Dodaj do ulubionych

poprosze o kilka porad

21.09.05, 14:44
to moj pierwszy dzien w domu z synkiem. jestem po cc. od operacji mija 5
doba. pokarmu malo, trzymam malucha duzo przy piersi, ale on denerwuje sie
tym, e duzo ciagnie a malo leci. innym razem syn ma dosc tego wysilku i po
prostu przysypia. zadne glaskanie po poliku, po dloni, przyciskanie brodawki
nie dziala.. possie dwa razy i wszystko od nowa( na dodatek possie z laski...
slabo:/).
co jakis czas maly dostaje troche sztucznego pokarmu, doajda nim czasami ( ok
2-3 razy na dobe) po ok 20 ml za kazdym razem.
wlasnie kupilam laktator reczny chicco ( taki zwykly za 80 zl). juz jest
wysterylizowany, zamierzam usiasc i wziasc we wlasne rece swoja "produkcje".
powiedzcie mi jak przechowywac odciagniete mleko, kiedy je podawac synkowi
itd...
bede wdzieczna za kazda wskazowke. nie mam sily sama szukac, deprecha jest
silniejsza.
dzieki
Obserwuj wątek
    • trolka72 Re: poprosze o kilka porad 21.09.05, 14:52
      Drogi pimpku, przede wszystkim gratulacje.
      Nie martw sie mleko pojawi sie lada chwila ( jestem po 3 cc, po każdej
      następnej przypływało wcześniej, pierwsza córka też początkowo głodowała i
      piszczała). Przede wszystkim- mnóstwo pij, wodę, soki, herbatki laktacyjne,
      dużo.Za ok. pół doby zobaczysz efekt. Do 12 g można podobno przechowywać mleko
      normalnie, w butelce. Ja nie jestem fanka higienysmile) wiec tak robiłąm
      (podawałam od urodzenia 1 butlę dziennie żeby przyzwyczaić). Ale jak Kajettano
      nie za dobrze pije, to lepiej podawaj po prostu pierś.3maj sie, zobaczysz jak
      te pierwsze dni błyskiem przelecą!
    • kayah73 Re: poprosze o kilka porad 21.09.05, 14:54
      Hej!
      Przechowywanie mleka (wg rozpiski ktora przyszla z moim laktatorem):
      w temp. pokojowej (19-22C) do 4 godzin
      w lodowce (0-4C) 5-7 dni (cos mi sie to podejrzane wydaje, ale tak napisane)
      w zamrazalniku 3-4 mies.

      Nie martw sie ze maly niewiele je - na razie ma maciupenki zoladek i na prawde
      nie potrzebuje duzo. Nie jestes w stanie ocenic ile dokladnie je z piersi poza
      sprawdzeniem wagi (na razie moze caly czas tracic, albo dopiero powoli
      odzyskiwac) i tego czy robi kupke i siusiu. Przysypianie przy piersi jest jak
      najbardziej normalne, tak samo jak saczenie przez minutke, przysypianie na 15 i
      znow posaczenie. Denerwowac przy piersi moze sie z innego powodu - moze jest mu
      zimno czy goraco, moze go pobolewa brzuszek bo najadl sie za duzo powietrza.

      Ja bym (chyba ze lekarz Ci polecil inaczej) nie dokarmiala z butli, tylko
      dawala dalej cyca... I spala z malym w nocy - im wiecej maly pociaga tym wiecej
      bedziesz miec pokarmu.

      Uszy do gory, dobrze bedzie!
    • anula64 Re: poprosze o kilka porad 21.09.05, 14:57
      pimpku jak bedziesz często przystawiać to i pokarm wiecej bedzie sie produkował
      wiem ze to trudne czasmi matka pada a dziecko od godziny wisi na cycu tez to
      przechodziłam a pozatym popekane brodawki martna ciagneła a mi łzy same kapały
      ale zawzięłam się i do 10 miesiąca nie dałam ani kropli sztucznego mleczka poza
      szpitalem dokarmiali bo miałam mało urodzila się 4 kg i potrafiła wisieć na
      cycu przez 10 godzin poprosiłam o pomoc i dostałam oksytocyne pomoglo mała się
      najadała już bez dokarmiania ale pierwszy miesiąc było karmienie non stop potem
      to się unormowało po miesiącu budziła się na nocne karmienie juz tylko dwa razy
      w nocy niestety martyna sama się odstawiła od cyca jak miała 10 miesiecy-szkoda
      bo ma skaze dlatego walczyłam od urodzenia o naturalne karmienie pimpku a
      mleczko ściagałam kiedy miałam nadmiar i przechowywałam w zamrazalce kiedy było
      potrzebne np wyjazd po zakupy na chrzciny podgrzewali mleczko delikatnie i
      podawali małej ps ja nie miałam nigdy laktatora ręcznie lepiej mi to szło zycze
      powodzenia anka
    • czerska Re: poprosze o kilka porad 21.09.05, 15:29

      Drogi Pimpku!
      Gratulacje i serdeczne powitanie dla juz "pełnoprawnej" mamuśki wink
      powtórzę to co napisały inne dziewczyny - nie załamuj się, na pewno dasz radę.
      znam to z doświadczenia - moja małą była leniem i przez pierwsze 2 tygodnie nie
      chciało jej sie "ciągnąć", tylko "pomemłać". Ulubione zajęcie - spanie
      obowiązkowo z piersią w buzi.... Wszelkie sposoby pobudzenia do karmienia
      zawodziły, jak już zdecydowała się jeśc to tylkoi pare pierwszych łyków -
      jak "tryskało". Potem płacz że nie ma fontanny (za to była fontanna moich łez)
      Pij herbatki laktacyjne (jeśli rzeczywiście uważasz, że masz za mało mleczka -
      u mnie nawał rozpoczął się koło 7 dni po porodzie). Sciągnięte mleczko mozesz
      przechowywać w lodówce 48 godzin, w zwykłym zamrażalniku 3 m-ce.
      Proponuje podzielic je na małe porcje i stosować schemat - pierś najpierw
      jedna , potem drugą, jak uznasz że się nie najada, to 20 ml mleczka w butli. W
      nocy sobie odpuść butle, bo wtedy produkuję się najwięcej mleczka i ma ono
      najwiekszą wartość.

