Witam!Mój synek ma 9tyg i od wczoraj obserwuję u niego niepokojące zachowanie
podczas karmienia.Ssie cyca przez ok 10min i po tym wypluwa go i zaczyna
mocno plakac i wierzgać nóżkami.Żeby go uspokoić wk.ładam mu znowu cyca,on
znowu troche possie i wypluwa i płacze w niebogłosy.Jak sie uspokoi to sam
szuka cyca i znowu ta sama historia-ssie i płacze.

(( Pomyślałam,że to
może ruchy jelit,ale żeby tak mocno.Na początku myślałąm w ogóle że chodzi o
brak pokarmu,że mam za mało ale sprawdzałam i jest ok,zmieniam mu nawet pierś
podczas karmienia bo myślałam że może denerwuje się że leci zbyt słabo,ale to
też nie to,bo jak zamieniłam pierś to dużo z niej ciekło tak ż emiał pełno
mleczka w buzi i dalek płakał-ewidentnie tak jakby cos go bolało.Jak tak
płakał to mój mąż zrobił mu masaż brzuszka-rozcierał mocno jego brzuszek i to
jakby przyniosło mu ulge.Czy to faktycznie ruchy jelit,czy może kolka (ale
kolka chyba wystepuje po jedzeniu a nie w trakcie???)? Miałyści ecoś
podobnego? Jak mogę pomóc synkowi??