluszka, bieniewicka!

                Rozgadal mi sie moj urwis, piski, jrzyki, a o, iiiii wink ale mamamamama brak wink za to neeeeee
        • stysia1987 Re: gaworzenie 30.03.15, 23:11
          Czepiajac sie kalendarza to jutro konczy nam sie skok rozwojowy wink a ja dostalam mega mocy do cwiczen z mala i nad soba wink

          • iwetakreweta Re: gaworzenie 31.03.15, 10:07
            Moja w fazie skoku, spi fatalnie, budzi się co 2 h i kwęka więrci, popłakuje, a ja jestem padnięta. Moja od dwóch dni pełza niczym komandos, ale jeszcze na krótkie dystanse, obraca się od tyg na plecy wczesniej tylko na brzuch i dokładnie jak popłakuje wychodzi jakieś mememee, ememe, i czasem słysze mamammaa. Jak siedzę z męzem na podłodzę to chociaż zmieniamy się miejscami to ona zawsze wybieram moje kolana na wdrapywanie, chyba mnie trochę lubi. W wannie nie ma szans jej wykąpać, bo już nie chce leżeć tylko siedzieć. dziś zakupuje specjalne krzesełko do wanny, ma któraś takie? sprawdza się?
            • iwetakreweta Re: gaworzenie 31.03.15, 10:41
              aa, ostatnio pediatra dała mi skierowanie do neurologa bo moja 8 m i tydz nie gaworzy, powiedziała, że to jeszcze za wcześnie, ale można iść sprawdzić. wiedziała chyba, że na państwową wizytę bede czekać do .... sierpniaaa więc do tego czasu z brakiem gaworzenia nie byłoby już za wcześnie, więc ide prywatnie. nie wiem czy podpytać na temat moich obaw o A, czy wyjdę na matkę wariatkę, bo co ona mi powie jak bedzie widziała dziecko 5 10 min. Ja jej może mało obiektywna wytłumacze moje obawy a ona przez to je potwierdzi? padne trupem.
              • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 31.03.15, 10:54
                Odczep się od tego A wreszcie!!!
                Twojej małej nic nie jest, przechodzi fazę intensywnego rozwoju (choćby z lektury tego wątku powinnaś zauważyć, że 8/9 mc to przełom). A pediatra sama zauważyła, że nie gaworzy, czy Ty sama jej podpowiedziałaś?
                ****
                A u nas Dziewczyny, rączki ruszyły. Naprzemiennie, nogi dołączają, naprzemiennie (raz wersja classic, raz pełen wyprost, idzie wtedy tak bokiem). Hmmmmm...bardzo nieśmiało chyba zaczyna raczkować. Nie ruszyła co prawda z kopyta, ale to leń po ojcu wink
                Dobra, teraz czekam na nowe pozycje w pionie smile
                • koralik37 Re: gaworzenie 31.03.15, 11:12
                  Koleżanko kwietniewska!!! Gratuluję!!smile
                  iwetakreweta, plisss, wytrzymaj. U nas przecież było równe skończone 9. Ponoć do skończonych 10 jest czas. A jak trafisz na lekarza-histeryka? To będzie Ci tylko gorzej.
              • kremka2014 Re: gaworzenie 31.03.15, 11:27
                Spokojnie. Mój starszak do roku nie gaworzył. A obecnie gada pieknie. W przedszkolu byl najpiękniej gadającym trzylatkiem- zdania złożone, kwieciste słowa - bo pasjonują go słówka, chociaż od kilku tygodni pasjonują go raczej te paskudne- no taki wiek. Pierwsze słowa wypowiadał tuz po roczku, zdania proste 1,5roku, złożone 2,5roku.
                Co do młodziaka - siedzi na pupie, i na pupie się przesuwa, a gardzi pozycją na brzuchu. I na tej pupie broiiiiiii ojjj łobuz straszny. Wrzeszczę, że nie wolno, a szuja patrzy na mnie i klaszcze😉
            • bieniewicka Re: gaworzenie 31.03.15, 10:59
              My od noworodka uzywalismy tescowej wanienki z plecami. Sprawdzała się świetnie.
              • iwetakreweta Re: gaworzenie 31.03.15, 11:08
                Ja jej powiedziałam, a ona , no że zauważyła, ale nie ma jeszcze obaw do paniki... Odczepiam się od A, tylko, że wasze dzieci z tego co widzę lgną do Was matek, moja średnio... dobraa luzuje niby mamay ten 8/9 mc zobaczymy.
                • koralik37 Re: gaworzenie 31.03.15, 11:14
                  Taaaa, moja lgnie... Akurat. Jak się przytuli raz na ruski rok to do ojca.
                  • stysia1987 Re: gaworzenie 31.03.15, 13:48
                    U nas tez tatus ukochany. No chyba, ze sie uderzy to do mamy...
                • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 31.03.15, 11:59
                  No moja lgnie, że aż miło. Mama parzy, tata tak samo. Jesteśmy co najwyżej bardziej akceptowali od incydentalnych gości. Całowanie- beee. Ręce- "matko, zła, puść mnie na ziemię, do zabawek, twa facjata mi się opatrzyła (poza tym mamo, idź się ogarnij, bo wyglądasz źle)" wink.
                  Dla córki jedyna, dopuszczalna forma przytulanek- podczas karmienia piersią.
                  • bieniewicka Re: gaworzenie 31.03.15, 12:56
                    Moja nie była przylepką podczas ery mobilność, czyli jak zaczęła raczkować mając 7m. Nie życzyła sobie żeby ją w ogóle nosić, precz z łapami. Po czym miesiąc później z hakiem przylazł lęk separacyjny. I nastąpiła eksplozja miłości do mnie. Która zresztą trwa do tej pory. Przytulać musimy się naokrągło, teraz też odkryła, że może zbliżać swoją buzię do mojej i trzymać na mnie swój policzek, albo nos na moim nosie. Chyba to jest jej sposób na całowienie lol. Słodkie to jest <3
                    • stysia1987 Re: gaworzenie 31.03.15, 13:51
                      Dziewczynki,mpodajmy daty urodzenia maluchow to iweta sie uspokoi. Z tego co kojarze, to twoja najmlodsza. Ewka jest z 8.07.2014
                      • angeika89 Re: gaworzenie 31.03.15, 13:56
                        Mój też z 2014 tylko październik smile
                        • stysia1987 Re: gaworzenie 31.03.15, 15:08
                          No to jescze krupeczka malutka! Zobaczysz jak zleci wink
                          • angeika89 Re: gaworzenie 31.03.15, 20:41
                            A niech leci smile Już bym chciała żeby na nóżki poszedł...
                      • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 31.03.15, 16:58
                        Anka równo tydzień starsza od Ewy- 1.07.2014, jutro kończy 9 mcy.
                    • stysia1987 Re: gaworzenie 31.03.15, 13:52
                      Ps bieniwicka cos Cie ostatnio nie bylo!
                      • bieniewicka Re: gaworzenie 31.03.15, 17:25
                        ano nie było! smile ale wpadłam żeby zobaczyć co tam słychać smile I chyba dużo nie straciłam sądząc po wątkach.... suspicious
                        • iwetakreweta Re: gaworzenie 31.03.15, 19:29
                          no więc byłam Dziewczyny u tego neurologa, 70 zł za wzrok Pani Doktor na mnie jak na matkę przewrażliwioną wariatkę, chyba miała ze mnie ubaw patrząc na jej uśmieszek( chociaż wysłuchała mnie w miarę należycie) . Ojciec dziecka zdradził jej moje podejrzenia o A, ( nie planowałam tego, ale on też ma mnie dość) którego ona nie widzi nic a nic. Co do gaworzenia, bo tego dotyczyła wizyta, pytała tylko, czy Młoda miała badany słuch, miała i dam sobie rękę uciąć, że słyszy. Co to wyrózniania mnie jako matkę powiedziała, że dzieci w jej wieku są jak dzieci cyganów, dla nich ważne jest, że ktoś jest i zaspokaja ich potrzeby ( więc gdzie ta sławetna więz i lęk separacyjny...ktoś tu motasmilesmile )kazała poczekać jeszcze 2 mc a doczekam się gaworzenia, a do roku będzie tylko mama, mama, że az pożałujewink chęć noszenia przodem do świata tłumaczy zwykła ciekawością, a to, że nie jest rozesmianym bobasem z reklamy, kwestią charakteru. I że ja niby wyglądam na poważna... taaa jaasne, rzekoma po mnie. nie zgodzę sięsmile Spytałam czy widziała niemowlaki w jej wieku z A, mówi, że są bardzo niespokojne, cały czas krzycza piszczą, są bardzo nerwowe, budzą się w nocy z mega darciem nie do uspokojenia lub są nadzywyczaj spokojne, zapatrujące się w jeden punkt nie wykazujące żadnej aktywności). nie lubią być na rękach w żadnej pozycji, oczywiście rózne są przypadki, więc też o niczym nie swiadczy.. wiadomo. Tak czy siak myśłam, że sprawdzi jej wędzidełko itp. ale nic z tych rzeczy, sprawdziła odruchy , które są jak należy. Luzuje ze wszystkim, olewam wszystko czego nie robi lub robi na dzień dzisiejszy. MA CZAS!!! u mnie do rokusmile chill, otwieram browara, Wasze zdrowie i pociech Waszychsmile, nie chcę byc już nawiększą panikarą w tym Szanownym groniesmile
                          • koralik37 Re: gaworzenie 31.03.15, 19:42
                            Iwetakreweta uffff - jak dobrze że lekarz nie panikarz! A Koralik mówił - poczekaj z tym gaworzeniemtongue_out doskonale rozumiem jak bardzo czekasz! To zdrówko!
                            • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 01.04.15, 06:58
                              Mądry lekarz!! Wpiszmy go na listę polecanych, żeby inne matki mogły skorzystać z porady kogoś rozsądnego smile
                              Dobrze, że Pani dr Cię uspokoiła.
                              • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 01.04.15, 07:00
                                My pojutrze też mamy neurologa- też zdamy relację smile
                                • mama_izusi Re: gaworzenie 01.04.15, 10:37
                                  Moja Izunia 3 kwietnia skończy 8 mies., od 6 pięknie siedzi, od 5 tyg pełza jak żołnierz na poligonie- naprzemiennie, kolanka coraz wyżej podnosi, siada z leżenia na plecach( kładzie sie na boku, podpiera raczka i siada) gaworzy bababa, tatatata, mamama, nienienie, robi papa,jak pytam gdzie mama, tata, babcia, dziadek, wujek to kieruje na te osoby wzrok, od tyg unosi sie na kolankach i raczkach i sie buja i tak kilka razy na dzien, ale z tej pozycji jeszcze nie rusza tylko pełza, no i nie chwyta sie do podnoszenia, nie próbuje wstawac, nawet obnizylismy lozeczko wczoraj ale jeszcze nie zakumała ze moze w nim wstawac, no i ja sie tym martwie ze nie wstaje, nie wspina sie zeby ja np. wziasc na rece, moze to jeszcze nie jej pora, nie czuje sie na silach i dlatego jeszcze nie probuje? w 5 mies wyszly jej naraz dolne jedynki a teraz czekamy na gorna jedynke bo juz dziaselko nabrzmiale jak balonik. Juz bym chciala zeby cwiczyla to wstawanie ale ja to sobie moge chciec;p nie zmusze jej ani nie przyspiesze bo po co? Tylko ciagle mi lazi po glowie to pytanie czemu jeszcze wstawanie ja nieinteresuje??wink
                                  • iwetakreweta Re: gaworzenie 01.04.15, 10:42
                                    ja to się mam, a raczej miałam czego czepiać, bo odpuściłam, ale ty chyba przesadzasz;/ żeby moja w połowie tyle umiała. na moje oko to rozwój w ekspresowym tempie, skoro pełza od 5 tyg, chyba, że miałaś na myśli miesiąca. pozdrawiam
                                    • koralik37 Re: gaworzenie 01.04.15, 10:45
                                      Iwetakreweta - Izunia od 5 tygodni czyli miała jakieś 6,5 m-ca jak zaczęła. Też czytałam dwukrotnie żeby skumac
                                    • mama_izusi Re: gaworzenie 01.04.15, 15:29
                                      Przepraszam za nieskładne zdanie, mialo byc ze zaczela pelzac 5 tyg temu czyli jak miala 6 mies i 3 tyg. Moja mama tez mi mowi ze dziecko mi sie super rozwija i ze jest silna, wiec macie racje, przesadzam,ale tak jak Stysia pisala ze w miare jedzenia apetyt rosniewink to moje pierwsze dziecko i w dodatku wymarzona dziewczynkasmile porownuje ją a w zasadzie moja kolezanka porównuje do swojej córki starszej od mojej o 5 dni, jej córeczka już od 7 miesiaca życia jest wsadzana do chodzika i już raczkuje od miesiąca. A ja, macie rację, powinnam się cieszyć z tych postępów jakie robi Izabelka i dać jej spokój, niech sobie spokojnie ćwiczy w swoim tempiesmile nie można mieć wszystkich osiągnięć narazsmile pozdrawiamsmile
                                      • koralik37 Re: gaworzenie 01.04.15, 16:04
                                        Mamo Izusi, ma naprawdę bardzo rozwinięte dziecko. A dziecko koleżanki w chodziku?uncertain to słabouncertain
                                        • stysia1987 Re: gaworzenie 01.04.15, 16:10
                                          Kolezanka tez sadza na chodzik, wrzucila zdjecie na fb i wywolala wielka debate wink inne laski ja prawie ZJADLY wink
                                  • koralik37 Re: gaworzenie 01.04.15, 10:44
                                    Twoja Iza przerabia repertuar na miesiąc lub dwa do przodu a Ty byś chciała jeszcze więcejwink
                                    daj jej najpierw nauczyć się raczkowania.
                                    • stysia1987 Re: gaworzenie 01.04.15, 10:51
                                      A na mnie narzekalyscie smile

                                      Dzis byl kontrola u lekarza rehabilitacji, mamy ja nadal ustawiac do czworakow, jak najczesciej pupa uniesiona. Poza tym kciukiem w srodku mamy sie mie przejmowac. A co do gaworzenia... dostlys,y skierowanie do logopedy. Mamy sie zjawic na poczatku czerwca jak tylko skonczy 11 miesiecy.,dostalam kartke, co powinna umiec w danym przedziale 0-3, 3-6, itd I jak na razie jest na etapie 6 mscy. Nic z przedzilu 6-9 jeszcze nie potrafi crying((
                                      • nothing.at.all Re: gaworzenie 01.04.15, 11:16
                                        Daj jej spokój. Zacznie gawozyc naprawdę. Po co od razu logopeda? Czy aż takie ciśnienie macie na mama?
                                        Moja nic nie gada a ma ponad 9 miesięcy i wiem ze ma czas. Normy sa szerowkie.
                                  • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 01.04.15, 11:21
                                    Kobieto! Wyluzuj wink
                                    Ja wiem, że ten, co ma milion, chce mieć dwa miliony, ale dziecko to nie robot i nie robi tego, co my chcemy. Robi to, co potrafi.
    • stysia1987 Re: gaworzenie 01.04.15, 10:58
      A oto t lista
      - reaguje na swoje imie
      - zaczyna rozumiec slowa i nazwy przefmiotow pokazywanych na obrazku (nie wiem jak sprawdzic)
      - rozumie i reaguje na podstawowe polecenia : nie, papa, wszyscy poszli

      - gaworzy, wymawia ciagi sylab
      - uzywa slow mama, dada bez zrozumienia
      • iwetakreweta Re: gaworzenie 01.04.15, 11:04
        no to jedziemy na tym samym wózku, Stysia a jak zacznie gaworzyc też masz isć do logopedy. By the way, ponoc 2-3 miesiące to norma w różnicach w rozowju, wszedzie tak pisza i mówią i to nie ma byc powodem do niepokoju, ja się tego trzymam!!
        • stysia1987 Re: gaworzenie 01.04.15, 11:07
          Tak, bez wzgledu na to czy i kiedy zacznie, mamy odwiedzic logopede. No i co miesiac mamy psychologa. Ale to taki wymog na prochowej.sprawdzaja rozwoj intelektualny oraz zaburzenia ze spektrum A. Ostatnio bylismy w lutym... pani zrzucala zabawki ze stolu, patrzyla na reakcje itp Ale przede wszystkim z nami rozmawia. Pozwala sie wygadac, wyzalic,
          • iwetakreweta Re: gaworzenie 01.04.15, 11:29
            ale to co? są jakieś podejrzenia w kierunku spectrum A? nie strasz mnie. No i co ta psycholog twierdzi na temat Ewy. jak ją ocenia?
      • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 01.04.15, 11:34
        Dziewczyny, dajcie maluchom czas. Naprawdę. Zaraz logopeda coś znajdzie do korekty albo zasieje kolejne ziarno niepewności. A wiemy z lektury różnych wątków, że są lekarze i parapety. Nie wiadomo, na kogo traficie- lekarza czy naciągacza. I znowu ciągać te biedne bobasy?

        Stysiu, rozumienie słów to w sensie, że pokazujesz na obrazku coś albo śpiewasz piosenkę o np. żabce i ją pokazujesz. A potem pyt.gdzie żabka.
        Moja tego nie kuma i cóż. Kiedyś zakuma. Mnie się wydaje, że to zależy co i ile razy powtarzasz. Ja małej od niemowlaka nie raz powtarzałam: zobacz idzie...patrząc na drzwi. I jak zapytam, kto idzie to patrzy na drzwi. A nie rozumie papa, bo nigdy tego nie robię to skąd ma rozumieć. Ćwicz z nią, to zakuma. Trening umysłowy jest nawet chyba ważniejszy niż ćwiczenia fizyczne
        • stysia1987 Re: gaworzenie 01.04.15, 11:52
          Aaaaaa ja nie chcialam/nie pytalam o wizyte u logopedy. Jedynie stwierdzilam fakt, ze nie gaworzy. Bez jakichkolwiek tekstow typu "martwi mnie to", " mam podejrzenie, ze..."
          • iwetakreweta Re: gaworzenie 01.04.15, 11:56
            a te wizyty są płatne? logopeda psycholog?
            • stysia1987 Re: gaworzenie 01.04.15, 12:12
              Nie, wszystko na nfz.
              • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 03.04.15, 13:52
                Przyszła nasza kolej na wizytę u neurologa. Zacznę od tego, że lekarz przecudowny, Anka zapałała do niego miłością.
                Lekarz orzekł:
                - nie ma dalszej potrzeby rehabilitacji (bo raczkuje)
                - odruchy są ok, w tym odruch spadochroniarza
                - ślad wnm i asymetrii może się pojawiać
                - piąstki też zwłaszcza w emocjach
                - stereotypie rąk zgodnie z tym co powiedział lekarz reh.bardzo się ograniczyły ze względu na dociążenie rąk w raczkowaniu
                - reagowanie na różne polecenia, obrazki itp.to kwestia bardzo indywidualnego rozwoju, więc tego Pan dr nie rozwijał w ogóle.
                A. Pytałam o lęk separacyjny, a w naszym przypadku jego brak- powiedział, że nie jest to wyznacznik czegokolwiek.
                • stysia1987 Re: gaworzenie 03.04.15, 15:56
                  Suuuper!!!! Bardzo sie ciesze!!! U nas tez coraz mmiej stereotypii wink?a brakiem leku pozostaje sie tylko cieszyc wink

                  A powiedz mi, ile czasu minelo od bujania do raczkowania?
                  • koralik37 Re: gaworzenie 03.04.15, 16:44
                    Mkwietniewska, hohoho! Dawaj tego doktorka jak taki cud miódwink super, nie ma jak się uspokoić przed Świętami!smile
                    Stysia u nas było 6 tyg. 4 bujania, potem dwa tyg bez bujania bo ciągle siadanie i po tych dwóch tyg dwa dni bujania i w drogę.
                    • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 03.04.15, 17:33
                      Pan dr nazywa się Wojciech Ostoja-Chrząstowski. Google też w samych superlatywach się wypowiadają o nim.
                      Ja byłam spokojna, bo jest raczkowanie. Jakość i szybkość na razie nie powala, ale mam nadzieję, że się poprawi. Pan dr tylko pow.,żeby jej ograniczać możliwość stawania (a mały łobuz staje przy niższych meblach), bo zaniecha raczkowanie.
                      Koralik, a ile u Was zajęło szlifowanie raczkowania? Czy Tośka z kopyta ruszyła jak ten bobas z reklamy? Bo Anka to taka niezdara jeszcze tu się rozjedzie, tam podskoczy zamiast kolano przesunąć (poza tym ona wyższa formę akrobacji uprawia, bo częściej raczkuje z pół wyprostowanymi nogami).
                      Stysiu, u nas to bujanie trwało właśnie jak u Tosi 6-7 tyg. Nam pomogła duża piła do ćwiczenia balansu.
                      • bieniewicka Re: gaworzenie 03.04.15, 18:14
                        mkwietniewska, jest to neurolog dziecięcy, którego polecał mi mój neurolog, gdybyśmy kiedykolwiek potrzebowali smile

                        ale my w luxmedzie i medicoverze i zdarzyło się tak, że na już już potrzebowaliśmy konsultacji i poszliśmy do Agaty Lipiec, przez przypadek akuart do niej bo się wizyta zwolniła. Mogę ją polecić, bardzo w porządku pani doktor - dokładna, nie bagatelizuje. I fajny kontakt łapie z bobasem smile
                        • nothing.at.all Re: gaworzenie 04.04.15, 09:50
                          Tak pani Lipiec jest ok. Pan Ostoja tez. Oboje polecane i dobre opinie mają.
      • kremka2014 Re: gaworzenie 03.04.15, 18:29
        Ale że tak serio? Ze dziecko 9 miesięcznie będzie poznawalo cos z obrazka!? Toż to jakiś błąd - wielbłąd! To jest Absolutnie Niemożliwe...
        • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 03.04.15, 18:47
          Też myślę, że to jakiś absurd.
          Ale jak zerkniesz na post Stysi powyżej to doczytasz jeszcze większy absurd, że to poznawanie z obrazka (skorelowane z rozumieniem wypowiadanego słowa) to umiejętność wypuntkowana na liście od logopedy w przedziale wiekowym 6-9mcy. To 9 mcy jest to górną granicą.
          • stysia1987 Re: gaworzenie 03.04.15, 20:48
            Niepotrzebnie ludzi denerwuja... no to czekamy na raczkowanie wink w miedzyczasie Ania usiadla?
          • koralik37 Re: gaworzenie 03.04.15, 20:50
            Kochana Tosia ruszyła i się po dwóch kroczkach rozjechalawink ona takie szerokie raczkowanie mawink pierwsze trzy tygodnie to były bardzo ostrożne raczki i takie rozjezdzajace się. Teraz już raczkuje łącznie 7 tygodni i jest dość szybka - acz nie żeby nie do złapaniawink
            weźcię mi tu o obrazkach nie opowiadajciewink jak ma coś rozpoznać jak te książeczki lepiej jest jeść lub rozrywac? Chyba że wiedza o obrazkach przez żołądek jej wniknietongue_out
            Kremka, Ty masz już doświadczenie - zweryfikuj kiedy towink
            • kremka2014 Re: gaworzenie 07.04.15, 09:33
              Tak, potwierdzam. Korelacja dodatnia. Im więcej zjedzonych książeczek w niemowlęctwie tym wyższy stopień przed nazwiskiem w dorosłości 😉😉😉
              • koralik37 Re: gaworzenie 07.04.15, 09:38
                Zaraz jej na drugie śniadanko podam jakąś książeczkęwink
                iwetakreweta - pierdzenie-doskonale!! Mamam, ememem - przecież to właśnie to. Kiedyś dojdzie jakieś bababa, papapa, dadada i jużsmile
                • stysia1987 Re: gaworzenie 07.04.15, 09:45
                  U nas cisza, poza spiewaniem aaaaaaaaa i ooooooo i heeeeeeeej wink
                • iwetakreweta Re: gaworzenie 07.04.15, 10:15
                  i jużsmile
              • stysia1987 Re: gaworzenie 07.04.15, 09:44
                Moja je tylko "dzikie zwierzeta" wink
    • awesome810 stysia, dajże spokój zamęczysz to dziecko 03.04.15, 21:49
      i siebie przy okazji.
      Tabelki jakieś, wykresy, obrazki. Kobieto co ty zrobisz jak ci dziecko zacznie chodzić w wieku 15 miesięcy, a nie "ruszy przed roczkiem", bo tego się oczekuje po dziewczynkach (i w ogóle jako dziewczynka powinna wszystko szybciej robić).
      A cóż ty poczniesz jak dziecko w przedszkolu nie powie wierszyka, a jakaś dziewczynka i zaśpiewa, i zatańczy?
      Zamiast szukać w internecie i na forum co z twoim dzieckiem jest nie tak... weź się z nią pobaw. I nie mów, że się bawisz (a ściślej stymulujesz rozwój) dziewczyno piszesz post co kilka minut, gdzie tu okazja skupienia na dziecku.
      • koralik37 Re: stysia, dajże spokój zamęczysz to dziecko 04.04.15, 11:54
        Ej, początek z troską, środek szorstki acz może być prawdziwy, a na końcu atak? Akurat Stysia czasem powinna się od Ewki odrywać - byle w tym czasie strasznych rzeczy nie czytaławink
        btw coraz więcej ludzi prowadzi innym statystykiwink kto ile postów pisze, co ile minut, ile czasu spędza...wink czyli jedni piszą drudzy liczą a dzieci samopastongue_out
        wesołych świąt!
      • stysia1987 Re: stysia, dajże spokój zamęczysz to dziecko 04.04.15, 12:07
        Awesome, dziekuje za troske. Posty pisze jak mala spi/jest z mezem lub dziadkami. Nie zaniedbuje dziecka.

        Btw zauwazylam, ze najwiecej krytykuj te matki, ktorych dzieci nie maja jakichkolwiek problemow z rozwojem.

        Wszystkiego dobrego wink
        • stysia1987 Re: stysia, dajże spokój zamęczysz to dziecko 04.04.15, 12:07
          Krytykują*
        • koralik37 Re: stysia, dajże spokój zamęczysz to dziecko 04.04.15, 12:13
          Stysia, weź się nie tlumacz. Twoje dziecko, twój czas, twoja organizacjasmile
          • stysia1987 Re: stysia, dajże spokój zamęczysz to dziecko 04.04.15, 16:59
            Swieta racja wink

    • iwetakreweta Re: gaworzenie 07.04.15, 09:06
      cze Dziewczynysmile cisza jak makiem zasiał, u Mojej małej też...;/ zaczeła się era pierdzenia i cmokania ustami, czasem jakieś mememe, emem, mamam usłyszę jak popłakuje, ale w temacie gaworzenia tudzież sylabizowania ciszasmile To pierdzenie to ponoć cwiczenia aparatu mowy, może coś ruszy w końcu. pozdr
      • stysia1987 Re: gaworzenie 07.04.15, 09:30
        Ale przeciez mememe to gaworzenie i poczatekmsylabizowania! Ciesz sie dziewczyno!
        • iwetakreweta Re: gaworzenie 07.04.15, 09:51
          cieszę się, ale to memem, to raczej jak skomli, także tenteges.żeby nie było, tak jest dumna z niejsmile
        • kremka2014 Re: gaworzenie 07.04.15, 09:52
          No to wlaśnie gaworzeniem zowią. Dziewczyny, napiszę jeszcze raz: mój starszak nie gaworzył, a w wieku 2,5lat gadał zdaniami złożonymi! Wszyscy zachwycali sie jego dykcją i zasobem slów. Jutro ma konkurs recytatorski. Dzieci naprawdę niesamowicie różnie się rozwijają. Te tabelki, ramki, widełki są wyłącznie orientacyjne. Nie da się człowieka włożyć w ramy! A szczególnie jego rozwoju. Cieszcie się niemowlęctwem . To taki niesamowicie unikalny okres. Mi już chce się ryczeć, ze to końcówka bycia z dzidzią. Juz niedługo awans na Male dziecko....
          • iwetakreweta Re: gaworzenie 07.04.15, 09:56
            podziwiam, bo ja już wymiękam, dzień świstaka codziennie. Jakie macie pomysły na zabawy z niemowlakami, takie... no... od 8 mc by mnie interesowały, bo mi już brak natchnienia, z reszta moje zaloty ją średnio interesuja. Najlepiej jak dam jej figurki z szach do ręki i wali nimi o podłogę..
            • stysia1987 Re: gaworzenie 07.04.15, 12:56
              Iweta, moja rehabilitantka twierdzi ze okres 7-9 mscy jest najtrudniejszy. Bo u niektorych maluchow panuje swoisty zastoj. A potem ruszaja jak burza. Popatrz na Ewke. Jeszcze trzy tyg temu, ani bujania, ani prob siadania, a o wstawaniu nie marzylam. Choc nie ukrywam, ze pokrylo sie z wizytami prywatnegp fizjo.. choc moze byc i tak, ze i bez wizyt by ruszyla. Wizyty byly 3, wiec tez nie jakis kosmos.

              Ja sobie dalam czas. Tzn zakladajac ten post 18 marca, obiecalam sobie, ze doloze wszelkich staran, zeby przez najblizszy miesiac nie siac paniki. I spokojnie czekam do 18 kwietmia, jesli nic nie ruszy, wtedy bede szalec. I co? Ruszyla.

              Ps moje dziecko spi, dla osob robiacych statystyki wink 2h drzemka wink
              • iwetakreweta Re: gaworzenie 07.04.15, 20:11
                to ciekawe co napisałaś, czekam 24 konczy 9 miechów, chociaż z drugiej strony nie czekam, bo się bedę znowu zamartwiac, że nic sie nie zmieniałosmilesmile kurwen, za przeproszeniem, smile
            • bieniewicka Re: gaworzenie 07.04.15, 16:14
              My codziennie w innej kawiarni-bawialni, na tydzień w przód planuje tez spotkania z kolezankami z bobasami. Inaczej bym juz dawno dostała na łeb. Dziec tez big_grin zwłaszcza ze od tygodnia juz tylko jedna dzemka... Wiec rozrywki mi się dziecko domaga podwójnie wink
              • stysia1987 Re: gaworzenie 07.04.15, 16:32
                Co do wychodzenia z domu to niestety, wazne sa dwa czynniki: kasa(w tym tez odleglosci od domu) oraz to, czy maluch lubi byc poza domem, jak znosi podroze autem, spacery itp

                U nas tego typu atrakcje odpadaja. Za to czesto zapraszam gosci do domu wink
                • bieniewicka Re: gaworzenie 07.04.15, 21:16
                  Stysia, moje dziecko nie lubi wozka, podróży etc. Ale raczkuje odkąd skończyła 7m, chodzi przy meblach odkad miała 7.5m. Siedzenie w domu z dzieckiem tak ruchliwym i na dodatek z dzieckiem które nie usiadzie na pupie i pobawi się zabawka bo to nuuuuuuuda... jest katorga ;D Jezdzimy tam, gdzie podroz trwa ok 30min, na szczęście mieszkam przy metrze.

                  A dodatkowy bonus - mała oswaja się z obecnością innych dzieci, a pójdzie do żłobka na jesieni wiec przynajmniej nie przeżyje szoku smile a ja wreszcie mogę w spokoju wypić herbatę (6zl) bo w domu praktycznie nie odstępuje mnie na krok, a w bawialniach... Siemka na razie, będę jak wrócę tongue_out
                  • koralik37 Re: gaworzenie 07.04.15, 21:21
                    Iwetakreweta to co Ty się martwisz - Masz kumate dziecko!!
                  • stysia1987 Re: gaworzenie 07.04.15, 21:45
                    Ale ja bron boze nie krytykuje!
                    • bieniewicka Re: gaworzenie 07.04.15, 22:22
                      Ale ze mnie Stysia? smile ja nie poczulam się krytykowana! Może zbyt defensywnie moja wypowiedź wyszła smile
                  • iwetakreweta Re: gaworzenie 07.04.15, 22:14
                    bieniewicka ile Twoja ma?
                    • bieniewicka Re: gaworzenie 07.04.15, 22:20
                      Iweta,10.5 miesiaca
                    • koralik37 Re: gaworzenie 07.04.15, 22:26
                      A Wy dalej swojesmile podążanie za wzrokiem - wyższa szkoła jazdy. Najpierw za palcem. A generalnie to znowu 11-14 m wg portalu logopeda.pl a oni to mają logicznie rozpisane.
                      Stysia, sama mówiłas że bywają przestoje - to miałaś przestój. A teraz ruszyłasmile
                      • kjut Re: gaworzenie 08.04.15, 08:18
                        Koralik, gdzie na logopeda.pl to jest? Znaleźć nie mogę sad
                        • koralik37 Re: gaworzenie 08.04.15, 08:27
                          logopeda.pl/Czy-to-moze-byc-autyzm-%E2%80%93-o-komunikacji-niewerbalnej-malego-dziecka,1208
                          nie umiem telefonem linka wkleić ale może zatrybi?
                          • kjut Re: gaworzenie 08.04.15, 08:37
                            Trybi. Dzięki smile

                            Masz telefon z androidem? Kliknij "długo" na adres i będzie opcja kopiuj smile to samo z tekstem - pokaże Ci się znacznik najpierw smile potem robisz "długo klik" w miejscu gdzie chcesz wkleić. Szczegóły zależą od przeglądarki smile
                            • koralik37 Re: gaworzenie 08.04.15, 08:43
                              Kjut, w teorii to wiem a w praktyce nie zawsze potrafięwink

                              Stysia, daj spokój. Nie może Cię to stresować! Przecież Ty wiesz najlepiej jakie ładne postępy Ewa zrobiła. Ty nie masz pecha - Ty po prostu jesteś wrazliwsza na takie uwagi. Jakbyś miała luza czy zlew to byś tylko rzuciła do męża - "ale głupia ta lekarka" i tyle. Ewka z bujania zaraz usiądzie i poraczkuje.
                              • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 08:56
                                Bo kazdy lekarz do czegps sie przyczepia i odsyla nas do kolejnego... okulista, neurolog, larymgolog, logopeda, dra rehabilitacji, fizjoterapeuty... zwariowac mozna i dostc mysli, ze ma sie NAPRAWDE CHORE dziecko
                                • iwetakreweta Re: gaworzenie 08.04.15, 10:19
                                  no, ale nie rozumię, z tego co piszesz to Ewka no normalny dzieciak, skąd te wszystkie wizyty, czy ja coś przeoczyłam we wpisach? miałaś jakiś trudny poród, czy ciąze zagrozoną?
                                • nothing.at.all Re: gaworzenie 08.04.15, 10:25
                                  Czy ty byłaś kiedyś w szpitalu? Widziałaś chore dzieci? Widziałaś ich problemy z ruchem czy gaworzeniem? Widziałaś ze niektóre nie obracają się ani nie podnoszą a mają 10/12 miesięcy? Bo ja to wszytsko widzislsm w szpitalu i rozmawiałam z rodzicami tych dzieci i wiem ze trzeba się cieszyć ze swojego zdrowego dziecka które tylko trochę później fo robi ale to nie znaczy ze za późno, po prostu w górnych widelkach rozwoju a nie w tych dolnych.
                                  Masz normalne dziecko i nie ma co się martwić i przejmować i chodzić po lekarza za. Życzę Ci wyluzowania i cieszenią się z macierzynstwa.
                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 10:53
                                    Ciaza byla obciazona cukrzyca, a potem skracajaca sie szyjka. Ewka dlugo nie lapala kontaktu wzrokowego, nie usmiechala sie itp poza tym drzala jej nozka. Pediatra obawial sie padaczki. Wiec zaczal sie rajd po neurologach i okulistach (szpital w katowicach, a jestesmy z krakowa...). Potem doszla asymetria i wzmozone napiecie miesniowe. Poza tym obwod glowy wynosil 32cm po porodzie i neurolog podejrzewal maloglowie. Glowka idealnie rosnie, ale w zwiazku z podejrzemiem bylo milion wizyt, usg, prokocim (szpital)...

                                    Tak nothing, widzialam chore dzieci. I nie napisalam, ze mam chore dziecko. Tylko, ze te ciagle wizyty u lekarzy (co miesieczma kontrola u neurologa i lekarza rehabilitacji) powoduja strach.
                                    • iwetakreweta Re: gaworzenie 08.04.15, 11:09
                                      ale padaczka, małogłowie zostały wykluczone, a Twoj lęk został. Rozumię Cię. Kontakt załapała tak? usmiecha się tak? drzy dalej nóżnka nie? moja też nie łapała konatku wzrokowego wręcz się denerwowała jak próbowałam spojrzeć jej w oczy, płakała, usmiechała sie dopiero po 2 mc i to był usmiech na WAGĘ ZŁOTA, zazwyczaj w nocy przy karmieniu sec usmiech, za dnia nic a nic, trwało to dłuuuugooo do 7 mc to był mruk, teraz łatwiej daje się rozśmieszyć, ale dalej nie jest typowym bobasem, że dmuchne chuchne a ona rozkłada się ze śmiechu jak syn czy córka mojej koleżanki. i też to było paniką dla mnie. Teraz smiej się trochę wiecej wieć luzuje. Twoja pełza wstaje buja się, robi to co moja. to ja tez mam zacząć biegać po oklustach srystach neurologach, OOO niee wbijam w to. MASZ ZDROWEEEE DZIECKO co powoduje u VIebie strach? te wizyty, więc olej je. Ja idąc na rutynową kontrolę, cała drzę, że coś wynajdzie dlatego idę raz na 1,5 mc.
                                      • iwetakreweta Re: gaworzenie 08.04.15, 11:10
                                        kontakt wzrokowy tez był długo klapą, patrzyła na wszystko tylko nie na nas, teraz jest lepiej. Najważniejsze, że są postępy nawet te minimalne.
                                      • iwetakreweta Re: gaworzenie 08.04.15, 11:12
                                        mojej obwód głowy był 33 cm przy 3300 g, dł 52, klatka 34/39 to co moja miała małoglowie???
                                        • iwetakreweta Re: gaworzenie 08.04.15, 11:14
                                          aaa i miałam problemy z tarczycą, brałam leki przez ciąze, lekarz mówł , że to nie wpłynie na rozój dzieckas, ale gdzieś wyczytałam, że moze... że wolniejszy, że dziecko mniej inteligentne, ale nie zastanawiam się nad tym, bo nie chce wariować
                                        • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 11:21
                                          Iwetka, to nie tak. Jesli obwod glowy jest mniejszy lub rowny klatce to wtedy jest obawa plus slaby przyrost z miesiaca na miesiac. U nas bylo jedno i drugie 32cm. Neurolog nie popatrzyl, ze ja mam mala glowke, tylko nastraszyl. I tak przez pol roku co tydzien mierzenie glowy (zapomnieli mi powiedIEC! ZE GLOWA rosnie skokowo, wiec brak przyrostu przez np 3 tyg niz nie znaczy...). Obecnie jest 44cm i nikt nie wysuwa juz podejrzen. Ona jest po prostu dluga i drobna 76cm i 7500g.
                                          • kjut Re: gaworzenie 08.04.15, 11:24
                                            Dobra, zapędziłam się w obietnicach. Wytyczne mam dla 12msc+. Ale i tak zerknijcie jak oni liberalni są. Na dobrą sprawę do 2rz dzieciak nie musi nawet jednego słowa wyraznie wypowiadac smile A na samym dole jeszcze wytyczne dot. jedzenia.