      Pozdrawiam
      Karolina mama Igusi
      • kamilka_sit Re: poprosze o kilka porad 21.09.05, 16:12
        Gratuluję serdecznie!
        Będę najprawdopodobnie się powtarzać. Ja też miałam cc, w 5 dobie miałam nawał
        pokarmu, piersi mi bolały okropnie, a Mały nic. Niby ciągnie, a mi wcale nie
        jest lżej. Zaczęłam piersi masować i powoli ściągać mleko, bolało strasznie.
        Mały ryczał z głodu, musiałam go w nocy dokarmiać mlekiem modyfikowanym, bo
        mojego ściągniętego było mało. Potem jak Mały zajarzył o co w tym wszystkim
        chodzi "wisiał" na piersi około godziny. Jadłam i piłam z nim przy cycku.
        Mleko ściągnięte mroziłam. Wykorzystała go później moja mama bądź mąż jak mnie
        nie było.
        Życzę ci dużo wytrwałości i pociechy z Małego człowieczka. Zobaczysz będzie dobrze.


        Mama Kamilka ur. 18.01.2005 r.
    • oda100 Re: poprosze o kilka porad 21.09.05, 16:50
      ja przystawialam do piersi co 2 godziny, ale od drugiej doby dawalam butle
      (nawet pare razy dziennie). Dziecko bylo glodne, a ja poddenerwowana, a w
      takich warunkach trudno o nawal mleka. U mnie podzialal spokoj, staraj sie spac
      jak najwiecej mozesz i nie mysl o karmieniu. W piatej dobie po cc w nocy
      obudzilam sie z kompletnie mokrym t-shirtem i od tamtej pory dobrze nam idzie
      karmienie piersia. Cierpliwosci, bedzie ok, nie daj sie zwariowac kryzysami
      laktacyjnymi i innymi przeszkodami.
      Ah pilam maslanke i duzo wody, o ile to pomoglo.
    • jamile Re: poprosze o kilka porad 21.09.05, 17:15
      Przystawiaj synka jak najczęściej - ja po cc przez 4 doby miałam w piersiach
      wielkie NIC i byłam bliska obłędu, że moje dziecko z głodu wyje!
      Aż w końcu poszło - polecam herbatkę Hipp wspomagającą laktację i piwko Karmi,
      Nie poddawaj się, trzeba się zawziąć! I dużo pij!
      Trzymam kciukasysmile
    • agusiaa1 Re: poprosze o kilka porad 21.09.05, 18:21
      cześć.
      jestem mamą 9- tyg. ignasia, który jest wcześniakiem i powinien urodzić się
      dopiero 2 tyg. temu. ignaś podobnie jak twój kajtek urodził się przez cc. ja
      tez na początku nie miałam pokarmu i niektórzy wmawiali mi, że tak już
      zostanie. najpierw używałam laktatora ręcznego canpol, póżniej kupiłam avent
      ręczny za 180 zł, a canpol poszedł do kosza. próbowałam też ściągać ręcznie -
      jeszcze wtedy nie wiedziałam jak to robić- udało mi się ściągnąć 40 ml przez 2
      godz., teraz wiem, że trzeba naciskać tylko otoczkę. aventem przez 40 minut
      udało mi się ściągnąć 40 ml.- cieszłam się jak głupia bo wiedziałam, że mój
      synek będzie miał na dwa karmienia. niestety w przeciwieństwie do ci4ebie byłam
      pozbawiona wtedy naturalnego laktatora jakim jest dziecko- lężał na innym
      oddziale a pielęgniarki twierdziły, że nie ma siły ssać cyca. męczyłam się tak
      przez półtora tyg. i jeszcze przez 2 dni po przywiezieniu dziecka do domu- był
      karmiony bebilonem a czasami tj. wtedy kiedy udało mi się coś ściągnąć dostawał
      moje mleczko. po prawie 2 tyg. od cc pojawiła się dopier duża ilość pokarmu, a
      ignaś przystawiony do cyca pięknie ssał mimo, że wcześniej dostawał tylko
      butlę. dziś mó synek je tylko cyca i pięknie przybiera na wadze, czego życzę
      też twojemu synkowi. powodzenia i nie poddawaj się.
      ja bardzo chciałam karmić piersią, wystarczyło mi już, że miałam deprechę po cc
      (mało brakowało do porodu siłami natury) i nie chciałam złapać jeszcze
      większego doła z tego powodu, że nie mogę wykarmić swojego dziecka- czasami
      byłam już na krawędzi tego doła. teraz jest tak, że jak tylko pomyślę o
      karmieniu to piersi robią się pełne i mleczko samo leci.
      jeszcze raz życzę powodzenia.
      p.s od wielu osób wiem,że najskuteczniejszą metodą jest ściąganie ręczne
      • agusiaa1 Re: poprosze o kilka porad 21.09.05, 18:33
        jak znajdzieszchwilke to zajzyj na forum karmienie piersia- tam na pytania
        odpowiada doradca laktacyiny
    • e.kadziela Re: poprosze o kilka porad 21.09.05, 19:06
      Hej,
      no właśnie, spróbuj tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
      wiem, że Pani Monika wielu mamom pomogła.
      pozdrawiam
      Ewa
    • tuptus001 Re: poprosze o kilka porad 21.09.05, 22:33
      witam i gratuluję!
      podobnie jak Ty miałam CC, ale z mojego własnego wyboru, w prywatnej klinice.
      tak chciałam. moje CC było wykonane przed terminem porodu, wtedy kiedy jeszcze
      nie zaczęła się żadna akcja porodowa. Pierwsze kilka dni przyznaję, że były
      cieżkie, ale pomogły środki przeciwbólowe, których położne nie żałowały.
      Piątego dnia po CC latałam już załatwiać wszelkie urzędowe sprawy, zjawilam się
      też w pracysmile, ale każdy przechodzi ten czas indywidualnie, to oczywiste.
      Podobnie jak Ty miałam problem z laktacją, pokarm jeszcze się nie pojawił jak
      moja córeczka była już na swiecie. W szpitalu połozne karmiły ją mieszankami a
      ja po przyjściu do domu pracowałam z laktatorem. Nawał pokarmu przyszedł ok. 6
      dnia, ale zaraz się coś pozatykało i nic nie chciało lecieć, piersi bolały
      przeokropnie. Córeczka nawet nie wiedziała co robić z piersią! Płakała
      przystawiona, nie chciała chwytać, wyglądała na zupelnie zdezorientowaną.
      Dostawała sztuczną mieszankę.Myślalam, że karmienie piersią za żadne skarby mi
      się nie uda. Myliłam się. Mój sposób na nią był taki, że jak była głodna
      dawałam jej na chwilę butlę, ale zaraz zabierałam i przystawiałam do piersi,
      butla była na podpuchę, zaraz chwilę potem przystawianie, czasami bez skutku,
      bo tylko płakała, ale robiłam to przy każdym karmieniu. załapała wreszcie. Moja
      rada to przystawiać, jak najczęściej, nie zrażać się, nie poddawać.
      Co do przechowywania odciągniętego pokarmu w lodówce może stać do 72 godzin.
      Podgrzewać należy delikatnie, nie dopuszczając do nagrzania do zbyt wysokiej
      temptertury, bo wtedy traci swoje cenne właściwości.
      Pozdrawiam i zycze powodzenia w karmieniu
    • lidka73 Re: poprosze o kilka porad 21.09.05, 23:15
      Też miałam po cc mleka tyle co kot napłakał i walczyłam z laktatorem ale
      najbardziej pomogły mi takie granulki homeopatyczne Ricinus Communis(dokładnie
      nazwę musiałabym sprawdzić,ale jakoś tak podobnie).Może to był efekt placebo bo
      w homeopatie nigdy nie wierzyłam ale faktem jest,że po nich mleko ściekało mi
      po majtkach,a mały był wniebowzięty.
      • monika450 Re: poprosze o kilka porad 22.09.05, 19:02
        nie dokarmiaj tylko trzymaj przy cycu w pierwszych dniach to normalne że prawie
        cały czas dziecko wisi przy cycu i je po niewiele, ilośc kupek swiadczy czy
        dobrze to czy żle. Jeśli dużo to ok. Najlepiej stymuluje laktację mały ssak a
        nie laktator. Pij herbatkę dla kobiet karmiących i inne ziółka mlekopędne
        (kminek ma takie właściwości). Piwo Karmi też pomaga pobudzić laktację. wogóle
        dużo pij wody nawet 3-4 litry dziennie.
        Kajtuś jeszcze żyje porodem i jest pewnie trochę ospały - to normalne za parę
        dni się rozbuja i zobaczysz jak będzie zajadał. jak coś jeszcze potrzebujesz
        pisz służymy radą.
        • aleksaa1 Re: poprosze o kilka porad 22.09.05, 19:11
          Pomimo ze urodziłam naturalnie ,karmić zaczęłam dopiero w drugiej dobie i( było
          to tylko jedno karmienie -dostałam mała na 3godz bo leżała w cieplarce(problemy-
          nieważne))Równiez wydawało mi sie,ze mam mało pkarmu i w tym pomogła mi herbata
          Hippa.
          Ach - jeszcze jedno -to Tobie wydaje się,ze masz mało pokarmu- dziecko sssie
          tyle ile mu potrzeba. Nie poddawaj się. Pozdro.
    • ezrapound Re: poprosze o kilka porad 22.09.05, 19:13
      Przede wszystkim, gratulacje! Dziewczyny juz napisaly wszystko o karmieniu,
      wiec ja tylko chcialabym dodac Ci otuchy! Pierwsze dni z dzieckiem wspominam
      jako koszmar - myslalam, ze sobie nie poradze (mialam wszystkie mozliwe
      problemy z karmieniem, zwienczone zapaleniem piersi - ale wytrwalysmy!),
      myslalam, ze to sie nigdy nie skonczy, ze umre z niewyspania i utone we
      wlasnych lzach. Ale ten trudny poczatek naprawde szybko mija, z kazdym
      tygodniem jest coraz latwiej i coraz lepiej! Gdybys miala depreche i chciala
      pogadac, mozesz zawsze napisac do mnie e-mail, przeszlam przez naprawde
      solidnego dola, a teraz jestem okazem szczescia! (corcia ma 12 tygodni).
      Trzymaj sie, pij duzo i jak najwiecej wypoczywaj, to wazne dla laktacji i dla
      Twojego samopoczucia!
      • pimpek_sadelko Re: poprosze o kilka porad 22.09.05, 20:10
        dzieki dziewczyny! nie wiem skad ten dol... maly byl tak bardzo wyczekiwany!
        stracilam kilka ciaz, wiec bylismy w 7 niebie... maz nadal w nim jest a ja
        ciagle mam wrazenie, ze cos jest nie tak, ciagle sie boje i nawet nie wiem
        czego.
        pokarmu mam malo. pracowalam z laktatorem, po godzinie meczenia piersi mialam
        25 mluncertain
        gdyby jeszcze syn chcial na cycu wisiec efektywnie... ale on po pierwsze nie
        chce sie przyssawac, jest niecierpliwy, zaczyna sie rzucac, plakac na caly
        regulator... a glodny po piersi jest... po niej nie zasypia, tylko dalej lapki
        pacha do buzkisad
        jutro minie tydzien od mojego cc a nawalu dalej nie ma. hipp pije litrami.
        • kocianna Re: poprosze o kilka porad 22.09.05, 20:26
          Pimpek, no, ta deprecha do Ciebie niepodobna! Nie daj sie! Chociac ona tez jest
          jak najbardziej naturalna i normalna i przejdzie - naprawdę!
          Na pewno wszystko jest OK, a co do strachu... no... pomysl, za 15 lat, jak
          pojdzie na impreze, dopiero będziesz sie bac!
          Nawał bedzie, nie przejmuj sie. Przystawiaj, przystawiaj, przystawiaj i
          przystawiaj. Pomaga też ciepły prysznic. Albo po prostu podjedz do poradni
          laktacyjnej albo popros swoja połozną o pomoc. Naprawdę będzie dobrze!
        • grzalka prosze bardzo 22.09.05, 20:50
          wyrzuc ten laktator, to po pierwsze, schowaj głęboko, bo Cie w obsesję wpędza
          po drugie wyluzuj i powiedz sobie, że będzie dobrze
          po trzecie dół w tydzień po porodzie to standard, nagły spadek hormonów
          po czwarte pozwól Kajtkowi wisiec ile chce i nastaw się, że przez pierwsze
          tygodnie dziecko przy piersi wisi nieomalże bez przerwy, niestety
          po piate nawału wcale miec nie musisz, ja nie miałam ani razu

          a chcesz karmic piersia tak w ogóle?
          • lud_mila Re: prosze bardzo 22.09.05, 21:18
            Podpisuję się pod grzałką- wyrzuć laktator, przestań liczyć mililitry dołując
            się, że za mało, leż godzinami z przyssanym dzieckiem, poczytaj sobie w trakcie
            karmienia książkę, myśl o niebieskich migdałach i będzie dobrze.
            • pimpek_sadelko Re: prosze bardzo 23.09.05, 08:54
              chce karmic piersia... ale jak zmusic syna dossania? kazde przystawienie go do
              piersi to 20 minut awantury, ze hej.
              moze ja zle przystawiam?
              dzwonilam do poradni laktacyjnej... czynna od poniedzialku do srodysad
              dwonilam do niepublicznego zakladu opieki zdrowotnej poloznych... dupa... nikt
              nie odbiera. nie wiem juz kogo prosic o pomoc.moze ja cos zle robie i wystarczy
              pokzac?
              • grzalka Re: prosze bardzo 23.09.05, 10:32
                zmusić to złe słowo, po pierwsze to on jest tu "szefem" czyli on decyduje (na
                razie) kiedy i jak długo chce ssać

                jak załapie, ze dajesz mu butelke, to nie będzie miał motywacji, zeby ssać-
                dzieciaki strasznie szybko sie tego ucza, moje juz drugiego dnia załapały, że z
                butelki leci szybciej i bez wysiłku i nie chciały piersi wcale

                czy ktos Ci pokazywał na oddziale jak nalezy dziecko przystawiać i czy ktos
                sprawdzał, czy Kajtek dobrze to robi? bo to podstawa, jak będzie się źle
                przysysał, to on nic z tego nie będzie miał (czyli bedzie sie wściekał) a
                Ciebie będzie bolało jak diabli (czyli motywacja Ci spadnie)

                nie mam doświadczenia z poradnia laktacyjną, ja po prostu próbowałam do oporu
                (kosztem bezsennych nocy) starałam sie żeby dziecko łapało cała brodawke z
                otoczką, godzinami to cwiczylismy, niektórym pomagaja kapturki Aventu

                no i ja nie budziłam na karmienie, chciały, to spały

                Marta, im bardziej sie nakręcasz tym mniejsza szansa, ze Wam wyjdzie
                • pimpek_sadelko Re: prosze bardzo 23.09.05, 10:41
                  zamowilam polozna do domu. zobaczymy... niech powie czy dobrze przystawiam, jak
                  maly ssie. pal szesc te 5 dych. bardzo licze na wskazowki fachowej baby.
                  • oliwe Re: prosze bardzo 23.09.05, 11:21
                    Ale prawidłowo przybiera ten twój maluch?
                    A w szpitalu nie kontrolowano czy dobrze przystawiasz?
                    Mnie kazały pielęgniarki przystawiając dziecko do lewej piersi podtrzymywac je
                    prawą ręką pod pleckami i główką a lewą reką ścisnąć piers między kciukiem a
                    resztą palców. Wtedy tylko udawalo mi się wpakowac małej brodawkę do buzi. Bo
                    mozna manewrowac i piersią i dzieckiem. Jesli robisz inaczej to spróbuj tak.
              • atlantis75 Re: prosze bardzo 23.09.05, 13:14
                Hej smile
                Depresja przejdzie, zapewniam Cię, to po prostu hormony szaleją. Poza tym to całkiem nowa
                sytuacja... z kosmitą wink
                laktację stymuluj laktatorem, pij zioła mlekopędne. Pomimo, iż rodzilam naturalnie, też mialam
                podobne problemy. też jeździliśmy do poradni laktacyjnej przy SW. Nie udało się, ale na szczęście
                z megadeprechy wydobyła mnie mądra położna. Dokramiałam synka Bebiko Omneo, odciągałam
                pokarm 3,5 mies. Potem przeszliśmy całkiem na modyfikowane.
                Pisze Ci to nie po to, aby Cię zniechęcić do naturalnego karmienia, ale po to, żebyś nie lapala z
                tego powodu dołów. Próbuj, ale jesli pokarmu będzie mało lub zaniknie, to nie wpadaj w rozpacz.
                Twój syn kocha Cię bez względu na to jakim mlekiem karmisz.
                Powodzenia, życzę siły, wytrwałości i... wszystkiego najlepszegi smile))
                Magda
        • oliwe Re: poprosze o kilka porad 22.09.05, 20:50
          Laktacja w dużej mierze zależy od psychiki. Jak na początku malpy położne
          zastosowały wobec nas terror laktacyjny zmuszając małą do ssania otwieraniem
          jej na siłę buzi ściskając moją pierś wciskały malej brodawkę a jak przysypiala
          szczypały w policzek, zatykaly nosek i potrząsały. Mialam ochotę rzucic malą w
          nie i powiedzieć same sobie karmcie! I zarzekałam się, że po powrocie do domu
          butelka i już. Tak nas wymęczyły. Ale godziłam się na to bo mała za słabo
          przybierała na wadze a to było warunkiem opuszczenia szpitala a o niczym na
          świecie bardziej nie marzyłam.
          Kajtek chyba dobrze przybiera skoro wyszliście do domu, może więc nie
          potrzebnie panikujesz. Odpręż się, przynajmniej spróbuj, a mleka przybędzie. Ja
          też miałam malo ale jak się uspokoiłam wreszcie, bo przestano mnie dręczyć i z
          malą nic się nie dzialo, bo ciągle podświadomie czegoś się bałam to i nawał się
          pojawił. Po dwóch tygodniach od porodu na myśl o karmieniu ciekło mi mleko.
          Trzymaj się będzie dobrze a jak pokarmu by nie przybyło to stuczne karmienie to
          nie koniec świata.
        • joa8 Re: poprosze o kilka porad 22.09.05, 21:37
          mi w szpitalu, po cc, kazali pracować laktatorem w takim systemie 7-5-3, czyli
          7 minut jedna pierś, zmiana i 7 minut druga, potem 5, potem 3, i tak co 3
          godziny. Poza tym oczywiście przystawiałam synka, jak chciał jeść, choć pokarmu
          przez kilka dni miałam malutko.
          Poza tym piłam 3 razy dziennie herbatkę Mlekofix Herbapolu, flaszkę Karmi i
          dużo wody.
          Podobno świetnie działają figi.
          No i zastosowałam się do porad położnych - nie myśl o laktacji, rób swoje smile
          I po kilku dniach mleko trysnęło, a ja walczyłam z nawałem smile)
          I u Ciebie też tak będzie! Całuj Kajtka.
        • mika_p Re: poprosze o kilka porad 22.09.05, 21:40
          No skad dół ? Z hormonów. Na to nakłada sie zmeczenie, ból, stres. Dół ma
          naukowa nazwe baby blues i wiekszosc kobiet go przechodzi.
          Wywal laktator, po co sie meczysz, 25 ml w pierwszym tygodniu to ładny wynik, a
          Kajtek sciaga na raz wiecej, bo mleko robi sie w głowie, dziecko kochasz i
          chcesz dla niego dobrze, a laktator czułosci nie wzbudzi (chociaz moze gdybys
          obszyła go rózowym futerkiem ?smile
          Łapki w buzi sa normalne u noworodka, na czym sie dziecko uczy ssania ? Na
          własnych rekch, w brzuchu smoczków brakuje. Kajtek po prostu pamieta, ze ssanie
          łapki jest dobre i to robi.

          A nawału byc nie musi, jak ktos pisał. Moze ie to odbyc płynnie.
          Uszy do góry, Pimpek.
          • mruwa9 Re: poprosze o kilka porad 22.09.05, 21:47
            Pimpek, a w jakiej pozycji karmisz? Czasem dzieci denerwuja sie, gdy karmi sie
            na siedzaco. Sprobuj sie polozyc z Kajtkiem w lozku, niech sobie ssie piers, Ty
            sie wowczas zdrzemnij, poczytaj, poogladaj TV...sprobuj sie zrelaksowac. jesli
            Kajtek zasnie- pozwol mu spac przy piersi. On sie dopiero uczy funkcjonowac
            poza brzuchem, a Ty i piers to caly jego swiat.
            • krawczykasia Re: poprosze o kilka porad 22.09.05, 22:19

              hej
              jako mama ściągająca i przechowująca mleczko dla dziecka, którego nie mogłam karmić - napiszęę ci jak mnie nauczono przechowywać mleko w CZMP w Łodzi
              - temp. pokojowa 12 h
              - lodówka 48 h
              - zamrażalnik 2 tygodnie
              - zamrażarka 6 m-cy!!!!!!!
              Moim zdaniem nikt lepiej nie wie o przechowywaniu mleczka niż lekarze z tej instytucji, gdzie cała masa noworodków walczy o zycie.

              Zresztą identyczne wskazówki są na stronie o karmieniu piersią ( nie pamiętam jakiej ), prowadzonej przez połozne.

              Spokojnie dziewczyno, pomyśl jakiego ja miałam stersa, gdy mi powiedziano, że moje dziecko prawdopodobnie umrze, a stało się to parę godzin po szczęśliwym porodzie. On walczył o życie na OIOM-e a ja nie miałam przez 5 dni ani kropli w piersiach. Tak, ani kropli. Stres bardzo dobrze blokuje laktację. I wyobraź sobie, że gdy dano mi "milimetr" nadziei, ja ściągnęłam laktatorem elektrycznym łyżeczkę mleczka, które w dodatku dziecku zaszkodziło ( ale to inna historia ). Kuba leżał w Łodzi dwa tygodnie zanim tam do niego dołączyłam, a ja w Płocku ściągałam laktatorem co 3 h po 40 ml, czasem 60 z obu piersi. I udało się, dziecko przezyło i ma się dobrze, a ja go karmię do dziś. Więcej wiary i uśmiechnij się - to popłynie
              pozdrawiam
            • pimpek_sadelko Re: poprosze o kilka porad 23.09.05, 08:56
              w roznychprobowalam, efekt ten sam. syn wyje jak syrena.
              • mruwa9 Re: poprosze o kilka porad 23.09.05, 13:04
                Pimpek, widze miedzy nami duze analogie:pierworodny syn, po cc, wyczekany,
                wymodlony, wyje jak syrena non stop..tez to przechodzilam..I tez zewszad
                sluchalam radosnych sugestii: a moze on sie nie najada? A moze pokarm nie taki?
                Dajze mu butelke! I tym podobne teksty. Ja akurat bylam bardzo silnie
                motywowana, zeby jednak karmic piersia, wiec sie zaparlam..i po prostu
                zaakceptowalam fakt, ze ten typ tak ma i koniec. Ze sa niemowleta, ktore placza
                bez powodu, ze sa nerwowe przy piersi, ale bez piersi rownie nerwowe, a
                najczesciej wtedy, gdy odczuwaja zdenerwowanie mamy, niepewnej swoich
                macierzynskich kompetencji. Fajnie, ze zaprosilas polozna, moze Ci pomoze, moze
                przynajmniej zwazy Kajtka (ci pozornie glodni krzykacze zwykle nadzwyczajnie
                dobrze przybieraja na wadze, wiec to nie jest kwestia zbyt malej ilosci
                pokarmu). A propos wagi- Kajtek po wyjsciu ze szpitala mogl jeszcze troche
                stracic na wadze, wiec po tygodniu od urodzenia moze sie okazac, ze jego waga
                jeszcze nie wrocila do urodzeniowej, to jest normalne i nie przejmuj sie z tego
                powodu. Na tym etapie najwazniejsze jest, czy sika i robi kupy. Tez jestem
                przeciwniczka butelki, jesli chcesz karmic piersia, jesli bardzo sie martwisz,
                ze sie maly nie najada, probuj podawac mu pokarm do buzi strzykawka, po
                kropelce. ja w ten sposob walczylam o laktacje 2 tygodnie, ale u coreczki,
                ktora z innych wzgledow nie potrafila ssac. Laktatorem sie nie przejmuj, bo
                wiele mam nie potrafi odciagnac nim (ani recznie) nawet 10 mililitrow pokarmu,
                mimo, ze z powodzeniem karmia piersia przez dlugie miesiace. I dalej uwazam,
                ze podstawa, to Twoj spokoj i wiara w siebie, choc przy ryczacym noworodku
                trudno o spokoj wewnetrzny sad A moze on niekoniecznie jest glodny?Moze sprobuj
                go ponosic na ramieniu, pokolysac, moze zasnie? I jeszcze jedno- noworodki na
                poczatku zjadaja po kilka-kilkanascie mililitrow pokarmu, stad moze wystarcza
                Kajtkowi chwila ssania, ale za to czesciej, niz co 2-3 godziny.
        • kayah73 Re: poprosze o kilka porad 22.09.05, 22:40
          25ml to nie jest tak zle! Ja tylko od niedawna (od jakiegos 12 tyg) i tylko w
          co "mocniejsze" dni jestem w stanie udydlac 50ml czy troche wiecej, a na pokarm
          nigdy nie narzekalam. W normalne dni tez sciagalam jakies 25ml.
    • mynia0 zapomnij o mleku!!! 22.09.05, 23:21
      Pimpek - jak któraś mama pisała - wyluzuj psychicznie z mlekiem. jak bedziesz
      wciaż myśleć i stresować się laktatorem, mleka nie będzie. mleko robi sie w
      głowie smile

      przystawiaj dziecko, postaraj się uspokoić, dużo pij, / te okropne herbatki
      mlekopędne sa skuteczne/, masuj cyce pod ciepłym prysznicem . w razie kłopotów
      skonsultuj się z doradcą laktacyjnym. no i moja osobista rada - wywal smoczek i
      butelkę. moja córka dostała butlę kilka razy / jak były upały, a ja miałam dosc
      wiszenia przy cycu przez 5 godzin non-stop/. i zaczęły się kłopoty z
      prawidłowym ssaniem. odstawiłam butlę - wróciło do normy. oczywiście, dzieci są
      różne - nie wszystkie tak reaguja na karmienie mieszane.
      • bomba001 Re: zapomnij o mleku!!! 23.09.05, 11:53
        pimpek, nic mi nie zostaje tylko przychylic sie do rad wyżej. reasumując:
        1. ewidentnie źle przystawiasz - inaczej by brodawki nie bolały. musisz sie
        rozluźnić i poprosic kogoś o pomoc - położna was tam nie odwiedza w ramach
        wizyt patronażowych?? pamiętaj: PRZYSTAWIA SIE DZICKO DO PIERSI, NIE PIERS DO
        DZIECKA
        2.banał wile razy powtzrzany - ROZLUZNIJ SIĘ, idx na spacer etc. jeżeli chodzi
        o odciąganie: chyba że pocwiczysz, to odciąga sie zawsze dużo mniej niz by
        wyssał dziecko, więc nie przejmuj sie ilościa
        3.jeżeli chodzi o butelkę i przyzwyczajanie do smoczka,bywa różnie: mój syn
        nakarmiony raz butelką zpominał jak ssac cycka, moja urodzona w czwartek, też
        przez cc córeczkasmile)))), karmiona w nocy w szpitalu butelką, radzi sobie
        swobodnie z oboma przyrządami. spróbuj dokarmiać łyżeczką (nie ma sie czego
        bać), mi osobiście bardziej podchodziło karmienie strzykawką, po 2-3 ml. można
        sie przyzwyczaić.
        4. no i pij, i pamiętaj, że, jak t juz napisano, mleko tworzy sie w głowie.
        będzie dobrze, tak to jest przy pierwszym dziecku, troche klopotów. bardzo
        szybko się o nich zapomina, wszystko się unormuje. weź sobie łagodny środek
        uspakajający, ja na przykład prefereowałam sedatif homeopatyczny - mały się tez
        upokoi. pozdr, gosia
    • tunia30 Re: poprosze o kilka porad 23.09.05, 23:28
      Witaj Pimpku i serdeczne gratulacje!!!
      Tu chyba pojawiły się wszystkie możliwe rady odnośnie karmienia (z niektórymi
      się nie zgadzam). Ja wprawdzie miałam poród SN, ale z nauką karmienia piersią
      męczyłam się ok. 2 miesięcy. Właśnie - karmienia musisz się TY i Twój syn
      nauczyć, nie wiem kto to nazwał "karmieniem naturalnym" smile dla mnie wcale to nie
      było tak naturalne. Ja mam płaskie brodawki, już w szpitalu "życzliwa" położna
      stwierdziła, że z tego karmienia nic nie wyjdzie. A że jestem baran (zodiakalny)
      to sie uparłam. Najpierw nie miałam pokarmu, gdy po wielokrotnych próbach raz
      udało mi się synka przystawić w szpitau wisiał tak 40 min i wydawało mi się, ze
      nic nie je. Potem przyszedł nawał i było jeszcze gorzej, napęczniałą pierś nie
      dało się "wcisnąć" synkowi. Ogólnie moje karmienie przez pierwsze dwa miechy
      wyglądało tak, że najpierw wrzask, kombinacje, by złapał cyca, possał 3 minuty i
      koniec. A czytałam, że ma jeść 15 min., to po trzech tygodniach przerażona ide
      do pediatry i mówię, że nie chce ssać. Jak go zważyli, to nie mogłam uwierzyc
      1300 g w plusie! Więc nie przejmuj się, tylko próbuj, jak nie chce, ponoś,
      uspokuj, ululaj, daj komuś i Ty się zrelaksuj i znowu spróbuj. Jak nie to karm
      przez sen, popatrz jak słodko śpi, przutul to samo mleko napłynie. Ja bym nie
      podawała butelki, jak najczęściej do cyca, to się mleko pojawi, a może jest i
      wypija synek. I mam takie intymne pytanie: czy czujesz w trakcie karmienia taki
      ból w środku jakby mrowienie? Tak czuć napływające mleko, choc z początku jak
      bolą brodawki to nie da się odróżnić tych bóli.
      Na moje problemy nie pomogła położna, rozmowa przez tel. z doradcą laktac. też
      nie. Pamiętaj, by jak największa częśc otoczki znalazła się w buzi dziecka,
      wtedy tylko może ono ssać efektywnie.
      A jak nie będzie tak jadł to spróbuj z kapturkami. A w końcu butelka to też nie
      koniec świata smile
      Powodzenia i sorry, że takie długie mi wyszło
      Tunia
      • pimpek_sadelko Re: poprosze o kilka porad 24.09.05, 08:19
        dzieki dziewczyny! jest lepiejsmile
        nawalu nie mam, ale piersi twarde i troszke bola, mleka wiecej, maly najada sie
        szybko i nie zasypia tak czesto!smile))))))
        • monika450 Re: poprosze o kilka porad 24.09.05, 10:46
          Super, i niech wam teraz będzie już tylko z górki.
          • anula64 Re: poprosze o kilka porad 24.09.05, 12:39
            to super a powiedz pimpku była połozna i pomogła?? czy mały kajtek sam
            poprawił przyrost mleczka pozdrawiam anka ps teraz bedzie z kazdym dniem lepiej
            • pimpek_sadelko Re: poprosze o kilka porad 24.09.05, 14:20
              anula64 napisała:

              > to super a powiedz pimpku była połozna i pomogła?? czy mały kajtek sam
              > poprawił przyrost mleczka pozdrawiam anka ps teraz bedzie z kazdym dniem
              lepie
              > j
              jak przyszla polozna to juz mialam twarde i tkliwe piersismile
              ale uspokoila mnie, ze maluch dobrze ssie, ze nic sie nie stanie jak w nocy
              padnieta po godzinnym karmieniu skapituluje i dokarmie butelka. uswiadomila mi,
              ze nie ma sensu stac na rzesach i strzelac z siebie bohaterki. ja tez musze
              zyc, a kajtkowi lepiej bedzie z normalna mama a nie ze spiaca na stojaco i
              wiecznie zla i slba z niewyspania.
              na razie jest ok, cyc zaczyna wystarczac, ale jesli w nocy bede padnieta a
              kajtek bedzie chcial wisiec ( spac i raz na 5 minut pociagnac) cyca to dokarmie
              butelka. ja sie nie nadaje na typowa matke polke.
              • kayah73 Re: poprosze o kilka porad 24.09.05, 14:26
                Pimpek, strasznie sie ciesze ze lepiej!
                A karmisz na lezaco? Ja mam moja mala w lozku , obie sobie lezymy, ona wisi na
                cycku, ale ja sobie posypiam przy tym. Tylko poduszke sobie klade za plecy i
                miedzy nogi zeby mi bylo na boku wygodniej.
                Ale rob tak jak Ci jest najwygodniej, polozna ma racje!
                • pimpek_sadelko Re: poprosze o kilka porad 24.09.05, 14:29
                  na lezaco gorzej nam to idzie, najczesciej karmie na siedzaco. syn wtedy
                  spokojniejszy i mi wygodniej.
                  • kayah73 Re: poprosze o kilka porad 24.09.05, 14:36
                    Kwestia wprawy. smile Trzymamy kciuki!
        • kontoani Re: poprosze o kilka porad 24.09.05, 14:34
          Hej Pimpku!
          Jak masz twarde piersi i troszke bolą to właśnie zaczyna sie nawał! smile)
          Masuj cycęta żeby nie zrobły sie zastoje, rozmasowuj dokładnie każdą grudkę i
          każde twarde miejsce a potem przystawiaj Młodego. Jak poczujesz ze piersi robią
          się gorące to rób sobie okłady ze stłuczonych tłuczkiem do mięsa i schłodzonych
          w zamrażalniku liści kapusty (ale nie okładaj samych brodawek). Najlepiej wyślj
          jeszcze dziś małżonka po tę kapuchę bo lada chwila może być Ci potrzebna a jutro
          niedziela i trudniej będzie kupić smile.
          Ja miałam nawał w szpitalu i ten sposób poradziły mi położne - latałam co chwilę
          do lodówki na korytarzu po nowe liście. Musiałam nieźle wygladać z tą kapuchą smile
          • dixi cyc w kapuście :) 24.09.05, 16:26
            jasne, cyc w kapuscie to najlepsze jedzonko dla naszych szkrabow, tez
            stosowalam kapuche jeszcze w szpitalu bo u mnie od poczatku bylo mleka ze hej i
            maly nie wyrabial smile)
            gratulacje pimpku ze mleczko sie pojawilo, teraz pilnuj cycow zeby sie zastoje
            nie porobily, ja walczylam z nimi jeszcze w szpitalu przy pomocy poloznej i nie
            zycze nikomu;
            • pimpek_sadelko Re: cyc w kapuście :) 24.09.05, 18:25
              ale ja nie mam nawalu dziewczyny!nawet wkladek nie musze miec. jak przystawiam
              syna, to mleko leci, jak odstawie, cycki sa grzeczne. to normalne?
              • jamile Re: cyc w kapuście :) 24.09.05, 18:38
                Pewnie że normalne, nawał nie jest "obowiązkowy" - ja do dziś, czyli 7 tydzień
                po porodzie go nie miałam. Pokarm jest wtedy, gdy przystawiam małą i koniec.
                Wkładki leżą i się kurzą, kapusta ani razu nie była w użyciu.
                A dziecko przybiera prawidłowo.
              • sbial nawał 24.09.05, 19:56
                ja nawału też nie miałam i cyc wcale nie był ogromnych rozmiarów, ale wkładki i
                kapusta przydały się jednak. Zastoje miałam co i rusz, a bolesne to dziadostwo
                jak nie wiem cosad U mnie było jeszcze i tak, że jak z jednego karmiłam, to
                równocześnie i z drugiego kapało, ale ilość maminego mleczka nigdy mego synka
                nie zadowoliła. Tak więc, to dokarmianie nie jest głupim pomysłemsmile
                • aleksaa1 Re: Pimpku! 24.09.05, 20:15
                  Jesłi ilośc mleka się zwiększyła to nie pij już herbatek laktacyjnych, noś
                  wygodne /nieobciskające biustonosze i uważaj zeby nie spać na brzuchu(nie
                  przygnieśc sobie piersi bo od tego również robią się bolesne zastoje. A kapustę
                  i szałwię miej zawsze pod ręka>
                  Dobrze ,ze dokarmiasz - ważne jest ,zebyś się wysypiała smile)
              • grzalka Re: cyc w kapuście :) 24.09.05, 22:13
                pimpek_sadelko napisała:

                > ale ja nie mam nawalu dziewczyny!nawet wkladek nie musze miec. jak przystawiam
                > syna, to mleko leci, jak odstawie, cycki sa grzeczne. to normalne?

                no, chyba tak, skoro ja tez tak miałam.....
    • yonkaa Re: poprosze o kilka porad 24.09.05, 21:39
      postaraj sie jak najczesciej przystawiac malenstwo do piersi, nie dokarmiaj i nie dopajaj, bo sie
      rozleniwi wink musisz wierzyc w to ze mozesz wykarmic swoje dziecko. Tez mialam cc i karmilam 8
      miesiecy. Takie malenstwo potrzebuje na poczatku bardzo malo mleczka. Nie boj sie ze bedzie glodny.
      Jeszcze troche i sie zsynchronizujecie smile Na pewno Ci sie uda. Trzymam kciuki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka