marcelowamama
30.10.05, 20:29
Mój 7-tygodniowy synek od czasu wyjścia ze szpitala ma problemy z ropieącymi
oczkami. Zakraplałam już biodacynę i gentamycynę, ale nadal nie jest idealnie.
W zasadzie problem dotyczy już tylko prawego oczka, które ropieje już znacznie
mniej niż na poczatku, ale nadal coś mu dolega. Dziś byłam z nim na ostrym
dyżurze okulistycznym licząc na konsultację, bo chciałabym jeszcze popróbować
mu pomóc zanim zdecydujemy się na przetykanie kanalików łzowych. Jednak
lekarka jak tylko usłyszała ile czasu to się już ciągnie od razu stwierdziła,
że przetykanie jest konieczne. Czy napewno??? Czy któraś z was była z
dzieckiem na takim zabiegu? Chciałabym się dowiedzieć, jak jest to wykonywane
i czy rzeczywiście przyniosło porządany efekt? Bardzo liczę na wasze opinie.