                                            drive.google.com/file/d/0B43gVYePEmcHVjE1WFQxSExweFk/view?usp=sharing
                                      • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 11:39
                                        Jesli co wizyta ktos kreci nosem, ze cos nie jest tak jak powinno to uwierz, masz dosc i popadasz w paranoje. Ja jestem na etapie olewko. Oot, wczoraj byl gorszy dzien. Przemowilam sobie do rozsadki i czuje sie lepiej.
                                    • nothing.at.all Re: gaworzenie 08.04.15, 13:24
                                      Ok. Rob jak uważasz. Z pierwszego roku będziesz miała wspomnienia lekarzy s nie pięknego macierzynstwa.
                                      • koralik37 Re: gaworzenie 08.04.15, 13:43
                                        Nothing, myślę że Stysia chciałaby inaczej, tylko nie może, nie potrafi. Ani sobie ani nam tego na złość nie robisad
    • asia_bm Re: gaworzenie 07.04.15, 09:58
      Tyle tu się zamartwiacie aż sprawdziłam w telefonie smsy wysyłane do rehabilitantki w sprawie mojej córeczki, chodziło o rozwój ruchowy. Miała dokładnie 9,5 miesiąca jak napisałam, że martwi mnie że nie siada nie pełza nie raczkuje, stopy łapie bardzo rzadko, na brzuch obraca się zazwyczaj przez prawe ramie a na plecy to już prawie wogóle; oczywiście pani rehabilitantka prawie w lament, jak przyjechała, obejrzała, stwierdziła, że poszła w rozwój emocjonalno-społeczno-gadający i daje jej jeszcze 2 tygodnie, coś ją tam pomiziała, pomasowała, pokazała jak ustawić do czworaków i potem do siadania i za 3 dni się zaczęło; siadanie, jakies 2 tygodnie potem raczkowanie, po kolejnych dwóch wstawanie, teraz ma rok, biega na raczkach, stoi przy wszystkim i chodzi przy meblach, sama jeszcze nie ale nie panikuję. Czy ta wizyta coś pomogła? Nie wiem, może coś tam pani nacisnęła a może po prostu przyszedł ten czas. Miała 10 miesięcy jak zaczęła siadać raczkować i wstawać.
      • iwetakreweta Re: gaworzenie 07.04.15, 10:02
        oh jak ja marze o tym rozwoju em- społ-gadającymsmile kamień mi z serca spadnie.
        • stysia1987 Re: gaworzenie 07.04.15, 10:18
          Aaaaaa musze sie pochwalic wink dzisiaj rano moja dama, lapaiac mnie za koje ubrania podciagnela sie do stania. Najpierw na kolana, potem tymi kolankami przyblizyla soe do mnie i hop, na jedn stopke i hop na druga wink
        • asia_bm Re: gaworzenie 07.04.15, 10:19
          A wiec sprecyzujesmile rozwoj emocjinalno-spoleczny oznacza ze laskawie pozwolila w koncu zeby tata ja wzial na rece bez wrzasku a inne osoby mogly laskawie na nia popatrzecsmile a mama mogla w koncu spokojnie wyjsc do toaletysmile a z gadaniem.to fakt ze szybciej poszlo, wygladalo to tak ze sobie lezala, pachniala, mama najdalej na pol metra i cos tak do siebie gugala. Teraz zdarza mi sie z rozrzewnieniem wspominac stacjonarne dziecko.
          • stysia1987 Re: gaworzenie 07.04.15, 10:38
            Ja mysle, ze to straszenie A, powoduje, ze matki, ktorych dzieci nie robia tego, co powinny wg tabelek/lek@rzy, babc/wujkow dobra rada/kolezanek z idealnymi dziecmi, wpadaja w panike. Zobacz, moja nie sylabizuje, nie nasladuje, nie wskazuje palcem, nie robi papa, nawet nie reaguje na swoje imie, a lustro nie wyzawala zadnycj radosci, brak leku separacyjnego, a jutro 9 mscy. Zgadnij ile osob nagle zaczyna sie dziwic ze teho czy tamtego nie robi... poczatkowo olewasz, a potem zaczynasz myslec. Ja jestem na etapie olewki, tzn ruszyla ruchowo, a nie wszystko naraz wink
            • jak-kania-dzdzu Re: gaworzenie 07.04.15, 11:36
              Mój syn robić papa zaczął w 10 miesiącu, a wskazuje palcem dopiero teraz, a ma 13 miesięcy.
            • carllitta Re: gaworzenie 07.04.15, 11:41
              Moja ma 9 za tydz i nadal nie pokazuje palcem smile ani mimo uczenia nie robi papa ani nie raczkuje smile i przeszedl jej lek separacyjny bo znowu jest dzieckiem cygana :p
              Aleeeee mamy dwa koty, ktore ona kocha i zaczela pelzac po calym pokoju za jednym z nich, po prostu pelza i sie tak cieszy ze az nie do wiary smile wink takze zwierzeta chyba pozwalaja rozwijac dziecko smile ja dzis pierwszy dzien w pracy, mloda z dziadkami, ale mi smuuutnosad
              • stysia1987 Re: gaworzenie 07.04.15, 11:47
                U nas te proby wstawania wink oj dumna jestem wink
                • carllitta Re: gaworzenie 07.04.15, 12:07
                  Super Stysiu, ma widac silne nozki juz. Zaraz ci bedzie chciala tylko stac, chodzic i skakac jak sprezynka smile
                  • koralik37 Re: gaworzenie 07.04.15, 12:26
                    U nas wstawanie - wielka doopa-na palcach.
                    a z tym palcem jest laski czasu jak lasKi, kierowanie cudzą uwagą - 13-15 m.
                    • stysia1987 Re: gaworzenie 07.04.15, 12:50
                      Czy to moment na calkowite obnizenie lozeczka? Sluzy do dziennych drzemek wink btw maz nie chce zeby spala sama, bo sie przyzwyczail ze ma dzidziusia w nocy do poglaskania wink

                      W ogole nie stawia pelnej stopy?
                      • iwetakreweta Re: gaworzenie 07.04.15, 16:07
                        ja wlasnie dziś obnizyłam, bo własnie też zaczeła się się wspinac po kolanch i za szczebelki łapie i hop na kolana i na nogi próbuje
                      • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 07.04.15, 16:46
                        Styś, wiesz, że stawanie za dobre na asymetrie nie jest? Nam i neurolog, i rehabiliantka powiedzieli, żebyśmy nie stwarzali okazji do stawania na razie (a staje już od dawna uncertain). Musi raczkować tongue_out.
                        I tak, zdecydowanie obniż łóżeczko.
                        • stysia1987 Re: gaworzenie 07.04.15, 17:02
                          Po asymetrii ślad... i tak nie pozwalac?

                          Zachecam, zachecam do raczkowania, choc wstawanie teraz ciekawsze wink
                          Poza usuwaniem ulatwiajacych wstawanie przedmiotow, co robilas? Tzn jakies cwiczenia na raczkowanie?
                          • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 07.04.15, 17:18
                            U nas płacz za stawaniem uncertain pochowałam jedynie pudła takie plastikowe, do których raczkowała/fokowała i siup stoi i chodzi.
                            Łóżeczko sprzedałam wink
                            Na szczęście za bardzo nie ma przy czym stawać. W sumie to możesz dziecku zabronić, a jak stanie to stanie wink pan neurolog ujął to tak: "proszę jej nie stawrzać okazji". Staram się, ale jak widzę, że kombinuje, to niech kombinuje, ale sama bez pomocy.
                            Najważniejsze to nie prowadzać za rączki w sumie.
                            A zresztą...może niech sobie Ewa robi co chce! wink
                            Raczkowanie? U nas tylko duża piłka,pozycja czworaczna i buju buju na boki, zwłaszcza na ten gorszy. Ale nie sądze, że to przez ćwiczenia, nadszedł jej czas. Tak jak Ewy (nie wierz w magię prywatnej rehabilitacji!!)
                            • stysia1987 Re: gaworzenie 07.04.15, 19:08
                              Przez przeprost kolan trudno nam ustawic ja na pilce do czworakow. Nie bujasz do przodu, tylko na boki?
                              • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 07.04.15, 20:01
                                Bujałam na godz. 10 na lewą str.i przytrzymywałam i na 2 na prawą. Tylko mocno trzymać za łydki, bo łobuz się mi bujał i jak tak nabyła obycia, to nieraz o mały włos nie wystrzeliła jak z procy. A jak nie duża piłka, to mała, taka podtrzymująca poz.czworaczną (max.15 cm)- to wg mnie lepsza wersja niż z wałkiem, bo piłkę lepiej się przesuwa niż wałek.
                                Znowu Ci ktoś jakiś przeprost wymyślił...ech. Zostaw małą, niech robi co chce smile
                                • stysia1987 Re: gaworzenie 07.04.15, 21:50
                                  Czesto cwiczylas? Ewka nie bardzo chce przyjac taka pozycje na pilce. Woli lezec jak zabka. Jak robie podpor, nogi id same, ale zaraz sie rozjezdzaja.

                                  Pisalas, zeby nie wierzyc w prywatne rehabilitacje. Zle wspomnienia czy z opowiesci znajomych?
                                  • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 08.04.15, 07:56
                                    To kwestia koordynacji obręczy barkowej z biodrową a nie przeprost kolan...
                                    Z inną niż prywatna rehabilitacja nie miałam do czynienia. Na państwową w Wwie i okolicach, z których pochodzę czeka się najmniej 5 mcy. Jak próbowałam zapisać Anie, jak miała 6 mcy, to najwcześniekszy termin, jaki udało mi się znaleźć to kwiecień. Prywatnie mieliśmy dwie fizjoterapeutki i jednego lekarza rehabilitacji. Z lekarza byłam bardzo zadowolona- zresztą została moją dobrą przyjaciółką smile
                                    Także doświadczenia super.
                                    Tylko sedno tego takie, że ja nie wierzę już w to, że BEZ rehabilitacji Anka by nie ruszyła.
                                    A Ty widzę postrzegasz to, że dla Ewy rozwoju to być albo nie być a tak serio to tylko w Twojej głowie to siedzi.
                                    • koralik37 Re: gaworzenie 08.04.15, 08:14
                                      Fakt: wsparcie nie rywalizacja, fakt Stysia się boi i z tego strachu kontroluje (zeszyt) i nie odpuszcza rehabilitacji.
                                      Stysia, a gdyby tak eksperyment zrobić? Odpuścić wszystko na miesiąc, olac i ćwiczenia i zapiski i zabawy rozwojowe i po prostu być. Bawić się z Ewka bez myślenia co jej to da. Wyglupiac się, giglac, śmiać. Zlapiesz oddech i może właśnie wtedy Ewka też złapie oddech i bez presji ruszy?
                                      Poza tym jestem również pewna, ze Ewka potrafi więcej niż Ty widzisz-będąc krytyczna mama i non stop z dzieckiem widzi się niewiele. Czasem ktoś z boku widzi więcej. U nas tak jestwink a i na potwierdzenie pierwszego - moja córcia wszystkie nowe umiejętności pokazuje w weekendy lub święta-Kiedy ja olewam i totalnie luzuje, więc może coś w tym jest?
                                      tyle mądrości o 8 ranowink
                                      • koralik37 Re: gaworzenie 08.04.15, 08:15
                                        Ewka dziś 9? Wszystkiego dobrego!
                                      • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 08.04.15, 08:44
                                        Bardzi mądrze napisane!
                                        A Anka ma fazę na bicie po twarzy wink DLACZEGO tego nie ma w tabelkach? Też to zawsze umiejętność wink
                                        • iwetakreweta Re: gaworzenie 08.04.15, 10:24
                                          tak bicie po twarzy to powszechna umiejętność, córka sąsiadki robiła to namiętnie przez 2 tyg cały czas, ta wariacji dostawała, że Młoda ma niezdrowy trik, przeszłooosmile
                                          • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 11:16
                                            Zeszyt zostal potargany!!!!!!!!!! Do tego zjadlam pudelko czekoladek!!!! (Zeby uczcic wink)

                                            Tabelkom mowimy NIE!
                                            • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 08.04.15, 11:47
                                              BRAWO!!!!!! Ja zjem też, żeby to uczcić z Tobą smile
                      • kremka2014 Re: gaworzenie 07.04.15, 16:47
                        A w ogóle skąd info, ze 9-miesieczniak ma wskazywać palcem? To umiejętność kształtująca się ok. 12 miesiąca
                        • stysia1987 Re: gaworzenie 07.04.15, 17:05
                          Z boskich tabelek. Spale wszystko wink

                          Od lekarza dostalam taka kartke z umiejetnosciAMi, ktore powinny zostac zdobyte w danym okresie. No i mowiac kolokwialnie, wychodzi na to, ze jestesmt w du... zartuje oczywiscie. Ruszyla ruchowo, z tego nalezy sie cieszy wink wrzucilam na luz, bo inaczej sie nie da, a raczej da sie co najwyzej zwariowac. Ciotki, babki i kolezanki do pionu postawilam, ze dosc mam pytan "kiedy usiadzie?, kiedy zacznie sylabizoaac?a czemu nie robi papa?".
                  • stysia1987 Re: gaworzenie 07.04.15, 12:51
                    Trochę nogi jeszcze usztywnione, rehab mowi o przeproscie kolan, ale wycwiczymy , co nie? smile
              • bieniewicka Re: gaworzenie 07.04.15, 16:07
                Moja ma 10.5 i palcem na komendę nie pokazuje, nie martwi mnie to. Zwłaszcza ze jak na kierowniczke wyprawy palcem mi pokazuje ze mam domofonem drzwi otworzyć a potem paluszkiem na furtkę, ze przecież jeszcze nie otwarta no i na co ja czekam wink
                • iwetakreweta Re: gaworzenie 07.04.15, 20:12
                  a czy jej namiętne teraz he he he, to gaworzenie? bo ja juz się pogubiłam, czyli ja chyba czekam na sylabizowanie, baba, dada? eh
                  • koralik37 Re: gaworzenie 07.04.15, 20:26
                    Gaworzenie to eeeee Aaaaa ojojoj ejeje ge hehe i wiele innych dźwięków. Mi ciąglepowtarzano że ważne że dziecko nie jest "nieme". A baba dada to sylabizowanie - składowa gaworzeniasmile kochana do 24 jest masa czasu..
                    • iwetakreweta Re: gaworzenie 07.04.15, 20:39
                      je*b to moja gaworzy!!!! hehe, dobra to ja się zamartwiam w takim razie o sylabizowanie. Stysia to Twoja też gaworzy!!!! żle nazwałaś wątek?smile
                      • iwetakreweta Re: gaworzenie 07.04.15, 20:42
                        koralik a twoja przekroczyła 9 miechów dostała jakiegos turbo dopalacza?
                        • koralik37 Re: gaworzenie 07.04.15, 20:54
                          2 dni po 9 mcach zaczęła sylabizowac, wskazywac wzrokiem gdzie mama tata i baba, i od czasu do czasu zapytana o zabawkę po dłuższej chwili weźmie te konkretna do łapki. Dużo dźwięków nasladowczych stosujcie - to jest żabka kum kum kum, a to auto brum brum brum, a to kurka ko ko ko i takie tam.
                          • iwetakreweta Re: gaworzenie 07.04.15, 21:03
                            moja wskazuje wzrokiem, lampy kwiatki, zdjęcia, obrazy i psa, jak spytam sie gdzie tata to szuka coś tam wzrokiem gdy go nie ma.
                            • stysia1987 Re: gaworzenie 07.04.15, 21:47
                              Iweta czym Ty sie przejmujesz? Patrzac na wasze wpisy, to tylko moja Ewka w tyle. Ale nadrobi wink
                • stysia1987 Re: gaworzenie 07.04.15, 21:54
                  No i tu o owa "kumatosc" chodzi. Strasznie tak napisac o wlasnym dziecku, ale mam wrazenie, ze moja niewiele rozumie. Nie szuka wzrokiem itp Ciezko nam o tzw. Wspolne pole uwagi. I ciesze sie z ,azdego, nawet malego sukcesu i postepu. Po prostu jestem zmeczona ciaglymi cwiczeniami, wizytami u lekarzy. Kwietniewska odpuscila, bo mala raczkuje. My odpuscilismy caly luty cwiczenia (rotawirus, pobyt w szpitalu, a pote dochodzila do siebie) i stanela w miejscu. Nie, nie zartuje z tym staniem w miejscu. Prowadze specjalny kalendarzyk, zapisuje ile zjadla, drzemki, kupy, wszelkie obserwacje, wysypki, ale takze, co nowego. I uwierzcie mi, przez od polowy lutego, az
                  • stysia1987 Re: gaworzenie 07.04.15, 21:56
                    Do konca marca nie bylo zadnych postepow. Ani w sferze ruchowej, ani zauwazalnej spolecNej. Zeby byly wczesniej, wiec moge zrzucic to na karb rotawirusa co najwyzej
                    • iwetakreweta Re: gaworzenie 07.04.15, 22:02
                      moja też rotawirus, dwa dni w szpitalu, ale z 10 dochodzila do siebie mimo jednodniowego rzyganka, po którym przyszła mała biegunka, to było straszne,jak Twoja to przeszła? szczepiłaś?
                      • iwetakreweta Re: gaworzenie 07.04.15, 22:05
                        no właśnie a jak rozumiec to wspólne pole uwag?i, czytałam, że polega to na tym, że jak odwracam od niej wzrok to ona podąża za moim wzrokiem. ale ona albo na mnie nie patrzy, a jak patrzy a ja wzrok odwracam ona nadal patrzy na mniesmile jak wskazuje palcem na znane przedmioty to patrzy a jak na nieznane to patrzy na moj palec.. albo mnie olewa, kocham te rozkminkismile
                        • iwetakreweta Re: gaworzenie 07.04.15, 22:09
                          stysia, nie mów, że jest do tyłu, bo rusza właśnie z kopyta, czyż nie?
                        • kremka2014 Re: gaworzenie 07.04.15, 22:33
                          Wspolne pole uwagi jest również wtedy, gdy bawisz się jakaś zabawka, a dziecko się z tego śmieje.. Albo mówisz" Zobacz, idzie tata" i ona go szuka.
                          • koralik37 Re: gaworzenie 07.04.15, 22:43
                            Kremka, dobrze się z Tobą w deblu grasmile
                            • kremka2014 Re: gaworzenie 09.04.15, 08:51
                              Joop. Tylko przeciwnicy coraz cięższą piłkę rzucają. Za chwilę będziemy grać lekarską 😉
                          • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 08:43
                            Nie reaguje jak mowie, ze ktos idzie, anj nie szuka. A jak bawie sie jakas zabawka to mi ja zabiera wink
                      • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 11:35
                        Nie szczepilam. Trzy doby w szpitalu. Jeden dzien wymiotowala plus kolejne 4 biegunka. Stracila ok 300g z wagi, ale jeszcze w szpitalu nadrobila. Do tego wyszly naraz dwie jedynki na dole. A wszystko w moje 28 urodziny wink corka ma gest wink
                    • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 08.04.15, 07:45
                      Ej ejwink Kwietniewska odpuściła ćwiczenia wcześniej niż Anna zaczęła raczkować--> wniosek: nadszedł jej czas.
                      To ma być grupa wsparcia a nie kółko rywalizacji.

                      Wywal ten paskudny zeszyt!!!!!! Bo zaraz napiszesz, że wkeiłaś Ewę do Excela i przeliczają ją funkcje wink
                      Jestem pewna, że Ewa robi wiele tylko Ty fiksujesz się na podpunkty z tych karteczek, tabelek i tu jest pies pogrzebany.
                      Żabka Ci kiedyś napisała, że u niej w Niemczech nie istnieją tabele, wykresy a nawet siatki centylowe a dzieci tam żyją, rozwijają się.

