Dodaj do ulubionych

Mięczak zakaźny

03.08.05, 13:06
CZy musialyscie kiedys z tym wirusem walczyc? Jakimi srodkami? Zjakim
skutkiem? CZekam na odzew. Pozdrawaim
Obserwuj wątek
    • jl101 Re: Mięczak zakaźny 03.08.05, 14:39
      syn moj zlapal na basenie i juz mamy go za soba. potrzebne bylo lyzeczkowanie,
      ale to groznie brzmi a tak napradwe to jest to zdrapywanie krostek. pierwsze
      dwie sesje mielismy u lekarza dermatologa, ale nerwy byly straszne i w koncu
      dermatolog polecila mi zdrapywanie pojedynczych krostek paznokciem po kapieli. i
      dopiero jak zaczelam sama te krostki regularnie zdrapywac co sie jakas pojawila,
      uporalismy sie z wirusem. po drapnieciu smarowalam najpierw jakims plynem z
      jodyna a potem, za rada pediatry vratizolinem. najlepiej wybierz sie na pierwsze
      drapanie do dermatologa, zobaczysz jak to ma wygladac i jak wyglada zdrapana
      krostka i zapytasz, czy mozesz to robic sama.
      probowalismy pozbyc sie krostek roznymi mazidlami ale tylko odwleklismy moment
      lyzeczkowania i pomoglismy nowym krostkom sie wysiewac.
      • wielkiblekit Re: Mięczak zakaźny 04.08.05, 08:31
        dzIEKUJE ZA INFO> Czy dlugo walczylas z tym swinstwem? Ile lat ma synek. CZy to
        lyzeczkowanie dla dziecka jest bolesne? My mamy samrowac je wlasnie teraz
        jodyna.. ale tez mysle ze to niewiele pomoze. CZy ten Vratizolin moge kupic bez
        recepty, i czy myslisz ze moge zaczac smarowac bez konsultacji z lekarzem?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22499830&v=2&s=0
        • jl101 Re: Mięczak zakaźny 04.08.05, 09:01
          wiesz, ja bym sama nie smarowala, lepiej jednak z lekarzem pogadac. a kto ci
          kazal jodyna smarowac, pediatra czy dermatolog? bo nam na poczatku pediatra tym
          vratizolinem kazal smarowac, bo to przeciwwirusowa masc jest, ale bez drapania
          nie pomogla wcale. a krost mielismy b. duzo. glownie pod paszkami i na zebrach,
          pare na plecach i na ramionach. a to dlatego, ze balismy sie tego lyzeczkowania
          i chcielismy sie jakos inaczej ratowac. no i sie roznioslo.
          to lyzeczkowanie nie boli chyba za bardzo, ale moj chlop ma prawie 3 lata i juz
          histeria z niego chyba troche wychodzila, bo po dwoch sesjach nie dawal sie
          dotknac zadnemu lekarzowi. przed tym lyzeczkowaniem jeszcze polecaja emla
          smarowac i naprawde nie sadze, zeby przy tej emli bolalo. ja w domu do
          zdrapywania emla go nie smaruje. nawet ze wzgledu na ta emle lepiej usunac
          krostki jak jest ich mniej bo potem juz jest problem z dotarciem do kazdej i
          utrzymaniem plastrow na skorze. im szybciej to zrobisz tym lepiej, nam walka
          zajela prawie rok wlasnie przez to, ze sie roznioslo.
    • clematis7 Re: Mięczak zakaźny 04.08.05, 09:05
      Moja córka też ma mięczaka, lekarka kazała to wycisnąć!.Nie wiem co mnie
      podkusiło i próbowałam-nie udało się. Druga lekarz (alergolog) poinformowała
      nas, że nie potrzebnie to robimy bo:
      -stwarzamy możliwość rozsiewania się tego paskudztwa
      -przysparzamy dziecku bólu przy wyciskaniu (mimo znieczulenia emlą)
      -organizm dziecka(w różnym wieku w różnym czasie) sam rozpoznaje wirusa i
      zaczyna z nim walczyć, bez leków, bez maści i bez wyciskań.
      możesz troche poczytać o mięczaku na stronie o atopowym zapaleniu skóry.
      Jest jednak sporo opinii aby tego nie ruszać.
      Ja póki co zostawiłam.
