piszę, żeby się pochwalić. Nasze dziecko zrobiło w ubiegły piątek swoje trzy
pierwsze kroczki.

) Generalnie chodzi za jedna rękę, trochę się jeszcze
potyka o swoje nogi i czasem przewraca, ale dzielnie idzie do przodu.
Mieszkanie nie ma już przed nią tajemnic. Za dwie ręce biega.

)
A ostatnia najlepsza zabawa - wstawać, stać bez trzymanki, pokiwać się trochę
i upaść na pupę. Czemu towarzyszą wybuchy śmiechu.
Długo mi przychodziły uczucia macierzyńskie, ale jak już mnie dopadło to na
całego. Że nawet takie posty piszę.
Żebyście nie myślały, że jest tylko różowo - dziecię jest poniżej trzeciego
centyla i trochę nas to martwi (głównie mnie, mąż tez byłby poniżej siatki).
Ale i tak jest super...
pozdrawiam
Kasia (i Maja, 31.03.2005)