                      Koralik, weź jej coś napisz mądrego wink
                      • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 08:37
                        Ja po prostu mam pech. Ot wczoraj. Ewka ma katar drugi tydzien, zaczela pokaslywac. Jedziemy do pediatry. Siedzi? Nie. Raczkuje? Nie. Aha... martwi cos mamę i tatę? Nie sylabizuje? "Tym bym sie nie martwila, mowi po swojemu, jest pogodna, wydaje dzwieki, ze sluchem nie m problemu. Za to martwi mnie jej rozwoj ruchowy..." No to tlumacze, ze przecie chodzimy na rehqbilitcje, ze sie buja, ze pelza, ze podciga do stania. Lekarka ma zatroskana minę, kazala dawac vit c i syrop prwoslazowy . A ja zostalam znowu w niezbyt milej sytuacji
                        • kjut Re: gaworzenie 08.04.15, 08:53
                          Stysia, mi kiedyś pediatra - młody miał 6 miesięcy i dwa dni dokładnie - powiedział, że "młody jest trochę wiotki i mógłby juz siedzieć. Po czy zaczął insynuować, że to dlatego, że... Diety mu nie rozszerzam." przydałaby mi się ta marchewka" big_grin

                          Do pediatrów trzeba mieć dystans smile

                          swoją drogą, a propo gaworzenia i rozwoju mowy, to potem Wam mogę podać wytyczne tutaj stąd. Uspokoją was, mnie też uspokoiły smile ale to na kompie mam, a teraz syn mi przy cycku zasypia, wiec później smile
                          • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 08:59
                            A z checia przeczytam wink

                            A i mamy muzyki sluchac. Radio? Cd? Piosenki dla dzieci?
                            • kjut Re: gaworzenie 08.04.15, 09:06
                              Podobno Mozart jest świetny terapeutycznie big_grin
                              • koralik37 Re: gaworzenie 08.04.15, 09:15
                                Mozart i piosenki dla dzieci. Śpiewaj i tancz z Ewka.
                                • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 10:58
                                  Dla mnie terapia to cuba libre wink boze jak to zabrzmialo :p

                                  Zaraz apuszcze mozarta wink
                        • iwetakreweta Re: gaworzenie 08.04.15, 10:30
                          przecież robi mnóstwo rzeczy, dopiero kończy 9 miesięcy, Ty zmień pediatre, mi do głowy by nie przyszło się tym przejmować!!! kolezanki ma roczek, nie pełza nie cierpi leżeć na brzuchu, nie raczkuję, porusza się na pupie. nikt jej nie straszy. chodzi na rehabilitacje i tyle, ruszy mówą ruszy na pewno
                      • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 08:45
                        Ps bron boze excel i wyscig szczurow. Ot, taki dol wczorajszy. Dalam sobie po mordzie i juz mi lepiej wink

                        Ja naprawde jestem zmeczona lekarzami, jezdzeniem, cwiczeniem i jeszcze oplatami za to wszystko... 600-700zl miesiecznie jak nic, nie licze benzyny, ani tego jak czesto maz wczesniej wychodzi z pracy...
                        • koralik37 Re: gaworzenie 08.04.15, 08:53
                          To odpuść na miesiąc, olej!!!!!! Całkowicie. Odpocznij i zobaczysz że będzie fajnie.
                          mkwietniewska, pranie po pysku to bardzo cenna umiejętność!!!!! Przyda się w życiu!smile
                          • iwetakreweta Re: gaworzenie 08.04.15, 10:32
                            dokładnie, nie widzisz, że tu o piniądz chodzi. Wiem pieniądze nie grają roli, ale zdrowie psychiczne ważne, odpuść na mc, zobaczysz jak się zdziwisz co Ewka wydziwia, bez rehabilitacji!! a ile zaoszczedzisz, będzie na wyjazd do Warszawywink
                            • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 11:07
                              Ja naprawde olalam,ale zawsze znajdzie sie ktos, kto mi cos nagada. Z babciami i kolezankami juz sie rozprawilam.

                              Wiecie, co jest najlepsze? Moj maz mi wcziraj powiedzial, ze jak pediatra zaczela narzekac, to ja pierwszy raz zamiast potakiwac, zaczelam wymienjac wszystkie "nowosci" u Ewy. Wiec postep ze mna jest wink
                              • ret-yk Re: gaworzenie 08.04.15, 11:24
                                Fajna ta pediatra, że niby witamina C ma pomóc na raczkowanie czy syrop na gaworzenie?smile. Moja za trzy dni kończy 10 miesięcy. Nie raczkuje, tylko siedzi i czołga się jak szalona. Chce wstawać, ale nic jej nie wychodzi. Tylko społecznie nadrabia, uśmiechnięta cały dzień, zachwycona sobą w lustrze, przybija piątki itp. Spotkałam wczoraj moją rehabilitantkę (skończyliśmy rehabilitację w grudniu) i powiedziała, że to super wszystko i tyle. Luuuziksmile
                                • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 11:33
                                  To na katar i kaszel wink
                                • iwetakreweta Re: gaworzenie 08.04.15, 13:06
                                  o coś dla mnie, społecznie?? nadrabia, super!!! a jaka była wczesniej??
                          • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 08.04.15, 11:16
                            Podpisuję się pod tym, co piszą Dziewczyny. Ogranicz wszystko do mininum- jeśli chodzi o lekarzy. Nie jeździj z Ewą do tych szarlatanów, jak ma katar tylko, bo tam można się dorobić.
                            A rzadko kiedy można coś od nich mądrego dowiedzieć.
                            Koralik, co do bicia po mordzie, to wiem. Fach po ojcu ma w rękach. Ten lata, bandytów ściga, nieraz z poobijaną mordą do domu wrócił (a raz ze złamanymi zębami :-p). Tylko myślałam, że to delikatna dziewczynka będzie, ale cóż...genów nie oszukasz, rośnie mi łobuz wink
                            • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 11:31
                              Podsumuje straszenie, zebyscie zrozumialy mojego pecha.

                              Ewka ma:
                              0-4 tyg, zoltaczka nieudane kp
                              5tyg,pediatra daje skierowanie do neurologa bo drzy nozka, podejrzenie padaczki
                              6tyg neurolog olewa drzenie po usg (sszystko ok), za to podejrzenie maloglowia
                              7tyg Ewa u innego pediatry, orzeka ze dziecko jest uposledzone (leje sie przez rece bo nie spala 9h) - a poszlismy na szczepienie.
                              8 tyg, inny pediatra zauwaza brak kontaktu wzrokowego, brak wodzenia za przedmiotami, nakazuje odwiedzic okuliste
                              2msce - okulista w katowicach orzeka, ze wszystko w normie (idealnie nie jest, ale oboje mamy okulary, wiec ma po kim dziedziczyc)
                              2,5msc - nadal drzenia, jedziemy do szpitala, ta,m nas wysmiejwaja, kaza jedynie mierzyc glowe,
                              3msce - usg bioderek, pani dr zartuje, ze Ewka jest tak dluga, ze gdyby nie widziala Rafala, to by pomyslala, ze Ewa ma pajakowatosc wrodzona lub zespol Marfana
                              3,5 msca - ewka wszysyko robi lewa raczka/na lewa strone
                              4msc- prochowa, asymetria i wnm plus milion innych rzeczy
                              5,5msca neurolog orzeka ze nie ma koniecznosci cwiczyc, na prochowej strasza, ze dziecko ma deficyty
                              7,5msca rotawirus plus matka, ktora widzi u Ewy podobne objawy porazenia mozgowego (razem lezalysmy na sali)
                              8mscy Ewa nie gaworzy, nie siedzi nie raczkuje, a pediatra olewa jedno, martwi sie drugim, a lekarz rehabilitacji nq odwrot ????????
                              8,5 msca prywatna rehabilitantka mowi o mikrouszkodzeniu mozgu, przeproscie kolan, braku kordynacji barkow z biodrami,

                              A potem litania babc, ciotek itp dlaczego Ewa nie siedzi, nie raczkuje, itp itd

                              Chyba tyle.
                              • kjut Re: gaworzenie 08.04.15, 11:53
                                No dobra, nie czytałam całego wątku, to się teraz odniosę. Mój w wieku 8 miesięcy tez nie siedział, nie raczkował i nie gaworzył. Teraz siedzi, już chodzi i coś tam gada smile Rozumiem, że się martwisz, taki los matek smile ale jakby coś miało jej być, to już by było wiadomo. A tak to biegasz po lekarzach a Ci wymyślają, każdy swoje. W końcu wiadomo, nie ma ludzi zdrowych, są niezdiagnozowani big_grin
                                • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 11:54
                                  Niedlugo ja bede potrzebowala diagnozy wink
                                  • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 08.04.15, 12:35
                                    Mnie pół ciąży straszyli. Że gestoza fatalna, stan przedrzucakowy, mała hipotrofik, będzie wcześniakiem, nie rośnie prawidłowo, nie zgadza się obwód tego i tamtego. Pół ciąży przeleżane na patologii praktycznie pod zapisem KTG, na koniec zanik tętna i podejrzenie zawinięcia się w pępowinę.
                                    Lęk już wtedy sięgał zenitu. Potem urodzona prawie bez ciemienia, wykryte zaburzenia metaboliczne. Straszono mnie torbielami w głowie, nacinaniem szwów czaszkowych, kamicą nerek i dializami w szpitalu. Potem doszła zakrzepica i wizyta na oddziale hematologii. A tam same dzieci chore na białaczkę.
                                    A potem rehabilitacja. Obwód głowy mierzę skrupulatnie co miesiąc, bo muszę. Reszty nie trzymam się sztywno, bo bym oszalała.
                                    A teraz zadaję sobie pytanie- gdzie w tym sens i logika...Ciągać małą od lekarza, do lekarza. Ja mam b. dużą wadę wzroku, ale czy to powód, żeby gnać do okulisty? Epileptyczką jest moja siostra bliźniaczka, była babcia- mam robić jej zapis eeg i tomografię czy rezonans? Ja jestem alergikiem, u małej nie widzę objaw, ale na zaś może by sprawdzić itp. I można tak wyliczać...
                                    Każda na pewno usłyszała wiele do tej pory. Ty masz strasznego pecha do niekompetentnych "lekarzy". Ewa jest zdrowa, nic jej nie dolega, rozwija się w swoim tempie i to jest najważniejsze.
                                    • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 12:42
                                      Tylko psychika w ruinie :p Iweta napisala ze duphaston i autyzm, a mnie serce stanelo. I tak niestety ze mna jest. Nie, nie bede czytac nic na ten temat. Po prostu chcialabym spokoju. Zeby mnie nikt nie straszyl. Kolejny neurolog/lekarz rehabilitacji dopiero w maju.
                                      • koralik37 Re: gaworzenie 08.04.15, 12:57
                                        Mkwietniewska - to końcówke ciąży miałyśmy podobna-nadciśnienie, zanik tętna, pepowina.
                                        Potem zoltaczka, problemy z kp- ale tu się zawzielam jak nigdywink zakazony pępek, szpital, niedomkniety otwór owalny, coś tam z oczkami- Stysia - bywa. U mnie była do tego depresja pp, nie wiem czy i u Ciebie nie, bo lęki i zamartwianie się podobne. Nie łam się! Ściskam!!
                                        • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 08.04.15, 13:53
                                          Grunt, że wszystko jest ok- Tosia zdrowa baba, Anka też. Ja z tego wszystkiego drugiej ciąży nie planuje smile. A gdzie rodziłaś?
                                          • koralik37 Re: gaworzenie 08.04.15, 14:01
                                            W Poznaniu, i mam na stanie męża gliniarzawink ale już byłego. A depresję pp to bardziej u Stysi widzęwink
                                            • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 08.04.15, 14:54
                                              Współczuć męża gliniarza Ci? Nawet byłego...wink
                                              Bo w moim przypadku pogodziłam się, że do końca normalny to On nie jest wink
                                              • koralik37 Re: gaworzenie 08.04.15, 15:17
                                                E nie, nawet lubiłamwink w sumie do dziś lubięwink acz to specyficzne życie. Teraz mam zupełnie inna grupę zawodową ale za to pracoholikuncertain że też mi się rentier (nie mylić z rencistawink) nie może trafićtongue_out
                                          • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 15:50
                                            Ja tez nie planuje/planowalam. Okres sie spoznia tydzien, test co prawda negatywny. Wiec albo nerwy mi ladnie namieszaly albo z grecji nici, bo mnie na poklad samolotu nie wpuszcza wink
                                      • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 08.04.15, 13:52
                                        Tak, a ja przeczytałam, że autyzm powodują zaburzenia metaboliczne, w tym wit. D, tak jak u nas. Ale to było jakiś czas temu i już nie czytam tych bzdur.
                                        Przynajmniej mamy szczepionkę na pneumokoki za darmo tongue_outtongue_out
                                        Z psychiką źle, ale to już Ci pisałam w innym wątku- pomaga psycholog. Bardzo. No i u mnie mąż ma inne nastawienie. W swoim życiu widział najgorsze rzeczy i jest bardzo odporny na takie ściemy, jak to nazywa.
                                      • iwetakreweta Re: gaworzenie 08.04.15, 14:33
                                        mam to samo, a moj gin przepisywał duphaston chyba profilaktycznie, bo co kto do niego chodził to kazał brac, mi bo kosmówka się odklejała . nie wierzę w to, że wywołuje autyzm
                                      • nateczka11 Re: gaworzenie 08.04.15, 14:35
                                        witam. Sie specjanie zarejestrowalam zeby napisac pare zdan. Mam syna 6 lat. W wieku 2 lat dostal diagnoze calosciowych zaburzen ze spektrum autyzmu. Objawy od 18 miesiaca. I co to zmienilo! Nic. Byly rozne opcje ze szkola specjalna brakiem mowy itp. A mam rozgadanego wesolego chlopca ktory chodzi do masowej szkoly i daje rade. Nikt nie wierzy ze cokolwiek mu dolegalo. Teraz mam corcie prawie 11 miesieczna i tez sie czasem boje Ale co by nie bylo w przyszlosci to i tak bedzie to moja corcia i zamartwianie sie nic nie da. nie wiem czy mnie dobrze zrozumesz ale mozna miec super zdrowe piekne dziecko i nagle wypadek i d..a Zycie sie wywraca do gory nogami. Nic nie da doszukiwanie sie objaw autyzmu czy innych chorob tylko nerwicy mozna sie nabawic. Glowa do gory
                                        • koralik37 Re: gaworzenie 08.04.15, 14:52
                                          Nateczka, to lubię!!!!smile
                                        • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 15:49
                                          Bardzo dziekuje za wpis. Zgadzam sie z Toba w kazdym zdaniu. Mozna tylko siebie i otoczemie zameczyc. Ja po prostu jak odpuszczam cale to martwienie, znajduje sie na mojej drodze ktoskto znowu nastraszy...,
                                          Byla dzis rehabilitantka. Zachwycona postepami, mowi ze raczkowanie juz niedlugo, ze mala coraz silniejsza. Ewka cale zajecia spiewala i piszczala. I chyba slyszalam... mem wink ale moglo sie wydawac wink
                                          • nateczka11 Re: gaworzenie 08.04.15, 15:59
                                            Nie trzeba sie przejmowac otoczeniem. Robic swoje i juz. Cieszyc sie malym skarbem bo
                                            juz niedlugo takim nie bedzie, i na probe przytulenia powie wez mamo przestan



                                            • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 16:17
                                              Oj walcze. Wojna z babciqmi i wujkami dobra rada, stoczona i wygrana... tylko Ci lekarze...

                                              A jesli chodzi o Twojego synka, wybacz pytnie, ale jak jegomrozwoj obecnie? Przyszlo samo czy musialas cwiczyc, odwiedzac specjalostow?
                                              • nateczka11 Re: gaworzenie 08.04.15, 16:44
                                                pytaj smialo. Pomiedzy 2 a 4 rokiem zycia rehabilitacja, zero tv itp, logopedzi znienawidzeni zreszta ale najwazniejszy kontakt z rowiesnikami. Nie starszymi i nie mlodszymi dziecmi ale jego przedzial wiekowy. No a potem przedszkole i wspomaganie rozwoju mial i ma nadal. Noi logopede bo obecnie cwiczy sz i cz. Ale od przedszkola juz nic dodatkowego nie ma. Pani w zerowce nie widzi w nim nic niepokojacego a na pewno zadnego autyzmu.
                                                A o mala jakis tam lek byl i czasem wraca bo nie ukrywam ze powtorki bym nie chciala z tymi specjalistami. Ale wtedy sobie mysle ze przeciez kochac dziecka sie nie przestaje z powodu choroby. Dlatego trzeba wyluzowac i nie czytac. Autyzm i pochodne najbardziej widoczne sa po 1,5 roku ale reguly nie ma.
                                                Jak bedziesz czytac o objawach to na pewno beda ci pasowac. Twoja corcia ma na wszystko czas. Skupia sie byc moze na ruchowej stronie zycia a ta druga zostawia sobie na deser wink


                                                • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 17:16
                                                  Ja autyzmu w Ewce nie dopatruje sie. W chwili mega dola, myslalam nad ogolna sprawnoscia intelektualna... czy tu nie ma jakiegos poteznego deficytu. A teraz mysle jak najmniej. Nic nie zmieni mojej milosci smile poza tym wierze, ze wszystko bedzie dobrze!

                                                  Duzo zdrowka dla Twoich maluchow! A wracajac do corki, zuwazasz cos niepokojacego czy po prosu wracaja nerwy z niemowlectwa synka?
                                                  • nateczka11 Re: gaworzenie 08.04.15, 17:29
                                                    u syna niczego sie nie dopatrywalam dopiero szeregowanie zabawek bylo dzwonkiem alarmowym no i opozniona mowa. U mlodej wieksza wiedza nabyta przy pierszym daje znac o sobie. Dlugo nie sylabizowala i szukalam przyczyny no i wtedy wrocila preszloscwink ale sie rozgadala w gra icach 9 miesiaca i po klopocie. Oczywiscie zlosliwa bestia nie powie mamama wink
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 17:35
                                                    Szeregowanie zabawek? Wybacz, nie jestem w temacie. Brzmi, troche trywialnie
                                                  • nateczka11 Re: gaworzenie 08.04.15, 17:43
                                                    tak to nazwala psycholog dzieciecy. Tzn mlody ustawial zabawki jedna za druga lub zanosil wszystkie w jedno miejsce,
                                                  • nateczka11 Re: gaworzenie 08.04.15, 17:34
                                                    a no i nie dosukuj sie zadnych deficytow bo to tez bez sensu. ja w swoich widze same plusy wink kazde dziecko to wyjatkowy okaz a wlasne towyjatkowy cud do potegi wink



                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 17:36
                                                    Masz racje. Po prostu po tych wszystkivh akcjach jest we mnie lek, ze mam chore dziecko. Niepotrzebnie wysuwano tyle strasznych diagnoz.
                                                  • iwetakreweta Re: gaworzenie 08.04.15, 17:51
                                                    no własnie moja też nie sylabizuje, Twój syn tego nie robił? a jak z perspektywy czasu oceniasz jego komunikację z Wami gdy był niemowlakiem? jeśli mogę zapytać.
                                                  • iwetakreweta Re: gaworzenie 08.04.15, 17:53
                                                    w ogóle czy mogłabyś opisac zachowanie Twojego syna gdy był niemowlaczkiem?
                                                  • nateczka11 Re: gaworzenie 08.04.15, 17:57
                                                    Będę szczera szczegółów nie pamiętam. Był ruchowo do przodu a nad innymi rzeczami się nie zastanawiałam.
                              • iwetakreweta Re: gaworzenie 08.04.15, 12:30
                                no dobra a jakie to podobienstwo do porażenia mózgowego zaoobserwowałas? ciekawa jestemsmile
                                • iwetakreweta Re: gaworzenie 08.04.15, 12:32
                                  AAA I DOPISZ TERAZ te wszystkie postępy. Ja przeczytałam ze duphaston powoduje autym, a brałam go w ciaży!!! co teraz? czasu nie cofnę, pozstaje mis obie wkręcać lub nienakręcać
                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 08.04.15, 12:34
                                    Tez bralam duphaston.

                                    A zaobserowala pani lezaca z dzieckiem, a nie ja. Chodzilo o kciuk w srodku (czesto zacisniete piastki), prezenie nozek i krzyzowanie. Neurolog wykluczyl mpd.
                                    • iwetakreweta Re: gaworzenie 08.04.15, 21:04
                                      jak jest u Was w tym temacie? Moja Młoda od czasu szpitala plus skok rozwojowy więc nie wiem co jest przyczyną, odstawia hocki klocki przed spaniem wieczorem, bunt płacz ryk, i co mnie boli najbardziej? to fakt, że moje utulenie obecność czułe słowkasmile w ogóle na nią nie działają. gdy próbuję ją przytulić czasem płacze nawet jeszcze mocniej wyrywa się, więc tego nie robie, ale boli mnie to strasznie. Moja bliskość jej nic a nic nie pomaga a chyba nawet irytuje.
                                      • koralik37 Re: gaworzenie 08.04.15, 21:07
                                        Iwetakreweta, byl taki miesiąc chyba od 8-9 - dramat. Minie.
                                        • iwetakreweta Re: gaworzenie 08.04.15, 21:21
                                          zę taki ryk? utulenie nie dawało rady? czekaj czekaj, a potem zaczeła sylabizować!smile?
                                      • carllitta Re: gaworzenie 09.04.15, 07:26
                                        Moja tylko 3 pierwsze tygodnie zasypiala u mnie na rekach. Potem MUSIALa byc sama w lozku i sama zasypiac bo byl ryk i utulenie ja tylko mocniej draznilo. Dopiero jakis miesiac temu (teraz ma prawie 9), zaczela mi zasypiac na rekach, na moim brzuchu, wszedzie byle tylko mnie czuc smile ale nie mialo nic wspolnego z sylabizowaniem, bo to zaczela chyba w tamtym tygodniu a wczesniej namietnie cwiczyla aparat mowy robiac banki, pierdzac, potem nawet szeptajac smile
                                        • koralik37 Re: gaworzenie 09.04.15, 07:38
                                          U nas tak było. Teraz znowu przez sen takie ryki, więc nie wiem co będzie.
                                          • stysia1987 Re: gaworzenie 09.04.15, 08:21
                                            U nas zaczal sie okres szukania mamy. Klasyczny lek separacyjny to nie jest, ale wychodze z pokoju to pelza za mna, jesli jest w lozeczku to nawoluje. Jesli ma do wyboru podejsc do babci czy cioci, wujka a do mnie czy Rafala to my wygrywamy wink a jeszcze ostatnio dziecko cygana. No i na kolana zaczela soe pchac, najpierw probuje wstac, a potem siedzi u mnie i czytamy ksiazeczke. W nocy jest ok, spi z Rafalewinkm
                                            • stysia1987 Re: gaworzenie 09.04.15, 08:28
                                              Od razu zaznaczam, ze to jest szybkie czytanie ksiazeczki smile 3-4 min i w swiat wink
                                          • iwetakreweta Re: gaworzenie 09.04.15, 09:27
                                            bo chyba znowu skok, z tego by wynikało.
                                        • onka14 Re: gaworzenie 09.04.15, 09:56
                                          No właśnie moja też strasznie strasznie pierdzi ustami,cmoka i wogóle - nawet w nocy jak sie obudzismile)
                                          U Was to byl wstep do sylabizowania?
                                          Choć nie szepczewink
                                          Bo się zastanawiam o co chodzi...
                                          • iwetakreweta Re: gaworzenie 09.04.15, 09:59
                                            no moja własnie też namiętnie pierdzi i cmoka, liczę, że to to. ile Twoja ma?
                                            • koralik37 Re: gaworzenie 09.04.15, 10:03
                                              Wstęp. U nas szept pojawia się teraz a pierwszy raz dzień przed sylabami - myślałam że się wtedy przeslyszalam a ona siedziała i szeptala papapa
                                            • onka14 Re: gaworzenie 09.04.15, 10:11
                                              No właśnie dopiero 5 miesięcy więc to raczej za wcześnie na gaworzenie - teraz doczytałam. Chyba że będzie mi te kilka miesięcy pierdzieć po prostusmilemaskra-teraz usypiam i jestem cała oplutasmile)
                              • asia_i_p Re: gaworzenie 09.04.15, 08:35
                                Strasznie dużo byliście u lekarzy, co w większości było konieczne, pech chciał, że trafiliście na bardzo dokładnych.
                                Każdy lekarz, choć o tym nie powie, ma swojego konika - coś, co było jego pierwszą udaną diagnozą, albo wręcz przeciwnie, kiedyś przeoczył i nie powtórzy już tego błędu, coś, z czego robił pracę badawczą, itp. I każde dziecko, które do niego przyjdzie, sprawdza także i pod kątem swojego konika. A ponieważ każdy lekarz ma innego, więc jak przez dziesięć miesięcy życia dziecka spotkasz dziesięciu, to twoje dziecko jest podejrzane o dziesięć schorzeń.

                                Mój syn ma prawie 11 miesięcy. Prawie nie gaworzy, chociaż gęba mu się nie zamyka - wydaje różne przedziwne dźwięki; z rozszerzaniem diety pomimo mm jesteśmy daleko w tyle, bo gad każdą rzecz stałą ogląda trzy razy i rzuca na podłogę, jada wyłącznie papki; pić nic nie chce oprócz mleka; raczkuje od zeszłej niedzieli, ale nie wstaje przy meblach, a przy człowieku trzeba mu pomóc; zrobi "brawo brawo" i da cześć z łaski na pociechę, o pokazywaniu palcem, budowaniu wież i takich tam zapomnij. Najlepsze jaja polegają na tym, że ja mam głębokie wewnętrzne przeświadczenie, że on się świetnie rozwija, i dopóki go nie porównam z tabelkami/ innymi dziećmi, to nie widzę żadnych opóźnień. wink
                                • onka14 Re: gaworzenie 09.04.15, 10:31
                                  Zgadzam się. też to obserwuje u lekarzy. Czasami to jest już nawet zabawne.
                                  Nasz pediatra w kraju w którym mieszkam miał problem z synkiem- coś chyba ryzyko mpd. Synek jako niemowlę krzyżował nóżki w pionie-za każdym razem ustawia mi małą tak że też niby krzyżuje nóżki. Wysłala mnie juz do 2 neurologow- u jednego wszytsko super w porzadku, a drugi z kolei kocha szyje chyba bo jakies nieprawidlowosci kregow znalazl...i ogolnie ta szyje to cala wizyte ogladalsmileale nozek nie krzyzuje wg neuro wcale.
                                  My tez mielismy podejrzenie wady serca i wiele wiele innych (mala sie urodzila w zamartwicy czyli niedotleniona) ale na takie wyskoki lekarzy to juz sie chyba powoli uodparniam. choc odwiedzam namietnie nadalsmile
                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 09.04.15, 11:44
                                    Rozumiem, ze nie mieszkasz w Polsce. Ja sie tylko zastanawiam nad jedna rzecza, po contak straszyc? Nie da sie inaczej? Poza tym chodze na nfz, pani neurolog, do ktorej chodzilam prywatnie kazala nam sie przepisac na nfz. Wiec nie do konca chodzi im o kase... okulista tez byl na nfz.
                                    • onka14 Re: gaworzenie 09.04.15, 12:06
                                      Im nie chodzi wcale o kase. Tu mamy takie specyficzne ubezpieczenie-leczymy sie w jednej klinice- w ich interesie byloby nas leczyc, widziec jak najmniej.
                                      Tak jak napisala Asia - kazdy ma swojego konika. I tez jest chyba troche tak ze jak nic nie znajda to sie czuja jakby zle wykonali swoja prace. No i zawsze lepiej asekuracyjnie nastraszyc -zeby nikt nie mial do nich pretensji ze czegos nie dopatrzyli.
                                      A niemowlaki kurcze zdiagnozowac i badac ciezko - nie powie przeciez co mu dolega i co juz rozumie a co nie (bo moze rozumiec a my sobie nie zdajemy sprawy). Ja troche tych lekarzy rozumiem-oni w koncu widza statystycznie wiecej chorych dzieci niz zdrowych i im sie zaczyna wydawac ze te choroby z tych objawow to czestsze niz w rzeczywistosci sa. Ale naprawde trzeba nabrac dystansu glownie dlatego, ze co lekarz to opinia. I z kim nie rozmawiam kto ma dzieci to slysze ze naprawde duuuzo chorob na wyrost bylo diagnozowane jak dzieci byly malutkie. mysle tez ze sporo mam (chyba co najmniej polowa z ktorych znam) mialo zagrozone ciaze albo trudne porody i wogole trudne poczatki, tak po prostu jest. A dzieci rosna sobie zdrowe...
                                      Ja to wszytsko wiem ale co sie i tak martwie to mojesmile
                                      • stysia1987 Re: gaworzenie 09.04.15, 12:22
                                        Ja np nie garnę sie do drugiego dziecka...
                                      • carllitta Re: gaworzenie 09.04.15, 12:32
                                        U mnie (uk) jest kompletnie odwrotnie. Wszyscy zawsze mowia, ze z dzieckiem wszystko jest ok, a przez 8,5 mies biegalam do nich co dwa tygodnie na wazenie smile na pytanie o rozwoj malej, zawsze slysze - ma czas, miesci sie w normach, ciesz sie byciem mama...
                                        I nikt ani razu nie mierzyl jej obwodu glowki a tez jest wysoka i chudziutka. Kontrolowana jest waga wg siatek, slabo przybierala, dokarmialam, nadal jest miedzy 9a 25% dzieci ale stwierdzili ze taka jej uroda i mam sie nie przejmowac..
                                        Czasami sie zastanawiam, czy takie podejscie jest dobre czy zle, ale z drugiej strony jak mnie cos mocno niepokoilo /oko/ to od razu byly robione wymazy, wiec chyba sa tu bardziej nauczeni nie siac paniki u przewrazliiwionych matek smile
                                        • stysia1987 Re: gaworzenie 09.04.15, 13:04
                                          Moja w wadze jest na 10 centylu, a wxrost na 97 wink jak powiedzialam pediatrze, ze czytalam o tym, ze taki rozrzut jest rzadki to sie dziwnie popatrzyla smile
                          • kremka2014 Re: gaworzenie 09.04.15, 09:17
                            Stychulec? A moze Ty tak lubisz jak my Cię tak zbiorowo za raczki trzymamy, he? Koralik i Iveta juz powinny zacząć kasować za pomoc psychologiczną 😉.
                            A w ogóle teraz panuje jakas moda na przyśpieszanie rozwoju dzieci. Niemowlęta są zbiorowo kierowane na rehabilitację, Male dzieci wozi się po zajęciach dodatkowych.... Zjawiska mamy-taxi coraz popularniejsze.... Dziecko w wieku 4lat musi juz jeździć rowerem bez bocznych kółek, a jak ma 5lat i jeszcze nie umie pływać to tragedia! Dzieci spędzają dni poza domem, nie spędzają go z rodziną a z panem trenerem czy nauczycielem.... Straszne to to. Gdzie tu damie szansy na samodzielność, na rozwój w swoim tempie, na kreatywność, spontaniczność, jeśli wszystko jest zaplanowane, pod linijkę, zorganizowane? Najwazniejsza umiejętność zabawowa dziecka to umiejętność samodzielnej zabawy. Bo dziecko staje się autonomiczne, bo cos kreuje, bo polega na sobie, bo zaspakaja potrzebę sprawstwa, bo moze - wreszcie- robić to w domu, przyjsc do mamy do kuchni i się pochwalić. Tak zwyczajnie. Po co wszystko udziwniać, wzmacniać ulepszać? Lepsze jest wrogiem dobrego
                            • koralik37 Re: gaworzenie 09.04.15, 09:32
                              wink lekarska mówisz? Oj może być ciężko.
                              bo wmowiono nam, że czas ucieka, że dziecko musi być multi bo tylko wtedy da sobie radę. Też słyszałam że dziecko ma się czasem nudzic bo nuda jest kreatywnasmile
                              • stysia1987 Re: gaworzenie 09.04.15, 11:45
                                Bylam niezla w rzucie pilk lekarsk! Gorzej z cala reszta! Za kozlowanie kiedys dostalam +3!!!
                            • stysia1987 Re: gaworzenie 09.04.15, 10:13
                              Ja po prostu stychulec-strachulec. W ciazy straszyli, a potem rajd po lekarzach. A pomyslec, ze namietnie ogladalam house'a i grey's anatomy...

                              No bo to jest tak, Ewka potrafi sie bawic sama. Pileczke sobie popchnie, popelza za nia. Pooglada grzechotki, polezy na macie, po domu popelza. No i jakby nie spojrzec, kreatywne dziecko. Za zaslone pociagnie, schowa sie, wyjdzie. Na progu posiedzi, kontakty pooglada albo podejdzie do drzwi balkonowych i sie patrzy. Ale z drugiej strony nie mam poczucia, ze ona rozumie cokolwiek do niej mowie, nie mam na mysli krytyki francuskiej awangardy ani zasadnosci dwuzibowego parlamentu polskiego, lecz proste rzeczy typu "IDZIE TATA" "nie" "nie wolno". Na imie tez nie reaguje.

                              A taka moja kuzynka, ma corke 4 letnia. Mala miala (chyba) krecz szyi. Glowa tylko w jedna strone. Kuzynka nie chodzila po lekarzach, pediatra wspomnial o rehabilitacji, olala. Dziecko w wieku 9 mscy zaczela raczkowac, krotko pozniej z kreczem nie bylo klopotu. A na mnie jak na wariatke patrzy.
                              • asia_i_p Re: gaworzenie 15.04.15, 08:22
                                Moja córka też nie reagowała na imię, tak samo syn ani kot (ma na imię Plama, ale i tak najlepiej reaguje na "kocie"). Ponieważ jakbym się nie pilnowała, zamiast mówić po imieniu mówiłam i mówię Bulgot, Chomiczku, Kochanie, Gadzie. Przy małym, który jest Michał, najczęściej mówię Misiu i na to reaguje, bo na Michała zdecydowanie nie.
                                Posłuchaj, jak mówisz do małej, bo może się okazać, że jest Ewka, Ewunia, Ewusia, żabeczka, kotek, itd. i nie ma jednego określonego zdrobnienia, na które mogłaby reagować.
                          • stysia1987 Re: gaworzenie 11.04.15, 21:12
                            W piatek bylismy na prochowej, pni rehabilitantk zadowolona z postepow Ewy. A potem spotkanie z pania psycholog. Stwierdzila, ze dzieci nadaktwne, nadruchliwe majace problemy z koncentracja, moga na tym etapie nie nasladowac ani mie reagowac na imie. Ponadto, reakcja na imię nie jest najwazniejsza w diagnostyce autyzmu. Ona unEwki zaburen z tego spektrum nie zauwaza. Jedyne co ja martwi, to nadruchliwosc, chotycznosc Ewki.

                            W poniedzialek ma mamy przyjsc do jej gabinetu (zeszla do nas do sali, wiec nie miala odpowiedmicn "narzedzi" w piatek) i ona chcialaby sprawdzic pare reakcji Ewy. Czy macie pojecie o co moze chodzic?

                            Ps do mam uczacych nasladowania - wybierzcie cos jednego, np brawo lub papa i nie zrazajcie sie wink?

                            Ps2 niemswiruje, nie czytam, nie doszukuje sie chorob. Podejrzewam, ze to temperament a nie zaburzemie. Ja tez taka "w gorafej wodzie kapana". -o dziwo, tekst, ze tak ruchliwego niemowlaka nie widziala, jie wywolal paniki... czyzbym zaczela olewac?wink
                            • kjut Re: gaworzenie 11.04.15, 21:24
                              Nie wiem o co jej może chodzić z reakcjami, ale jak ja byłam u neurologopedy, która pracuje z dziećmi dziećmi autystycznymi to tez twierdziła, że młody jest nadruchliwy, zbyt chaotyczny, za mało skupia uwagę, nie daje się w zabawę wciągnąć, nie odpowiada na zaczepki. A on po prostu fiziu miziu dostał na widok tyyyyyyylu nowych zabawek wink
                              • stysia1987 Re: gaworzenie 11.04.15, 21:48
                                Ciekawa jestem jakbedzie probowala Ewke przetestowac wink
                                • koralik37 Re: gaworzenie 11.04.15, 21:56
                                  Ja nie mam pojecia, ciekawa jestemsmile Stysia masz ode mnie zadanie: dowiedz się kiedy dziecko faktycznie powinno naśladować (zdaniem owej pani bo tabelkowo to sobie sama znalazłam że lada moment) i co jeśli nie - a reszta ok. Oooo, na coś się ta Twoja wizyta przyda, ha!tongue_out
                                  • kremka2014 Re: gaworzenie 11.04.15, 22:30
                                    Co do lekarzy: my jesteśmy społeczeństwem histeryczno-hipochondrycznym. To my ukształtowaliśmy naszych lekarzy, którzy nas się po prostu boją i wszędzie wklejają tzw.dupochrony, bo lepiej , ze cos zauważył i skierował niż nie, prawda? Bo wtedy nie mozna mu nic zarzucić. A stres pacjenta? Za to nie podaje się do sądu.
                                    Co do badania psychologiczego, to będzie sprawdzala czy widzi za przedmiotami wzrokiem, reaguje na nagły lub cichy dźwięk, czy szuka grającej zabawki czy szuka coś schowanego na jej oczach, czy naśladuje dźwięki lub miny czy utrzyma w lapkach dwa przedmioty jednocześnie, czy chwyta szczypcowo/pesetowo czy jeszcze cala dłonią (to bardzo ważny etap rozwoju 9-10 miesięczniaka) itp.😉
                                    • kremka2014 Re: gaworzenie 11.04.15, 22:35
                                      Widzi- miało byc wodzi. Naśladownictwo prosto sprawdzić - siadasz z nią przy stole i klepiesz dłońmi o stolik. Powinna zrobić to samo.
                                      • kremka2014 Re: gaworzenie 11.04.15, 22:36
                                        Fajny wątek. Tak sobie tu GAWORZYMY 😊😊😊
                                        • angeika89 Re: gaworzenie 11.04.15, 22:39
                                          Mój od kilku dni strzela ze smoka,leży i nagle pffu smile To też postęp...

                                          www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
                                          • angeika89 Re: gaworzenie 11.04.15, 22:40
                                            Z buzi smile

                                            www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
                                          • asia_i_p Re: gaworzenie 15.04.15, 14:31
                                            A celnie? smile
                                        • koralik37 Re: gaworzenie 11.04.15, 23:33
                                          Kremka, a jak nie zrobi to co? wink
                                          z rzeczy wymienionych -moja np dwóch zabawek nie trzyma, ale w jednej bule a w drugiej chrupa to owszemwink
                                          i może coś racji w tej ocenie społecznej jest, ale ktoś te histerię zapoczątkowac musiał i tu jednak bym środowisko lekarskie podejrzewalawink ktoś opracował to, co być "powinno" i puścil do szerokiej wiadomości...a interpretacja, obserwacja i ewentualnie uspakajanie to już najlepiej na wizytach prywatnych za pieniądzesmile na strachu się dobrze zarabia, nie tylko w branży filmowej wink
                                          • kremka2014 Re: gaworzenie 12.04.15, 18:08
                                            Koralik, tak jak juz mowilam- te normy są bardzo szerokie od - do. Gdyby nic z tych rzeczy nie umiaka, toby mozna dopiero się martwić. Inna sprawa przez lęk u dziecka przed nowa osoba może trudno będzie wszystko zbadać. Czesc oprze na pewno na wywiadzie z matką.
                                      • asia_i_p Re: gaworzenie 15.04.15, 08:24
                                        A to prawda, to dziecko naśladuje zawsze, a na "papa" patrzy jak na głupią.
                                        • 1brygida Re: gaworzenie 15.04.15, 09:10
                                          Stysiu, ale to nie jest tak że inni się was czepiają a y musisz biegać po lekarzach, chodzisz do różnych specjalistów bo coś jednak Cię niepokoi i oni w mniejszym bądż większym stopniu to potwierdzają i proponują konkretne działania, no nikt Ci nei powie że wszystko super skoro tak nie jest - tego nie możesz oczekiwać. Czy te wizyty i ćwiczenia są konieczne? tzn czy Twoja corka sama by się "wyrównała" (przepraszam za określenie)- tego nie wiem i chyba nikt inny Ci nie powie, ale ja rozumiem z tego wszystkiego ze najwyraźniej warto coś porobić z dzieckiem by wspomóc jej rozwoj. NA tym etapie naprawdę trudno stawiać diagnozy, bo rozówj jest bardzo indywidualny i dynamiczy, na ale pewne rzeczy już można zaobserwować.
                                          Także Stysiu, moim zdaniem dostajesz wskazówki i zalecenia ale to TY decydujesz co z tym dalej, moze warto znaleźć w tym jakiś złoty środek i potraktować te wizyty jako szansę na otrzymanie pomocy a nie "czepialstwo" . Z pewnością nie jest to pzryjemne jeśli w kalendarzu masz co rusz jakieś wizyty lekarskie, na ale...tak to czasem jesti ja bym się cieszyła że to naprawdę żadna poważna choroba.
                                          Pozdawiam i życzę sił.
                                          • stysia1987 Re: gaworzenie 15.04.15, 10:37
                                            Zgadzam sie. Po prostu ciezko byc optymista i nie dodawac kdeologii przy etykietce "dziecka z pogrnicza normy" - fizjo prywatny oraz "zdrowe dzieci nie maja asymetrii ani problemow napieciowych, bo to samo w sobie jest zaburzeniem"- fizjo na nfz. Do tegp cala litania pt "pani moze nie rehabikitowac, ale wrocicie za kilka miesiecy i bedzie dluzej i trudniej...". Ciezko odpuscic, ciezko nie przejmowac sie. Na razie probuje jak najbrdziej oddzielic emocje od tego, skupic sie ma "robocie", bez ciaglego myslenia co bedzke dalej wink
                                    • stysia1987 Re: gaworzenie 12.04.15, 06:49
                                      Chwytu pesetowego brak, jak na razie, a co do mimiki to ewka ma straaaaaszny dystans do obcych i nie wiem jak bedzie z prezentacja czegokolwiek :p
                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 12.04.15, 06:47
                                    Wg psycholog nawet do 12-13msca, poza tym mowila omcalosciowym obrazie. Czy jakies choroby, refluks itp
                              • iwetakreweta Re: gaworzenie 12.04.15, 09:41
                                no ale z Twoim synkiem rozumię, że wszystko okey? moja dokładnie taka sama, ruchliwa chaotyczne chce wszystko na raz, chce dotknąć czegoś, a za chwile już ciagnie do czegoś innego i tak w kółko
                                • iwetakreweta Re: gaworzenie 12.04.15, 09:42
                                  to było pytanie do Kjutsmile
                                • kjut Re: gaworzenie 12.04.15, 10:12
                                  Tak, z moim ok. Z tym ze on w znanym sobie środowisku potrafił się chwilę czymś zająć, książeczkę pooglądać (w najlepszym okresie nawet 20 minut).

                                  Inna historia, że nas kobieta okropnie nastraszyła milionem opóźnień o nieprawidłowości. Które nawet rzeczywiście były, ale miesiąc - dwa później młodziak pięknie nadrobił. Teraz składam to na karb dużego zamieszania jakie wtedy było z przeprowadzkami (długa historia), ale na pewno paniki nie wymagało.

                                  Teraz to świetny facet, fajnie się rozwijający. Wg polskich standardów z opóźnioną mową, wg brytyjski ch w normie. Ja wolę tutejsze podejście. W Polsce rzeczywiście jest skłonność do pakowania. A przede wszystkim jest zbyt duża możliwość żerowania na rodzicielskiej niepewności - miliony specjalistów, którzy za odpowiednke pieniądze mogą zdiagnozować dziecko na wszystko co tylko chcecie...
                                  • iwetakreweta Re: gaworzenie 12.04.15, 12:46
                                    a jakie to były rzekomo opóżnienia i kiedy to ruszyło? cieszę się , że wszystko okey!
                                    • kjut Re: gaworzenie 12.04.15, 15:40
                                      Iweta, wybacz, ale nie chce mi się po raz kolejny wszystkiego opisywać. Chodziło o umiejętności społeczne, kontakt wzrokowy i takie tam. Nie ma to znaczenia. Tak jak pisałam - dwa miesiące później było wszystko ok.
                                      • stysia1987 Re: gaworzenie 12.04.15, 16:28
                                        Ja juz odpuszczam. 6 maja mamy neurologa, w miedzyczasie mamy te testy u psychologa i rehabilitacje. Przestaje swirowac i czytac tabelki. Jasne, ze wolalabym, zeby zaczela sylabizowac i gaworzyc w najblizszym czasie, jednak nie mam zamiaru robic presji. Iweta, terax Twoja kolej wylyzowac wink
                                      • iwetakreweta Re: gaworzenie 12.04.15, 17:18
                                        szczerze powiedziawszy tyle mi wystarczy, no chyba, że napiszesz kiedy ten rozwój społeczny ruszył. mam nadzieje, że i u mnie to ruszy, bo fizycznie nie mam zastrzeżen, własnie zaczeła raczkować i wstawać przy czym sie da, nieudolnie, no ale to początki. tylko to olewactwo rodziców, smuci
                                        • iwetakreweta Re: gaworzenie 12.04.15, 17:33
                                          kjut a ćwiczyliście jakoś w tej kwesti z Małym, STysia bardzo bym chciała i zawsze rano mam taki zamiar ale jak pózniej widzę ten jej brak komunikacji, obojętność to wyc mi się chce, czasem to juz na nią jestem zła...;/
                                          • stysia1987 Re: gaworzenie 12.04.15, 17:59
                                            Ooo raczkuje super!!! Widzisz jaka blyskawica? Moja buja sie, ale doraczkowania sie nie pali. Twoja mala nastawiona na rozwoj ruchowy, mi ie tydzienlub dwa i ruszy spoleczny.

                                            Moglabym sie zalamywac, ze Twoje dziecko, kwietniewskiej, koralik czy kremki juz raczkuja, a moja nie. Ze robia o wiele wiecej, porownywac... ale to nie ma sensu.

                                            Nie badz zla na swojego okruszka. Poszukaj wspolnych zabaw. Moze ogladanie kskazeczdk? Albo spacer na rekach i pokazywanje swiata.? Mow do niej czule wink
                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 12.04.15, 15:16
                                    W domku Ewka pieknie sie bawi. Goni za pileczka, zajmie sie grzrchotka, pooglada ksiazeczke, itp Natomiast jej ruchy bywaja "kocie".szybkie i agresywne wink ale moim zdaniem to kwestia motywacji, ona czegos bardzo chce i robi wszystko by to dostac wink
                                    • kremka2014 Re: gaworzenie 12.04.15, 18:34
                                      Mój nie raczkuje! Ostatnio wręcz dużo marudzil na brzuchu, chyba przez chorobę bardziej się meczyl i mu odpuściłam. Przesuwa się pupie. Dzis drugi raz usiadł z czworaków . Pierwszy raz przedwczoraj. Buja sie, robi taczkę,ale nie czworakuje. Na brzuchu umie tylko do tylu i na boki
                                      • stysia1987 Re: gaworzenie 12.04.15, 18:38
                                        U nas taki polsiad wink tzn jeszcze trochę pochylona i podpiera się jedna reką wink jak wygląda robienie taczki? ;p
                                        • iwetakreweta Re: gaworzenie 12.04.15, 19:00
                                          noszę przytulam, ale ona ma tylko jeden cel, wdrapać się na mnie i stanąć na nogi,oglądanie książeczki?? zapomnij. ale nauczyła się otwierać szachy, łapie za haczyk cyk do góry i wyciąga figurki, chwyt pęsetowy jest, ponoć to ważne, dlaczego? nie wiem.tak liczę, że jak opanuje sztukę wstawania to, ruszy, no jeszcze potem chodzenie. to mozę potrwać a ja osiwiejesmile. W wózku na spacerze ładnie siedzi ogląda, a jak ja ją zagaduje to nawet na mnie nie spojrzy nic a nic!!! jestem pwietrzem. Tylko w domu jak ją zawołam to idzie do mnie i na kolana i na nogi i wstaje, idzie zwsze do mnie mimo ze ja po drugiej stronie korytarza a ojciec kolo niej. tyle pocieszenia. Ja wolałabym serio!! zeby skupiała sie najpierw na spolecznym rozwoju potem fizycznym, wogole nie martwiłoby mnie gdyby nie raczkowała czy nie próbowała wstawać, przecież dzieci z A chodzą biegają, ale żyją w swoim świecie tak jak moja na dzien dzisiejszy. wiem wiem powtarzam się, ale wybic z głowy nie da rady.
                                          • iwetakreweta Re: gaworzenie 12.04.15, 19:17
                                            aaa i znowu praktycznie się nie uśmiecha, tylko jak robi kupę i siku, poważnie;/
                                          • stysia1987 Re: gaworzenie 12.04.15, 19:39
                                            Iweta, ale co Ci przeszkadza? To, ze dziecko nie jest przylepa? Niejedna matka by chciala chwilę oddechu. Zobacz na charakter meza, moze po nim? Rozwoj ruchowy jest sprzezony ze spolecznym, raz jedno, raz drugie. Twoja mala rewelacyjnie sie rozwija. A ty sama robisz sobie krzywde, taka jak ja sobie robilam. Chcesz wszystko naraz, a tak sie nie da. Ciesz sie nowymi osiagnieciami.

                                            Ps a czy Ty sie usmiechasz? Bo jakby moja mama ciagle na mnie narzekala to bym byla smutas!!! Uszy do gory i usmiechaj sie, smiej ile wlezie. Razem z mezem, uwierz, ze moje dziecko od razu weselsze odkad odpuscilam.
                                            • iwetakreweta Re: gaworzenie 12.04.15, 20:29
                                              smiej smiej, ale jak ona ani razu mojego usmiechu nie odwzajemni to co ja mam myslec, odechciewa mi sie wtedy.sad muszę wziąć się w garść. cieszę się,że odpusciłaś zazdroszczę i podziwiamsmile
                                              • stysia1987 Re: gaworzenie 12.04.15, 20:55
                                                Przyklad idzie z góry. Daj sobie po mordzie, postaw męza do pionu (wazne,,zeby tez odpuscil i pilnowal Ciiebie) i wioooo do zabawy smile tanczenie, zabawy paluszkowe, laskotki wink
                                        • kremka2014 Re: gaworzenie 12.04.15, 20:15
                                          Eee nie wiem jak to się zwie. Pozycja jak do czworaków ino pupsko w górze
                                          • kremka2014 Re: gaworzenie 12.04.15, 20:19
                                            Chwyt pesetkowy w motoryce malej jest tym samym co raczkowanie w motoryce dużej. Czyli to ważny etap rozwoju, dzieki ktoremu mozna wejść w następne etapy.
                                            • stysia1987 Re: gaworzenie 12.04.15, 20:28
                                              Moja tego nie potrafi jeszcze. Wszystko lapie pelną lapką, lub zawiesza sobie na kciuku grzechotkę wink
                                            • koralik37 Re: gaworzenie 12.04.15, 20:33
                                              Iwetakreweta, nie mieszkasz czasem w Bydgoszczy? Na kawę i spacer zapraszam - a dziewczyny się pobawia i zobaczysz, że potrafią. Obejrzalabym sobie Was obie bo myślę że sporo Twoich obserwacji może być zaciemnionych przez lęk. A lęk naprawdę znieksztalca obraz.
                                              • stysia1987 Re: gaworzenie 12.04.15, 20:59
                                                O podam przyklad. Przyszla dzis moja mama. Jak zobaczyla jak Ewa pelza (wyzej pupa), coraz czesciej polsiad (nie jest calkiem wyprostoqana i podpiera sie reka), ustawka do bujania to zrobila taaaaaaaakie oczy. A widziala dzieckl 8 dni temu.

                                                Ewka przeklada sobie strony w ksiazeczce, niby nic? A to wieeelka rzecz wink w smutku i zlosci nie zauwazasz, a potem skonczy Ci sie macierzynski, pojdziesz do pracy i omina Cie super chwile crying ciesz sie Iwetka, masz zdrowa, ciekawska dziewczynkę!
                                              • iwetakreweta Re: gaworzenie 12.04.15, 21:15
                                                żaden lek, jest tak jak to opisuje, lęk wziął się własnie z tego. z Bydgoszczy niesmile ale wybieram się tam 25 lipca na slub koleżankismile chętna na spotkanie? ja ze sląska.
                                                • iwetakreweta Re: gaworzenie 12.04.15, 21:17
                                                  Dzięki dziewczyny. za takie wsparcie! przekłada strony w książeczce???WOW!! od kiedy od kiedy? też chcęsmilesmile
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 12.04.15, 21:36
                                                    Zauwazylam to dzis. Ale mogla robic wczesniej, tylko ja bylam zbyt zajeta martwieniem... iweta, wpadaj do Krakowa!!!
                                      • carllitta Re: gaworzenie 12.04.15, 21:38
                                        Dziewczyny raczkowanie to etap ktory wiele dzieci pomija i nie ma w tym nic zlego. Wg mojej fizjo przyjaciolki odchodzi sie teraz od teorii raczkowania dobrego na rozwoj mozgu przechodzac plynnie w teorie ruchow wszelakich majacych na celu przemieszczanie sie - ogolna motoryka, czyli pelzanie, przemieszczanie sie na pupie, przesuwanie sie na plecach /ostatnie cuda mojej Natalii/ raczkowanie, chodzenie przy meblach czy co tam chcecie. Jesli wazne sa dla was ruchy naprzemienne, to mozna cwiczyc z dzieckiem zblizajac lewa reke do prawej nogi i odwrotnie, prawa do lewej. Moja ostatnio tylko stoi i tylko chce chodzic, mimo tego ze nie powinna, przeciez jej nie zatrzymam i dziadek pogina z nia po domu za rece bo na wszystkie inne pozycje ma kompletnie wylane. Dzis skonczyla 9 mies. Ma namietnosc do swiatla - lampy, zarowki, przelaczniki, kable, abazury - bedzie elektryk jak nic wink
                                        • kremka2014 Re: gaworzenie 12.04.15, 21:56
                                          Ja jestem zdania, ze jeśli niemowlę cos robi to jest na to gotowe. Nie ma co przyspieszać ale tez i opóźniać rozwoju. Skoro sama staje, to niech stoi, trzeba podążać za nią, bo jej kręgosłup widać już Dojrzał. Ofkors nie stawiac na sile itp, ale ona sama moze juz wybrać .
                                          • kremka2014 Re: gaworzenie 12.04.15, 21:58
                                            Stysiu, przekłada kartki w książeczce? Wow. Mój książki je😋
                                        • stysia1987 Re: gaworzenie 12.04.15, 22:01
                                          Oj lampki ukochane! Pelza naprzemiennie, chyba ze meeega sie spieszy lub jest jakas przeszkoda, to wtedy omija ja pelzajac np 3 razy lewa strona.

                                          Fizjo cisnie na raczkowanie, bo maja dzieki temu puscic piastki i calkowicie asymetria ma sie wyrownac
                                          • koralik37 Re: gaworzenie 12.04.15, 22:39
                                            Iwetakreweta - owszem chętna!
                                            Mi chodzilo o to, że my czasem nie widzimy, bo jesteśmy już troszkę nastawione. Mi np ktoś zwrócił uwagę, że młoda kiedy czuje się niepewnie, to rzuca okiem czy jestem. Wcześniej tego nie widziałam. Wręcz bym powiedziała, że ona mnie nie dostrzega, aż się potem poplakalam, że taka ślepa byłamtongue_out
                                            To ja się przyznam że Toska też przekłada ale myślałam że to z nerwa że jej ciągle coś oglądać każewink i żeby nie było - nie od deski do deski i książeczka jest kartonowa a nie z cieniutkiego papierusmile
                                            • stysia1987 Re: gaworzenie 12.04.15, 22:44
                                              Z papieru kiepsko sie wklada do paszczy!!!!
                                              • kremka2014 Re: gaworzenie 13.04.15, 00:31
                                                Nie, no przecież papier jest pycha....
                                                • stysia1987 Re: gaworzenie 13.04.15, 14:26
                                                  Ewka miala:

                                                  - stukac dwoma klockami o siebie
                                                  -wyjac z kubeczka klocek
                                                  -znalezc w ktorej rece jest schowany klocek
                                                  zaprezentowac chwyt pesetkowy
                                                  wodzic wzrokiem za spadajacym przedmiotem
                                                  skupic sie na obrazku ktory jesr pokazywany
                                                  skupic uwagę jak wykonujemy jakies gesty, klaskanke, kosi kosi itp (nastepnie robimy to jej racKami, tez powinna byc skupiona)
                                                  Zabawa dwoma zabawkami jednoczesnie

                                                  Poza wodzeniem, nic nie zrobila. Pani psycholog nakazala obserwacje i mamy w domu skupic sie na cwiczeniach. Uczyc robic brawo, jak najwiecej kontaktu twarza-twarz, wrzucac cos do kubeczka i zachecac, zeby wyjela, dawac male chrupki, aby probowala chwyt pesetowy.

                                                  • iwetakreweta Re: gaworzenie 13.04.15, 14:52
                                                    no i co to może oznaczać? uczyłaś ją tych rzeczy? moja akurat to zrobi, nie wiem czy tylko zgadłaby w której ręce, a noo i klaskanie też ją srednio interessuje, jak wezmę jej ręce to na 3 sec sie ucieszy a potem się już irytuje. Dzis zaczeła przewracać kartki tekturowe w ksiązeczce, nie podejrzewałabym ją jeszcze wczoraj o to, a była o tym mowa. Ewka też pewnie szybko zakuma, jak powałkujesz temat z kilka dni, spokkoojnie.
                                                  • nothing.at.all Re: gaworzenie 13.04.15, 16:40
                                                    Moja jest miesiąc starsza a może i ciut więcej i nic z tych rzeczy nie zrobi. Nie siedzi posadzona bo brzuch słaby. Nie staje a do ie ro zaczyna raczkowac. W swoim czasie zacznie wszytsko robić.
                                                    Daj dziecku spokój bo rozwija się dobrze i prawidłowo. Ciesz się tym etapem i macierzynstwem.
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 13.04.15, 21:00
                                                    Nothing, ja przestalam sie przejmowac wink niemilo slyszec takie teksty, ale trzeba miec dystans, a o to, staram sie bardzo wink
                                                  • nothing.at.all Re: gaworzenie 14.04.15, 09:10
                                                    Takie teksty trzeba olać vi widać ze dziecko ok.
                                            • iwetakreweta Re: gaworzenie 13.04.15, 14:53
                                              Koralik, jak się wybiorę, to dam znać, serio, chociażby na szybki spacerwink Twoja będzie miała juz rok, moja 11 mc, mam nadzieje, że do tego czasu wszystkie naszę wątpliwośći zostaną rozwiane, chociaż Ty chyba nie masz już żadnychsmile
                                              • iwetakreweta Re: gaworzenie 13.04.15, 14:54
                                                Stysia Kraków kocham, mieszkałam tam 4 lata, mam rodzine więc często bywamsmile
                                                • koralik37 Re: gaworzenie 13.04.15, 15:49
                                                  Hihihi - jak zacznie bić brawo, to nie będę miałatongue_out Zapraszam!
                                                  Stysia, czyli pani durna. Trzymajaca się tabelek i to tych ostrzejszych wersji. Żenada. Moim zdaniem do olania. Bawić się z dzieckiem oczywiście ale siać matce panikę uncertain bo domyślam się w jakiej jesteś kondycjiuncertain
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 13.04.15, 16:15
                                                    Troche dol, bo smutno uslyszec, ze w kazdej sferze maluch ma "tyly". Zadne diagnozy nie padly, mamy bawic sie i uczyc, a za 2 tyg kolejna wizyta.
                                                  • koralik37 Re: gaworzenie 13.04.15, 16:36
                                                    Boziu, jakie tyły? Może nie ma przodow ale nie tyly. Mówię Ci że laska wzięła najbardziej strict wersje tabelki. U mnie w książeczce to jest skończony 10 i 11.
                                                  • iwetakreweta Re: gaworzenie 13.04.15, 17:10
                                                    też tak myśle, wizyty prywatne, bo nawet jak nie pewnie to muszą wyrobić normę z NFZ, widocznie nie jest aż tak dużo matek wariatek panikujących co biegaja do psychologów, więc szukają naiwnych.
                                                  • kremka2014 Re: gaworzenie 13.04.15, 18:55
                                                    Stysia, a jak jej dasz pudlo z zabawkami to nic nie wyjmie? Pamiętaj, ze sytuacja badania bardzo różna jest od naturalnej.
                                                  • iwetakreweta Re: gaworzenie 13.04.15, 19:33
                                                    dokładnie, nie sądzę, żeby moja w obcym otoczeniu robiła te wszystkie rzeczy, a Ewka na bank wyciąga rzeczy z pudła, jak matka nie widziwink
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 13.04.15, 20:59
                                                    Z pudla wyciaga wink ja chyba gram w jakims reality show pt "jak zdolowac mloda matke"...

                                                    Mialam na studiach metodologię badan, powinnam o tym pamietac... budyn, a nie mozg, ot co!
                                                  • angeika89 Re: gaworzenie 14.04.15, 14:21
                                                    A mój ostatnio jakby się cofał z gaworzeniem-mówił ładnie ''a gu gu, gi gi, o o o'' itp,a teraz nic czasem śpiewa ''aaaa'' i tyle już nawet swoje słynne ''a gu'' nie mówi.To normalne? Może to tak się dzieje przed jakimś kolejnym przełomem?

                                                    www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 14.04.15, 15:05
                                                    Jesli dobrze pmietam wiek Twojego malucha to on jest na etapie głuzenia, a nie gaworzenia. Z czasem konczy sie agu agi itp, zaczynaja sie piski, oooo aaaa i tego typu, a potem gaworzenie, a nastepnie sylabizowanie. Okresy ciszy czesto sa zwiazame ze skupieniem na czyms innym, np rozwoj ruchowy (Ewka tak milczala przez 5msc zycia).
                                                  • angeika89 Re: gaworzenie 14.04.15, 18:06
                                                    No właśnie teraz jest etap pisków,ale też nie za często mu się to zdarza...To co jest w końcu gaworzeniem,jeśli nie jakieś ''a gu gu'' itp? Za to ruchowo niby jest do przodu,obkręca się na bki,na plecki i na czworaka tyłek do góry podnosi...Młody nie długo 6 mies...Oby okres ciszy nie trwał u nas tak długo...

                                                    www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
                                                  • mkwietniewska123 Re: gaworzenie 14.04.15, 19:25
                                                    Gaworzenie to zlepki sylab np. wspomniane tu ge-je, hej, aja, eta; sylabizowanie to powtarzanie w ciągu sylab np. ba-ba-ba itp.
                                                  • 1brygida Re: gaworzenie 14.04.15, 20:38
                                                    Stysia, a co własciwie usłyszalaś od psychcologa, "że ma tyły" to jej słowa czy twoje? tak z ciekawości pytam...
                                                  • iwetakreweta Re: gaworzenie 14.04.15, 20:42
                                                    to moja zaczęła gaworzyćsmile będzie dobrzesmile
                                                  • iwetakreweta Re: gaworzenie 14.04.15, 20:43
                                                    Ewka nie ma żadnych tyłów, a tej psycholog, to żeby przodu nie zabrakło.
                                                  • kremka2014 Re: gaworzenie 14.04.15, 21:09
                                                    Amen😉
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 14.04.15, 21:29
                                                    Uslyszalam,ze wyzej wymienione czynnosci mam uczyc przez najblizsze dwa tyg, po ktorych bedzie kontrola. Wyjmowac z kubeczka juz potrafi wink ponadto , kiedy gesty wykonuję ja, a nie psycholoźka to pieknie skupia uwagę wink
                                                  • koralik37 Re: gaworzenie 14.04.15, 21:57
                                                    Bo woli swoją mamę od jakiejś durnej bzdziagwysmile
                                                  • 1brygida Re: gaworzenie 14.04.15, 21:58
                                                    Wiesz, bo czytam te wszystkie wątki , i tak sobie myślę, że jednak jest różnica między myśleniem/mówieniem ze moje dziecko potrzebuje rehabilitacji/ ćwiczeń itp, a moje dziecko jest opóźnione czy ma tyły, psycholożka zbadała dziecko i dała Ci konkretne wskazówki o moze nie warto dodawać do tego "ideologii".
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 14.04.15, 22:42
                                                    Z jednej strony masz racje, z drugiej "kontrola" za dwa tyg, nakaz nauki o wnikliwej obserwacji wlasnegp dziecka nie tchnie super optymizmem. Aaaa i plus tekst, ze na chwilę obecna nie mozna zdiagnozowac pelnej skali deficytu. Ze kolejne miesiace pokaza... Przemeczona juz tym jestem. Przestalam czytac tabelki itp, niestety nie potrafie byc glucha na lekary, fizjo czy psychologa.
                                                  • koralik37 Re: gaworzenie 14.04.15, 23:22
                                                    Stys, nie widziałam Ewki, ale mimo że opisujesz ją z pewnością dość krytycznie, to ja nie dostrzegam w tym opisie przeogromnej różnicy między moim dzieckiem a Twoim. Deficyty, opóźnienia... Fakt, ze moje dziecko widział raz neurolog, po dwa razy psycholog i neurologopeda - to akurat znajome i kilka razy dobry neonatolog (rodzina) i wszyscy mi mówią że jest ok. I teraz albo diabeł tkwi w szczegółach i faktycznie są różnice istotne albo jednak trafiasz na zafiksowanych "specjalistow". Pani psycholog już Ci mówiłam - wzięła ostrzejsza wersje tabelki. Wyjmowanie małego przedmiotu z większego - koniec 10 m-ca (książeczka zdrowia). Więc albo mnie wszyscy oszukują, że jest ok, albo Ciebie strasZą, albo są poważne różnice między dziewczynami, których ja nie umiem wychwycićuncertain
                                                    Ten rodzinny neonatolog powiedZiał mi kiedyś - jeśli masz wątpliwości pogadaj z innymi mamami. Jak to? Nie z lekarZem? Nie, bo lekarz slyszac o wątpliwościach trochę się skupia, żeby znaleźć, a inne matki doświadczeniem się podzielą bez fiksacji. Także nie ma co gadać - pakuj się i przyjeżdżaj do mnie - obejrzymy te nasze gwiazdytongue_out
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 15.04.15, 07:24
                                                    Chyba by nalezalo tak zrobic.

                                                    Nie wiem czy moi lekarze tacy przewrazliwieni czy miedzy naszymi dziewczynami taka roznica. Nie mam ochoty szukac kolejnych specjalistow. Dlatego zdecydowalam, ze czas na Plan Minimum. Chodze na wszystkie umowione wizyty, zeby jak najszybciej odczepili sie od nas, 1x tyg prywatna rehabilitacja i nie szukam nikogo nowego do potwierdzenja czy tez zaprzeczenia. Co ma byc to bedzie. Mojej milosci nic nie zmieni.

                                                    Ps Nauczyla sie wyciagac z kubeczka przedmioty. Teraz mamy cwiczyc podnoszenie guzikow z mamowej reki (uwazam, ze jak dziecko nie siedzi tp zadania sa w rzeczywistosci trudniejsze).

                                                    Ps2 Jakis taki spokoj splynal na mnie.
                                                  • helenaizuza Re: gaworzenie 14.04.15, 21:11
                                                    WW 2 - 3 miesiącu życia dziecko głuży, czyli wydaje specyficzne dźwięki o przypadkowym miejscu artykulacji, które nie mieszczą się w systemie fonologicznym języka. Brzmią jak gli, tli, kli, gla, bli, ebw itp. Głużenie u dzieci jest oznaką dobrego samopoczucia, początkowo ma charakter samorzutny a następnie pojawia się już jako reakcja na widok bliskiej osoby.

                                                    Około 6 miesiąca życia dziecko zaczyna gaworzyć, czyli powtarzać dźwięki zasłyszane z otoczenia. Jest to duży krok na drodze rozwoju mowy. Wielką radość sprawia dziecku parskanie, prychanie, powtarzanie szeregu sylab: ma - ma..., ba - ba..., ta - ta..., la - la... Sylaby te nie mają jeszcze dla dziecka konkretnego znaczenia. Gaworzenie dostarcza dziecku nowych wrażeń słuchowych, dzięki którym przekonuje się, że odpowiednie ułożenie narządów mowy powoduje wydawanie odpowiednich dźwięków.

                                                    Trzecia faza okresu melodii pojawiająca się około 10 miesiąca życia to echolalia. W okresie tym dziecko przejawia tendencję do powtarzania własnych i zasłyszanych słów, które doskonali metodą prób i błędów. Kojarzenie wielokrotnie powtarzanych dźwięków ze wskazywaniem odpowiedniej osoby lub przedmiotu prowadzi do wypowiadania ze zrozumieniem pierwszych słów: mama, tata, baba, lala. Umiejętność tą zdobywa dziecko około 1 roku życia. W słowniku dziecka możemy już zaobserwować samogłoski a, o, u, e, y, i oraz spółgłoski m., p, b, t, d.
                                                    pisz swoją odpowiedź
                                                  • helenaizuza Re: gaworzenie 14.04.15, 21:14
                                                    to z babyboom. Oczywiście gaworzenie może się pojawić później nawet w okolicy roku, także brak gaworzenia w 9 miesiącu to nie tragedia.Wpisz swoją odpowiedź
                                                  • angeika89 Re: gaworzenie 14.04.15, 23:06
                                                    Dzięki za fachową odp...Czyli mój maluch coś tam gaworzy a nie tylko głuży...Jednak ostatnio właśnie zaobserwowałam że woli piszczeć,parskać i krzyczeć niż cokolwiek ''mówić''...Czasem kilka godzin żadnych odgłosów...Ale to chyba normalne? Może szykuje nam się właśnie jakiś przełom...Pozdrawiam

                                                    www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
                                                  • asia_i_p Re: gaworzenie 15.04.15, 08:13
                                                    Normalne, myśmy mieli gu i nawet pu ... pa (z przydechem w środku) kiedy miał 7 miesięcy? (cholera, nie pamiętam), potem dłuuuuugo nic (a w czasie tego nica pełzanie, raczkowanie i próby wstawania) i dopiero teraz na 11 miesięcy zaczyna znowu.
    • asia_i_p Re: gaworzenie 15.04.15, 08:09
      Mój syn dzisiaj kończy 11 miesięcy i właśnie łaskawie zaczyna nadawać dźwiękom opuszczającym jego usta formę gaworzenia.
      Ma najwyraźniej swoją listę priorytetów, bo przeszedł do tego dopiero wtedy, kiedy nauczył się raczkować i mniej więcej (ale mocno mniej więcej) zaczęły mu wychodzić próby wstawania.
      • mark-jolka Re: gaworzenie 15.04.15, 10:42
        Stysia, w którym szpitalu rodziłaś? pisałaś że Ewka urodzona 8 lipca, tego samego dnia co moja córka w narutowiczu.
        powiem Ci tak, że gdyby to było moje pierwsze dziecko to też bym pewnie siedziała i porównywała z tabelkami co robi a czego nie. starszy syn siedział w wieku 5,5 mies, zaczął raczkować jak miał 7, chodził przy meblach 8,5 mies a samodzielnie jak miał 9 mies i 1 tydzień, czyli dokladnie tyle ile mają teraz nasze dziewczyny.
        a córka? posadzona siedzi ale zdarza się jej gibać na boki, w pozycji czworaczej kiwa się przód-tył, gaworzy owszem, ale żeby strony w książeczkach przewracała, klocki wyjmowała - nic z tych rzeczy. ale jakoś wcale mnie to nie martwi, choć być może patrząc na starszaka i jego szybki fizyczny rozwój może powinno.
        ogólnie dziecko zdrowe, radosne, rozwija się po prostu we własnym tempie, umie tyle ile się nauczyła a nie tyle ile podaje tabelka
        • stysia1987 Re: gaworzenie 15.04.15, 10:50
          W rydygierze smile

          W narutowiczu jajowody chcieli mi wyciac bo obraz usg nie zgadzal sie z om. Ehhh

          I tu dochodzimy do kolejnej waznej sprawy. Brak porownania, takiego realnego. Dzieci znajomych, wszystkie idealne. Biegaja w wieku 9 miesiecy, a siedza w 5 msc zycia. Zdania buduja, kolo wymienia, ucza sie jezykow :p Rodzina mala i stara, wiec wszysxy daja rady "starej daty" - nie siedzi, bo nie sadzasz/kup chodzik/ wymysly, a nie rehabilitacja. O ile rodzina do pionu postawiona, tabelki olane, to lekarze dalej sie nimi kieruja i co wiecej, kseruja i kaźa odhaczac co potrafi...

          Moja neurolog byla biegla w sprawie "o odebranie radosci z macierzynstwa", diagnoza mpd, ktorego nie bylo. Opowiadala o zastraszaniu rodzicow, po czym sama rece rozlozyla, ze posadzona Ewka, nie siedzi... ze to niepkojace...
          • mark-jolka Re: gaworzenie 15.04.15, 10:58
            no to wlasnie fajnie ze brak porownainia, gdybym ja córke do syna chciała porównywac to tez bym sie zastanawiala co z nia jest nie tak, i szukala specjalistow od nie-raczkowania, nie-chodzenia, nie-robienia papa itp.
            a tak to nie porownuje i mam luz
          • ela.dzi Re: gaworzenie 15.04.15, 11:46
            Tak czytam te Twoje wątki i mam jedną radę. Olej te wszystkie rady i patrz na własne dziecko, a przede wszystkim daj mu się rozwijać we własnym rytmie. Jak będzie gotowe, to naprawdę nabędzie nową umiejętność, nawet nie spostrzeżesz się kiedy. A lekarzom wpisuj cokolwiek, i tak nie będą pamiętać. Serio, tracisz radość z macierzyństwa.

            Mój syn był raczej mały, ale późno nabył umiejętności ruchowe w przeciwieństwie do sąsiadki 2 dni starszej. Do tej pory zresztą jest daleko w tyle za nią z rozwojem. Też był neurolog, badania, ale podświadomie wiedziałam, że syn wie co robi. Nie pomyliłam się.
        • angeika89 Re: gaworzenie 15.04.15, 21:18
          Siedział jak miał 5,5 mies?Mój ma prawie 6 i daleko mu do siedzenia...Jak leży to chce wstawać i się podnosi,na brzuszku turla się,podnosi tyłek do góry..Ale wydaje mi się że do siedzenia jeszcze mu bardzo daleko...

          www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
    • matka12dzieci Re: gaworzenie 15.04.15, 11:19
      Ale przyznaj, że gadanie z dzieckiem na "oooo" i "aaaaa" jest prześmiesznesmile
    • ela.dzi Re: gaworzenie 15.04.15, 11:34
      Powiem szczerze, że naprawdę nie pamiętam kiedy syn zaczął wydawać z siebie dźwięki.
      • stysia1987 Re: gaworzenie 15.04.15, 11:37
        A sylabizowac? Baba mama itp, bez swiadomosci znaczenia?

        Lekarz nie kazal odznaczac w boskiej tabelce w ksiazeczce zdrowia kolejnych osiagniec? ;p
        • ela.dzi Re: gaworzenie 15.04.15, 11:49
          Jak na którejś wizycie u neurologa lekarka o to zapytała, to powiedziałam zgodnie z prawdą, ze tak. Ale potem mu się odwidziało i przestał tak mówić. Co wtedy smile ? Ale naprawdę nie pamiętam. Koło roku ? Może wcześniej ? Nie wiem smile

          Nic nie zaznaczałam i nic nikt ode mnie nie chciał.
          • stysia1987 Re: gaworzenie 15.04.15, 12:18
            Jest teoria, ze rozwoj ruchowy a rozwoj mowy idą ze sobą w parze, a konkretnie zaburzenia ruchu "blokuja" mowę. Pozostaje czekac i mowic i spiewac wink podobno zabawy paluszkowe dobrze dzialaja na mkzg dziecka, moja nie znosi "sroczka kasZke warzyla" :p

            Ps tez bym chciala, zeby nikt mi do tabelek zagladac nie kazal smile
            • ret-yk Re: gaworzenie 15.04.15, 12:38
              Ajaj, a ja przy dwójce dzieci nie zarejestrowałam, że jest jakaś tabelka w książeczce zdrowia...smile U nas (mała ma 10 miesięcy) ciągle zero raczkowania, jak ją ustawiam do czworakowania to natychmiast się rozjeżdża i płacze. Czołga się odpychając się zawsze tylko prawą nogą. Chce stać, ale nie umie sama stanąć. Za to uśmiecha się do wszystkich, zaczepia ludzi w sklepie, nie mówi żadnego mama, ale ewidentnie mówi da - czyli dajsmile. Starszy syn w jej wieku już chodził przy meblach, teraz oswajam się z myślą, że mała zacznie chodzić za pół roku, heh. Byle mój kręgosłup wytrzymał ciągłe jej noszenie...
              • stysia1987 Re: gaworzenie 15.04.15, 12:45
                U nas na czworaki podnioslo ja jedno cwicenie. Siedzisz na podlodze, przekladasz malucha przez swoje kolano, raczki z przodu tworza podpor, z tylu delikatnie pomagasz zrobic czworaki. Bez dociskania. Patrz czy nog nie krzyzuje (wtedy brzuch nie pracuje). Bardzo szybko efekty. Albo tworz przeszkody, zrolowane koce, walki. Bedzie musiala pupe uniesc. Albo nic nie rob wink w koncu sama zrobi wink
              • ret-yk Re: gaworzenie 26.05.15, 13:05
                W ramach doniesień z frontu powiem Wam, że moja Mała (11.06 kończy rok) zaczęła raczkować tydzień temu, po tygodniach żołnierskiego się-czołgania. Bez żadnego bujania się, po prostu zaskoczyła i raczkuje. Ale to jest nudne, ogólnie cały dzień spędza na nogach przy meblach i mamie. A wczoraj poszła sama - trzy razy kilka kroków, dumna z siebie jak nie wiem. Więc chyba nie ma żadnej reguły na nic...wink
                • stysia1987 Re: gaworzenie 26.05.15, 13:32
                  Gratki winkwink Ewa przy meblach szaleje, ale sama boi sie chodzic wink zreeesxta ma mnostwoooo czasu wink
          • awesome810 podpisuje się pod elą :) 15.04.15, 12:19
            też nie pamiętam kiedy dzieci zaczęły wydawać dźwięki, kiedy mówić świadomie, tudzież nieświadomie. Ot, potem zapisałam sobie parę śmiesznych tekstów.
            Nie wiem co to kosi kosi i nie uczyłam robić pa pa...
            Rozmawiam z dziećmi, ale bez zbędnego zdrabniania i piszczenia (tzn: używam zdrobnień typu: rączki, buzia, ale nie mówię jakimś przedziwnym narzeczem).
            Mam sporo starsze dziecko niż stysia, rozwijało się bez tabelek, problemy z napięciem sugerowano oczywiście - coś tam poćwiczyliśmy w domu. Pozwalam się brudzić, malować rękami, pomaga robić ciasto itp. W zamian dostaję takie poklepanie po głowie z tekstem "dobra mama, dobra" smile smile (kto ma psa ten wie o czym mówię wink).
            Zwróć uwagę stysiu, że wszystkie mamy, które ci radzą wyluzować to mamy, które mają albo starsze niż ty dziecko, albo więcej niż ty dzieci, mówią więc z perspektywy większej ilości doświadczeń.
            • stysia1987 Re: podpisuje się pod elą :) 15.04.15, 12:34
              I ja jestem Wam za te rady bardzo wdzieczna (awsome, Ewka spi od 2h wiex siedze na forum :p). Uspkajaja mnie Wasze doswiadczenia. Na codzien. Az przychodzi czas jakiejs wizyty, wciskaja mi szpile i znowu aczynam sie martwic. Choc, juz chyba okrzeplam troche, bo coraz szybcoej dochodzę do pionu wink

              Tak jak pisalam wczesniej, fizjo ocenia Ewke "na dziecko z pogranicza normu", moze sie sama wyprostuje, a jak nie i nie bedzsie rehabilitacji to bedzoe problem, wasza decyzja. Wiec albo ryzykujemy, odpuszczamy, wszystko przyjdzie w swoim czasie. Albo nie przyjdzie i plujcie sobie w brodę potem. Nieprzyjemny przekaz jak cholera.


              Wracajac do psychologa. Prywatna fizjo stwoerdzila, ze test byl bezsensowny, bo Ewa nie siedzi. Dziecko posadzone na kolanach, wiercace sie, ma prawo nie wykonywac zadania tak jak pani osycholog chciala. Poza tym od dziecka z bardzo czesto zacisnietymi piastkami nie powinno sie oczekiwac, ze wezmie klocki i bedzie nimi stukac, jesli widzi je pierwszy raz w zyciu.
              • stysia1987 Re: podpisuje się pod elą :) 15.04.15, 12:41
                Elu, Awsome, dlatego wprowadzam plan minimim, chodze n co musze, raz w tyg prywatny fizjo, zadne tabelki i inne takie. Nie bede szukac innych specjalostow, rehabilitacji itd. Dokoncze, co zaczelam. I licze, ze dzieki temj, jak najszybciej z prochowej uciekniemy. Nie mam najmniejszego problemu z tym, ze Ewka cos robi pozniej. Oo przyklad, tesciowa "moglaby juz siedziec, latwiej byloby sie z nia bawic. Czemu ona nie siedzi?". Idealny przyklad presji. A mnie to nie przeszkadza. Wole, zeby pozniej np chodzila, ale bez pronlemow ze stopami itp. Zdaje sobie sprawę, ze kazde dziecko rozwija sie w swoim tempie. Czytalam ostatno artykul, ze fakt, ze dziecko wolniej sie rozwija, nie oznacza, ze bedzie mniej inteligentne, niz to, ktore w tempie ekspresowym. Po prostu jego organizm jeszcze nie jest gotowy.

              • awesome810 Re: podpisuje się pod elą :) 15.04.15, 12:50
                moje dziecko też by nie wzięło klocków od kogoś obcego. Za to ostatnio wydłubał mi ze 20 maluśkich sadzonek z doniczki - chwytem pęsetowym, a jakże smile.
                Chodzi o to, żebyś dostrzegała te dobre rzeczy. Sama gdzieś napisałaś, że wpadła do ciebie mama i była zadziwiona postępami wnuczki. Czyli postępy są.
                Oczywiście, ja nie radzę rezygnować z medycyny, tylko nakładać filtr własnej intuicji.
                A wiesz, że są jednostki, które nie raczkowały? Od razu chodzą.
                Nerwy, nerwy z tymi dziećmi... a potem dorosną i zaczną wnuki podrzucać wink.
                • stysia1987 Re: podpisuje się pod elą :) 15.04.15, 13:14
                  Wlasnie wlasnie wink mowilam psycholozce, ze przewraca strony w ksiazeczce (obrazki dla maluchow), to uslyszalam, ze to polroczniak potrafi wink

                  Ciesze sie z kazdego postepu wink
                  • carllitta Re: podpisuje się pod elą :) 15.04.15, 14:20
                    Ja nie mam zadnych tabelek tutaj, nikt nie mierzy obwodu glowki ani wzrostu nawet smile ale dobrze, jestem zdrowsza...!stysia zapraszam do uk, twoje dziecko bedzie pewnie jednym z przodujacych w rozwoju i u lekarzy i pielegniarek bedzie chwalone ze tak sie ladnie bawi/usmiecha/gada/piszczy wybierz wlasciwe smile
                    U nas sie zaczal niestety jedyny jak dotychczas problem /oprocz refluksu, ktory juz zanika/ to pobudki nocne.. Bidula budzi sie co 2h i jak schodze ja uspokoic /spi w swoim pokoiku/ to wtula sie we mnie jak malpka i placze jak tylko widzi, ze wychodze z pokoju... I tak 12 razy na noc... Wczesniej od 7 mies zycia przesypiala cale noce, teraz ma 9 i od tygodnia cyrk. Wrocilam do pracy 2 tyg temu na pelen etat i mloda siedzi z dziadkiem...tak mi sie wydaje, ze to moze byc powod, ale jaka jest na to rada? Prosze o wskazowki jesli ktos doswiadczyl tego problemu...
                    • kremka2014 Re: podpisuje się pod elą :) 15.04.15, 21:55
                      Carllitta, mam to samo." Popsuł " mi się po chorobie, ale też na 90% idą kły górne. Cyrki do kwadratu. Tylko pierś ratuje, ale tez nie zawsze😞. Noszsz, żeby 9-miesięczne co godzinę karmić?!.... A tak już ladnie zasypiał i budzil się co 3h...
                      • koralik37 Re: podpisuje się pod elą :) 15.04.15, 22:05
                        Jejujeju, ja mam co 3 nocą i marudzewink
                      • carllitta Re: podpisuje się pod elą :) 15.04.15, 23:11
                        Kp co godzine? Bidula, mam nadzieje ze spisz z dzieckiem i nie musisz biegac, wyciagac z lozka i karmic, oraz ze masz pomoc w dzien bo ja bym po 2 dniach karmienia co godz uciekla z domu bez zostawiania listu pozegnalnego smile
                        Czytalam ze przy powrocie do pracy moze takie przestawienie sie potrwac nawet miesiac, dzis dalam jej virbucol na noc, zobaczymy czy cos pomoze. Ja ide spac, bo dyzur z pobudkami ma dzisiaj moj maz, moim obowiazkiem jest kopanie go po nogach jak Natalia sie budzi i placze smile
                        Pozdrowienia dla wszystkich matek, oby dzisiejsza noc byla przespana Cala smile
                      • ela.dzi Re: podpisuje się pod elą :) 16.04.15, 07:11
                        Ja tak mam czasem z prawie 1,5 roczniakiem big_grin
                • ela.dzi Re: podpisuje się pod elą :) 15.04.15, 13:50
                  Potwierdzam, ja nie raczkowałam. Ruszyłam od razu w 9 miesiącu. W tym wieku mój syna nawet nie próbował siadać.
        • helenaizuza Re: gaworzenie 15.04.15, 13:09
          Stysiu, masz pecha do lekarzy chyba. Mój pediatra NIGDY niczego w tabelkach nie odznaczał. Oceniał "na oko" dziecko i uspokajał. A miałam zawsze milion wątpliwości np. moja młoda ma dość mała głowę i wg pomiarów w I miesiącu głowa nie urosła wcale. Myślałam, ze umrę, a pediatra, śp już niestety, powiedział, cytuję: "no i co z tego, niech pani dziękuje Bogu za zdrowe dziecko zamiast wymyślać bzdury, a głowa jeszcze urośnie". I urosła smile, choć nadal nie jest wielka. Moja mała też nie potrafiła ssać piersi, a uśmiechać zaczęła się jak miała 10-11 tygodni - pediatra polecił olać sprawę. NIe obracała się z brzucha na plecy ani odwrotnie, ani nawet na boki (zaczęła jak miał 6 m i 11 dni) - pediatra polecił olać i poczekać. Żadnych tabelek i żadnych skierowań, neurologów terapeutów, rehabilitantów srantów. A i żółtaczkę miała długo, bo na pewno więcj niż 4 tygodnie. Pediatra kazał olać. Konsultowałam z drugim i też polecił olać o ile dziecko ma apetyt i nie jest ospałe. I słusznie, bo młoda ma 2 i 10 m i jest zdrowym, normalnym i kapitalnym dzieckiem. Nikt nigdy nie badał jej żadnych odruchów, przeprostów srostów, a jakby badał to pewnie by znalazł. Co do Twojej córki - na reakcje na imię, naśladowanie i wskazywanie palcem ma mnóstwo czasu 2, 3 miesiące a nawet więcej. Chwyt pęsetowy dopiero się u większości dzieci pojawia w okolicach 9 miesiąca, więc bez przesady. Siadanie - no mogłaby już stabilnie siedzieć, ale przecież pisałaś, że próbuje, żę jest półsiad - to są początki siadania, więc lada moment usiądzie. Mogłaby zacząć gaworzyć, (chodzi mi o mamamam, tatata itp.), ale znowu - cała masa dzieci zaczyna to robić w okolicy roku dopiero, a znam i takie co zaczęły szczątkowo gaworzyć jak miały 1,5 roku i nic im nie dolega. Ba, nie mają nawet opóźnionego rozwoju mowy. No więc jakie tyły ma Twoje dziecko? Nie siedzi (prawie siedzi) i nie gaworzy - no to jakie to są deficyty? No żadne. Nie raczkuje, ale przecież się przemieszcza, bo pełza, no i buja się na czworaka, wstaje, jest żywa, piszczy, pierdzi takie tam, jest silna, bawi się zabawkami, przekłada kartki książek (chwyt pęsetowy w zasięgu ręki już!!!), wyjmuje przedmioty mniejsze z większych, śmieje się w głos, śledzi spadający przedmiot itp. Gdzie tu deficyty są?????????????????
          • stysia1987 Re: gaworzenie 15.04.15, 14:32
            Dla mnie Ewka jest cudownym dzieckiem, z dnia na dzien coraz bardziej pogodnym, ciekawym swiata. Helenaizuza, uwierz, ze gdyby nie te wszystkie lekarskke pdpuchy (podejrzenia np o maloglowie czy padaczke) to nie bylabym matka histeryczka. A co do glowki, rozumiem Cie doskonale, pol roku mierzenia, zanim nam odpuscili. Chodz nadalmmamy kontrole u neurologa.,
            • helenaizuza Re: gaworzenie 15.04.15, 14:52
              No widzisz, a my nigdy nie mieliśmy kontroli u neurologa z powodu obwodu głowy ani nie kazali nam mierzyć- wychodzi na to, że kwestia podejścia lekarzy. Nam też drżały nóżki i nigdy nie padło podejrzenie padaczki tylko, ze niedojrzały ukł. nerwowy. Innymi słowy nikt mnie nakręcał, co najwyżej ja sama. Gdyby lekarze sugerowali to co Tobie (a teoretycznie były powody mała głowa, drżenie nog, brak uśmiechu, obrotów, długa żółtaczka itp. problemy ze ssaniem i mówi Ci to coś wink?), to najpewniej bym zwariowała, także i tak podziwiam Twój spokój smile. Nie kierowali nas nawet do specjalistów!!!! Także widzisz, to nie kwestia problemów rozwojowych Ewki, tylko podejścia lekarzy.
              P.S. 6 miesięczniak kartkuje książki? hmmmmmmmm a to ciekawe. Nosem chyba i ustami te kartki przewraca, bo jak inaczej. No i leżąc na plecach, bo w tym wieku to podstawowa pozycja. Tiiia
            • helenaizuza Re: gaworzenie 15.04.15, 15:08
              P.S. Nie jesteś matką histeryczką. Matrwisz się, bo jesteś matką, a lekarze Ci tego nie ułatwiają. Dzieć też nie, ba ma woje plany i swoje tempo i w nosie Twój niepokój.
              Przypomniały mi się przemowy do mojej jak się nie obracała. OJP to był hardkor. Przemawiałam do niej tak: no obróć się raz chociaż, no co ci zależy czy teraz czy za kilka dni, no weź pomóż matce trochę.
              Teraz mi się chce śmiać, ale wtedy myślałam, ze z tego strachu zejdę (myśli typu, a co jeśli nie ruszy i zaraz ścisk w brzuchu), także rozumiem, wiem i pamiętam jak to było. Ruszyła. Twoja też ruszy niebawem.
          • iwetakreweta Re: gaworzenie 15.04.15, 17:59
            no mi śię wydaje, ze to najsensowniejszy wpis na tym forum. dzięki
            • iwetakreweta Re: gaworzenie 15.04.15, 18:01
              ten od HELENYI ZUZYsmile słuchajcie laxki , spotkamy się za rok w jakiś wyznaczonym miejscu i posmiejemy się z tego jakie panikary byłyśmysmile
              • koralik37 Re: gaworzenie 15.04.15, 18:15
                Wylazlam dziś na cały dzień a Wy tyle mądrości! Bardzo fajne wpisy awesome i helenyizuzysmile
                • iwetakreweta Re: gaworzenie 15.04.15, 18:42
                  Stysiu a Ty też miałaś wrażenie, że Ewka jest mało pogodna, że taka poważna??? a teraz się to u Was zmienia??,bo moja właśnie taka jest. Też chciałabym żeby była bardziej usmiechnieta, wtedy wiedziałabym, że jest szczęsliwa i nic jej nie brakuje.
                  • stysia1987 Re: gaworzenie 15.04.15, 23:59
                    Wszystko zalezy od dnia. Ten typ trzeba rozsmieszac wink ale usmiechem na usmiech zawsze odpowiada, nawet jak ma cos w paszczy. Dzis w ogole byl dzien tulenia, wlazenia na kolana i ciaglych pisssssskow. Do tego okres dostalam i myslalam, ze zwariuje...
    • stysia1987 Re: gaworzenie 17.04.15, 10:41
      Laski, doczekalam sie siadania (kombincja albpejska co prawda, ale jest ), pierwszych prob rczkowania i wstawania. A co wiecej, od dwoch dni jest "ga", niesmialo i rzadko (moze kilka dzienmie), ale z pewnoscia to nowy dzwiek wink
      • koralik37 Re: gaworzenie 17.04.15, 11:04
        Brawo dla Ewki! I jak to jest dziecko " z pogranicza normy" to ja chyba francuska baronowa jestemwink
      • awesome810 nie odmówię sobie: 17.04.15, 12:34

        A nie mówiłam!? big_grin
        • kremka2014 Re: nie odmówię sobie: 17.04.15, 13:20
          Aaa nie powinna już chodzić przypadkiem?😝
          • stysia1987 Re: nie odmówię sobie: 17.04.15, 15:40
            Kremka, nie stresuj!!!

            Btw, pani fizjo mnie.... przeprosila. Za niepotrzebna nadinterpretcje stanu Ewki...
          • kjut Re: nie odmówię sobie: 17.04.15, 17:17
            Ooooo. Ładnie z jej strony. Nie każdy umie się przyznać do błędu... smile
        • stysia1987 Re: nie odmówię sobie: 17.04.15, 15:40
          Oj mowilas wink
          • iwetakreweta Re: nie odmówię sobie: 17.04.15, 18:35
            moja od trzech dni mówiła ga ge gie, też rzadko, a dzisiaj!!!!!! 5 min gaworzenia plus sylabizowanie, mam nagrane dadada,gagag, i najchętnie dajdajdaj i inne takie piękne, no miód dla moich uszów. to było tylko raz ale za to jak długo, mam nadzieje, że teraz się rozgada dziewczyna już na dobresmilesmilesmile Stysia gratuluje postępów!!! wierzę w te skoki rozwojowe jak nic. u mnie też idzie do przodu jak burza no i coraz bardziej uśmiechnięta.
            • koralik37 Re: nie odmówię sobie: 17.04.15, 19:02
              No cóż za piękny dzień!!smile
              • iwetakreweta Re: nie odmówię sobie: 21.04.15, 21:28
                cisza w eterze? smile moja mała też pogadała dwa dni i zamilkła;/ teraz jest jedna misja, stanąć na nogi chodzić biegać, owsiki w tyłku chyba ma, bo na dupce nie usiedzi sekundy. może to nie autyzm, a inne A jak Adhd?smilesmile u nas jedno jest pewne, wieje tak że łeb urywa pozdr
                • koralik37 Re: nie odmówię sobie: 21.04.15, 21:34
                  Myślałam właśnie o Tobie! I . Mkwietniewskiej - gdzie się podziewacie i co słychać?
                  Ponoć wiele dzieci milknie kiedy wstaje i rusza. u nas mimo, że nie wstaje i nie chodzi to też nie każdego dnia i non stop to gadanie.
                  wieje wieje a moja młoda tego bardzo nie lubiuncertain
                  • iwetakreweta Re: nie odmówię sobie: 21.04.15, 21:43
                    moja własnie też nie! lubi, a co do gadania to nawet się dobrze nie rozgadała, aaa tam wbijam. mimo wiatru świeci słońce jest dobrze.
                    • stysia1987 Re: nie odmówię sobie: 22.04.15, 10:29
                      U nas pojedyncze ba sie zdarzaja. Plus walka o wstawanie. Wszedzie. Pezy drzwich, drzwiach balkonowych, pralka... wczoraj zrobila dwa kroki przy lozku i na paszcze spadla. Zero placzu, od razu pion!

                      Boli mnie to, ze tragicznie PISZCZY. Az uszy bola, przysiegam. Taki wysokiiiiii dzwiek. I nie wiem jak oduczyc...
                  • mkwietniewska123 Re: nie odmówię sobie: 22.04.15, 10:57
                    Mnie odciąga firma (sezon komunijno-ślubny). No i Anka. Ruszyła tak, że jest nie-do-zatrzymania, puszcza sie przy meblach i próbuje chodzić. Do tego postęp w naśladownictwie o lata świetlne, więc dużo się uczymy. Do tego jest strajk głodowy (a my zaburzeniach kostnienia posiłków stałych musi być więcej niż kp a tu samo kp zostało uncertain) bo idą hurtowo zęby. No i wyjazd za pasrm.
                    Plus uroki mieszkania na wsi- prawie cały dzień jesteśmy albo na dworze albo w lesie.
                    Także dzieje się wink

                    Ps. Zaraz prześcigniemy wątek 'do babybump' wink
                    • stysia1987 Re: nie odmówię sobie: 22.04.15, 11:04
                      Ajjjjj kwietniewska opowiadaj o tym nasladownictwie!!!! Czego i jak sie uczycie?? Tez chce!!

                      U naa lek separacyjny, mamusiowajestem.pl i nieidzieszsamadowc.com
                      • carllitta Re: nie odmówię sobie: 22.04.15, 11:41
                        Ale wam zazdroszcze, ja po powrocie do pracy mam mloda tylko wieczorami i w weekendy wiec wszystkiego dowiaduje sie tylko z relacji mojego taty, ktory opiekuje sie Natalia. Natalia dziadka kocha nad zycie, chodza karmic kaczki, nauczyl ja wdrapywac sie po schodach i dawac buzi, ale mnie przykro ze to nie ja ja tego ucze sad na szczescie przy tej cudnej pogodzie codziennie biore ja w chuscie na spacer i dotykamy wszystkich lisci po drodze smile
                      • nothing.at.all Re: nie odmówię sobie: 22.04.15, 15:56
                        Zaraz u i ciebie będzie. Spokojnie smile.
                      • iwetakreweta Re: nie odmówię sobie: 22.04.15, 16:26
                        no własnie naśladownictwo!!! ile ma od kwietniewskiej? moja jakaś maruda się zrobiła, chce chodzić a sie nie da i tylko wdrapywanie na kolana ją interesuje, zabawki wszystko be. zwriować idzie. stysia lęk separacyjny też zazdroszczę , w końcu wiesz , że nie jesteś jej obojętna.smile
                      • mkwietniewska123 Re: nie odmówię sobie: 22.04.15, 18:09
                        Zaczęło się od wyciągania palca wskazującego, więc zaczęłam palcem swoim robić Ance pibip na nosie, a potem jej na swoim. Potem doszło pokazywanie 'nie' na każde zadane pytanie (na to czy kocha mame też pokazuje nie, ale jak robi nie na jedzenie to faktycznie nie chce). Robi tany tany przy disco polo wink, papa, pukpuk, czesu czesu szczotką do włosów. Oczywiście nie zawsze, przeważnie nowa umiejętność jest na fali kilka godzin, a potem miesza się z innymi i z pukpuk wychodzi papa :-p
                        Najczęściej ćwiczymy w lustrze, w foteliku do karmienia i na lalce Dorotce i Misiu Zdzisiu wink
                        Nie powiem- na mnie jako matce bardzo wymagającej taka kumatość zrobiła większe wrażenie niż raczkowanie.
                        A. No i zamilkła btw.
                        • koralik37 Re: nie odmówię sobie: 22.04.15, 18:24
                          No na mnie też to robi ogromne wrażenie Małgosiu!!! Też chcę!smile acz w wersji bez zamilknieciawink
                          • stysia1987 Re: nie odmówię sobie: 22.04.15, 19:41
                            Pieknie pieknie wink my na razie burzymy wieze z klockow wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka