Dodaj do ulubionych

przetykanie kanalików łzowych - konieczne???

30.10.05, 20:29
Mój 7-tygodniowy synek od czasu wyjścia ze szpitala ma problemy z ropieącymi
oczkami. Zakraplałam już biodacynę i gentamycynę, ale nadal nie jest idealnie.
W zasadzie problem dotyczy już tylko prawego oczka, które ropieje już znacznie
mniej niż na poczatku, ale nadal coś mu dolega. Dziś byłam z nim na ostrym
dyżurze okulistycznym licząc na konsultację, bo chciałabym jeszcze popróbować
mu pomóc zanim zdecydujemy się na przetykanie kanalików łzowych. Jednak
lekarka jak tylko usłyszała ile czasu to się już ciągnie od razu stwierdziła,
że przetykanie jest konieczne. Czy napewno??? Czy któraś z was była z
dzieckiem na takim zabiegu? Chciałabym się dowiedzieć, jak jest to wykonywane
i czy rzeczywiście przyniosło porządany efekt? Bardzo liczę na wasze opinie.
Obserwuj wątek
    • ama.mama Re: przetykanie kanalików łzowych - konieczne??? 30.10.05, 20:53
      przetkajcie te kanaliki, to na prawdę pomaga. nieprzetkane i ropiejące grożą
      zapaleniem opon mózgowych, więc chyba lepiej ten nieduży zabieg. wiele dzieci
      ma ten problem. po przetkaniu ropienie mija jak ręką odjął. nie bój się
      • marcelowamama Re: przetykanie kanalików łzowych - konieczne??? 30.10.05, 20:54
        a wiesz może jak wygląda taki zabieg, np. czy jest wykonywany w znieczuleniu?
        • ama.mama Re: przetykanie kanalików łzowych - konieczne??? 30.10.05, 20:59
          muszę się spytac mojego brata - jego synek trzymiesięczny miał ten problem.
          Jednak bez paniki, to był nieduży zabieg, mały darł się mocno, ale przez to, że
          go trzeba bylo trzymać dość zdecydowanie. po zabiegu baardzo szybciutko doszedł
          do siebie.
        • joluch Re: przetykanie kanalików łzowych - konieczne??? 30.10.05, 21:01
          absolutnie NIE ZGADZAM SIE Z TA OPINIA moj maly mial ropiejace oczkow przez 6
          miesiecy (z przerwami raz lepiej raz gorzej), regularnie wykonywalam mu posiewy
          z oczka czy nie ma zadnej bakterii, trafilam w koncu do super okulistki ktora
          pokazala mi jak masowac oczko i jak je pielegnowac i po 2 tyg jak reka odjal,
          powiedziala mi rowniez ze w tej chwili panuje opinia ze nawet jesli kanalik jest
          niedrozny to ma prawo sie udroznic do 8 mies zycia a niektorzy uwazaja ze nawet
          do roku, teraz maly skonczyl roczej i od pol roku nie mamy zadnych problemow z
          oczkiem, nadmienie tylko ze zapalenia opon mozgowo rdzeniowych tez nie mial
          zabieg nie jest wykonywany w znieczuleniu, zdazaja sie powiklania jak np
          rozerwanie kanalika w trakcie sondowania (o czym niestety sie nie mowi) tak wiec
          skonsultuj to jeszcze i rozwaz dokladnie pozdrawiam i zycze zdrowka
          • joluch Re: przetykanie kanalików łzowych - konieczne??? 30.10.05, 21:04
            wlasnie o to unieruchomienie chodzi, znam dziecko ktore ma w tej chwili 3 lata
            mial przetykany kanalik jak mial kilka mies 2-3 krotnie i byla to dla niego taka
            trauma ze do chwili obecnej nie pozwoli sobie unieruchomic glowy, jesli moge cos
            doradzic sprobuj zaczac od masazu to na prawde nie boli
            • ama.mama Re: przetykanie kanalików łzowych - konieczne??? 30.10.05, 21:21
              no nie wiedziałam nic o masażach i o przypadkach powikłań, znam tylko fakty
              rodzinne. Co do unieruchomienia, to moja mała (8,5 m-ca) niestety miała sporo
              tego, gdyż jest po wielu badaniach i wreszcie po operacjii oczu. Do wszelkich
              drobnych zabiegów trzymałam ją ja i pielegniarki. Łatwo się potem uspakajała,
              gdy od razu ją tuliłam. dzieci po prostu niecierpią przytrzymywania wbrew ich
              woli, ale żeby nie robić zabiegu ze wzgledu na niechęć do przytrzymywania
              malucha, to chyba przesada..
              • joluch Re: przetykanie kanalików łzowych - konieczne??? 30.10.05, 21:30
                nie robilam zabiegu nie przez niechec do trzymania ale dlatego ze udalo sie go
                wyleczyc innymi metodami (o czym niestety niewiele sie mowi), a ze dziecko przy
                tym nie cierpialo to tylko dodatkowy argument aby sprobowac nieinwazyjnych metod
                • aaasta Re: przetykanie kanalików łzowych - konieczne??? 30.10.05, 21:36
                  Joluch, a jakie to metody?
                  moja 4mies córeczka czeka na zabieg - juz posiew wzięty, ale miała katar i
                  odłożyłyśmy wizytę.
                  Tak mi się wydaje, że ktoś daje nam znaki, żeby tego nie robić ...
                  oczko łzawi, czasem pojawi się malutka ropka. Co zrobić ? Jutro będę musiała
                  ustalić datę zabiegu.
                  • joluch Re: przetykanie kanalików łzowych - konieczne??? 30.10.05, 21:59
                    u nas wygladalo to tak masaze masaze i jeszcze raz masaze trudno to roche
                    opisac, masaz jest bardzo latwy ale jak sie go pokaze, sprobuje jednak, wiec
                    1.najpierw robilismy rozgrzewajacy kompres z rumianku, po prostu bralam sterylny
                    gaziki i najpierw maczalam w bardzo mocznym (2 torebki na pol szkl wody) wyciagu
                    z rumianku , to w temp ciala przez kilka minut na oczko, potem wpadlam na sposob
                    aby klasc torebke ruminaku i tak zamaczlama torebke we wrzatku wyciagalam zeby
                    ostygla i przykladalam, najprosciej jest to robic jak dziecko jest przy piersi i
                    nie burzy sie specjalnie, okolice oczka smarowalam mascia neomycynowa do oczu
                    (tam gdzie przylegal kompres) zeby nie rozmiekczyc za bardzo delikatnego
                    naskorka i nie uszkodzic skory
                    2. nastepnie masowalam oczko przykladajac palec wskazujacy do kacika oczka
                    (wyprobuj na sobie w kaciku oka jest taki delikatny wzgorek palec wskazujacy
                    musi przylegac tak aby opuszka palca znajdowala sie nieco ponad tym wzgorkiem )
                    i uciskamy tak jakbysmy chcieli ten wzgorek delikatnie docisnac do przegrody
                    nosa, minimum 15 ucisniec i min 3 x dziennie cala ta akcja
                    3. na koniec nalezy zakraplic oczko kroplami albo sulfacetamidem albo
                    antybiotykiem u nas posiew byl jalowy wiec stosowalismy sulfacetamid a potem
                    floxal (antybiotyk )jako ochrona i tak przez niecale 2 tygodnie, efekt byl po
                    kilku dniach
                    nie wiem czy zorientujesz sie o co chodzi w tym wszystkim jakby co to pytaj
                    dodam tylko ze nie jest to moj wymysl tylko zalaecenia okulistki i wielu
                    dzieciom juz pomoglo i uchronilo przed zabiegiem
                    pozdrawiam i zycze powodzenia
                    • marcelowamama Re: przetykanie kanalików łzowych - konieczne??? 31.10.05, 08:02
                      wielkie dzięki za rady!!! Dziś zaczynamy smile
          • marcelowamama Re: przetykanie kanalików łzowych - konieczne??? 31.10.05, 11:41
            możesz opisać, jzk wykonywałaś ten masaż?
            • joluch Re: przetykanie kanalików łzowych - konieczne??? 31.10.05, 12:23
              opisalam w poscie powyzej tak jak umialam (opisac oczywiscie), min 3 x dz min 15
              ucisniec, zajrzyj do poprzedniej odp jesli za malo precyzyjne opisalam daj znac
              postaram sie przyblizyc pozdrawiam, nadmienie tylko ze pomimo ze czekalam tak
              dlugo wg niektoryh to posiewy byly jalowe (to byl warunek) i maly wzrok ma
              prawidlowy (jestem po konsultacji okulisty i wszystko OK) pozdrawiam i zycze
              powodzenia
    • kruszyna10 Re: przetykanie kanalików łzowych - konieczne??? 30.10.05, 21:45
      Mamy ten sam problem. Moja córka ma prawie 4 miesiace i od urodzenia ropiejące
      oczka (oba)Niemal od początki jedziemy na antybiotykach - kropelkach do oczu-
      różnych a także na intensywnym masowaniu i nic. Oczywiście raz było lepiej ale
      jak tylko koniec kropelek to znów to samo a nawet w czasie przyjmowania leków
      nie było idealnie. Wreszcie trafiliśmy do takiej Pani doktor, która powiedziała
      że należy przetkać kanaliki bo skoro tak dzieje się od urodzenia to
      prawdopodobnie jakaś tam błonka nie pękła przy porodzie (albo bardzo mocna albo
      mała za słabo krzyczała) Tak więc pojechaliśmy na zabieg - znieczulenie
      miejscowe kropelkami- wprawdzie nie widziałam jak jej to robili bo mnie
      wyprosili ale słyszałam że krzyczała niemało ale podem dosyć szybko dał asię
      utulić i po powrocie do domu (zabieg trwał jakieś 15-20 minut) oczko zupełnie
      się nie ropiło. Drugiego oczka tym razem niestety nie udał się zrobić (chociaż
      próbowali ale Wiktoria za mocno się już denerwowała więc odpuścili i przerwali)
      Na reperację drugiego oczka pojechaliśmy za dwa tygodnie z nadzieją że tym
      razem się uda. Niestety drugi kanalik jest jakoś trochę inaczej zbudowany i nie
      mogą w ten sposób na szybkiego go udrożnić przy bądź co bądź wiercącej się
      kruszynce. Tak więc mamy skierowanie do szpitala na zabieg wykonywany pod
      narkozą i muszę przyznać że panicznie się tego boję. Ale zdecydowalismy z męzem
      że pojedziemy bo szpikować maleństwo wciąż antybiotykiem to nie rozwiązanie.
      Aha Pani doktor powiedziała że nie przetkanie kanalików może prowadzić do
      różnych komplikacji i wywołać poważne wady wzroku.
    • joluch Re: przetykanie kanalików łzowych - konieczne??? 31.10.05, 12:43
      odp powyzej
    • martens8 Re: przetykanie kanalików łzowych - konieczne??? 31.10.05, 12:55
      Moja coreczka miała udrażniane kanaliki w wieku 10 m-cy, czyli bardzo poźno
      (lekarka powiedziała, że to już ostatni gwizdek) i w naszym przypadku niewiele
      to pomogło, dodam że małej nigdy nie ropiały oczka tylko bardzo łzawiły.
      Dlatego osobiście nie polecam (mojej chrześniaczce też nie pomogło), bo to był
      koszmar. Wyprosili mnie z gabinetu, a mała tak rozpaczliwie się darła (ja
      ryczałam w szpitalnej toalecie), ze nigdy przenigdy nie zrobię jej już czegoś
      podobnego. Całe szczęście wtedy nie wiedziałam jak wygląda taki zabieg
      (zawijają dziecko w chustę tak, że tylko głowka wystaje, dwie trzymają tułow,
      dwie głowę, a pani doktor nakłuwa kanaliki długaśną igłą i to ponoć nie za
      cienką - tak mi opowiedziała moja koleżanka, ktora asystowała jako pielęgniarka
      przy takich zabiegach). Dlatego gdy było już po wszystkim i lekarz powiedziała,
      że jeśli nie będzie poprawy to przyjść znowu, zwiałam stamtąd z myślą NIGDY!!!
      Dlatego osobiście nie polecam i dołączam się do opinii, że masować, bo pomaga.
      Od tamtej pory moja "zawsze uśmiechnięta gwiazda przychodni lekarskiej", na sam
      widok gabinetu dostaje ataku szału. Szkoda dziecka. Pozdrawiam
      • ellaella Re: przetykanie kanalików łzowych - konieczne??? 31.10.05, 13:06
        MOja mała ma ten problem od urodzenia. Okulistka przy wizycie namawia mnie na
        przetykanie, ale pediatra odradza. Generalnie kanalik sam pęknie, a ja
        przychylam się do zdania, że nie warto męczyć dziecka. Nie pozwoliłam więc
        zrobić tego mojej córce.
        Jak zaczyna się problem z ropiejącym oczkiem stosujemy TOBREX. I zawsze pomaga.
        Zapisuje okulasta lub pediatra.
        Pozdrawiam,
        Ella
      • ruda773 Re: przetykanie kanalików łzowych - konieczne??? 31.10.05, 18:14
        Po co przetykac kanaliki, które łzawią????? Jesli łzy leca to znaczy że
        kanaliki czyste. Trzeba przetykać, gdy ropieją oczka. My stosowalismy wszekie
        krople i maści, a jednak gdy synek miał jakieś 6 tygodni trzeba było przetykac
        kanaliki, które były zarośniete. Nie jset to przyjemny zabieg. MAm jednak
        koleżankę , która tego nie zrobiła, choć była taka potrzeba, a potem w wieku 2
        lat walczyła o wzrok syna. Prawda jest taka, że jesli kanaliki sa zamkniete to
        żadne maści i masaże nie pomogą!!!Zabieg na pewno nie jest przyjemny, dla
        rodzica, a tym bardziej dla dziecka. Warto więc się wybrać na niego dopóki
        dziecko maleńkie, wtedy nie ma potrzeby owijania chustami, bo dzieciak i tak
        mało sie rusza. SZkoda tylko że jedyna metoda sprawdzenia czy kanalik jest
        zamkniety jest...przepłukanie go.Nasuwa mi sie jeszcze jedna myśl. Chce byc
        matką nie tylko kochająca, ale i mądrą. Widziałam mojego synka pod kroplówkami,
        widziałam z odciśnieta igłą na czole i wszytsko zniosę, byle tylko był zdrowy.
        A jesli chodzi o płacz, to jak te dzieci maja wyrazić, że im źle? Tylko w ten
        sposób.
        • marcelowamama Re: przetykanie kanalików łzowych - konieczne??? 31.10.05, 18:30
          czy jest jakaś różnica między przepłukiwaniem a pretykaniem kanalików łzowych,
          cy to jedno i to samo?
        • joluch Re: przetykanie kanalików łzowych - konieczne??? 31.10.05, 19:01
          sorry ruda ale nie masz racji, jesli lzy leca tzn ze kanalik moze byc niedrozny
          i dlatego lzy nie sa odprowadzane tylko wyplywaja na zewnatrz, poza tym u dzieci
          niedroznosc kanalika zdarz sie dosc czesto, jest on zamkniety blonka i mozec sie
          udroznic samoistnie nawet do roku, przez odpowiedni masaz pulsacyjny dochodzi do
          wzrostu cisnienia w kanaliku i udroznienia przez przerwanie blonki czyli efekt
          jaki sie chce uzyskac podczas zabiegu
          a mamom ktore chca byc madre radze dokladne poznanie tematu i poznanie
          wszystkich mozliwoci leczenia jak i powiklan zabiegu takich jak rozerwanie
          kanalika i koniecznosc operacyjnego wszczepienia w jego miejsce silikonowego
          kanalika
          • ruda773 Re: przetykanie kanalików łzowych - konieczne??? 31.10.05, 20:13
            RAcja. Nie znam się na wszytskim, i w sumie nie muszę. MNie lekarz tłumaczył,
            że kanalik może sie zamknąć ponownie, ponieważ dziecku nie lecą łzy. Pewnie
            jestem naiwna, ale wierze że skoro lekarz powiedział że to konieczne, to
            konieczne. On sie na tym zna, a nie ja. Widziałam konsekwencje nieprzetkania
            kanaliku i tyle. Ale nie jestem expertem w temacie, więc żałuję, że sie
            odezwałam, jeszcze nie daj Boże, autorka postu by posłuchała. A mądra wciąż
            chcę być, a co!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka