Mam nietypowy problemik - nic poważnego, ale mnie to nurtuje...
Mój Emiś (2 tyg.) ma bardzo kształtne, przylegające uszka

Tzn. miał. Od
paru dni zauważyłam, że leżąc na boku zagina uszko w pół i leży na
takim "złożonym". Dużo śpi na boku, często też sam przekręca się na bok, gdy
kładę go na plecach, więc okazji do prasowania tego uszka jest sporo. Efekt -
uszko jest już w tej chwili wyraźnie zagięte i odstające na stałe.
Miała któraś z Was tak ? Czy jeszcze mu się to zmieni, czy jak raz zaczął tak
spać, to już tak będzie ?
TŻ się ze mnie śmieje, że się bzdurami zajmuję, ale nie chcę, żeby miał jedno
ucho odstające... Przesadzam ?