      • jl101 Re: Mięczak zakaźny 04.08.05, 09:39
        wiesz, jest w tym troche racji, bo u nas pare krostek zeszlo samo, znaczy
        bardziej chyba zrobily sie na tyle duze, ze podczas zabawy po prostu syn je
        jakos sam zdrapal (na plecach to bylo) ale zostaly blizny. no i w miejsce tej
        jednej zrobilo sie kilka innych.
        jak tylko zobaczysz, ze zaczynaja ci sie nowe wysiewac to idz moze jednak do
        dermatologa, my zaniedbalismy te krostki, bo pediatra nie powiedzial nam wprost,
        ze nic innego nie pomoze, a dermatolog-alergolog ordynator z nieklanskiej sie
        nie bal wink
        • wielkiblekit Re: Mięczak zakaźny 04.08.05, 14:45
          Ja te gencjane mam od dermatologa. Corka ma okolo 20 kropek na raczce karku
          troche na czole i policzku. Na konsultacje mam pzrysc za 3 tyg. Nie wiem czy
          czekac tyle czasu smarujac gencjana czy tez szukac porady innego lekarza.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22499830&v=2&s=0
          • wielkiblekit Re: Mięczak zakaźny 04.08.05, 14:46
            a Te strone o atopowym zapaleniu skóry to gdzie szukac? DZiekujesmile
            • clematis7 Re: Mięczak zakaźny 05.08.05, 07:00
              www.atopowe-zapalenie.pl/atopedia/Strona_główna - tutaj znalazłam sporo
              wypowiedzi o mięczaku
              ale są jeszcze inne, wrzuć w wyszukiwarkę atopowe.....
              Alergolog powiedziała mi, że mięczaki mogą (choć nie muszą) częściej pojawiać
              się u dzieci ze skłonnością do alergii. Moja takie skłonności ma.
              A od kilku dni z mięczakiem coś się dzieje - tak jakby własnie organizm
              zaczynał z nim walkę. Zniknęła biała główka, zrobił się cały
              czerwonawy...zobaczymy.Jeżeli się pogorszy -to znowu idziemy do lekarza
          • jl101 Re: Mięczak zakaźny 04.08.05, 15:36
            ale kropek czy krostek? u nas ten mieczak to byla taka krostka o jakby perlowym
            kolorze. moze u was jest co innego? ja bym poszukala moze innego lekarza, skad
            jestes? jesli z warszawy, to moge dac ci kontakt do tej naszej lekarki co nam
            pomogla.
            • wielkiblekit Re: Mięczak zakaźny 04.08.05, 21:10
              Ona ma krostki ale nie perlowe tylko czerwone bardziej pzrypominaja budujacy
              sie pryszcz. No i sieja sie niestey dosc szybko. Z warszawy nie jestem
              niestety i chyba faktycznie skonsultuje sie jeszcze z innym lekarzem. dziekuje.
              Aha, a ile u Ciebie trwalo leczenie?
              • sloneczkoale Re: Mięczak zakaźny 04.08.05, 23:05
                Dziewczyny a jak Wasze bobaski sie tym zarazily?????????
                • wielkiblekit Re: Mięczak zakaźny 05.08.05, 09:13
                  Moj bobas prowdopodobnie rozniez na basenie
                  • clematis7 Re: Mięczak zakaźny 05.08.05, 09:35
                    nie wiem czy znalazłaś moją odpowiedź z adresm stronki:
                    www.atopowe-zapalenie.pl/atopedia/Strona_główna - tutaj znalazłam sporo
                    wypowiedzi o mięczaku
              • jl101 Re: Mięczak zakaźny 05.08.05, 09:14
                pierwsze lyzeczkownie mielismy gdzies pod koniec maja bodajze a ze trzy dni temu
                jeszcze jakas zablakana krostke zdrapywalam, wiec na dobra sprawe nie wiem nawet
                czy to juz koniec czy jeszcze cos wysypie.
    • olikk Re: Mięczak zakaźny 05.08.05, 11:03
      Drogie mamy,
      jeśli nie chcecie narazac dzieci na stres i bol to moze sprobujcie czegos
      innego. Przeczytajcie artykul, autorka przetestowala na swoim dziecku
      homeopatie + masci z powodzeniem. Sama bylam bliska tej terapi bo zamartwialam
      sie ze zarazilam dziecko, ale na szczescie tak sie nie stalo. Moze chcecie
      sprobować? Oto link do strony i adres do autorki:
      www.choredziecko.pl/page2.html info@choredziecko.pl
      Powodzenia!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka